Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Imperium Chmur: „Lalka” i haiku, czyli Dukaj przedstawia inny świat [recenzja] [archiwum]

Posted on 22 października, 2020

„Imperium chmur” Jacka Dukaja przeczytałam w 2020 roku we współpracy z księgarnią Tania Książka. Czy warto zapoznać się z tą lekturą jednego z najbardziej docenianych polskich autorów fantastyki? Sprawdź recenzję i dowiedz się, w jaki sposób powieść ta łączy haiku z „Lalką”.

Spis treści:

Toggle
  • Poetycka proza i niezwykła forma
  • Gatunek, inspiracja haiku i kreacja świata
  • Przerost formy nad treścią czy artystyczne wyzwanie?
  • Spotkanie z „Imperium chmur” było rozwijające
Imperium Chmur Jacka Dukaja leży na blacie w otoczeniu świeczki, czajnika japońskiego, wrzosu w doniczce i pojemników różowych - ilustracja do recenzji książki inspirowanej haiku

Poznaj recenzje innych książek, które są alternatywnymi historiami: „Zgasić słońce. Szpony smoka” | „Człowiek z Wysokiego Zamku” | „Ostatnie dni Nowego Paryża” | „Mechaniczny”


Poetycka proza i niezwykła forma

Kiyoko straciła ojca, jeszcze nim zdążyła go dobrze poznać. Choć niewykształcona, została nauczona pisma. Dokumentuje więc to, o czym słyszy w górskich stoczniach, w których tworzona jest niezwykła armia składająca się z latających maszyn.

Naprawdę trudno pisze się o takich książkach jak „Imperium chmur” Jacka Dukaja. A przynajmniej mi, zwłaszcza że to moje pierwsze pełne spotkanie z tym autorem. Poprzednio porwałam się z motyką na słońce, próbując przeczytać w całości jego „Lód”, co okazało się kompletnym fiaskiem. Choć styl Dukaja był wyśmienity, to przynajmniej w tamtym czasie po prostu nie potrafiłam przez tę powieść przebrnąć.

Gatunek, inspiracja haiku i kreacja świata

Czym w ogóle jest „Imperium chmur”? Wedle gatunku to fantastyka – historia alternatywna nawiązująca (według wydawcy) do „Lalki” Bolesława Prusa. I choć z jednej strony ten opis wcale nie mija się z prawdą, to z drugiej: ta książka po prostu nie jest typowym, rozrywkowym dziełem. Po prostu.

W tej powieści kluczowa zdaje się być forma, o czym zresztą mówi sam autor. Dukaj zdecydował się na bardzo mocną inspirację haiku, co samo w sobie jest wręcz wspaniałym pomysłem. Jeśli chcemy oddać klimat Japonii, najlepiej sięgnąć po coś, co będzie kojarzyło się właśnie z tym krajem, nie tylko w formie nawiązań kulturowych do innych bogów, strojów czy rodzajów broni. A skoro haiku jest formą, która od razu przywodzi na myśl Kraj Kwitnącej Wiśni, ten wybór zdaje się z jednej strony oczywisty, z drugiej – trudny do realizacji. To bez wątpienia ogromne wyzwanie dla pisarza.

W elementach, w których to nawiązanie jest widoczne najbardziej, czyli w opisach przyrody, ta forma sprawdza się doskonale. Niektóre akapity aż proszą się o to, aby włożyć je w ramkę i gdzieś powiesić. Nie czytałam wielu książek dotyczących Japonii, ale z nich wszystkich „Imperium chmur” miało najbardziej nietypowy i najbardziej kojarzący się z tamtymi rejonami świata klimat. Zwłaszcza że autor zdaje się mieć dużą wiedzę na temat rejonu, o którym pisze.

Imperium Chmur Jacka Dukaja leży otwarta na blacie w otoczeniu świeczki, czajnika japońskiego, wrzosu w doniczce i pojemników różowych - ilustracja do recenzji książki inspirowanej haiku

Przerost formy nad treścią czy artystyczne wyzwanie?

Jednakże przy tym wszystkim: gdyby to była powieść obyczajowa o życiu w Japonii, chyba podobałaby mi się po prostu bardziej. Wolałabym skupienie się na drobnych dniach życia codziennego, na zabawie formą z delikatną, miłą fabułą. Bo ta forma jest tu już tak dominująca, że dodanie do niej nowej technologii, postaci z polskiej literatury czy próby stworzenia większej historii po prostu w moim odczuciu umyka.

Fantastyka wymaga bardzo dobrej ekspozycji, tak aby czytelnik mógł dobrze zrozumieć świat i nawiązania. Mam wrażenie, że aby zrobić to w pełni, musiałabym tę powieść przeczytać jeszcze kilka dobrych razy. Zastanawiam się, czy nie mamy tu odrobiny przerostu formy nad treścią, ale nie czuję się na tyle kompetentna, aby to ocenić.

Co mnie jednak zaskoczyło, to fakt, że przy tak specyficznej formie Dukaj wcale nie rezygnuje chwilami z żartu. Aby go dostrzec, trzeba się dość mocno wczytać, ale on tam jak najbardziej jest. Niemniej muszę przyznać, że czasem miałam problemy, aby przebić się przez poetyckość języka oraz dialogi – nie tylko oznaczane w sposób anglosaski, ale też często znajdujące się w jednej linijce (tj. zapis wygląda tak: „Witaj” „Witam” „Co robisz?”).

Spotkanie z „Imperium chmur” było rozwijające

Spotkanie z książką „Imperium chmur” na pewno było dla mnie rozwijającym doświadczeniem. Sama najzwyczajniej w świecie nigdy w życiu nie wpadłabym na pomysł, aby wykorzystać tak specyficzną poezję do pisania prozy i jeszcze zrobić to z takim taktem. Dawno nie czytałam czegoś tak artystycznego i zdecydowanie nienapisanego z myślą o liczbie sprzedanych egzemplarzy.

Jednocześnie mam bardzo mocne poczucie, że osoby bardziej zainteresowane tematyką Japonii czy nawet po prostu „Lalką” Prusa wyciągną z niej więcej niż ja. Aby ten tytuł naprawdę dogłębnie ocenić, trzeba byłoby chyba skupić się na analizie obrazu tego kraju w powieści Dukaja, a ja po prostu nie mam narzędzi, aby tego dokonać.


Imperium Chmur Jacka Dukaja - okładka książki w szarym kolorze, przedstawiająca twarz wyłaniającą się spod czegoś - ilustracja do recenzji książki inspirowanej haiku

Tytuł: Imperium chmur

Autor:  Jacek Dukaj

Liczba stron: 248

Gatunek: alternatywna historia

Wydanie: Literackie, 2020

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Sto tysięcy królestw: Jemisin zaczynała od… młodzieżówek?! [recenzja] [archiwum]
  • W stronę życia: Powroty do komunistycznej ojczyzny [recenzja] [archiwum]
  • Dramat zwierząt domowych: co dzieje się z naszymi pupilami? [recenzja] [archiwum]
  • Saga Mrocznej Phoenix: wracam do ukochanej drużyny [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme