Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Ujarzmienie: Sekrety korporacji zarządzającej Strefą X [recenzja] [archiwum]

Posted on 22 października, 2019

„Ujarzmienie” to drugi tom z cyklu Jeffa VanderMeera, który rozpoczęło „Unicestwienie”. Jak podobała mi się kontynuacja tej przygody? Sprawdź, czy to może być coś dla Ciebie!

Spis treści:

Toggle
  • Tajemnice Strefy X i przesłuchania w Southern Reach
  • Zmiana konwencji: od horroru ekologicznego do thrillera korporacyjnego
  • Prosta forma i psychodeliczny klimat weird fiction
  • „Ujarzmienie” było mi trochę bliższe
Ujarzmienie

Sprawdź recenzję innych książek z serii „The Southern Reach”: „Unicestwienie” 


Tajemnice Strefy X i przesłuchania w Southern Reach

Tajemnic Strefy X nie da się w pełni zgłębić. To jednak nie oznacza, że nikt nie próbuje. Po dwunastej wyprawie do siedziby Southern Reach, organizacji zajmującej się tym miejscem, zostaje wysłany Kontroler. Mężczyzna zajmuje miejsce dyrektora, jednak to nie zarządzanie jest jego głównym zadaniem. John Rodriguez – bo tak w rzeczywistości się nazywa – ma odkryć, co wydarzyło się w trakcie ostatniej misji, przesłuchując zamkniętą w celi Biolożkę.

Zmiana konwencji: od horroru ekologicznego do thrillera korporacyjnego

Trylogia „Southern Reach” jest doprawdy wyjątkowa. „Ujarzmienie”, tak samo jak tom poprzedni, to wprawdzie niedługa, ale przeładowana treścią powieść, która przede wszystkim wzbudza niepokój. Tym razem jednak, w przeciwieństwie do „Unicestwienia”, autor trzyma czytelnika z dala od samej Strefy, skupiając się na działaniu równie tajemniczej instytucji.

„Ujarzmienie” to książka utrzymana gdzieś poza czasem i rzeczywistością. Nie wszyscy mają w niej imiona. Strefa X gdzieś istnieje, ale gdzie dokładnie? To nie jest w pełni wypowiedziane. Bohaterowie niby istnieją, mają swoje charaktery i przeszłość… ale przez klimat niepewności kreowany przez VanderMeera właściwie nie wiemy, w co do końca wierzyć. To sprawia, że powieść naprawdę może fascynować. Warto jednak zwrócić uwagę, że to absolutnie nie jest seria dla każdego – książki tego autora mają dość wysoki próg wejścia.

W „Unicestwieniu” dostaliśmy horror ekologiczny. W „Ujarzmieniu” zaś autor serwuje nam coś bliższego thrillerowi korporacyjnemu. To na organizacji i ludziach w niej pracujących skupia się nasza uwaga, choć oczywiście Strefa X cały czas majaczy w tle jako źródło tajemnic i niepewności. Gdyby jej nie było, nie byłoby w końcu Southern Reach.

Prosta forma i psychodeliczny klimat weird fiction

Ponownie autor serwuje nam stosunkowo trudną treść w sposób bardzo prosty. Zdania Jeffa VanderMeera są raczej krótkie i klarowne. Na dodatek wydanie Wydawnictwa Otwartego poszczycić się może dość dużą czcionką. Dlatego jeśli czytelnik po prostu do książki przysiądzie, powinien być w stanie szybko ją pochłonąć. Czy jednak w pełni zrozumie całość i czy podejście autora do kreowania świata będzie mu odpowiadać? Na to odpowiedzieć nie sposób – wszak to weird fiction. Taką literaturę po prostu trzeba lubić, nie bojąc się tego, że czasem autor wyprowadzi nas na manowce dziwności.

Dodać muszę, że uwielbiam oprawę graficzną całej trylogii. Jest psychodeliczna, pasująca do treści i skutecznie skupia uwagę. Wbrew pozorom obecne na ilustracji króliki naprawdę mają znaczenie – więcej jednak zdradzać nie będę, bo ich tajemnicę najlepiej odkryć samodzielnie.

Ujarzmienie

„Ujarzmienie” było mi trochę bliższe

Nie wiem, który z tych dwóch tomów lubię bardziej. „Unicestwienie” było mi w pewnym sensie bliższe, bo anomalie przyrodnicze silniej przemawiają do moich emocji. Niemniej pod względem charakteru postaci chyba wolę Kontrolera od Biolożki. John to konkretny facet po przejściach, który dostał do wykonania naprawdę niewdzięczną robotę i, chcąc nie chcąc, musi ją doprowadzić do końca.

Trzeci tom „Southern Reach” już na mnie czeka. Choć podejrzewam, że autor zostawi mi więcej pytań niż odpowiedzi, to niewątpliwie wkrótce się za niego zabiorę. Tę książkę gorąco polecam odważnym, którym do gustu przypadła pierwsza część.


– O co chodzi z tą myszą, z tą rośliną? – spytał surowo Kontroler, żeby sprawdzić, jaką wywoła reakcję. – Czy to też pomnik?

Roślina i mysz nadal znajdowały się w doniczce, jeszcze nie wyskoczyły, żeby rzucić im się do gardeł, mimo że Haysu przez całe spotkanie nie spuszczała ich z oka. Za to Whitby nie zaszczycił ich nawet spojrzeniem, wyglądał jak kot gotów skoczyć w przeciwną stronę przy najmniejszej oznace nieuchronnego zagrożenia stwarzanego przez tę doniczkę.

– Nie, niezupełnie – przyznała po chwili Grace. – Dyrektorka próbowała ją zabić.

– Co?

– Roślina nie chciała umrzeć. Powiedziała to z pogardą, jakby złamanie naturalnej kolei rzeczy nie było cudem, lecz afrontem.

Fragment powieści „Ujarzmienie” Jeffa VanderMeera


Ujarzmienie

Tytuł: Ujarzmienie

Tytuł serii: The Southern Reach

Numer tomu: 2

Autor: Jeff VanderMeer

Tłumaczenie: Anna Gralak

Liczba stron: 400

Gatunek: weird fiction

Wydanie: Otwarte, Kraków 2014

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Gorączka Ciboli: James Holden w roli mediatora [recenzja] [archiwum]
  • Pierwsze słowo: Zebrane opowiadania Marty Kisiel [recenzja] [archiwum]
  • Ujarzmienie: Sekrety korporacji zarządzającej Strefą X [recenzja] [archiwum]
  • Dożywocie: Dom pełen niespodziewanych mieszkańców [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska poradnik powieść historyczna przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romans paranormalny romantasy science fantasy sensacja space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Ursula Le Guin Wampiry weird fiction zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme