Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

The Boys. Sezon 1: Korupcja w superbohaterskim świecie [recenzja] [archiwum]

Posted on 12 listopada, 2019

„The Boys” to serial, o którym było naprawdę głośno, gdy wyszedł. Jak oceniłam go w 2019 roku? Czy mi się podobał? A co ważniejsze: czy może to być coś, co spodoba się Tobie? Sprawdź recenzję!

Spis treści:

Toggle
  • Mroczne kulisy herosów
  • Odwrócone tropy i korporacyjna machina
  • Przerysowanie, PR i powiew absurdu
  • Bohaterowie z krwi i kości
The Boys

Sprawdź recenzję innych seriali z superbohaterami: „Doom Patrol” | „The Umbrella Academy” | „Titans” | „Herosi” 


Mroczne kulisy herosów

Hughie (Jack Quaid) traci swoją dziewczynę przez nieuwagę superbohatera. Dzięki temu poznaje Billy’ego Rzeźnika (Karl Urban), który zdradza mu kulisy działalności herosów. Superbohaterowie nie zawsze postępują zgodnie z prawem. Mężczyźni zbierają zespół, aby przeciwstawić się tym, którzy nadużywają swojej mocy.

Odwrócone tropy i korporacyjna machina

„The Boys”, czyli „Chłopaki”, to serial na bazie komiksu, który skupia się na odwróceniu współcześnie istniejących w popkulturze tropów. W tym świecie przedstawionym superbohaterowie są własnością olbrzymiej korporacji, której zależy przede wszystkim na zysku. Herosi nie tylko chronią więc miasta, ale także udzielają się społecznie, grają w filmach i robią wszystko, by utrzymać zainteresowanie mediów. W takiej korporacji nie może być jednak wesoło: rywalizacja czy łamanie prawa są w niej na porządku dziennym. To całkiem ciekawie przedstawiona koncepcja świata. Ale czy sam serial daje radę?

Jak najbardziej – tak, choć jednocześnie to raczej nie będzie mój absolutnie ulubiony serial. Traktuję go jako produkcję, do której wrócę w wolnej chwili, ale na pewno nie będę wyczekiwać kolejnego sezonu.

The Boys

Przerysowanie, PR i powiew absurdu

„The Boys” to produkcja dość mocno przerysowana. Co prawda raczej w ten pozytywny sposób, ale zdarzają się jej chwile, w których serial jest „aż za bardzo”. Absolutnie nie chodzi mi o lejącą się krew (której tu trochę jest), a raczej o podejście korporacji do superbohaterów i PR-u, na co w moim odczuciu położono po prostu za duży nacisk.

Serial gwarantuje nam też odrobinę absurdu wynikającego właśnie z przerysowania. Choć za takimi zabiegami jakoś szczególnie nie przepadam, to pasuje on do konwencji i czasem, właśnie przez swoją dziwność, potrafi bawić. Ponadto twórcy bezustannie nawiązują do wszelakich współczesnych produkcji superbohaterskich, co fanom takich dzieł na pewno przypadnie do gustu.

Bohaterowie z krwi i kości

Do fabuły wprowadza nas duet postaci. Pierwszy z nich to Hughie – dość niepewny siebie chłopak, któremu życie wywróciło się do góry nogami. Drugą bohaterką jest Annie (Erin Moriarty), superbohaterka o pseudonimie Gwiezdna, której zależy na właściwym postępowaniu. To młoda dziewczyna, która nie rozumie jeszcze działania świata korporacji. O ile swoją rolę te postacie spełniają, to jednocześnie są najnudniejszymi bohaterami w całej produkcji.

Cała pozostała ferajna, na czele z Ojczyznosławem (Antony Starr), wypada naprawdę nieźle i ma w sobie sporo charakteru – nawet jeśli nie każdą postać da się polubić.

Trochę dziwny, trochę nietypowy, niekoniecznie grzeczny, ale dalej trzymający się superbohaterskiej konwencji, a przy tym bardzo komiksowy – tak mogłabym w skrócie opisać ten serial. Warto go sprawdzić, szczególnie jeśli interesuje Was taka tematyka i nie boicie się odrobiny krwi na ekranie.


The Boys

„The Boys” (2019-)

Sezon 1

serial superbohaterski

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Tylko żywi mogą umrzeć: Supernaturalna Tessa i jej demoniczno-kobiece przygody [recenzja] [archiwum]
  • The Boys. Sezon 1: Korupcja w superbohaterskim świecie [recenzja] [archiwum]
  • Małe Licho i anioł z kamienia: Najlepsze ferie z (nie swoim) aniołem [recenzja] [archiwum]
  • Zakon Drzewa Pomarańczy: Królestwo bez dziedziczki, Shannon bez warsztatu [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia angel fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska poradnik powieść historyczna przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romans paranormalny romantasy science fantasy sensacja Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Ursula Le Guin Wampiry weird fiction zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme