Nie wiesz, jakie anime obejrzeć? Sprawdź te pięć propozycji różnych tytułów, które obejrzałam do 2017 roku. Po jakie i dlaczego warto sięgnąć?

„Elfen Lied” o dziewczynie z rozdwojeniem jaźni
Lucy to chora na rozdwojenie jaźni dziewczyna z niezwykłymi umiejętnościami. Udaje jej się uciec z ośrodka badawczego i trafia do dwójki młodych ludzi, którzy się nią opiekują.
Fani anime bez wątpienia słyszeli o tej animacji i dobrze wiem, że zwłaszcza osoby w wieku nastoletnim często ją po prostu uwielbiają. W moim odczuciu nie była to zła historia: oglądałam ją z przyjemnością i dość miło ją wspominam, ale nie uważam, by była to najbardziej oryginalna opowieść w historii. Niejedną taką już widzieliśmy, chociaż chore psychicznie postacie oraz mutanty to coś, co zawsze przyciąga widzów 🙂 „Elfen Lied” nie jest dla mnie niczym szczególnie nostalgicznym, niezbyt często wracam myślami do tego anime, ale nie żałuję, że je obejrzałam.

Jakie anime obejrzeć, jeśli szukasz wampirów?
Organizacja Hellsing znajduje się w Wielkiej Brytanii i zajmuje się polowaniem na wampiry. Na jej czele stoi dziedziczka arystokratycznego rodu, zaś wspiera ją Alucard, jeden z najpotężniejszych wampirów wszech czasów. Nikt nie spodziewa się jednak, że grupa neonazistów planuje rozpętanie III wojny światowej. O tym właśnie opowiada „Hellsing Ultimate”.
Paru kolegów uznało, że to nie jest historia dla mnie. Bo jestem dziewczyną i na pewno mi się nie spodoba. Obejrzałam więc anime na przekór im 😀 Ostatecznie mam bardzo mieszane uczucia na temat tej produkcji. Uwielbiam postać Alucarda i wszystkie sceny z nim uważam za cudowne, szanuję historię za wątki poboczne, ale sama tematyka nazistów po prostu mnie nudziła. W chwilach wielkich przemówień postaci zwykle nie wiedziałam, co ze sobą zrobić – wyłączałam się i ostatecznie ledwo pamiętam, o co tam tak naprawdę chodziło. Niemniej dla samej postaci naszego głównego wampira warto zapoznać się z tą historią.

Jakie anime obejrzeć, jeśli szukasz klasycznego tytułu?
Light to genialny, ale znudzony życiem młody człowiek. Pewnego dnia znajduje Notes Śmierci, czyli tytułowy „Death Note”, który pozwala na zabijanie dowolnych ludzi, jeśli tylko zna się ich twarz i nazwisko. Light postanawia więc zabić wszystkich złych ludzi na świecie. Na drodze staje mu jednak L – tajemniczy detektyw, który nie ustępuje inteligencją protagonistowi.
O tym anime słyszałam dłuuugo przed tym, jak je obejrzałam. W końcu to taka klasyka klasyki, jeśli o japońskie „bajki” chodzi 😀 Nie spodziewałam się jednak, że… aż tak wpadnę. Jako ogromna fanka postaci-geniuszy uwielbiam tę serię i te postacie, chociaż uważam, że całość powinna zakończyć się parę odcinków wcześniej. To bardzo dobry kryminał, świetnie pokazujący ścieranie się dwóch niemających sobie równych umysłów. Po tę historię powinien – w mojej opinii – sięgnąć każdy, choćby trochę zainteresowany, nawet jeśli nie interesuje się anime samo w sobie. Bo po prostu… szkoda nie znać czegoś tak dobrego fabularnie.

„Fate / Zero” oraz „Fate / Stay Night: Unlimited Blade Works”
Wielcy magowie walczą o zdobycie Świętego Graala, wykorzystując do tego dusze przyzwanych z zaświatów bohaterów: tak jednym zdaniem można streścić te dwa „sezony” jednej historii.
„Fate / Zero” dzieje się fabularnie przed „Stay Night” i opowiada historię starszych, doświadczonych magów. To w tej części mamy porządne dylematy, genialne przedstawienie świata i postacie, których nie da się nie uwielbiać. Kontynuacja zaś opowiada o młodszym pokoleniu, przez co jest bardziej młodzieżowa i lżejsza, choć w dalszym ciągu zagadka w tle chyba nie ma sobie równych.
To jedno z tych anime, które trzeba oglądać bardzo dokładnie, by się w tym wszystkim nie pogubić. Ogrom bohaterów, istotnych faktów i akcji sprawia, że tu nie da się nudzić – pod warunkiem, że załapiemy wszystko. Przynajmniej jeśli chodzi o „Fate / Zero”, bo jak wspominałam, druga część jest po prostu lżejsza. Uważam, że naprawdę trudno o drugą historię z taką ilością DOBRYCH postaci, z sensownymi motywacjami, która jednocześnie byłaby po prostu fajnym fantasy. Zdecydowanie polecam wszystkim fanom fantastyki, choć należy pamiętać, że target obu serii jest nieco inny 🙂

Psycho-Pass 2 oraz „Psycho-Pass” – wersja filmowa
Opisywałam już, o co w tej historii chodzi TUTAJ, dlatego nie będę się powtarzać. To po prostu kontynuacja tamtej serii.
Jak i wtedy, tak i teraz bardzo lubię ten dystopijny świat. Chociaż sezon drugi nie był tak dobry jak pierwszy, to dalej oglądało mi się go z przyjemnością. To jednak dopiero film w całości mnie pochłonął, prawdopodobnie przez to, że moja ulubiona postać pojawia się tam po raz kolejny. Anime cały czas gorąco polecam fanom dystopii.
Czy wiesz już, jakie anime obejrzeć?
To oczywiście tylko kilka tytułów, wśród wielu innych, jakie można znaleźć. Jednak mam nadzieję, że udało mi się odpowiedzieć na pytanie, jakie anime obejrzeć i wiesz już, za co zabrać się wieczorem!
1 thought on “Jakie anime obejrzeć? 5 mini-recenzji! [archiwum] [recenzja]”