Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Silver. Pierwsza księga snów: sympatycznie dla młodzieży, choć nie bez wad [recenzja] [archiwum]

Posted on 21 stycznia, 2021

„Silver” to pierwszy tom troszkę mniej znanej trylogii Kerstin Gier, która kierowana jest do młodzej młodzieży. Przeczytałam tę książkę, ponieważ kupiłam cały komplet w dobrej okazji cenowej. Czy warto poznać tę powieść i np. podarować w prezencie młodszemu czytelnikowi?

Spis treści:

Toggle
  • Liv nie ma swojego miejsca
  • „Silver” to niemiecka alternatywa dla amerykańskich młodzieżówek
  • Fantastyka w cieniu codziennego życia
  • Co z tym toksycznym środowiskiem?
  • To porządna propozycja dla młodzieży
Silver Kerstin Gier - książka leży na blacie w otoczeniu książek, świeczki i fiugrki smoka - ilustracja do recenzji powieści fantasy dla młodzieży

Liv nie ma swojego miejsca

Rodzina Liv od lat regularnie zmienia miejsce zamieszkania. Tym razem wraz z szesnastolatką przemieszczają się do Londynu. Wraz z młodszą siostrą dziewczyna trafia do prestiżowej szkoły, gdzie poznaje czwórkę starszych chłopców, którzy wyraźnie coś ukrywają.

„Silver” to niemiecka alternatywa dla amerykańskich młodzieżówek

Kerstin Gier to niemiecka pisarka, która do tej pory była mi znana z „Trylogii czasu”. Był to cykl dla młodzieży z całkiem dobrym pomysłem wyjściowym, choć koniec końców wykonany trochę „na szybko” i z nadmiernym skupieniem na romansie. Niemniej wspominam go lepiej niż większość chociażby amerykańskich powieści fantasy dla młodzieży i byłam ciekawa kolejnej serii autorki. Jestem już po lekturze tomu „Silver. Pierwsza księga snów” i moje przypuszczenia się potwierdzają: Amerykanie piszą wprawdzie najwięcej tego typu książek, ale robią to chyba najgorzej. Bo choć początek tej serii ideałem nie jest, to ma w sobie coś naprawdę uroczego.

Ową urokliwość widać już na pierwszy rzut oka, ponieważ cała książka została wydana w niezwykle dopracowany sposób. Twarda oprawa z posrebrzanymi elementami, śliczna wklejka wewnątrz, ilustracje kwiatów co kilka stron… To trochę książka-zabawka, którą po prostu przyjemnie trzyma się w dłoniach.

Język autorki jest przystępny i lekki – miły w odbiorze, ale niewpadający w nadmierną infantylność. Choć proza nie jest wybitnie kreatywna czy poetycka, pozostaje jak najbardziej poprawna. Historia prowadzona jest w narracji pierwszoosobowej i nie znajdziemy tu wulgaryzmów. W pewnym momencie fabuła zaczyna jednak mocno kręcić się wokół tematów seksualności czy „odpowiedniego” wieku na rozpoczęcie współżycia. Szczerze mówiąc, zawsze mnie to dziwi w przypadku książek dla młodzieży, zwłaszcza tych wycelowanych w nieco młodsze odbiorczynie. Liv ma szesnaście lat – to naprawdę nie jest aż tak dużo! Niemniej w tym konkretnym przypadku ten temat jest do pewnego stopnia uzasadniony fabularnie.

Fantastyka w cieniu codziennego życia

Pierwsza część trylogii „Silver” oraz cały ten cykl zawsze kojarzyły mi się z czymś bardzo mocno skupionym na motywie snu. Nawiązuje do niego okładka czy tytuł, a czytane przeze mnie recenzje zachwycały się tym elementem. Dla mnie jednak ta książka bardziej przypomina powieść obyczajową z dodatkiem fantastyki. Lwią część historii stanowią opisy przeprowadzki oraz problemów życiowych i szkolnych głównej bohaterki. Elementy magiczne oczywiście tu występują, ale nie zostały wprowadzone w jakiś wyjątkowo kreatywny sposób, na co skrycie liczyłam. O ile docelowemu odbiorcy taki podział zapewne przypadnie do gustu, o tyle mnie perypetie szkolno-sercowe już niespecjalnie interesują, a sam świat przedstawiony mógłby być wykreowany znacznie lepiej.

Szczególnie że przynajmniej w tym tomie nie dostajemy zbyt wiele akcji w ramach głównej osi fabularnej. Pisarka zarysowuje wprawdzie postać antagonistę i tworzy pewną intrygę, ale koniec końców to nie ona gra w tej książce pierwsze skrzypce. Zdecydowanie istotniejsze okazują się codzienne rozterki nastolatek – i choć wiem, że to ważny element literatury młodzieżowej, to ja po tego typu powieści nie sięgam dla obyczajowych rozterek.

Silver Kerstin Gier - otwarta książka leży na blacie w otoczeniu książek, świeczki i fiugrki smoka - ilustracja do recenzji powieści fantasy dla młodzieży

Co z tym toksycznym środowiskiem?

Mam też kilka ogólnych przemyśleń związanych z tą powieścią. Po pierwsze, matka Liv to wykładowczyni literatury, która co rok przeprowadza się do innego państwa. Wydawało mi się to dość niewiarygodne, choć jestem w stanie przymknąć na to oko w konwencji literatury młodzieżowej.

Po drugie, trochę boli mnie fakt, że w tego typu historiach główna bohaterka niemal zawsze trafia do dość toksycznego środowiska. Co prawda autorka nie normalizuje tego zjawiska (co niestety robi wiele współczesnych powieści), ale jestem już tym trendem nieco zmęczona. Po trzecie, sam wątek romantyczny wypada bardzo uroczo i trzymam kciuki, aby w kolejnych tomach pozostał w obecnym kształcie. Liczę, że pisarka postawi na dobrą linię fabularną, a element miłosny będzie jedynie istniejącym w tle dodatkiem, który czasem popycha historię do przodu.

To porządna propozycja dla młodzieży

Choć uważam, że z konceptu snu można było wyciągnąć znacznie więcej, to koniec końców pierwszy tom serii „Silver” wydaje mi się naprawdę porządną propozycją dla młodzieży. Pięknie wydana, sympatyczna i jednak bardziej kreatywna niż amerykańskie produkcje, jest po prostu powieścią napisaną przez osobę, która doskonale wiedziała, co robi.


Silver Kerstin Gier - okładka książki w czarnym kolorze ze srebrnymi i czerwonymi akcentami. Przedstawia wiele ilustracji, oko i drzwi w centralnym punkcie - ilustracja do recenzji powieści fantasy dla młodzieży

Tytuł: Silver. Pierwsza księga snów

Tytuł serii: Trylogia Snów

Numer tomu: 1

Autor: Kerstin Gier

Tłumaczenie: Agnieszka Hofmann

Liczba stron: 416

Gatunek: fantasy młodzieżowe

Wydanie: Media Rodzina, 2016

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Twarzą ku ziemi: Co pisał najpopularniejszy polski redaktor fantastyki? [recenzja] [archiwum]
  • Silver. Pierwsza księga snów: sympatycznie dla młodzieży, choć nie bez wad [recenzja] [archiwum]
  • Sto tysięcy królestw: Jemisin zaczynała od… młodzieżówek?! [recenzja] [archiwum]
  • W stronę życia: Powroty do komunistycznej ojczyzny [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme