Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Człowiek z Wysokiego Zamku: Gdyby państwa Osi wygrały wojnę [recenzja] [archiwum]

Posted on 19 czerwca, 2018

„Człowiek z Wysokiego Zamku” to trzecia książka Philipa K. Dicka, którą przeczytałam w 2018 roku. Jak wówczas odebrałam tę powieść? Sprawdź, czy ta alternatywna historia autorstwa klaysycznego autora SF to jest coś dla Ciebie!

Spis treści:

Toggle
  • Alternatywna historia opublikowana w 1962 roku
  • „Człowiek z Wysokiego Zamku” to wyjątkowe dzieło Dicka
  • Świat przedstawiony ważniejszy od fabuły
  • „Człowiek z Wysokiego Zamku” ma w sobie coś ponadczasowego
Człowiek z Wysokiego Zamku

Sprawdź recenzje innych powieści Philipa K. Dicka: „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?” | „Ubik”


Alternatywna historia opublikowana w 1962 roku

Co by było, gdyby historia potoczyła się inaczej? Gdyby to Niemcy i Japonia wygrały II wojnę światową, a Żydzi i Słowianie zostali poddani niemal całkowitej eksterminacji?

„Człowiek z Wysokiego Zamku” to już moje trzecie spotkanie z twórczością Philipa K. Dicka. Tym razem dostajemy powieść będącą historią alternatywną – swoistą analizą rzeczywistości dokonaną przez człowieka, który II wojnę światową doskonale pamiętał. Książka została wydana w 1962 roku, a jej akcja również rozgrywa się mniej więcej w tym okresie, tyle że w świecie, którego historia potoczyła się o sto osiemdziesiąt stopni inaczej. Już samo to brzmi niezwykle interesująco, choć muszę przyznać, że… nie do końca wiem, jak tę powieść traktować.

„Człowiek z Wysokiego Zamku” to wyjątkowe dzieło Dicka

Nie ulega wątpliwości, że jest to dzieło absolutnie wyjątkowe. Jednocześnie jednak daleko mu do powieści łatwej. Po pierwsze, sama mam dylemat, jak traktować autora: czy był nieco szalonym geniuszem i filozofem, czy może po prostu człowiekiem uzależnionym od narkotyków, obdarzonym świetnym piórem i ogromną wyobraźnią? Jeśli to pierwsze, to forma i treść „Człowieka z Wysokiego Zamku” wręcz zmuszają do analizy i przemyśleń. Jeśli zaś to drugie… możemy potraktować tę powieść po prostu jako literacką rozrywkę o bardzo nietypowej formie.

Jest to jednak książka, która zdobyła Nagrodę Hugo, więc – nie chcąc wyjść na ignoranta – skłaniałabym się ku pierwszej interpretacji. Mam jednak wrażenie, że w tym przypadku nie jestem w stanie poddać tej powieści głębszej analizie, bo zwyczajnie brakuje mi odpowiedniej wiedzy.

Człowiek z Wysokiego Zamku

Świat przedstawiony ważniejszy od fabuły

W tej książce świat przedstawiony jest znacznie istotniejszy od samej fabuły. Ta natomiast składa się z wątków kilku bohaterów, które wzajemnie się zazębiają i do pewnego stopnia są interesujące. Zdecydowanie nie jest to jednak typowa powieść sensacyjna ani książka nastawiona na akcję. Mamy tu wprawdzie podrabianie antyków, walkę o władzę w nazistowskich Niemczech czy problem ukrywających się Żydów. Nie brakuje również wątku związanego z pisarstwem, który zresztą stanowi główne spoiwo całej historii. Mimo to naprawdę nie są to elementy najistotniejsze, zwłaszcza że sama przyłapałam się na gubieniu w treści. To dość chaotyczna opowieść, w której jedynie świat przedstawiony pozostaje naprawdę spójny.

Muszę też przyznać, że przez ogrom mistyki i filozofii, które wysuwają się tutaj na pierwszy plan, sama lektura sprawiała mi znacznie mniej przyjemności niż „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?”. Tam fabuła prowadzona jest stosunkowo klasycznie, podczas gdy tutaj nic nie jest tak oczywiste. Mam jednak wrażenie, że jestem czytelnikiem mocno stąpającym po ziemi, który lubi mieć wszystko w miarę jasno wyłożone. Nie mam absolutnie nic przeciwko analizie rzeczywistości ani rozważaniom filozoficznym, ale wolę, gdy są podane w nieco bardziej konkretnej formie. Dick natomiast bardzo lubi „odpływać” i mieszać tak, że chwilami sama gubię się w tym, co czytam.

„Człowiek z Wysokiego Zamku” ma w sobie coś ponadczasowego

„Człowiek z Wysokiego Zamku” to niewątpliwie powieść ważna, ciekawa i intrygująca. Ma w sobie coś ponadczasowego i niezwykłego, ale jednocześnie nie jest książką dla każdego. Sięgając po nią, warto uzbroić się w sporą dawkę cierpliwości, bo choć nie jest obszerna, jej lektura może zająć więcej czasu – zwłaszcza osobom, które, podobnie jak ja, nie potrafią w pełni odnaleźć się w takiej formie opowieści.


Rozejrzał się dokoła. Nieostrość ustąpiła, jak się wydaje. Po tym można docenić celne słowa świętego Pawła… «Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno». To nie przenośnia, lecz trafne odwołanie do odkształcenia optycznego. My rzeczywiście widzimy astygmatycznie w fundamentalnym sensie: nasza przestrzeń i czas są wytworami naszej własnej psychiki i mogą ulegać chwilowym zniekształceniom, jak przy ostrym zaburzeniu błędnika. Chwiejemy się wówczas ekscentrycznie, tracąc wszelkie poczucie równowagi.

Fragment „Człowieka z Wysokiego Zamku” Philipa K. Dicka.


Dowiedz się więcej o alternatywnej historii!


Człowiek z Wysokiego Zamku

Tytuł: Człowiek z Wysokiego Zamku

Autor: Philip K. Dick

Tłumaczenie: Lech Jęczmyk

Liczba stron: 336

Gatunek: science-fiction, weird fiction

Wydanie:  Rebis, Poznań 2011

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme