Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Impuls: alternatywna wojna w latach 30. XX w. [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 1 listopada, 2021

„Impuls” trafił do mnie trochę z przypadku. Postanowiłam jednak dać szansę tej polskiej, alternatywnej historii. Jak odebrałam tę powieść wydaną w 2017 roku? Sprawdź recenzję i dowiedz się, czy to może być coś dla Ciebie!

Spis treści:

Toggle
  • Co byłoby gdyby…
  • „Impuls” to jednak coś, za czym nie przepadam
  • Takich historii na rynku nie brakuje
  • Raczej przeciętna historia
  • Podoba mi się, jak wydany jest „Impuls”
Impuls książka leży na dworze na kocu

Sprawdź recenzje innych książek, które opowiadają alternatywną historię: „Inne światy” | „Imperium chmur”  | „Człowiek z Wysokiego Zamku” | „Ostatnie dni Nowego Paryża”


Co byłoby gdyby…

Co by było, gdyby historia potoczyła się inaczej i gdyby w latach 30. XX wieku wciąż trwała wojna? W 1932 roku Polacy wciąż toczą bój z Niemcami i Moskalami. Andrzej Winnicki, wybitny inżynier, zostaje poproszony o sprawdzenie, co stało się z zepsutą kapsułą transportową. Mężczyzna zostaje wciągnięty w spisek państwowej wagi.

„Impuls” to jednak coś, za czym nie przepadam

„Impuls” Tomasza Duszyńskiego kupiłam nieco na oślep: w księgarni SQN nie było tego, czego akurat chciałam, więc uznałam, że OK – sprawdźmy to! Nie był to wcale taki zły wybór, bo to właśnie dzięki niemu w końcu uświadomiłam sobie, że jeśli za czymś nie przepadam, to zdecydowanie za połączeniem dwudziestolecia międzywojennego z wyjątkowymi wynalazkami i wojną. Jeśli już mam czytać o militariach, szczerze mówiąc, wolę jakieś średniowiecze bądź inne czasy, w których broń palna była używana w ograniczonym stopniu.

Piszę te słowa z pełnym szacunkiem do tej powieści. Dlaczego? Bo „Impuls” tak właściwie jest książką napisaną całkiem sprawnie. Duszyński prowadzi wątki w konkretny sposób, a w jego języku jest pewna klasa. Być może nie jest to najpiękniej napisana powieść, jaką znam (bo gdyby tak było, to jej temat raczej nie robiłby mi różnicy), ale widzę w tym autorze potencjał i chętnie sprawdzę inne jego dzieło, które może będzie dotyczyć po prostu trochę innego tematu.

Impuls otwarta książka leży na dworze na kocu

Takich historii na rynku nie brakuje

Ta powieść po prostu najzwyczajniej w świecie nie porusza jednak tematyki, która by mnie jakkolwiek bardziej interesowała. Właściwie podobny problem miałam choćby ze „Szponami smoka” Szmidta – obiektywnie to nie była zła powieść, jeśli chodzi o rozrywkową alternatywną historię, ale czasy Polski za Piłsudskiego jakoś nijak nie potrafią mnie zainteresować. Mam też wrażenie, że sporo podobnych historii jest już u nas na rynku i po prostu czuję, że już to kiedyś gdzieś widziałam, że to po prostu jest dla mnie wtórne.

„Impuls” jest powieścią sięgającą do steampunku (choć pary jako takiej tu nie ma, chodzi mi raczej o bardziej ogólny koncept). Olbrzymią rolę odgrywają w jej przypadku techniczne wynalazki, a to też jest motyw, którego niekoniecznie szukam w powieściach. Ponadto ogólnie rzecz biorąc, to rozrywkowa, sensacyjno-wojenna powieść, dość „męska” i co tu kryć – nie moja. Ale osoby, które właśnie czegoś w takich klimatach poszukują, mogą się jej przyjrzeć.

Raczej przeciętna historia

Wydaje mi się też, że ta historia jest po prostu… koniec końców dość przeciętna na wielu płaszczyznach. Bo nawet nieinteresujący mnie temat mógłby mnie chwycić, gdyby np. same postacie bardziej mnie interesowały. Niestety tak się nie stało. Potrzebowałam dłuższej chwili, by zorientować się, kto jest kim, postacie wydawały mi się napisane trochę na jedno kopyto, a styl autora i klimat pomiędzy poszczególnymi wątkami również były dość monotonne. Nie widzę w „Impulsie” nic, co mogłoby mi na dłużej pozostać w pamięci, ale ponownie – tu wiele robi też mój brak zainteresowania tym tematem.

Podoba mi się, jak wydany jest „Impuls”

Dodać muszę na pewno, że podoba mi się samo wydanie. Nie jest może jakoś szczególnie wybitne, ale SQN zadbało, by każdy początek rozdziału miał jakiś ozdobnik, a to zawsze miły bonus. Poza tym dostajemy klasyczną miękką oprawę ze skrzydełkami – nie jest to nic nadzwyczajnego, ale książki tego wydawcy zawsze wydają mi się dość porządne.

Podsumowując, jeśli wojna i dwudziestolecie to jest coś, czego szukacie, i jeśli ogólnie wolicie bardziej stereotypowo męską literaturę, która przy tym będzie napisana z klasą i zostawi kobiece wdzięki w spokoju (bo Duszyński na szczęście nie na tym się skupia w narracji – i dobrze), to „Impuls” może być ciekawą propozycją jako lektura na wieczór. Ja sama do niej wracać raczej nie będę, ale chyba kiedyś samym Duszyńskim się jeszcze zainteresuję, bo naprawdę mam wrażenie, że on potrafi. Po prostu w przypadku tej powieści się „nie dogadaliśmy”. Bywa czasem i tak.


Impuls otwarta książka, przedstawia żołnierza na pierwszym planie

Tytuł: Impuls

Autor: Tomasz Duszyński

Liczba stron: 368

Gatunek: alternatywna historia, steampunk

Wydanie: SQN, 2017

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: Alternatywna historia, fantastyka naukowa, literatura polska, steampunk, Wydawnictwo SQN

1 thought on “Impuls: alternatywna wojna w latach 30. XX w. [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Smocze ziarno: japońska inwazja oczami prostaczków [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Familiar” Bardugo, czyli gdy renesansowa Hiszpania i magiczny turniej to tylko przykrywka [recenzja]
  • „Zniknięcie córki Wintera” to powieść Sullivana z zagadką do rozwiązania [recenzja]
  • Fantasy z wielogłosową narracją. „Włócznia rozcina wodę” Jimeneza [recenzja]
  • Nowa okładka „Czarodziejskiego statku” Robin Hobb ujawniona [zapowiedź]
  • Nagroda Zajdla 2026: znamy laureatów kolejnej edycji

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme