Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Diabeł urubu: co piszą Jamajczycy? [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 17 września, 2021

„Diabeł Urubu” trafił do mnie chyba z jakiejś przeceny; byłam ciekawa tej powieści przez wzgląd na pochodzenie jej autora. Jak podobał mi się ten jamajski realizm magiczny? Sprawdź recenzję, aby zorientować się, czy to może być odpowiednia lektura dla Ciebie!

Spis treści:

Toggle
  • Apostoł przybywa na wieś
  • Ciekawość kontra preferencje czytelnicze
  • Z czym kojarzy mi się „Diabeł Urubu”?
  • Poetyckość i wulgarność
  • Apostoł kontra pastor, czyli nieco o bohaterach
  • Co z fabułą „Diabeła Urubu”?
  • Nie wiem, dla kogo to powieść
Diabeł urubu Marlona Jamesa - książka leży na blacke, obok róże

Sprawdź recenzje innych książek wydanych przez Literackie: „Marilyn na Mantattanie” | „Woda na sicie” | „Czterdzieści i cztery”


Apostoł przybywa na wieś

Do niewielkiej wsi na Jamajce przybywa Apostoł. Szybko rości swoje miejsce w kościele, wyrzucając poprzedniego duchownego na bruk. Między mężczyznami rozpoczyna się walka o wpływy. Pastor Hector Blight, uznawany przez mieszkańców za rozpustnego alkoholika, zdaje się być jednak na przegranej pozycji.

Ciekawość kontra preferencje czytelnicze

Są takie książki, które chodzą za mną miesiącami. I choć wiedziałam, że „Diabeł urubu” Marlona Jamesa może być złym wyborem lektury, to od kiedy dowiedziałam się o jej premierze, cały czas miałam ją z tyłu głowy. W końcu autor tej książki pochodzi z Jamajki i chociaż pisał powieść w języku angielskim, to ciekawiło mnie, co fantastycznego może zrobić osoba z takim pochodzeniem (które pozwala na czerpanie unikatowych inspiracji ze swojej kultury). Ale nie ma co się oszukiwać – nie pomyliłam się. Wymęczyła mnie ta książka i okazało się, że jest lekturą kompletnie nie dla mnie.

Z czym kojarzy mi się „Diabeł Urubu”?

W pewnym sensie klimatem kojarzy mi się z „Baśnią o wężowym sercu” Raka. Akcja także rozgrywa się na wiejskim terenie i też uznałabym, że jednak bliżej jej do realizmu magicznego niż fantasy (choć w przypadku Raka byłam pouczana, że to jednak fantasy… ale przyznaję po czasie: nie czuję tego). Z tym że nie ma go tutaj jakoś szczególnie wiele. Ot, mamy trochę dziwności, trochę dziwnego klimatu, ale w moim odczuciu bez jakiegoś większego wpływu na fabułę.

Poetyckość i wulgarność

Styl autora łączy poetyckość z wulgarnością. To pierwsze lubię, jeśli jest stosowane odpowiednio, to drugie raczej mnie odrzuca. To połączenie w tym przypadku mogłoby wyjść i jest właściwie całkiem ciekawe samo w sobie, gdyby nie to, że sama fabuła i ogólny temat „Diabła urubu” w ogóle do mnie nie przemawiają.

Apostoł kontra pastor, czyli nieco o bohaterach

W trakcie fabuły obserwujemy głównie Apostoła i pastora, którzy regularnie ścierają się ze sobą. Walczą o władzę, mówiąc o swojej wierze, Biblii, obowiązujących zasadach itd. Obaj są mętami, trudnymi do polubienia dla czytelnika, acz ten pierwszy po prostu ma w sobie charyzmę, która przyciąga prostych, wiejskich ludzi. Samo starcie duchownych mogłoby wyjść, gdyby dało się ich w jakikolwiek sposób polubić bądź gdyby same ich dyskusje były w jakiś sposób błyskotliwe, ale to się tu po prostu nie dzieje. W tej formie to po prostu dość obleśne puszenie się dwóch nieprzyjemnych kolesi.

Na drugim planie mamy dwie kobiece postacie, dość mocno różniące się od siebie. Każda z nich orbituje wokół jednego z głównych bohaterów, każda ma jakąś swoją przeszłość, traumy. Łączą je też wspólne wspomnienia. Ich historie wydają mi się ciekawsze, bardziej ludzkie i łatwiejsze do zrozumienia, ale trzeba czegoś więcej, abym mogła uznać, że książka po prostu mi się podobała.

Diabeł urubu Marlona Jamesa - otwarta książka leży na blacke, obok róże

Co z fabułą „Diabeła Urubu”?

Bohaterowie nieszczególnie więc działają… ale co z fabułą traktowaną w oderwaniu od nich? Właściwie to… nic. Nie ma tu żadnej ciekawej tajemnicy, niczego, co by mnie w jakiś sposób chwyciło czy zafascynowało. „Diabeł urubu” próbuje być powieścią pięknie napisaną, ale w gruncie rzeczy nie ma w nim ciekawej treści. Gdyby był chociaż jakąś filozoficzną analizą! Ale nie. Niestety.

Nie wiem, dla kogo to powieść

Warto poznawać książki z różnych stron świata, więc przeczytania powieści Marlona Jamesa nie żałuję. Jednak gdyby „Diabeł urubu” był choć odrobinę dłuższy (ma ok. 250 stron), to prawdopodobnie po prostu nie skończyłabym tej lektury. Nawet trudno mi powiedzieć, komu tego typu powieść mogłaby na pewno się spodobać. Komuś zafascynowanemu kulturą Karaibów? Może tym, którzy za realizmem magicznym po prostu przepadają? Naprawdę nie wiem, bo nawet w tych dwóch ewentualnych przypadkach widzę sporo powodów, dla których powieść Jamesa mogłaby jedynie nudzić i irytować.


Diabeł urubu Marlona Jamesa - okładka przedstawia namalowane skrzydła

Tytuł: Diabeł Urubu

Autor: Marlon James

Tłumaczenie: Robert Sudół

Liczba stron: 260

Gatunek: realizm magiczny

Wydanie: Wydawnictwo Literackie, 2019

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: literatura jamajska, realizm magiczny, Wydawnictwo Literackie

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme