Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Pamięć umarłych: Czy da się połączyć western z fantastyką i kryminałem? [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 30 sierpnia, 2016

W 2016 roku, kiedy natrafiłam na „Pamięć umarłych” w Biedronce i dałam za nią 5 zł nie miałam pojęcia, że natrafiłam na weird west. Wtedy połączenie fantasy i Dzikiego Zachowu wydawało mi się zupełnie nowatroskie i nie wiedziałam, że Maja Lidia Kossakowska, znana mi już wtedy np. z „Siewcy wiatru”, stworzyła coś w istniejącej już konwencji. Jak wówczas odebrałam tę mini powieść?

Spis treści:

Toggle
  • Koniec świata w Nowym Orleanie
  • Czy to opowiadanie, czy już powieść?
  • „Pamięć umarłych” nie zaskakuje
  • Kossakowska ma lekki i przyjemny styl
Pamięć umarłych

Koniec świata w Nowym Orleanie

High Hills to niewielka dziura w Nowym Orleanie. Upalna i sucha, zdająca się być końcem wszystkiego. Nic dziwnego, że pojawienie się w niej światowej sławy bandziora budzi niezłe zamieszanie. Co sławny Ralph Hitchcomb robi w takim miejscu?

„Pamięć umarłych” to minipowieść z serii „Upiór południa” — zbioru zupełnie różnych od siebie historii, który połączony jest dzięki dwóm motywom: upałowi oraz demonom. W tej części autorka przenosi nas do bardzo klimatycznego Dzikiego Zachodu i przedstawia nam historię, w której głównym bohaterem jest szeryf Barlow.

Czy to opowiadanie, czy już powieść?

Minipowieść to dobre określenie na twór tego typu. Książka jest niezwykle krótka i właściwie często przypomina bardziej opowiadanie, z tą różnicą, że ma nieco więcej stron. Mamy jeden główny, dość prosty wątek oraz kilka pobocznych, zdecydowanie słabiej zarysowanych, wystarczająco jednak, aby nadać historii odpowiedni klimat.

Przepadam za Dzikim Zachodem i właściwie miałam w planach przeczytać jakiś western, a dzięki „Pamięci umarłych”, na którą trafiłam przypadkiem, dane było mi połączyć ten gatunek z fantasy, dlatego bądź co bądź, jestem przeszczęśliwa, że mogłam się z nią zapoznać.

„Pamięć umarłych” nie zaskakuje

Nie jest to jednak najlepsza na świecie pozycja. Fabuła jest dobrze sklecona, ale nie zaskakuje. Łatwo przewidzieć, co będzie dalej i jak całość się zakończy, a wątek fantastyczny jest stosunkowo delikatnie wpleciony w całość. Historia przypomina nieco kryminał, ale taki, w którym od początku znamy zakończenie — i czytamy go tylko po to, by poznać reakcje bohaterów na wszystkie wydarzenia. Poza tym, jak to z fantastyką bywa, nie wszystko jest zupełnie logiczne, ale… czasem można to historii wybaczyć, jeśli mamy do czynienia z demonami i magią, czyż nie?

Szeryf Barlow to taka typowa, honorowa postać, która budzi sympatię, ale nie — zdziwienie. To po prostu poczciwy facet, który kocha swoją rodzinę i broni sprawiedliwości. Na szeryfa nadaje się doskonale, a obserwuje się go bardzo przyjemnie, jednak jak już mówiłam, nie ma w nim nic nadzwyczajnego. Nieco bardziej zaskakuje Hitchcomb jako postać tajemnicza, o której tak naprawdę mało co wiemy, zwłaszcza na początku historii. Całkiem uroczy są też zastępcy szeryfa — przypominali mi takich małych chłopców, którzy w sumie chcą dobrze, ale nie wiedzą, jak to zrobić. Niekoniecznie mają własne zdanie, popełniają błędy, ale mimo wszystko to dobrzy ludzie.

Kossakowska ma lekki i przyjemny styl

Jak na Kossakowską przystało, jej styl jest dość lekki, ale przy tym barwny i po prostu — przyjemny. „Pamięć umarłych” pochłania się niezwykle szybko, a całkiem ładne, ilustrowane wydanie tylko to uprzyjemnia 😀 Jeśli już o wydaniu mowa, bardzo spodobał mi się fakt, że do samej książki dostałam bardzo klimatyczną kartę z Fabryki Słów, która skutecznie służyła mi za zakładkę.

Chcecie czegoś lekkiego z fajnym, nieco mrocznym klimatem? Jeśli tak — po tę pozycję możecie spokojnie sięgać. Nie ma tu wprawdzie nic wielkiego, żadnych wielkich uczuć i emocji, ale historia zaciekawia, a na odpoczynek z lekturą nada się doskonale. Przy okazji nie jest to pozycja, którą komukolwiek bym odradzała — bo nie ma w niej ani nadmiaru brutalności, ani wulgaryzmów czy scen współżycia, także nie powinna pod tym względem nikogo odrzucić. Jeśli więc tylko czujecie, że to jest to, zapraszam do czytania 😉

Pamięć umarłych

Tytuł: Pamięć umarłych
Tytuł serii:  Upiór Południa

Numer tomu: 2

Autor: Maja Lidia Kossakowska

Liczba stron: 208

Gatunek: fantasy, western

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, literatura polska, Maja Lidia Kossakowska, weird west, Wydawnictwo Fabryka Słów

2 thoughts on “Pamięć umarłych: Czy da się połączyć western z fantastyką i kryminałem? [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Cienioryt: Płaszcz, szpada i cień [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  2. Pingback: Bramy Światłości: Tom 1: Jasność powraca? [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme