„Rozgrywka” to książka, którą czytałam w ramach współpracy z portalem Czytam Pierwszy. To mój pierwszy romans sportowy, który sprawdzałam z ciekawości, czy tego typu historia w ogóle może mi się spodobać. Jaki był efekt? Sprawdź, czy to może być książka dla Ciebie, czy może lepiej jej unikać.

Cykl „The Perfect Game”: „Zmiana” | „Słodkie zwycięstwo”
Cassie i playboy-sportowiec
Cassie idzie do college’u, gdzie prędko poznaje Jacka – nieziemsko przystojnego playboya grającego w uniwersyteckiej drużynie bejsbolowej. Mimo początkowych oporów studentka szybko mu ulega.
Moje wakacyjne eksperymenty z lekką literaturą sprawiły, że sięgnęłam po książkę, która nijak ma się do moich zainteresowań. „Rozgrywka” J. Sterling to powieść, którą właściwie z góry mogłabym skazać na porażkę: zarówno opis z tyłu okładki, jak i jej target oraz gatunek sugerują lekturę niezbyt wysokiej jakości. Na nieszczęście przeczytanie jej właściwie tylko potwierdziło moją pierwotną tezę. Początek serii „The Perfect Game” jest dokładnie tym, co sugeruje opis – kiepskiej jakości romansem, który z literaturą piękną ma niewiele wspólnego.
Jak została napisana „Rozgrywka”?
Styl, w jakim została napisana „Rozgrywka”, jest zdecydowanie gorszy niż zwykle w książkach tego typu. Sterling nawet nie próbuje opisywać sytuacji: na tę powieść składają się niemal same dialogi. Gdyby jednak wnosiły cokolwiek do tej historii! Większą część z nich stanowi powtarzanie tego, jak bardzo główni bohaterowie się kochają i jak bardzo są ze sobą szczęśliwi. Taki „zabieg” ma właściwie tylko jedną zaletę – „Rozgrywkę” czyta się wprost błyskawicznie.
Co z fabułą tego romansu ze sportowcem?
Skoro autorka uznała, że opisy zredukuje do minimum, to i konkretnej fabuły po prostu musiało w tej powieści zabraknąć. To znaczy teoretycznie w okolicy połowy książki zaczęły pojawiać się „dramatyczne” sytuacje, ale są one tak absurdalne i często tak niezgodne z i tak ledwo zarysowanymi cechami charakterów bohaterów, że właściwie całość nie ma absolutnie żadnego znaczenia.
[SPOILER] Jakie na przykład absurdy serwuje Sterling? Jesteś młodym chłopakiem. Masz dziewczynę, ale na imprezie pod wpływem alkoholu i emocji nie dochowujesz jej wierności. Twoja „wpadka” wkrótce mówi ci, że jest w ciąży. A ty nawet nie sprawdzasz żadnych dokumentów z tym związanych, tylko po dwóch tygodniach bierzesz ślub, raniąc siebie i wszystkich wokół. Niezły poziom dramatyzmu, prawda? [KONIEC SPOILERA]
Kim są bohaterzy „Rozgrywki”?
Jak już wspominałam, w przypadku tej książki trudno też mówić o konkretnych charakterach postaci. Teoretycznie mają przypisane jakieś cechy, jednak w gruncie rzeczy dotyczą one co najwyżej ich zainteresowań. Cassie lubi robić zdjęcia i studiuje coś związanego z prasą, a Jack kocha sport i jest przystojny – to najbardziej pewne rzeczy (czy wręcz jedyne) dotyczące bohaterów.
Mimo wszystko wierzę, że „Rozgrywka” znajdzie pewne grono czytelników, które nie będzie narzekać na tę lekturę. Być może młode dziewczyny, które nigdy wcześniej nie czytały absolutnie niczego, będą mogły zacząć z nią przygodę z literaturą. W końcu, gdy książkę czyta się błyskawicznie, a historia jest prosta niczym budowa cepa, czytelnik nie ma wrażenia, że powieść się dłuży, a to często jest największy zarzut takich osób. Ponadto być może osoba, która nie ma wysokich wymagań i chce po prostu poczytać cokolwiek, wyłączyć myślenie i tylko rozkoszować się wizją przystojniaka podrywającego niekoniecznie popularną dziewczynę, też znajdzie w niej coś dla siebie.
„Rozgrywka” nie zachwyca
To nie zmienia jednak faktu, że „Rozgrywka” po prostu nie jest dobrą książką. Nie posiada ani jednej cechy, dzięki której mogłaby do takiej aspirować. Podejrzewam, że ze względu na posiadanie dwóch kolejnych tomów na półce sięgnę i po nie (w końcu czytanie tej pozycji zajęło mi może dwie godziny, więc nie zmarnuję wiele czasu), ale absolutnie nie spodziewam się wzrostu poziomu warsztatu Sterling.
Zwróciłeś kiedyś uwagę na to, jak piękne bywają słowa? Jak łatwo jest mówić coś, co się wie, że ktoś chce usłyszeć? Jak kilkoma marnymi zdaniami można wpłynąć na czyjeś całe życie? Ale kiedy w ślad za nimi nie idą czyny, słowa są zupełnie bezużyteczne. To tylko dźwięki i sylaby. Nieznaczące zupełnie nic.
Fragment „Rozgrywki” J. Sterling
Sprawdź wiecej niefantastycznych romansów: „Confess” | „Zaklinacz koni” | „Jesienna miłość”

Tytuł: Rozgrywka
Tytuł serii: The Perfect Game
Numer tomu: 1
Autor: J. Sterling
Tłumaczenie: Monika Wyrwas-Wiśniewska
Liczba stron: 304
Gatunek: romans
Wydanie: SQN, Kraków 2017
2 thoughts on “Rozgrywka: Wakacyjny eksperyment z młodzieżowym romansem [recenzja] [archiwum]”