Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Smoczy jeździec: Ben w baśniowej podróży do Skraju Nieba [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 22 kwietnia, 2020

„Smoczy jeździec” to książka, którą kupiłam z drugiej ręki, kierując się nazwiskiem autorki oraz obietnicą smoczej przygody. Jak podobała mi się ta powieść dla dzieci, kiedy czytałam ją w 2020 roku i czy dalej jest warta uwagi?

Spis treści:

Toggle
  • Smoki nie mają gdzie się ukryć
  • Czym właściwie jest „Smoczy jeździec”?
  • Powieść drogi, czarno-biały świat i walory edukacyjne
  • Czy twórczość Funke broni się po latach?
Smoczy jeździec edukacyjna powieść fantasy ze smokami dla młodszych czytelników recenzja

Poznaj więcej recenzji książek fantasy dla dzieci: „Zły jednorożec” | „Małe Licho i tajemnica Niebożątka” | „Lodowy smok”


Smoki nie mają gdzie się ukryć

Gdy ludzie poszerzają swoje siedziby, smoki nie mają gdzie się ukryć. Młody Lung wyrusza więc na wyprawę w poszukiwaniu legendarnego Skraju Nieba, które od tysięcy lat miało być ostoją dla jego gatunku. W wyprawie towarzyszy mu samotny chłopiec, Ben, oraz oddana przyjaciółka Siarczynka.

Czym właściwie jest „Smoczy jeździec”?

Gdy myślę o powieściach młodzieżowych ze smokami w roli głównej, moimi pierwszymi skojarzeniami są „Eragon” Paoliniego i „Kroniki Świata Wynurzonego” Troisi. Nic dziwnego, że właśnie czegoś takiego spodziewałam się po „Smoczym jeźdźcu”. Nie wiem dlaczego, ale ubzdurałam sobie początkowo, że to high fantasy dla młodzieży. Powieść prędko wyprowadziła mnie jednak z błędu. Książka Funke to raczej dzieło skierowane do tych starszych dzieci, które lada moment zostaną młodzieżą, ale jednak dalej szukają bajkowych elementów w lekturach.

Dlatego już na pierwszych kilku stronach dostajemy od autorki gadającego szczura i świat przedstawiony budowany właśnie w baśniowy, a nie fantastyczny sposób. Choć autorka stara się wszystko w miarę uzasadniać, to ja – jako dorosły czytelnik – nie byłam w stanie w jej uniwersum uwierzyć. To zresztą wyraźnie nie było jej zamiarem. Ta powieść jest naprawdę dobrą, ale jednak – literaturą dziecięcą.

Powieść drogi, czarno-biały świat i walory edukacyjne

W gruncie rzeczy autorka przedstawia nam powieść drogi w najbardziej klasycznym wydaniu. Nasi bohaterowie tworzą drużynę, która wspólnie próbuje dotrzeć do celu i zmaga się z przeciwnościami losu. A właściwie z jedną przeciwnością. Funke kreuje bardzo czarno-biały świat, w którym po prostu nie mogło zabraknąć antagonisty. Główni bohaterowie zaś są z założenia dobrzy, nawet jeśli mają jakieś pojedyncze wady, nad którymi muszą popracować.

Dość sympatyczny jest w tej powieści element edukacyjny. Bohaterowie przemierzają dość dużą część świata, co Funke wykorzystuje, aby opowiedzieć kilka słów o kulturze Indii, wyjaśnić, czym są Himalaje czy jakie pragnienia mieli w średniowieczu alchemicy. Wypada to jednak niezmiernie naturalnie – jest po prostu integralną częścią opowieści, a nie czymś wrzuconym w nią na siłę.

Smoczy jeździec edukacyjna powieść fantasy ze smokami dla młodszych czytelników recenzja

Czy twórczość Funke broni się po latach?

To nie jest moje pierwsze spotkanie z autorką. Cornelię Funke poznałam już dzięki „Atramentowemu sercu” oraz „Królowi złodziei”. Po latach chciałam się przekonać, czy ta pisarka naprawdę jest tak dobra, jak ją wspominam, i… muszę przyznać, że nie mam pojęcia. Nie potrafię tego określić po „Smoczym jeźdźcu”. Bo choć to dobra literatura dla swojego targetu, nie widzę w niej żadnych nadzwyczajnych innowacji czy ponadprzeciętnych zdolności autorki. Ot, to porządna książka w swojej kategorii.

Jeśli szukacie lektury dla swoich młodszych bliskich – myślę, że swobodnie możecie ten tytuł im polecić. Jeśli sami lubicie takie powieści, też wydaje mi się, że się nie zawiedziecie. Niemniej nie popełniajcie moich błędów i nie bierzcie tej powieści Funke za dzieło przeznaczone dla starszej młodzieży. Bo mimo wszystko „Smoczy jeździec” to bajka dla dzieci. Ładna, ale nieprzeznaczona dla starszego czytelnika.


– Nigdzie nie lecisz.

– A niby dlaczego? – Koboldka skrzyżowała ręce z urażoną miną.

– Bo to jest niebezpieczne.

– Wszystko mi jedno.

– Przecież nie cierpisz latania. Robi ci się niedobrze.

– Przyzwyczaję się.

– Będziesz tęsknić za domem!

– Za czym? Myślisz, że będę czekać, aż mi ryby obgryzą łapki? O nie, lecę z tobą. Lung westchnął.

– No dobrze – mruknął. – Możesz lecieć. Tylko nie narzekaj, że cię ze sobą wziąłem.

– To cię akurat nie ominie – powiedziała szczurzyca. Zachichotała i zeskoczyła ze skały na mokrą trawę. – Koboldy są szczęśliwe tylko wtedy, gdy mogą sobie ponarzekać.

Fragment „Smoczego jeźdźca” Cornelii Funke


Smoczy jeździec edukacyjna powieść fantasy ze smokami dla młodszych czytelników recenzja

Tytuł: Smoczy jeździec

Autor: Cornelia Funke

Tłumaczenie: Anna Urban, Miłosz Urban

Liczba stron: 448

Gatunek: fantasy

Wydanie: Media Rodzina, Poznań 2005

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, literatura dziecięca, literatura niemiecka, powieść drogi, przygodowe fantasy, Smoki, urban fantasy, Wydawnictwo Media Rodzina

1 thought on “Smoczy jeździec: Ben w baśniowej podróży do Skraju Nieba [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Pułapka czasu: niebezpieczna podróż przez otchłań kosmosu [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme