Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Autoportret Reportera: Za kulisami podróży [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 14 stycznia, 2017

Bądźmy szczerzy, OK? Gdyby nie fakt, że „Autoportret reportera” był moją lekturą na studiach nigdy w życiu nie sięgnęłabym po tę autobiografię Kapuścińskiego. Teraz, w 2026 roku, kiedy przenoszę tę recenzję z poprzedniej domeny, nie mogę powiedzieć, że żałuję. Jednak muszę też przyznać, że… nic z niej nie pamiętam. Dlatego pozwólcie, że oddam głos sobie z 2017 roku.

Spis treści:

Toggle
  • Jak Ryszard Kapuściński postrzegał swoją pracę?
  • „Autoportret reportera” to nie jest typowa autobiografia
  • Dla miłośników podróży i reportażu

Jak Ryszard Kapuściński postrzegał swoją pracę?

Ryszard Kapuściński już na zawsze zapisał się w naszej historii jako geniusz reportażu. Jak jednak on sam postrzegał swoją pracę i jakim był człowiekiem? Jakie cechy i umiejętności są według niego konieczne do pójścia w jego ślady?

„Autoportret reportera” to niedługa książeczka – niecałe 100 stron to wszak lektura na ledwo jeden wieczór. Napisana jest w formie wywiadu z Kapuścińskim: zadawane mu pytania nadają tekstowi dynamizmu oraz nakreślają tematykę całości, dzięki czemu nie da się tym tekstem ani zanudzić, ani w nim zgubić. To naprawdę porządnie stworzone dzieło, po które sięgnąć powinien każdy zainteresowany reportażem czy samym Kapuścińskim.

„Autoportret reportera” to nie jest typowa autobiografia

Nie jest to typowa autobiografia, w której autor omawia swoje życie. Owszem, takie fragmenty tu są, jednak większą część pozycji zajmują przemyślenia autora na temat jego zawodu oraz tematów pokrewnych. Dzięki niej można dowiedzieć się, jak wyglądały podróże Kapuścińskiego czy pisanie za czasów PRL-u. Dość ciekawym dla fanów książek może okazać się fakt, że autor miał aż trzypoziomową bibliotekę oraz bardzo ugruntowany pogląd na samo czytanie.

Mimo że nie jest to literatura rozrywkowa, styl Kapuścińskiego jest tak barwny i przyjemny, że naprawdę trudno się przy nim znudzić. Zwłaszcza że zwięzłość wypowiedzi oraz przekazywanie jak największej ilości informacji zdają się być jego mottem. Przy tym wśród przemyśleń znajdziemy wiele historii wyjętych z życia: autor często, by wyjaśnić nam swoją tezę, przedstawia sytuację, którą widział na własne oczy, dzięki czemu z lektury możemy wynieść także wiele ciekawostek tego pokroju.

Dla miłośników podróży i reportażu

Naprawdę, jeśli interesują Was podróże, reportaż albo sam Kapuściński, ta krótka lektura jest koniecznością: nie zajmuje zbyt wiele czasu, a naprawdę dostarcza czytelnikowi wrażeń, choć nieco innego typu niż romanse albo literatura sensacyjna. Z czystym sumieniem mogę polecić ją wszystkim zainteresowanym.


Reporter nigdy nie jest samotny. Zawsze musi kogoś spotkać, z kimś porozmawiać. Pierwszy kontakt z obcym człowiekiem wiąże się z napięciem, zderzeniem dwóch różnych osobowości. Takie zderzenie budzi odruch rezerwy, ściągnięcia twarzy. Dotyczy to głównie sytuacji granicznych, gdy wpadamy na jakiś patrol, uzbrojoną grupę. Obie strony są w stresie, obie się boją. Ludzie są wtedy bardzo nieprzyjemni, patrzą podejrzliwie, nie wiedzą, co się kryje za takim spotkaniem. Najlepszą drogą do przełamania pierwszego oporu jest uśmiech. Trzeba uśmiechnąć się do drugiego człowieka. To jest odruch, który ma korzystny wpływ na rozładowanie złej sytuacji. Nie od razu. Podejrzliwi i ci, co mają kompleksy, myślą wpierw, że ktoś się z nich nabija, przez moment więc stają się jeszcze bardziej podejrzliwi. Ale po chwili sami zaczynają się uśmiechać. Mur kruszeje, powstaje jakiś rodzaj wspólnoty i dalej idzie dużo łatwiej.

Fragment „Autoportretu reportera” Ryszarda Kapuścińskiego

Autoportret reportera

Tytuł: Autoportret reportera

 Autor: Ryszard Kapuściński

Liczba stron: 99

Gatunek: autobiografia

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: autobiografia, literatura faktu, literatura polska, Ryszard Kapuściński, Wydawnictwo Znak

1 thought on “Autoportret Reportera: Za kulisami podróży [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Podróże z Herodotem: Dwóch wielkich w podróży [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme