„Pałac Północy” to powieść dla młodzieży z akcją osadzoną w Kalkucie. Napisana przez popularnego hiszpańskiego autora, jest horrorem dla młodszego czytelnika. Jak mi się podobała, kiedy pisałam recenzję w 2018 roku?

Inne książki z „Trylogii mgły”: „Książę mgły”
Mrok przeszłości w tajnym miejscu spotkań
Kalkuta, pierwsza połowa XX wieku. Na świat przychodzą bliźnięta, osierocone w tajemniczych okolicznościach. Jedno z nich, chłopiec o imieniu Ben, szesnaście lat później mieszka w sierocińcu, który wkrótce ma opuścić. Gdy razem z przyjaciółmi po raz ostatni ma wybrać się do Pałacu Północy, ich tajnego miejsca spotkań, dowiaduje się, że ściga go mrok przeszłości.
Po skończeniu pierwszego tomu „Trylogii mgły” nie wiedziałam, czego spodziewać się po kontynuacji. Historia sprawiała wrażenie zamkniętej, dlatego nie miałam pojęcia, skąd się wziął ten drugi tom. Prędko jednak sprawa stała się jasna: historia z „Pałacu Północy” jest zupełnie odrębna, powiązana z poprzednią co najwyżej klimatem.
Jednak mimo odrębności drugiego tomu moje zdanie dotyczące tej książki jest tak czy siak dość zbliżone. To w miarę przyjemna, nieźle napisana powieść dziecięco-młodzieżowa, w której jednak nie widzę nadzwyczajnej kreatywności ani zupełnie magicznego stylu autora. Ot, książeczka, o której zaraz zapomnę, bo po prostu wyrosłam z takiej literatury już dawno temu.
„Pałac Północy” szybko się czyta
Oczywiście czyta się ją w tempie błyskawicznym. Nie dość, że nie jest długa, to prosty styl, w miarę barwny i nieprzynudzający, sprawia, że można się z nią zapoznać dosłownie w chwilę.
Niemniej muszę przyznać bez bicia, że wolę tom drugi od pierwszego. Powód jest bardzo prosty. Akcja „Księcia mgły” ma miejsce na wsi, chyba gdzieś w Anglii, przy morzu, przy latarni, a nasi bohaterowie to rodzeństwo i chłopak, którego nie znają zbyt dobrze. Miejsce jest dość oklepane, a takie relacje nie wzbudzają we mnie żadnych emocji.
Wyjątkowe miejsce akcji
Za to „Pałac Północy”, po pierwsze, zdecydowanie wyróżnia się, jeśli chodzi o miejsce akcji. Bo ile znacie książek młodzieżowych, których akcja odbywałaby się w Kalkucie? Ja chyba żadnej. Po drugie, mamy tu paczkę przyjaciół, którzy razem stawiają czoła niebezpieczeństwu, będąc ze sobą na dobre i na złe. A to jest motyw, który osobiście bardzo lubię w książkach lekkich i rozrywkowych. Uważam, że wprowadza do całości przyjemny klimat, zwłaszcza jeśli bohaterowie są dobrze poprowadzeni.
No dobrze – nie powiedziałabym, aby ta historia doskonale kreowała nasze postacie, ale robi to w sposób wystarczający, by sprawiło mi to jakąś przyjemność. Choć autor próbuje każdemu z aż ośmiu bohaterów nadać jakieś konkretne cechy, ja ostatecznie zapamiętałam trzy główne postacie i może jedną poboczną, ale nawet nie z imienia. Biorę jednak poprawkę na to, że to powieść młodzieżowa, mająca niespełna trzysta stron, i chyba po prostu nie dałoby się od niej wymagać, by analizowała dogłębnie psychikę każdej z postaci.
Co z intrygą?
Sama intryga jest nieco bardziej zagmatwana od tej z pierwszego tomu i mam wrażenie, że akurat tutaj „Książę mgły” wygrywa to starcie. Pisarz chciał chyba podumać nad tym, co dzieje się z nami po śmierci, ale moim zdaniem efekt tego był dość… nijaki. Miałam wrażenie, że młodszy czytelnik prawdopodobnie czułby niesmak przy takich rozważaniach, które są jednak nieco skomplikowane i z którymi w pewnych momentach mogłoby mu być trudno się utożsamić. Przy książkach dziecięco-młodzieżowych jest jak z bajkami: ma być prosto i jasno, ale zabawnie i przygodowo jednocześnie. Tutaj ten mroczny klimat i rozważania autora chyba były zbyt intensywnie odczuwalne.
Podobnie jak przy pierwszym tomie, „Pałac Północy” jest dla mnie książką bardzo neutralną. Taką, którą polecę młodszym znajomym, bo jako taka nie wypada źle, ale ja sama raczej do niej nie wrócę. Niemniej przygodę z serią na pewno zakończę – może z ostatniego tomu wyniknie dla mnie jakaś naprawdę ciekawa podróż?
Oto zwierzę najbardziej do nas podobne. Pełza i zmienia skórę, kiedy ma ochotę. Kradnie i pożera młode innych gatunków w ich własnych gniazdach, ale nie potrafi stanąć do uczciwej walki. Wykorzystuje każdą sposobność, żeby śmiertelnie ukąsić – oto jego specjalność.
Fragment „Pałacu Północy” Carlosa Ruiza Zafóna

Tytuł: Pałac północy
Tytuł serii: Trylogia mgły
Numer tomu: 2
Autor: Carlos Ruiz Zafon
Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko, Carlos Marrodan Cassas
Liczba stron: 288
Gatunek: fantastyka dziecięco-młodzieżowa
Wydanie: Muza SA, Warszawa 2013
2 thoughts on “Pałac Północy: Paczka przyjaciół rozwiązuje zagadki Kalkuty”