Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Zabawki diabła: jeden z najciekawszych detektywów polskiego fantasy [recenzja] [archiwum]

Posted on 4 kwietnia, 2021

„Zabawki diabła” to drugi tom cyklu o Domeniu Jordanie, napisanego przez Annę Kańtoch. To zbiory opowiadań, które łączy jeden bohater. Jak podobało mi się to kryminalne fantasy i czy to książka, po którą warto sięgnąć? Dowiedz się więcej o włoskim łowcu demonów!

Spis treści:

Toggle
  • Zagadki Domenica Jordana
  • Debiutanckie potknięcia i udana kontynuacja
  • Nietypowy detektyw i jego urok
  • To naprawdę ciekawe zagadki kryminalne
Zabawki diabła Anny Kańtoch - książka stoi na kanapie obok innych książek Anny Kańtoch - ilustracja do recenzji historycznego fantasy

Sprawdź recenzje innych książek o Domenicu Jordanie: „Diabeł na wieży”


Zagadki Domenica Jordana

Z wykształcenia medyk, a z zawodu i zamiłowania specjalista od spraw nieczystych oraz prywatny detektyw. Przed Domenicem Jordanem stają kolejne trudne zagadki do rozwikłania: co kryje się za murami zakładu dla obłąkanych i co wspólnego ma rodzina cierpiąca na choroby genetyczne z tragicznym w skutkach karnawałem?

Debiutanckie potknięcia i udana kontynuacja

Debiuty bywają najsłabszymi pozycjami w dorobku pisarzy. Autor zwykle zaczyna rozkwitać dopiero wtedy, gdy opanuje sztukę władania słowem i warsztat narracyjny, co wymaga wprawy, czasu oraz współpracy z redaktorem. Dlatego mimo że „Diabeł na wieży” autorstwa Anny Kańtoch okazał się książką dość przeciętną, postanowiłam sięgnąć po kontynuację – „Zabawki diabła”. Znając inne dzieła autorki, byłam przekonana, że kolejny zbiór tekstów o Jordanie wypadnie znacznie lepiej. I – uwaga, uwaga – rzeczywiście tak się stało!

W pierwszym tomie dostrzec można było zalążki dobrego stylu, z którego Kańtoch słynie w swoich nowszych powieściach. Klimat opowiadań – bo z nich właśnie składa się ten cykl – psuła jednak nierówna narracja oraz teksty pozbawione satysfakcjonującej puenty. Sam główny bohater wypadał blado i nudno. Widać było, że autorka ma w głowie jego konkretną wizję i pragnie uczynić go najciekawszym elementem detektywistycznej układanki (na wzór Sherlocka Holmesa), jednak w praktyce zupełnie to nie zagrało. Lektura okazała się zjadliwa, lecz daleka od satysfakcjonującej.

Drugi tom przynosi natomiast sześć niezwykle klimatycznych opowiadań z intrygującym protagonistą. Wreszcie całość zaczęła brzmieć tak, jak powinna od samego początku, i nie miałabym nic przeciwko, gdyby przygody Domenica rozpoczęły się właśnie w tym miejscu.

Nietypowy detektyw i jego urok

Zacznijmy od tego, co pociąga mnie w tej historii najbardziej. Sięgając po te książki, spodziewałam się inteligentnego, lekko ekscentrycznego bohatera, który zauroczy czytelniczki swoją nietuzinkowością – wzorem Millera z „The Expanse”, słynnego doktora House’a czy wspomnianego Holmesa. Tymczasem Domenic Jordan w żaden sposób nie wpisuje się w definicję atrakcyjności i wcale nie próbuje tego ukrywać. Dzięki temu jest postacią o wiele bardziej fascynującą.

Jordan po tej książce z niby-tajemniczej i niby-inteligentnej postaci, jawi mi się jako charakter dość  „kleisty” – z potącymi się dłońmi, wiecznie unikającego słońca i niezmiennie stosującego tłuste maści, przez które jego twarz bezustannielśni w blasku lamp. Jest moralnie elastyczny, choć bez przesady. Szczery, choć bywa szorstki. Z trudem odnajduje się w relacjach z ludźmi, przez co po prostu bywa antypatyczny. I tak oto dostałam postać, której wcale nie szukałam (bo jako fanatyczka literackich detektywów zawsze marzę o kolejnym Holmesie), a której tak naprawdę bardzo potrzebowałam.

Poza Jordanem dostajemy jednak też kilka naprawdę ciekawych charakterów, które funkcjonują w mniejszym lub większym w tle. Opowiadania zaś są osobnymi tekstami, ale ładnie zazębiającymi się ze sobą i tworzącą coś w stylu serialu w „starym stylu”, gdy odcinki pojawiały się na antenie co tydzień i niekoniecznie były ze sobą bezpośrednio powiązane.

Zabawki diabła Anny Kańtoch - otwarta książka leży na kanapie obok innych książek Anny Kańtoch - ilustracja do recenzji historycznego fantasy

To naprawdę ciekawe zagadki kryminalne

Zagadki są sprawnie napisane oraz całkiem ciekawe. Nie wybitne, ale nie muszą takie być. Dla tej historii oraz innych opowieści tego typu istotniejszy jest jednak detektyw, niż sam finał opowieści. Każdy tekst ma też ciekawą i nie zawsze oczywistą puentę. Najzwyczajniej w świecie: wszystko to, co nie wyszło Kańtoch w debiucie, tu zostało naprawione z nawiązką.

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że cykl o Domenicu Jordanie wykazuje duże podobieństwo do „Cyklu Inkwizytorskiego” Jacka Piekary. „Zabawki diabła” są jednak napisane o wiele lepiej niż przygody Mordimera. Mają gęstszy klimat, ciekawszego bohatera i poruszają ważniejsze tematy, a wszechobecne demony i brutalność podano w sposób bardziej wysmakowany i dojrzały.

Oczywiście „Zabawki diabła” to wciąż przede wszystkim literatura rozrywkowa. Daleko im do genialnych koncepcyjnie „Przedksiężycowych”, lecz gdybym miała do końca życia czytać powieści trzymające chociaż taki poziom, czułabym się w pełni usatysfakcjonowanym czytelnikiem. Domenic Jordan pnie się coraz wyżej w moim prywatnym rankingu najlepszych detektywów, choć cenię go z zupełnie innych powodów niż większość postaci z tej listy. Oby tylko utrzymał swoją pozycję po lekturze kolejnej części!


Zabawki diabła Anny Kańtoch - książka o niebieskiej okładce przedstawia czarną sylwetkę mężczyzny z kapeluszem, poprawej cień ręki z wachlarzem - ilustracja do recenzji historycznego fantasy

Tytuł: Zabawki diabła

Tytuł serii: Domenic Jordan

Numer tomu: 2

Autor:  Anna Kańtoch

Liczba stron: 416

Gatunek: kryminał fantasy

Wydanie: Powergraph, Warszawa 2018

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Czy „Więcej niż zło” to fantasy, które powinno doczekać się kontynuacji? [recenzja]
  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Zabawki diabła: jeden z najciekawszych detektywów polskiego fantasy [recenzja] [archiwum]
  • Śmiech diabła: udany debiut czy niewarta uwagi książka? [recenzja] [archiwum]
  • Prorok: zwieńczenie trylogii high fantasy w arabskich klimatach [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme