Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Prosta sprawa: Co pisarz robi na lockdownie? [recenzja] [archiwum]

Posted on 27 listopada, 2020

„Prosta sprawa” to powieść Wojciecha Chmielarza, którą przeczytałam w 2020 roku w ramach współpracy z wydawnictwem Marginesy. Czy warto się za nią zabrać? Sprawdź powieść, która w 2024 roku doczekała się ekranizacji w formie serialu!

Spis treści:

Toggle
  • Męskie kino akcji w literackim wydaniu
  • Sensacja zamiast kryminału – nowa odsłona twórczości Chmielarza
  • Mruk i kobieciarz, czyli stampowi bohaterowie
  • Czy warto sięgnąć po powieść „Prosta sprawa”?
Prosta sprawa Wojciech Chmielarz - książka leży na blaccie w otoczeniu książek, świeczki oraz figurki ptaszka - ilustracja do recenzji polskiej zekranicowanej powieści sensacyjnej

Sprawdź recenzje innych książek sensacyjnych: „Czart” | „Szwindel” | „Ślepnąc od świateł”


Męskie kino akcji w literackim wydaniu

Gdy dawny przyjaciel Prostego odwiedza Jelenią Górę, odkrywa, że po mężczyźnie i jego córce zostało jedynie zdemolowane mieszkanie. Próbując dowiedzieć się, co stało się w tym miejscu, wpada w sam środek niebezpiecznej gry.

Wojciecha Chmielarza zawsze czyta się po prostu dobrze – co do tego nie mam wątpliwości. Jego lekki styl i dość umiejętne trzymanie tempa to niewątpliwe zalety jego twórczości. „Prosta sprawa” jest jednak powieścią inną niż pozostałe. Napisana w trakcie pandemii historia początkowo była publikowana w odcinkach na jego profilu na portalu społecznościowym (przyznaję, ominęło mnie to) jako rodzaj literackiej gry, bez większego planu na fabułę. Wydawnictwo Marginesy wydało w druku jej poprawioną i rozszerzoną wersję. Jak wypada tego typu eksperyment? Przyznać muszę, że dość przeciętnie.

Sensacja zamiast kryminału – nowa odsłona twórczości Chmielarza

Dotychczas znałam dwie powieści tego autora: „Żmijowisko”, które początkowo mnie zauroczyło, oraz „Ranę”, którą czytało się świetnie, ale po której zaczęłam orientować się, że w obydwu tych historiach coś „nie siada” pod kątem prowadzenia bohaterów i logiki zdarzeń. Niemniej obydwie te książki były thrillero-kryminałami, stawiającymi na klimat i zaskakujące zakończenie. „Prosta sprawa” jest czymś innym. To raczej sensacja z elementami kryminalnymi – męskie kino akcji, ale przeniesione na łamy powieści. To faktycznie prostsza historia, dość mocno przerysowana, chwilami wręcz komiksowa, której założenie zdaje się jasne: ma po prostu bawić czytelnika.

Niestety już samo takie podejście sugeruje powieść co najwyżej przeciętną, rozrywkową, która nie niesie niczego więcej. Jeśli autor nie wybije się konceptem czy kreacją postaci (która przecież z takich fabuł potrafi zrobić majstersztyk!), to właściwie trudno tu mówić o czymś innym niż porządnym czytadle – a tak w gruncie rzeczy określiłabym właśnie ten tytuł.

Z takim zastrzeżeniem, że mi po prostu tematyka „Prostej sprawy” kompletnie mija się z moimi literackimi zainteresowaniami. Ani nie przepadam za sensacją pozbawioną fantastycznych elementów (w literaturze), ani nie kręci mnie temat mafii, ani też nie przemawiają do mnie amerykańskie historie dziejące się we współczesnej Polsce.

Prosta sprawa Wojciech Chmielarz - otwarta książka leży na blaccie w otoczeniu książek, świeczki oraz figurki ptaszka - ilustracja do recenzji polskiej zekranicowanej powieści sensacyjnej

Mruk i kobieciarz, czyli stampowi bohaterowie

Sami główni bohaterowie też niezbyt do mnie przemawiają. Narrator większej części tej powieści to mruk, kobieciarz, człowiek, który niewiele mówi – postać nie tylko bardzo sztampowa, ale też niemająca właściwie w sobie niczego ciekawego. Widziałam już takich na pęczki i kolejnej identycznej po prostu nie potrzebuję. Towarzysząca mu kobieta również nie ma jakichś bardzo szczególnych cech i właściwie nie jestem pewna, czy jej brak cokolwiek by tutaj zmienił, poza po prostu brakiem wątku romantycznego. Typy spod ciemnej gwiazdy? Zlewali mi się w jedno.

Nie widzę w tych postaciach niczego szczególnego, nic też innego do tej lektury nie przyciąga mnie jakoś mocniej. Potrafiłam ją odłożyć i nie sięgnąć po nią przez dwa tygodnie, zapominając o istnieniu czegoś takiego jak czytanie w ogóle, mimo że przecież Chmielarz ma ten swój lekki styl, który szybko i miło „wchodzi”.

Czy warto sięgnąć po powieść „Prosta sprawa”?

Rozumiem eksperyment autora, szanuję jego pomysł i rozumiem, że wydawca nie mógł przepuścić takiej okazji. Gdy taki pisarz jak Chmielarz coś tworzy, aż żal tego nie wydrukować i nie postawić na półce w księgarni. Nie uważam też tego za złą książkę w ogóle. W gruncie rzeczy chyba wolę tego typu lekką i nieco głupią prozę niż przerysowany i przeintelektualizowany świat „Rany”.

Niemniej dobrze wiem, że tego autora stać na więcej. „Prosta sprawa” jest jedynie pewną zabawą literacką i tak powinna być traktowana. Jeśli czytelnika bawi świat akcji, który jest pełny przemocy, silnych mężczyzn i ładnych kobiet, to nie widzę przeciwwskazań, aby po tę książkę sięgnąć. Sama jednak na pewno do niej nie wrócę.


Prosta sprawa Wojciech Chmielarz - okładka książki w czerwonym kolorze, białym nazwiskiem autora i zielonym tytułem. Grafika wygląda jak potłuczone szkło - ilustracja do recenzji polskiej zekranicowanej powieści sensacyjnej

Tytuł: Prosta sprawa

Tytuł serii: Bezimienny

Numer tomu: 1

Autor:  Wojciech Chmielarz

Liczba stron: 383

Gatunek: sensacja

Wydanie: Marginesy, 2020

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Twarzą ku ziemi: Co pisał najpopularniejszy polski redaktor fantastyki? [recenzja] [archiwum]
  • Silver. Pierwsza księga snów: sympatycznie dla młodzieży, choć nie bez wad [recenzja] [archiwum]
  • Sto tysięcy królestw: Jemisin zaczynała od… młodzieżówek?! [recenzja] [archiwum]
  • W stronę życia: Powroty do komunistycznej ojczyzny [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme