Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Cud, miód, Malina: miło, radośnie i nudnawo [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 22 września, 2022

„Cud, miód, Malina” to zbiór opowiadań urban fantasy, który pobił sprzedaż wszystkich innych książek Anety Jadowskiej. To cozy fantasy opowiada o rodzinie Koźlaczek. Sprawdź, dlaczego mi nie do końca spodobał się ten tytuł.

Spis treści:

Toggle
  • Rodzina charakternych kobiet
  • „Cud, miód, Malina” miała być najlepszą książką Jadowskiej
  • Miłe, lekkie i przyjemne
  • Miałam nadzieję, że będzie lepiej
Cud, miód, Malina książka leży na blacie

Sprawdź recenzje innych książek cozy fantasy: „Basza smaku” | „Dożywocie” | „Papierowy Mag”


Rodzina charakternych kobiet

Malina należy do rodu Koźlaczek, rodziny pełnej charakternych kobiet władających magią. Życie w niewielkiej miejscowości z takim zapleczem to pasmo pełne przygód. 

„Cud, miód, Malina” miała być najlepszą książką Jadowskiej

Gdy ukazał się zbiór opowiadań „Cud, miód, Malina” Jadowskiej ze wszystkich stron słyszałam, że TAK, to jest lepsze od pozostałych książek autorki. Że to miłe, radosne teksty, które są przyjemne i całkiem sprawnie napisane. Początkowo się opierałam, ale w końcu uległam i… meh. To dalej nie jest to, czego szukam.

Przyznaję, że ta książka jest lepsza od większości znanych mi książek Jadowskiej. Chyba to krótka forma sprawia, że teksty są faktycznie o czymś. Akcja jest konkretna i wyraźnie zarysowana, nie skupia się zaś na wątku, który powinien być poboczny, zważając na to, jak dany tytuł był promowany. Niemniej, i tak uważam, że „Dynia i jemioła” jest lepsza.

Cud, miód, Malina - kot stoi na książce

Miłe, lekkie i przyjemne

Historie są faktycznie pisane tak, aby były po prostu miłe, lekkie i przyjemne. Dość obyczajowe, z lekkim twistem. Bohaterki zaś z założenia to kobiety o różnych charakterach, ale pełne wewnętrznej siły. I tu powoli dochodzimy do wad. Mianowicie, nie do końca to czuje.

Mam wrażenie, że wiele z tych tekstów pod względem fabularnym leci przesłodzoną, jednorożcową sztampą. Historie nie interesowały mnie w żaden szczególny sposób. Nie sprawiły, że zainteresowałam się jakimś pomysłem na świat, na fabułę czy na kreacje postaci. Widziałam już to wszystko, przemaglowanego na milion sposobów i… nie rusza mnie to. Już chyba kiedyś/gdzieś wspominałam o tym, że historie o Malinie kojarzą mi się z cyklem o Magdzie Garstce tej samej autorki. W obydwu przypadkach główna bohaterka to młoda dziewczyna, która żyje w niewielkiej miejscowości, w otoczeniu pełnym kobiet.

Właściwie jedyna różnica polega na tym, że w przypadku „Cud, miód, Maliny” mamy elementy fantastyczne. Jak Magda to fantazja o sielskim życiu w niewielkiej miejscowości, tak Malina jest fantazją o sielskim życiu w niewielkiej, magicznej miejscowości. Nawet żarty są na zbliżonym poziomie, co nie dziwi, biorąc pod uwagę, że te teksty po prostu pisała jedna osoba.

Cud, miód, Malina książka otwarta na ilustracji

Miałam nadzieję, że będzie lepiej

Naprawdę miałam nadzieję, że będzie lepiej. Ale mimo wszystko, widzę progres u Jadowskiej. Zdania nie bolą jak dawniej, ponadto to wygląda trochę tak, jakby popuściła sobie wodze i zaczęła pisać o tym, o czym chciała pisać. W końcu taka Dora Wilk z założenia miała być wiedźmą-policjantką, a w gruncie rzeczy dwa pierwsze tomy historii o niej to romans. Tu przynajmniej Jadowska nie próbuje udawać, że chodzi o coś więcej, niż radosną, ale niewiele wnoszącą, obyczajowo-magiczną opowieść.

Doskonale wiem, że takie książki są potrzebne. I jeśli ktoś ma ochotę właśnie na lekkie teksty pisane tak, by z założenia były miłe, dziewczęce i „bezpieczne” to proszę bardzo, to jest ten tytuł, po który można sięgnąć. Ale ja chciałam więcej.


Cud, miód, Malina okładka książki

Tytuł: Cud, miód, Malina

Tytuł serii: Klan Koźlaków

Numer tomu: 1

Autor: Aneta Jadowska

Liczba stron: 415

Gatunek: cozy fantasy

Wydanie: SQN, Kraków 2020

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: Aneta Jadowska, cozy fantasy, fantasy, literatura polska, urban fantasy, Wydawnictwo SQN

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Najlepsze polskie opowiadania z 2025 roku? Te teksty są nominowane do Zajdla [recenzja]
  • Jakim rodzajem horroru są „Potwory północnoamerykańskich jezior” Nathana Ballingurda? [recenzja]
  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme