Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Piękna i Bestia (2017): Najlepsza ekranizacja animacji

Posted on 15 września, 2017

„Piękna i Bestia” była swego czasu moją ulubioną filmową adaptacją animacji Disney’a. Dziś nie jestem co do tego aż tak przekonana, jednak w 2017 roku miałam trochę inne spojrzenie niż mam dzisiaj. Co więc wtedy pisałam o tym filmie?

Spis treści:

Toggle
  • Bella chce czegoś więcej
  • „Piękna i Bestia” to musical
  • Film odpowiada na kilka pytań
  • Jak wypadają aktorzy w „Pięknej i Bestii”?
Piękna i Bestia

Lubisz retellingi i baśnie? Dowiedz się więcej na ten temat!


Bella chce czegoś więcej

Bella (Emma Watson) nie czuje się dobrze w swojej rodzinnej wiosce: to romantyczka, która chce czegoś więcej niż życia wśród prostych ludzi. Gdy jej ojciec (Kevin Kline) zostaje uwięziony przez Bestię (Dan Stevens), dziewczynie udaje się go znaleźć. Bella zajmuje jego miejsce i stopniowo odkrywa, że zaczarowany zamek, w którym mieszka potwór, nie jest taki straszny, jak początkowo jej się wydawało.

Gdy filmowa wersja „Pięknej i Bestii” wchodziła do kin, wiedziałam, że prędzej czy później ją zobaczę, choćby z czystej ciekawości. Nie miałam wielkich wymagań co do filmu, ale ostatecznie mogę stwierdzić, że wyszedł całkiem nieźle.

Skłamałabym, mówiąc, że to kino, które mnie porwało. Nie dość, że znałam już historię, to na dodatek sama główna bohaterka, Bella, chwilami potrafiła mnie nieźle irytować. Niemniej film sprawdza się jako ekranizacja animacji.

„Piękna i Bestia” to musical

Przede wszystkim „Piękna i Bestia” ma w sobie sporo elementów musicalu. W animacji śpiewające postacie to coś normalnego i nie zwraca się na to większej uwagi; tutaj twórcy musieli przypilnować, by muzyka wpasowywała się w samą historię. I robi to całkiem nieźle. Poza piosenkami z oryginału dostajemy trochę nowych utworów, w większości dość krótkich, które dodają całości klimatu, a dzięki temu, że położono nacisk na interakcje bohaterów w trakcie śpiewania, musicalowe wstawki wyglądają bardzo dobrze.

Scenografia też nie pozostawia nic do życzenia. Pałac Bestii jest przepiękny (choć wolę bibliotekę z animacji :D) i można naprawdę cały czas na niego patrzeć. Mówiące naczynia jakoś wpasowują się w klimat wnętrz i naprawdę nie mam się czego przyczepić, a byłam pewna, że będę na to narzekać. Jedyne, co mnie bolało, to wygląd Bestii. Powinien być przerażający, zwłaszcza w pierwszych scenach, a przez to, że wygląda jak wielki, puszysty kociak, trudno się go bać. To sprawia, że sceny z początku filmu lepiej wypadają jednak w wersji animowanej.

Piękna i Bestia

Film odpowiada na kilka pytań

„Piękna i Bestia” w filmowej wersji odpowiada nam na kilka pytań, na które nie odpowiedziano w oryginale, i rozwija wątki, na które tam brakło czasu. Dowiadujemy się więcej o rodzicach Belli, a jej relacje z ojcem ogląda się po prostu wspaniale. Również uczucie, które stopniowo budzi się między głównymi bohaterami, jest lepiej uargumentowane.

Niestety, jak to z baśniami bywa, dalej nie wszystko tu trzyma się kupy, a przez to, że jest to film i lubię się czepiać, nie mogłam nie zwrócić na to uwagi. Zwłaszcza w pierwszej połowie „Pięknej i Bestii” Bella zachowuje się kompletnie irracjonalnie. To Gaston mówi z sensem, nie ona!

Biorąc pod uwagę historyczne realia, dziewczyna odrzucająca w ten sposób człowieka, który jest dla niej całkiem miły, zachowuje się po prostu głupio (to Gaston ma porządne argumenty, nie ona!). Poza tym o zniknięciu ojca także mogła komuś powiedzieć, a nie jechać sama do lasu, nie wiadomo gdzie, nie mówiąc o tym zupełnie nikomu. Rozumiem, że to nie jest film kierowany do dorosłych, ale takie „drobne” problemy sprawiają, że nie mogłam się nim w pełni cieszyć.

Jak wypadają aktorzy w „Pięknej i Bestii”?

Skoro już mówiłam o Gastonie, muszę przyznać, że grający go Luke Evans wypadł naprawdę dobrze. Emma Watson też, aczkolwiek z nią miałam jeden kluczowy problem: cały czas widzę w niej Hermionę, a nie Bellę 😀 Ciekawą rolę miał także Josh Gad jako Le Fou, któremu dodano nieco gejowskiego polotu. Wiem, że wokół tego było sporo szumu, ale szczerze mówiąc, to tak delikatne akcenty, że dzieci nie zwrócą na to uwagi, a przynajmniej nie w „ten” sposób, a sprawiły, że parę razy się uśmiechnęłam.

Fani „Pięknej i Bestii” niewątpliwie będą zachwyceni. Film ogląda się bardzo przyjemnie, a przy tym wygląda wprost obłędnie. Być może ta ekranizacja nie będzie moim ulubionym filmem, ale z animacji Disneya o księżniczkach przerobionych na film ta wypada zdecydowanie najlepiej.


„Piękna i Bestia” (2012)

ang. „Beauty and the Beast”

romans fantasy

reż. Bill Condon

1 thought on “Piękna i Bestia (2017): Najlepsza ekranizacja animacji”

  1. Pingback: Kształt wody (2017): Miłość do potwora [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme