Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Ciemny Las: Wpatrujący się w Ścianę, którym nie można ufać [recenzja] [archiwum]

Posted on 29 lipca, 2018

„Ciemny las” to kontynuacja chińskiego hard SF, które swego czasu mnie zachwyciło. Niestety, nie mogłam tego powiedzieć o tomie drugim. Dlaczego? Sprawdź moją opinię na temat tej książki, którą napisałam w 2018 roku, niedługo po jej przeczytaniu.

Spis treści

Toggle
  • Ziemia ma zostać zaatakowana
  • „Ciemny las” traci atuty poprzedniej części
  • To dalej ciekawa powieść hard SF
  • To kontynuacja historii, a nie losów bohaterów
  • „Ciemny las” niekoniecznie mnie interesował
Ciemny Las

Sprawdź recenzję poprzedniego tomu: „Problem trzech ciał”


Ziemia ma zostać zaatakowana

Ziemia ma zostać zaatakowana przez przybyszy z kosmosu, którzy obserwują i kontrolują wszystkie działania ludzkości, poza umysłami. Do życia zostaje więc powołany program Wpatrujących się w Ścianę. Czwórka wybranych ma za zadanie zaplanować uratowanie ludzkości tak, aby wrogowie nie przejrzeli ich intrygi.

Niektórzy z moich czytelników mogą pamiętać, jak rok temu zachwycałam się „Problemem trzech ciał”: powieścią hard science-fiction, która wywarła na mnie naprawdę duże wrażenie. Oczywistością było więc, że po kontynuację prędzej czy później sięgnę. Niestety, choć to nadal dobra książka, tym razem zamiast uwielbienia wzbudziła we mnie poczucie naprawdę ogromnego zmęczenia.

„Ciemny las” traci atuty poprzedniej części

„Ciemny las” traci bowiem dwa największe atuty, jakie miała poprzednia część. Po pierwsze, znikają nam nawiązania do historii Chin, która w „Problemie trzech ciał” stanowiła naprawdę dobre i poruszające tło. Po drugie historia traci na wiarygodności: tom pierwszy to science-fiction bliskiego zasięgu, dziejące się wręcz tu i teraz, zaś w przypadku „Ciemnego lasu” czeka nas wyprawa w dalszą przyszłość.

Jednocześnie fakt, że nadal jest to hard science-fiction, sprawia, że nie jest to najlżejsza lektura. Wprawdzie nie mamy tu nadmiaru specjalistycznych terminów i nie jest potrzebna wiedza, by tekst zrozumieć, jednak nie jest to bardzo lekka i przygodowa powieść. W „Ciemnym lesie” pojawiają się jednak wątki nieco bardziej filozoficzne, a sam klimat i akcja wymagają dość dużego skupienia czytelnika.

Nie oznacza to oczywiście, że książka nie wciąga, bo robi to, choć jednocześnie po pewnym czasie łatwo jest poczuć pewne zmęczenie. Na dodatek, jeśli już o stylu mowa, to w kontynuacji zabrakło mi tych mocnych momentów, które byłabym w stanie zapamiętać; scenek, które zachwycałyby swoim opisem. W „Problemie trzech ciał” takowe się pojawiły, w „Ciemnym lesie” – przynajmniej dla mnie – nie było ani jednej takiej.

To dalej ciekawa powieść hard SF

Niemniej, jak już wspominałam, to nadal ciekawa i dobra lektura. Szczególnie interesujący jest główny motyw powieści, czyli Wpatrujący się w Ścianę: ludzie, którzy mogą kłamać do woli i jednocześnie mają praktycznie nieograniczone środki na realizację tych kłamstw. Wszystko, każde ich słowo, jest częścią ich Planu, mającego uratować ludzkość. To sprawia, że ich życie zmienia się diametralnie. Nikt im nie wierzy, nikt nie jest ich pewien, nie mogą się nikomu zwierzać i jednocześnie mają na swoich barkach olbrzymią odpowiedzialność… Cixin Liu zrobił tu naprawdę niezłą analizę takiej sytuacji i choćby dla niej „Ciemny las” warto przeczytać.

To kontynuacja historii, a nie losów bohaterów

Warto zaznaczyć, że choć ta część jest praktycznie bezpośrednią kontynuacją, to jednak chodzi tu o kontynuację historii Ziemi, a nie konkretnych bohaterów. Dostajemy nowe postacie i zupełnie nowe sytuacje, co pokazuje, że „Wspomnienie o przeszłości Ziemi” absolutnie nie skupia się na nich. Dlatego nic dziwnego, że sama z bohaterami nie poczułam się szczególnie związana.

Niemniej główny bohater jak najbardziej w tej części występuje. Luo Ji jest astronomem i socjologiem, który swego czasu postanowił stworzyć teorię dotyczącą życia w kosmosie. Jest marzycielem, który jednocześnie nie jest opisywany jako umysł szczególnie wybitny. Teoretycznie jest postacią nieźle skonstruowaną, ale jak wspomniałam: nie jest to osobistość, którą szczególnie bym uwielbiała.

„Ciemny las” niekoniecznie mnie interesował

Dodać też muszę, że same plany i knucia Wpatrujących się w Ścianę niekoniecznie mnie interesowały. Być może jest to kwestia mojego zdecydowanie humanistycznego umysłu i po prostu nie do końca je rozumiałam, niemniej ich opisy wypadły dla mnie bardzo neutralnie. No, może z jednym wyjątkiem: obserwacja pracy Hinesa naprawdę potrafiła mnie zainteresować. Niemniej to sam koncept i sposób funkcjonowania tej grupy ludzi mnie fascynował, nie to, co robili.

„Ciemny las” niestety trochę mnie zawiódł. Po bardzo dobrej pierwszej części spodziewałam się równie dobrej kontynuacji, a po prostu poczułam się tą historią na tyle zmęczona, by poważnie zastanawiać się nad skończeniem trylogii. Niemniej, jeśli jesteście po tomie pierwszym i bardzo go lubicie albo po prostu fascynuje Was tematyka poruszana w tym cyklu, nie wahajcie się, by po niego sięgnąć: to nadal ciekawa dawka fantastyki.


– Naprawdę uważasz, że woda jest toksyczna, kochany? – zapytała Keiko Yamasuki ze łzami w oczach. Przed eksperymentem prosiła go wielokrotnie, by zastąpił to twierdzenie innym, również fałszywym, ale nieszkodliwym.

Skinął głową.

– Tak – spojrzał na tłum. W jego oczach widać było bezradność i zamieszanie. – Tak. Naprawdę tak uważam.

– Pozwól, że powtórzę twoje własne słowa – powiedziała jego żona, klepiąc go po ramieniu. – Życie narodziło się w wodzie i nie może bez niej istnieć. Twoje ciało składa się w siedemdziesięciu procentach z wody!

Hines pochylił głowę i spojrzał na plamy wody na podłodze. Potem potrząsnął głową.

– To prawda, kochana. Ta kwestia mnie dręczy. To najbardziej niewiarygodna rzecz we Wszechświecie.

Fragment „Ciemnego lasu” Cixina Liu


Ciemny Las

Tytuł: Ciemny las

Tytuł serii: Wspomnienie o przeszłości Ziemi

Numer tomu: 2

Autor: Cixin Liu

Tłumaczenie: Andrzej Jankowski

Liczba stron: 672

Gatunek: hard science-fiction

Wydanie: Rebis, Poznań 2017

1 thought on “Ciemny Las: Wpatrujący się w Ścianę, którym nie można ufać [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Problem trzech ciał: Dziecko kulturowej rewolucji [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme