Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Peonia [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 18 maja, 2014

„Peonia” to nie pierwsza książka noblistki Pearl S. Buck po jaką sięgnęłam. Wcześniej czytałam jej trylogię „Ziemski Dom” i moja opinia na temat obydwu tych historii okazała się zaskakująco podobna. Co sądziłam o tej powieści w 2014?

Table of Contents

Toggle
  • Ta autora zdobyła Nobla w 1938 roku
  • O niewolnicy w żydowskim domu w Chinach
  • To encyklopedia o życiu w Chinach na początku XX wieku
  • Ciekawa, choć nie porywająca lektura

Ta autora zdobyła Nobla w 1938 roku

Autorka „Peonii”, Pearl S. Buck, została laureatką Nagrody Nobla z dziedziny literatury w 1938 roku. Bardzo trudno jest więc napisać o tej książce coś bardzo złego i całkowicie ją skrytykować choćby z tego powodu. Ale mimo to odczucia czytelnika dalej mogą być przeróżne, a ja nie mam zamiaru się z nimi kryć.

O niewolnicy w żydowskim domu w Chinach

„Peonia” to powieść opowiadająca historię właśnie tytułowej Peonii, niewolnicy pracującej jako służba domowa w jednym z żydowskich domów w Chinach. Została zakupiona jako dziecko, aby zajmowała się synem jej państwa, Dawidem. Gdy dorasta, zakochuje się w swoim młodym panu, a ten zaś stoi przed bardzo trudnym wyborem — może ożenić się z Żydówką, którą wybrała dla niego matka, bądź z piękną i bogatą Chinką, wbrew woli rodziców. Peonia, chcąc uszczęśliwić swojego ukochanego, robi wszystko, aby Dawid ożenił się z wybranką swojego serca.

To encyklopedia o życiu w Chinach na początku XX wieku

Muszę przyznać, że zdecydowanie bardziej wolę tę książkę traktować jako swego rodzaju encyklopedię wiedzy na temat tego, jak wyglądało życie w Chinach na początku XX wieku, niż jako porywającą, wciągającą historię. Wprawdzie bohaterów mamy dość dużo i na dodatek naprawdę dobrze skonstruowanych, ale styl pisania sprawia, że przynajmniej mi ciężko jest poczuć do nich przywiązanie. Jest spokojny i zwięzły, nie skupia się wcale na wewnętrznych rozterkach postaci, określa wszystko dość… ogólnie. Dostajemy po prostu historię jakiejś rodziny, w której całe życie jednego pokolenia zostało zapisane na 317 stronach… a chyba każdy z Was może zgodzić się ze mną, gdy powiem, że to naprawdę mało, jak na co najmniej 60–70 lat… Wprawdzie główny nurt historii obejmuje ich maksymalnie około piętnastu, niemniej w dalszym ciągu jest to bardzo długi okres jak na tak krótkie dzieło.

Wprawdzie mimo wszystko fabuła jest na tyle ciekawa, że da się ją przeczytać z pewnym zaciekawieniem, ale naprawdę brakuje mi tu tego czegoś, co sprawiłoby, że zaczęłabym ten utwór uwielbiać…

Jak wspomniałam, o Chinach z tej książki możemy dowiedzieć się naprawdę wiele i choć nie sądzę, aby wszystkie zawarte w niej informacje były zgodne z prawdą, to jako że autorka przez wiele lat mieszkała w tym kraju, większość zwyczajów i podejście bohaterów do życia na pewno będą w dużej mierze wzięte z jej własnego doświadczenia, za co naprawdę Pearl S. Buck oraz jej książki cenię.

Ciekawa, choć nie porywająca lektura

Nie jest to książka, po którą sięgnęłabym z własnej woli, mając pod ręką wiele innych, bardziej porywających opowieści, ale… nie, nie żałuję, że ją przeczytałam. Myślę, że mogę ją polecić każdemu z Was, choćby po to, byście zapoznali się z kulturą Chin. Poza tym doskonale wiem, że choć mi taki styl pisania i taka tematyka nie do końca odpowiadają, są osoby, które bez wątpienia ją pokochają — bo to bardzo dobra książka, która niewątpliwie na to zasługuje.

Tytuł: Peonia

Autor: Pearl S. Buck

Liczba stron: 317

Gatunek: powieść

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: literatura amerykańska, literatura obyczajowa, Pearl S. Buck

1 thought on “Peonia [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Cesarzowa: O samotności wielkich [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme