Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Bestia najgorsza: realizm i marazm życiowy [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 28 października, 2022

„Bestia najgorsza” była moim pierwszym spotkaniem z twórczością Michała Cetnarowskiego. Niestety, nie okazała się najlepszym rozpoczęciem. Dlaczego? Sprawdź moją opinię i dowiedz się, co takiego zawiera ta książka wydana przez Powergraph.

Spis treści:

Toggle
  • To nie mój typ twórczości
  • „Bestia najgorsza” ma raczej wtórne teksty
  • Czasem pojawia się interesująca baza
  • Tu nie ma za dużo fantastyki
  • „Bestia najgorsza” kojarzy mi się z PRL-em
Bestia najgorsza książka stoi na dworze

Sprawdź recenzje innych zbiorów opowiadań jednego autora: „Potwory północnoamerykańskich jezior”  | „Pies musi wystrzelić” | „Straszliwe młode damy i inne osobliwe historie” | „Poczet dziwów miejskich”


To nie mój typ twórczości

Istnieje pewna grupa polskich pisarzy, głównie mężczyzn, których twórczości nie jestem w stanie przełknąć, bo po prostu nie jest to moja wrażliwość i nie jestem w stanie się w pełni nią rozkoszować, nawet jeśli wiem, że pod względem warsztatu ich twórczość jest naprawdę dobra. Do takich autorów mogę zaliczyć na przykład Łukasza Orbitowskiego, a od niedawna najprawdopodobniej również Michała Cetnarowskiego.

Najprawdopodobniej, bo być może nie powinnam oceniać całokształtu jego twórczości po jednym zbiorze opowiadań, którego na dodatek nie dałam rady przeczytać w całości, ale wiem jedno: generalnie na więcej jego książek w tej chwili ochoty nie mam.

„Bestia najgorsza” ma raczej wtórne teksty

Opowiadania ze zbioru „Bestia najgorsza”, które dałam radę przeczytać, mają jeden powtarzający się schemat. Mamy bohatera, który przeżył coś złego i prawdopodobnie robi coś niemoralnego. Następnie dostajemy całą jego historię, dzięki której możemy postać zrozumieć, a na koniec po prostu historia jest zamykana lekkim zwrotem akcji albo jakimś podsumowaniem. Wszystko zaś okraszone jest ogólnym poczuciem marazmu życiowego i brutalności świata. 

Czasem pojawia się interesująca baza

Niektóre z historii mają naprawdę interesującą bazę, ale najzwyczajniej w świecie pióro autora po prostu mi nie odpowiada, a na dodatek teksty wydają się czasem na siłę przeintelektualizowane. Przykład? Jedno z opowiadań dotyczy mężczyzny, który stał się aktorem porno. To naprawdę ciekawa tematyka, dość unikalna, bo przyznaję, że wielu takich treści nie znam. Tyle tylko, że narrator, chyba dla podkreślenia obsesji bohatera, w którymś momencie poświęca więcej niż jeden akapit na wymienianie słów określających masturbację w różnych miejscach, np. w domu, na zewnątrz itd. I choć rozumiem celowość zabiegu, to ja naprawdę takiego popisu erudycji w swoim życiu nie potrzebuje.

Bestia najgorsza otwarta książka na dworze

Tu nie ma za dużo fantastyki

Warto też dodać, że elementów fantastycznych w tych tekstach nie ma zbyt wiele. Sięgając po książkę wydaną przez Powergraph i stworzoną przez redaktora „Nowej Fantastyki” spodziewałam się czegoś magicznego. A jednak o ile tu jest jakiś element fantastycznego klimatu, o tyle elementy nadnaturalne są raczej w niewielkich ilościach. Nie miałabym nic przeciwko… gdyby te opowiadania po prostu mi się podobały.

„Bestia najgorsza” kojarzy mi się z PRL-em

Nie mogę nie wspomnieć o moim skojarzeniu z prozą prosto z PRL-u. Czytając, miałam wrażenie, jakbym ponownie sięgnęła do twórców SF z lat 70. i 80., tylko mimo wszystko styl Cetnarowskiego jest bardziej współczesny, a przez to bardziej przystępny. Niestety, dla mnie to nie jest wcale zaleta, bo większości tych historii nie lubię właśnie przez smutny klimat i narracje, która jest prowadzona tak, jakby targetem był dojrzały już mężczyzna, który zmęczył się życiem i właśnie chce posmutać z książką i piwem po ciężkim, dniu pracy. 

Podsumowując, to nie dla mnie. Nie lubię i raczej polecać nie będę, ale jednocześnie rozumiem, jeśli ta historia do kogoś trafi.


Bestia najgorsza - okładka z mroczną postacią, czarno-biała

Tytuł: Bestia najgorsza

Autor: Michał Cetnarowski

Liczba stron: 382

Gatunek: zbiór opowiadań, literatura obyczajowa

Wydanie: Powergraph, 2017

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: literatura obyczajowa, literatura polska, Michał Cetnarowski, Wydawnictwo Powergraph, zbiór opowiadań

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Najlepsze polskie opowiadania z 2025 roku? Te teksty są nominowane do Zajdla [recenzja]
  • Jakim rodzajem horroru są „Potwory północnoamerykańskich jezior” Nathana Ballingurda? [recenzja]
  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme