„Zieleń szmaragdu” to zakończenie przygód Gwen. Jak podobała mi się ta powieść w 2016 roku?
Kategoria: Literatura fantastyczna
Błękit Szafiru: 3… 2…1… MIŁOSTKI START! [archiwum] [recenzja]
„Błękit szafiru” to kolejna część o przygodach Gwen, która potrafi podróżować w czasie. Co sądziłam o tej młodzieżowej powieści fantasy w 2016 roku?
Czerwień Rubinu: Podróż w czasie czas zacząć [recenzja] [archiwum]
„Czerwień Rubinu” była swego czasu niezwykle popularna. Co sądziłam o tej książce, czytając ją w 2016 roku?
Planeta wygnania: Miłość międzyrasowa w czasach wojny [recenzja] [archiwum]
„Planeta wygnania” to moje kolejne spotkanie z twórczością Ursuli Le Guin. Jak podobała mi się ta niedługa powieść?
Struktura: Pierwsza taka powieść [recenzja] [archiwum]
„Struktura” to powieść fantastyczno-naukowa, która była dla mnie pierwszym spotkaniem z tego typu SF bliskiego zasiegu. Co o niej sadziłam?
Prawo Mojżesza: Mój Boże, KUCYKI! [recenzja] [archiwum]
„Prawo Mojżesza” trafiło do mnie dzięki konkursowi blogowemu. Co sądziłam o tej powieści w 2016 roku?
Metro 2035: Jeśli nie my, to kto? [recenzja] [archiwum]
„Metro 2035” to zakończenie trylogii, która swego czasu pokazała mi, że jednak mogę lubić post-apo. Co sądziłam o tej powieści w 2016 roku?
Świat Rocannona: Tym razem Le Guin nie zachwyciła [recenzja] [archiwum]
„Świat Rocannona” czytałam w 2016 roku i wówczas nie przypadł mi do końca do gustu. Dlaczego? Sprawdź w tej opinii.
Bursztyn i popiół: Pierwsze spotkanie z Dragonlance [recenzja] [archiwum]
„Bursztyn i popiół” to moje pierwsze spotkanie z D&D. Jak mi się podobała?
Pamięć umarłych: Czy da się połączyć western z fantastyką i kryminałem? [recenzja] [archiwum]
„Pamięć umarłych” to niedługia historia napisana w konwencji weird west. Co sądziłam o niej, gdy czytałam ją w 2016 roku?