„Dopóki nie zgasną gwiazdy” to polska powieść post-apo z nastoletnim głównym bohaterem. Jak podobała mi się, kiedy czytałam ją w 2018 roku?
Tag: Literatura postapokaliptyczna
Literatura postapokaliptyczna to powieści, opowiadania i inne formy beletrystyki, które zwykle można zaliczyć do fantastyki naukowej, choć nie jest to regułą. W takich dziełach świat przedstawiony dotknął kataklizm, katastrofa, która doprowadziła do upadku wcześniej istniejącego świata. Od dystopii wyróżnia takie dzieła fakt, że społeczeństwa jescze nie pozbierały się do końca z kolan, a istniejące systemy, społeczności itd. skupiają się na przetrwaniu kolejnego dnia. Sprawdź recenzje takiej literatury, a także zestawienia, analizy i porównania.
Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?: Ludzkość utopiona w chłamie [recenzja] [archiwum]
„Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?” to klasyk SF napisany przez Philipa K. Dicka. Jak mi się podobał, kiedy sięgnęłam po niego w 2018 roku? Sprawdź, czy warto czytać tę książkę!
Wrota obelisków: Szukając dziecka Ojca Ziemi [recenzja] [archiwum]
„Wrota obelisków” to kontynuacja wyjątkowej powieści N. K. Jemisin. Jak mi się podobała?
Piąta pora roku: Katastrofa czai się za rogiem [recenzja] [archiwum]
„Piąta pora roku” to niezwykła powieść. Stojąca pomiędzy gatunkami, opowiada historie nietypowej społeczności. Jak podobała mi się w 2017 roku?
Wodny Nóż: W czasie wielkiej suszy [recenzja] [archiwum]
O czym jest „Wodny nóż” i dlaczego to książka warta poznania? Sprawdź tę recenzję!
Dzień tryfidów: Gdy Ziemia oślepła [recenzja] [archiwum]
„Dzień tryfidów” czytałam w 2017 roku. Jak podobała mi się ta powieść SF z lat 50.?
Metro 2035: Jeśli nie my, to kto? [recenzja] [archiwum]
„Metro 2035” to zakończenie trylogii, która swego czasu pokazała mi, że jednak mogę lubić post-apo. Co sądziłam o tej powieści w 2016 roku?
Metro 2034: Powrót do post-apokaliptycznych stacji [recenzja] [archiwum]
„Metro 2034” to moje kolejne spotkanie z Głuchowskim. Ta książka okazała się pierwszą, jaką przeczytałam w 2016 roku. Co wówczas o niej sądziłam?
Metro 2033 [recenzja] [archiwum]
„Metro 2033” trafiło do mnie przypadkiem. Ale jak już trafiło to okazało się, że zaskakująco mocno przypadło mi do gustu.