<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>kryminał SF &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/kryminal-sf/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Thu, 30 Jul 2026 20:00:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Modyfikowany węgiel: Kryminał w świecie cyfrowych ludzi [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/modyfikowany-wegiel-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/modyfikowany-wegiel-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Dec 2018 19:20:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[cyberpunk]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał fantastyczny]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał SF]]></category>
		<category><![CDATA[literatura brytyjska]]></category>
		<category><![CDATA[Richard Morgan]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Mag]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1974</guid>

					<description><![CDATA[„Modyfikowany węgiel” czytałam w 2018 roku. Jak podobała mi się wówczas ta powieść SF? Poznaj ciekawy, cyberpunkowy kryminał.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Modyfikowany węgiel” kupił mnie tytułem. To przez niego tak bardzo chciałam tę powieść przeczytać. Sprawdź, co sądziłam o niej po lekturze w 2018 roku. Czy to książka, za którą warto się zabrać?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-14-1024x683.png" alt="Modyfikowany węgiel" class="wp-image-1976" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-14-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-14-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-14-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-14-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-14.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Poznaj recenzje innych książek z trylogii „Takeshi Kovacs”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/10/11/upadle-anioly-recenzja/">„Upadłe Anioły”</a>  | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/09/12/zbudzone-furie-recenzja/">„Zbudzone furie”</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/cyberpunk/">Dowiedz się więcej o cyberpunku!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Cyfrowy zapis ludzkiej świadomości</h2>



<p class="wp-block-paragraph">XXVI wiek. Ludzkość opanowała galaktykę, ale to nie jej jedyne osiągnięcie. Opanowano zdolność cyfrowego zapisu ludzkiej świadomości, co pozwala przenosić się do różnych ciał. Takeshi Kovacs jest byłym emisariuszem ONZ – człowiekiem wyspecjalizowanym między innymi w walce oraz częstej zmianie powłok. Po śmierci swojego ciała budzi się na Starej Ziemi, gdzie potężny i bogaty mężczyzna każe mu rozwiązać zagadkę zabójstwa własnego ciała.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Literatura fantastyczna to triumf ludzkiej wyobraźni – przedstawia niezwykłe wizje pisarzy, którzy przelewają na papier swoje pomysły, nadając im jak najbardziej wiarygodny kształt. „Modyfikowany węgiel” jest jedną z książek, która bierze na tapet dość popularny temat, jakim jest chęć zdobycia przez ludzi nieśmiertelności, choć przedstawia go w naprawdę unikatowy sposób. Unikatowy, bo choć podobne motywy wykorzystywały choćby filmy „Transcendencja” oraz „Chappie”, to należy zwrócić uwagę, że powieść Richarda Morgana powstała w 2002 roku, czyli zdecydowanie wcześniej od tych dwóch obrazów. Poza tym żaden z nich nie rozwija tego pomysłu aż na taką skalę.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Modyfikowany węgiel” to cyberpunkowy kryminał</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Sam pomysł na świat przedstawiony to jeszcze nie wszystko – do powieści przede wszystkim potrzeba historii. Richard Morgan wrzuca więc nas do cyberpunkowego świata przyszłości i serwuje nam pełen akcji kryminał, w którym główny bohater ma do rozwiązania zagadkę, której towarzyszy ogrom wybuchów, pościgów i tajemnic ukrywanych przez najbardziej wpływowych ludzi ze świata Morgana.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W związku z tym główny bohater historii jest dość typową postacią dla tego typu fabuł. Takeshi Kovacs to naprawdę doświadczony facet, który doskonale wie, co robi, choć zdarza mu się popełniać błędy. Jest inteligentny, nieco tajemniczy, a zarazem dość surowy i konkretny. Z jednej strony nie jest to więc postać, która naprawdę wyróżnia się na tle innych tego typu, ale z drugiej – jest na tyle dobrze wykreowany, że po prostu dobrze śledzi się jego poczynania. Właściwie podobne rzeczy można powiedzieć o wielu bohaterach tej historii: są poprawnie wykreowani, w jakiś sposób mogą zaciekawić, ale większość z nich opiera się na znanych nam schematach.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-12-1024x683.png" alt="Modyfikowany węgiel" class="wp-image-1977" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-12-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-12-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-12-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-12-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-12.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Ta książka SF ma dobry rytm</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Modyfikowany węgiel” jest powieścią o naprawdę dobrym rytmie. Autor zgrabnie przeplata elementy ekspozycji ze scenami akcji, nie informując nas od razu o wszystkim. Nie należy jednak zapominać, że to fantastyka naukowa, w związku z czym opis świata niekoniecznie należy do tych najlżejszych. Wprawdzie nie uważam, aby była to szczególnie „techniczna” książka, ale jeśli już sama wizja zmiany ciał i cyfrowego zapisu świadomości kogoś odrzuca, to moim zdaniem nie ma po co sięgać po książkę Morgana. Podejrzewam, że w takim wypadku czytanie jej będzie przede wszystkim męczarnią.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-5-1024x683.png" alt="Modyfikowany węgiel" class="wp-image-1978" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-5-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-5-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-5-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-5-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-5.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Nadmiar faktów i powiązań</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli miałabym się do czegoś w tej historii przyczepić, to byłby… nadmiar faktów, osób i powiązań, które niekoniecznie są na tyle wyraźne, aby zapadły mi w pamięć. Najzwyczajniej w świecie fabuła „Modyfikowanego węgla” jest na tyle gęsta, że w połączeniu ze sporą dawką ekspozycji czasem nie nadążałam za tym, co się dzieje. Zwłaszcza że czasem brakowało mi przywiązania się do bohaterów czy świata, przez co historia momentami potrafiła mnie zaczynać nieco nużyć. Niemniej to kwestia w pełni obiektywna i indywidualna: mam wrażenie, że osoby o bardziej ścisłym umyśle albo takie, które bardziej ode mnie lubią analizować zachowania bohaterów i powiązania między nimi, na pewno nie będą na tę historię pod tym względem narzekać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Modyfikowany węgiel” to tytuł, który kusił mnie od dłuższego czasu, i absolutnie nie żałuję spotkania z nim. To dobry kawałek fantastyki naukowej, który przedstawia ciekawą wizję świata i może zapewnić rozrywkę na naprawdę dobrym poziomie. Nie wątpię, że prędzej czy później zabiorę się za kolejną część historii Takeshiego.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Życie ludzkie nie ma wartości. Czy po wszystkim, co widziałeś, jeszcze się tego nie nauczyłeś? Samo w sobie nie ma żadnej wartości. Żeby zbudować maszyny, potrzeba pieniędzy. Pieniędzy potrzeba na wydobycie surowców. Ale ludzie? – Wydała dźwięk jak przy splunięciu. – Zawsze możesz dostać więcej ludzi. Powielają się jak komórki rakowe, bez względu na to, czy tego chcesz, czy nie. Takeshi, mamy nadmiar ludzi.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Modyfikowanego węgla” Richarda Morgana</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="652" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-47-652x1024.jpg" alt="Modyfikowany węgiel" class="wp-image-1975" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-47-652x1024.jpg 652w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-47-191x300.jpg 191w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-47-300x471.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-47.jpg 764w" sizes="auto, (max-width: 652px) 100vw, 652px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Modyfikowany węgiel</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Takeshi Kovacs</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Richard Morgan</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Marek Pawlec</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;544</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;science fiction</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Mag, Warszawa 2017</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/modyfikowany-wegiel-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Łzy Mai: Cyberpunkowy kryminał [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/lzy-mai-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/lzy-mai-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Jun 2018 09:06:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[cyberpunk]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał fantastyczny]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał SF]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[Martyna Raduchowska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1557</guid>

					<description><![CDATA[„Łzy Mai”  to cyberpunkowy kryminał Martyny Raduchowskiej. Przeczytałam go w 2018 roku. Czy warto się za niego zabrać? Sprawdź moje odczucia!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Łzy Mai” czytałam w 2018 roku, jakoś niedługo przed tym, jak wyszło ich wznowienie w wydawnictwie Uroboros. Było to moje trzecie spotkanie z <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/martyna-raduchowska/">twórczością Martyny Raduchowskiej</a>, do której mam bardzo dużą słabość do dziś, a mamy 2026 rok; poznałam ją będąc jeszcze w liceum. Jak podał mi się jej cyberpunkowy kryminał?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-26-1024x683.png" alt="Łzy Mai" class="wp-image-1559" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-26-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-26-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-26-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-26-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-26.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzję kontynuacji: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/11/09/spektrum-recenzja/">„Spektrum”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Quinn poczuł się zdradzony przez swoją androidkę</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy podczas buntu androidów Quinn stracił swoich ludzi i sam omal nie zginął, przez kilka lat pozostawał w śpiączce. Po przebudzeniu wraca do policji i szybko zaczyna pracować nad serią morderstw. Jednocześnie nie potrafi wybaczyć Mai – sztucznej inteligencji, która zdradziła go podczas buntu – i robi wszystko, aby ją odnaleźć oraz dokonać zemsty.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Martynę Raduchowską poznałam już dawno jako autorkę komediowego urban fantasy, którym zadebiutowała. Mowa oczywiście o „Szamance od umarlaków”. Gdy więc w moje ręce trafiły „Łzy Mai”, byłam ciekawa, co znajdę w środku. W końcu opis wcale nie zapowiadał komedii, a cyberpunk to nurt wymagający nieco innego sposobu pisania. W trakcie lektury odkryłam, że jest to całkiem sprawnie napisany kryminał science fiction, któremu jednak do doskonałości trochę brakuje.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kogo można nazwać człowiekiem?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy od tego, że Raduchowska wzięła na warsztat bardzo popularny w literaturze science fiction temat rozważań nad tym, kogo i kiedy możemy nazwać człowiekiem, jeśli mamy do czynienia ze sztuczną inteligencją. Nie jest to absolutnie nic oryginalnego, jednak jako tło wydarzeń sprawdza się całkiem dobrze. Zwłaszcza że „Łzy Mai” są przede wszystkim kryminałem, a nie powieścią filozoficzną. Świat przyszłości stanowi tu po prostu pretekst do poprowadzenia kryminalnej intrygi.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Łzy Mai” to lekko napisana powieść</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Styl Raduchowskiej nie zachwyca. Nie razi, ale też niczym szczególnym się nie wyróżnia. To po prostu lekko napisana książka, którą czyta się całkiem przyjemnie – i właściwie tyle. Muszę jednak przyczepić się do sporej liczby angielskich zwrotów. Owszem, sami na co dzień używamy angielskiego znacznie częściej niż kiedyś i rozumiem, że w wizji autorki jest to po prostu język przyszłości. Mimo wszystko w książce napisanej przez polską autorkę wolałabym, aby takich wtrąceń było jak najmniej. W pewnym momencie oryginalna powieść zaczyna przypominać tłumaczenie, a tego zdecydowanie nie lubię. To jednak wyłącznie moje osobiste odczucie i całkiem możliwe, że większości czytelników taki zabieg w ogóle nie będzie przeszkadzał.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Świat przyszłości to wymówka do opowiedzenia historii kryminalnej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jak już wspominałam, świat przyszłości jest tu jedynie pretekstem do opowiedzenia historii kryminalnej, która – przy niewielkich zmianach – wcale nie musiałaby być fantastyką. Oczywiście ten element dodaje książce nieco kolorytu, ale jednocześnie Raduchowska korzysta z dobrze znanych schematów gatunku. W efekcie nie jest to dla mnie lektura szczególnie oryginalna. Po prostu rozwiązujemy zagadkę, która została poprowadzona całkiem sprawnie, choć momentami opiera się na zbyt wielu szczęśliwych zbiegach okoliczności.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Poza tym wyraźnie widać, że jest to początek cyklu. Kryminały często można czytać w dowolnej kolejności, nawet jeśli należą do jednej serii, ponieważ każda książka przedstawia osobną sprawę z udziałem tego samego bohatera. Tutaj jednak tak nie jest. Aby sięgnąć po kolejny tom, znajomość pierwszego będzie praktycznie niezbędna.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Quinn to policjant po przejściach</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nasz główny bohater, Quinn, to po prostu policjant po przejściach. Jest na tyle dobrze nakreślony, że łatwo go polubić, jednak moim zdaniem brakuje mu naprawdę charakterystycznych cech. Dobrze spełnia swoją rolę w fabule, ale jednocześnie nie wydaje mi się postacią, która na długo zapadnie mi w pamięć.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę też dodać, że „Łzy Mai” absolutnie nie są komedią. To powieść utrzymana w poważnym tonie, zupełnie innym niż wcześniejsze książki Raduchowskiej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Cieszy mnie, że autorka wyraźnie rozwinęła się od czasu swoich dwóch pierwszych powieści, ale jednocześnie… chyba większą sympatią nadal darzę Idę Brzezińską. Bo choć „Łzy Mai” są zdecydowanie lepiej skonstruowaną historią, moje odczucia wobec tej książki pozostają raczej neutralne. Cóż, zobaczymy, jak rozwinie się moja relacja z historią Quinna podczas lektury kolejnych tomów.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Jeśli udajesz kogoś, kim nie jesteś, to znaczy, że masz coś do ukrycia i nie kierują tobą uczciwe zamiary.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Łez Mai” Martyny Raduchowskiej</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne historie SF, które zastanawiają się nad granicą człowieczeństwa: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/06/13/lowca-androidow-1982-recenzja/">„Łowca androidów”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/04/22/czy-androidy-marza-o-elektrycznych-owcach/">„Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/12/05/mechaniczny-recenzja/">„Mechaniczny”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/07/26/westworld-sezon-1-recenzja/">„Westworld”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/10/17/ex-machina-2015-recenzja/">„Ex Machina”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2015/08/11/www-wzrok-recenzja-archiwum/">„www.Wzrok”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="625" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/ciasteczkapieczone-1-625x1024.jpg" alt="Łzy Mai" class="wp-image-1558" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/ciasteczkapieczone-1-625x1024.jpg 625w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/ciasteczkapieczone-1-183x300.jpg 183w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/ciasteczkapieczone-1-300x492.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/ciasteczkapieczone-1.jpg 732w" sizes="auto, (max-width: 625px) 100vw, 625px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Łzy Mai</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Czarne Światło</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Martyna Raduchowska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;460</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;cyberpunk, kryminał</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Fabryka Słów, Lublin 2015</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/lzy-mai-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>The Expanse. Sezon 1: Kosmiczna zagadka [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/the-expanse-sezon-1-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/the-expanse-sezon-1-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2017 16:57:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastyczne filmy i seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje filmów i seriali]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał fantastyczny]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał SF]]></category>
		<category><![CDATA[space opera]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=633</guid>

					<description><![CDATA[Jak podobał mi się serial „The Expanse”, gdy oglądałam go w 2017 roku Sprawdź moją opinię o pierwszym sezonie!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gdy zaczęłam oglądać „The Expanse” , nie potrafiłam się w tę historię wciągnąć. A potem zatrybiło i przez kolejne kilka lat regularnie wracałam myslami do tego uniwersum SF.  Dlaczego ta space opera tak bardzo spodobała mi się w 2017 roku?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="384" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/expanse41218151600jpg-c7372d-1024x384.jpg" alt="The Expanse" class="wp-image-634" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/expanse41218151600jpg-c7372d-1024x384.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/expanse41218151600jpg-c7372d-300x113.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/expanse41218151600jpg-c7372d-768x288.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/expanse41218151600jpg-c7372d-1536x576.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/expanse41218151600jpg-c7372d-850x319.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/expanse41218151600jpg-c7372d.jpg 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź też: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/09/19/the-expase-sezon-2-recenzja/">Sezon 2</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/06/02/the-expanse-sezon-3-recenzja/">Sezon 3</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Jim Holden odbiera SOS</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy statek kosmiczny zajmujący się pozyskiwaniem lodu dla Ziemi odbiera sygnał S.O.S., Jim Holden (Steven Strait) podstępem zmusza członków swojego lotu do wyruszenia w celu zbadania obiektu wysyłającego sygnał. W tym samym czasie przebywający na jednej ze stacji detektyw Joe Miller (Thomas Jane) dostaje tajne zlecenie: po godzinach ma badać sprawę zaginięcia pewnej młodej dziewczyny. W międzyczasie na Ziemi nie dzieje się za dobrze: relacje z Marsem z dnia na dzień pogarszają się, a ryzyko wybuchu wojny jest coraz bliższe.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bardzo chciałabym móc oglądać jak najwięcej dobrego fantasy. Niestety, o ile ten gatunek doskonale sprawdza się w literaturze, o tyle nie jest zbyt wdzięczny, jeśli chodzi o ekran: efekty specjalne szybko się starzeją i niemało kosztują. Science fiction zaś ma wręcz odwrotne właściwości: trudniej jest napisać porządną książkę z tego gatunku, ale z drugiej strony na ekranie wygląda znacznie lepiej. Nic więc dziwnego, że dane było mi zapoznać się z pierwszym sezonem „The Expanse”. Skoro nie mogę znaleźć dobrego fantasy, muszę skupić się na science fiction.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To SF nie zaczęło się wcale aż tak dobrze&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przez pierwsze kilka odcinków serial nieco mnie nudził. Nie wyglądał źle, a każdy epizod kończył się w jakiś dramatyczny sposób, ale to nie wystarczyło, by świat wymyślony przez twórców mnie zachwycił i wciągnął. Na całe szczęście akcja z odcinka na odcinek nabierała dramaturgii, a ja z chwili na chwilę coraz bardziej lubiłam bohaterów serialu.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="576" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1_Jc2Up1ZNiLDEfBK3cmw3Lg.jpg" alt="The Expanse" class="wp-image-635" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1_Jc2Up1ZNiLDEfBK3cmw3Lg.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1_Jc2Up1ZNiLDEfBK3cmw3Lg-300x169.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1_Jc2Up1ZNiLDEfBK3cmw3Lg-768x432.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1_Jc2Up1ZNiLDEfBK3cmw3Lg-850x478.jpg 850w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">„The Expanse” to space opera z kryminałem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„The Expanse” to historia detektywistyczna połączona ze space operą z odrobinką politycznych rozgrywek. Te są tu jak najbardziej istotne, aczkolwiek serial skupia się przede wszystkim na akcji, a nie długich rozmowach. Mimo to moją ulubioną postacią jest właśnie bohaterka skupiająca się na polityce. Chrisjen Avasarala, świetnie zagrana przez przepiękną Shohreh Aghdashloo, to postać o niezwykłym głosie, która swoją charyzmą uwieść może chyba każdego. Joe Miller i Jim Holden to wraz z nią pozostałe główne postacie. Bo tak, serial składa się z trzech podstawowych wątków, które przenikają się i uzupełniają nawzajem. I chociaż panowie są niewątpliwie przyjemnymi charakterami, to Chrisjen nie dorastają do pięt. Miller jest dość typowym facetem, który niby jest liderem, ale tej roli ciągle się uczy, a decyzje, które podejmuje, niekoniecznie są tymi słusznymi. Holden to postać nieco ciekawsza i bardziej intrygująca (a może ja po prostu wolę takich bohaterów?), ale w dalszym ciągu nie wykracza poza dobrze wykreowanego detektywa.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Fabuła ciekawi i wciąga, o ile widz przetrwa kilka pierwszych odcinków. Twórcy stawiają przed nami zagadkę, pozwalając nam rozwiązywać ją wraz z bohaterami z kilku różnych perspektyw. Serial zdecydowanie utrzymany jest w klimacie niepewności oraz tajemnicy, co podkreśla zwłaszcza niebieskie zabarwienie większości kadrów, tak pasujące do kosmosu, w którym odbywa się większość scen serialu. Historia nie jest może nadzwyczaj odkrywcza i nowatorska, ale jej zręczne poprowadzenie sprawia, że dostarcza rozrywkę zarówno wizualną, jak i umysłową.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„The Expanse” polecam każdemu, kto nie ma nic przeciwko science fiction. To dobry serial, który trzyma w niepewności i zmusza nas do pomyślunku. Jeśli tylko wsiąkniecie w ten świat (a wierzę, że tak się stanie, jeśli dacie mu szansę), przeżyjecie razem z bohaterami kawałek dobrej przygody.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">The Espanse, sezon 1</p>



<p class="wp-block-paragraph">serial science-fiction</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Sprawdź też te filmy SF: </strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/10/16/transcendencja-2014-recenzja/">„Transcendencja”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/10/15/chappie-2015-recenzja/">„Chappie”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/10/17/ex-machina-2015-recenzja/">„Ex Machina”</a></p>



<p class="wp-block-paragraph">A może masz ochotę obejrzeć <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/01/15/psycho-pass-recenzja-anime/">ciekawe anime</a>?</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/the-expanse-sezon-1-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>11</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
