Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Kosiarz: Absurd Śmiercią zwany [recenzja] [archiwum]

Posted on 8 sierpnia, 2017

„Kosiarz” to było moje drugie spotkanie z twórczością Pratchetta. Po pierwszym nie miałam jakiś wielkich oczekiwań i miałam podejrzewnia, że to może nie być autor dla mnie. Czy sprawdziło to się w kolejnym, kiedy zapoznałam się z historią o Śmierci?

Spis treści:

Toggle
  • Śmierć na wakacjach
  • „Kosiarz” to lekka historia
  • Bawiłam się dobrze
  • Nie trzeba znać innych książek Pratchetta
Kosiarz

Szukasz innych komedii? Sprawdź!


Śmierć na wakacjach

Śmierć w końcu dostaje czas i wyrusza, aby go spędzić. Jego brak od razu wywołuje wielkie zamieszanie w Świecie Dysku. Odczuwa to przede wszystkim stutrzydziestoletni mag Windle Poons, który, choć martwy, wciąż nie zmienił miejsca swojego pobytu i ciągle przemierza Ankh-Morpork w swym ciele.

Choć chciałabym wszystkie serie czytać po kolei, to nie zawsze mi to wychodzi. „Kosiarz” to moje drugie spotkanie ze Światem Dysku. Pierwszym jednak nie był wcale „Mort”, czyli poprzednia część tej historii, a „Para w ruch”, która właściwie tylko mnie zanudziła. Do lektury podeszłam więc dość sceptycznie, ale… okazało się, że zupełnie bezpodstawnie.

„Kosiarz” to lekka historia

„Kosiarz” nie jest najlepszą książką, jaką kiedykolwiek czytałam. Zdecydowanie nie: to bardzo lekka, niekoniecznie głęboka historia, której celem jest przede wszystkim zabawienie czytelnika. I… dobrze, bo czasami takich powieści po prostu brakuje 🙂

Jednocześnie historia jest dobrze napisana. Jest wiele książek, które chcą być lekkie i zabawne, ale przez styl czy jakąś nieumiejętność autora po prostu to nie wychodzi; Pratchett zaś wyraźnie świetnie się na tym zna. Nie powiem, bym śmiała się w trakcie lektury w głos, ale zdarzyło mi się parę razy uśmiechnąć pod nosem, a to jest już duży sukces. Całość napisana jest zgrabnie i choć brzmi absurdalnie, to jednak nie ma w niej grama chaosu. Czytelnik dobrze wie, co czyta, nie gubi się w wątkach i bez problemu nadąża za bohaterami.

Bawiłam się dobrze

Fabularnie też jest całkiem nieźle. Niestety, środkowa część wątku Windle’a Poonsa trochę mnie nudziła, ale poza tym bawiłam się naprawdę dobrze. Pratchett doskonale bawi się absurdem i stereotypami, pokazując nam dwie dość proste, niezbyt powiązane ze sobą historie. Wątek Śmierci w pewnych chwilach ujmuje, a dzięki magowi możemy lepiej poznać Świat Dysku.

Jeśli chodzi o postacie, to… po prostu uwielbiam Śmierć. Jest tak absurdalny, że nie umiem go nie lubić 🙂 Przypomina trochę dziecko, które powoli uczy się świata dorosłych i nie zawsze wszystko rozumie, ale stara się to zrobić. Niby próbuje być straszny, ale szczerze mówiąc, nie bardzo mu to wychodzi.

Nie trzeba znać innych książek Pratchetta

Sporą zaletą tej niedługiej historii jest fakt, że nieznajomość innych książek z cyklu wcale nie odbiera nam zabawy; nie musicie wiedzieć nic o pozostałych tytułach, by odnaleźć się w „Kosiarzu”.

Nie powiedziałabym, że Pratchett to twórca, po którego każdy musi sięgnąć. To nie jest lektura obowiązkowa. Jednak wydaje mi się, że tak lekka i przyjemna forma może zaspokoić ogromną rzeszę czytelników. „Kosiarz” sprawdzi się zarówno jako lektura dla dzieci, jak i dla dorosłych. Nawet osoby, które za fantasy nie przepadają, może się w niej odnajdą. W końcu całość to jeden wielki, absurdalny żart 🙂


Jako jedyne spośród wszystkich stworzeń na świecie trolle wierzą, że istoty żywe poruszają się w czasie do tyłu. Jeśli przeszłość jest widoczna, a przyszłość ukryta – tłumaczą – to znaczy, że musimy stać tyłem do przodu. Wszystko, co żyje, porusza się tyłem. To bardzo interesująca idea, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że wymyśliła ją rasa, która większość czasu spędza na waleniu się nawzajem kamieniami po głowach.

Fragment „Kosiarza” Terry’ego Pratchetta


Kosiarz

Tytuł: Kosiarz

Tytuł serii:  Świat Dysku –> Cykl o Śmirci

Numer tomu: 11 –> 2

Autor: Terry Prattchet

Liczba stron: 266

Gatunek: fantasy

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme