Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Aktualności filmowe
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Aktualności ze świata gier
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Cisza: antologia opowiadań grozy [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 2 czerwca, 2024

„Cisza” była prezentem i tak się złożyło, że wcale nie pierwszym moim spotkaniem z twórczością Marcina Majchrzaka. To zbiór opowiadań grozy polskiego autora. Jak ją odebrałam i czy warto ją poznać?

Spis treści:

Toggle
  • To krótki zbiór opowiadań
  • „Cisza” to przede wszystkim teksty grozy
  • Nie mój klimat i trochę nudy
  • To jest fantastyka
  • O czym są opowiadania Majchrzaka?
  • „Eksperyment profesora” to mój ulubiony tekst
  • „Grawitację słów” lubię najmniej
  • Raczej przeciętny zbiór opowiadań
Cisza leży na blacie, okładka

Sprawdź recenzje innych książek grozy: „Osnowa” | „Potwory północnoamerykańskich jezior” | „Dni ostatnie”


To krótki zbiór opowiadań

Wydawnictwo Vesper ma w swoim asortymencie książki o naprawdę ciekawych okładkach, na które po prostu chce mi się patrzeć. Dlatego gdy „Cisza”, antologia, którą napisał Marcin Majchrzak, została mi wręczona w prezencie, nie miałam i nie mam zamiaru narzekać na samo posiadanie tej książki. Z samym autorem miałam jakąś pobieżną styczność przez tarnogórską antologię, jednak przyznaje, że kompletnie nie pamiętam jego tekstu, w związku z czym równie dobrze mogę uznać, że ta krótka (mająca ok. 180 stron) książka to moje pierwsze spotkanie z jego stwórczością.

Cisza grzbiet

„Cisza” to przede wszystkim teksty grozy

Ten zbiór to przede wszystkim opowiadania grozy. Mam po nich wrażenie, że autor ma wiedzę na temat tej literatury. Operuje językiem też dość sprawnie i generalnie, co do zasady, te teksty są po prostu poprawnie napisane – lepsze, lub gorsze, jak to ze zbiorami opowiadań bywa, jednak wydaje mi się, że ci, którzy przepadają za grozą i szukają czegoś w formie opowiadań, nie powinni na nie szczególnie narzekać. 

Cisza łączenie grzbietu z kartkami

Nie mój klimat i trochę nudy

Ja jednak z grozą miewam problemy. Nie dlatego, że się jej w formie literackiej wzbudza we mnie strach, ale często mnie nuży, bądź próbuje szokować krwią, albo też ma ogólnie nieprzyjemny, smutny klimat, którego niekoniecznie szukam w książkach. I o ile przy opowiadaniach nie mogę szczególnie mówić o nudzie to niestety dwa ostatnie stwierdzenia do niektórych tekstów z antologii przypisać jak najbardziej mogę. A ja tego, po prostu, personalnie nie lubię. 

Cisza strona tytułowa

To jest fantastyka

Co warto zaznaczyć, nie we wszystkich tekstach pojawiają się elementy fantastyczne. Czasem coś jest zasugerowane, jednak niekoniecznie jest klarownie wyjaśnione (co też jest OK). Omówię może pokrótce przynajmniej część z tekstów.

O czym są opowiadania Majchrzaka?

Zbiór rozpoczyna opowiadanie „Cisza I”, o grupie dorosłych, młodych ludzi, którzy na weekend chcą uciec z cywilizacji, ale ich wycieczka nie idzie do końca tak, jak powinna. Nie przepadam za bohaterami tego tekstu, to zdecydowanie nie są „moi ludzie”, ale samo opowiadanie w naprawdę przyjemny sposób buduje klimat. 

Kolejne opowiadanie, „Podróż służbowa”, wydawało mi się całkiem ciekawe… dopóki nie pojawiło się zakończenie. Czytałam je kilka razy i przyznaję, nie wiem co autor miał na myśli.  Zresztą, mam wrażenie, że autor ma tendencje do budowania jakiejś sceny, a następnie ucinania jej i przenoszenia się do innych bohaterów, by zamknąć tekst „szokującym” plot twistem, który jednak wypada dość przewidywalnie. Podobna rzecz dzieje się na przykład w późniejszym opowiadaniu „118” (które też w fajny sposób buduje klimat i kończy się podobnym ucięciem). Rozumiem, że przy krótkich opowiadaniach czasem tak się robi, ale w tym przypadku nie do końca mi to odpowiadało. 

„Miłość płonie” porusza trudny temat związany ze złym traktowaniem dzieci, jednak choć tekst powinien mnie chyba poruszyć to nie byłam w niego wystarczająco zaangażowana.  Z kolei „Antropologia stosowana” to chyba moje drugie ulubione opowiadanie w tym zbiorze, opowiadające o pacjencie pewnego szpitala, który zaczyna zauważać dziwne istoty chodzące po korytarzu. 

Cisza otwarta książka

„Eksperyment profesora” to mój ulubiony tekst

Tuż po nim po nim pojawia się mój ulubiony tekst w antologii, czyli „Eksperyment profesora”. Jego akcja rozgrywa się w XIX wieku, a opowiadanie nawiązuje do klasyki literatury grozy i było dla mnie naprawdę przyjemną odskocznią od tych bardziej współczesnych tekstów. Poza tym szaleni naukowcy to po prostu bardzo kuszący i klimatyczny temat na opowiadania czy teksty, przynajmniej dla mnie.

Cisza ilustracja z domkiem

„Grawitację słów” lubię najmniej

Najwięcej negatywnych emocji mam w stosunku do ostatniego tekstu (czy też zakończenia tego pierwszego), czyli do „Ciszy II (Grawitacja słów)”. Tu już nie za bardzo interesowała mnie jego fabuła sama w sobie, a już zdecydowanie nie podobało mi się podejście głównego bohatera do nastoletniej dziewczyny, która pojawia się w tym tekście. Kiedy dorosły mężczyzna podkreśla, że chce wejść w tę specyficzną dla faceta relacje z NASTOLATKĄ to jednak coś we mnie zgrzyta. 

Cisza ilustracja z drzewami

Raczej przeciętny zbiór opowiadań

Podsumowując, to dla mnie zbiorek „zwykłych” opowiadań, które raczej nie zostaną ze mną na dłużej i które nie są w pełni dla mnie, ale jednocześnie nie narzekam, że te teksty przeczytałam. Jak już pisałam, na pewno spodobają się bardziej tym, którzy poszukują w miarę klasycznej grozy w formie opowiadań. A ja po prostu muszę zagłębić się w horror głębiej, aby znaleźć wśród tego typu historii niszę dla siebie.

Cisza tył książki

Cisza okładka

Tytuł: Cisza

Autor: Marcin Majchrzak

Liczba stron: 179

Gatunek: fantasy, horror, zbiór opowiadań

Wydanie: Vesper, 2022

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, horror, literatura polska, Marcin Majchrzak, Wydawnictwo Vesper, zbiór opowiadań

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Porté” to fantasy drogi, któremu szkodzą nietrafione decyzje narracyjne [recenzja]
  • „Naila z Latającej Doliny” Haber nie udźwignęła tej fabuły [recenzja]
  • Wznowienie szóstego tomu „Gone” już niedługo. Premiera „Światła” Michaela Granta – 12.11.2026 [zapowiedź]
  • Nowości od wydawnictwa Zysk i S-ka w listopadzie 2026: fantastyka [zapowiedź]
  • „Stroiciel fortepianów” Chianga-Shenga Kuo to historia o stracie i muzyce [recenzja]

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Vesper Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme