Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Kapitan Hak o Piotrusiu Panu i jego okrucieństwie. „Koszmar w Nibylandii” Christiny Henry [recenzja]

Posted on 12 sierpnia, 2026

Ten mroczny retelling „Piotrusia Pana” porusza trudny temat okrucieństwa dzieci względem dzieci. Czy jednak robi to dobrze? Sprawdź, kto jest narratorem powieści „Koszmar w Nibylandii” i w jaki sposób Christina Henry przedstawiła wiecznego chłopca.

Spis treści:

Toggle
  • Co działo się nim w Nibylandii pojawiła się Wendy?
  • Autorka nie szczędzi czytelnikom okrucieństw
  • „Koszmar w Nibylandii” jest zgrabnie poprowadzony
  • Jak przedstawiony jest Piotruś Pan?
  • To dość krawa powieść dark fantasy
  • „Koszmar w Nibylandii” nie zostaje na dłużej
  • Jak wydany jest „Koszmar w Nibylandii”?
Koszmar w Nibylandii Christiny Henry - książka leży na blacie

Sprawdź recenzje innych retellingów: „Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu” | „Baśń o wężowym sercu” | „Moja Jane Eyre”


Co działo się nim w Nibylandii pojawiła się Wendy?

Nim w Nibylandii pojawiła się Wendy, Piotruś Pan miał jednego prawdziwego przyjaciela. Kuba towarzyszył mu przez lata, kochając go niczym brata i szanując jego rolę lidera. W którymś momencie coś się jednak zmieniło, chłopiec dorósł i stał się największym wrogiem Piotrusia. Kim był Kapitan Hak i jaka jest prawdziwa twarz wiecznego chłopca?

Autorka nie szczędzi czytelnikom okrucieństw

Tematy związane z dziećmi i okrucieństwem względem nich nie są proste. A Christina Henry w swoim „Koszmarze w Nibylandii” tego czytelnikowi wcale nie szczędzi. To moje czwarte już spotkanie z twórczością tej autorki, choć dopiero drugie w innym świecie. Wcześniej zapoznałam się z jej serią o Alicji, do której mam pewną słabość. Muszę jednak przyznać, że koniec końców ta historia – choć wcale nie zła – podobała mi się chyba gorzej.

Dla jasności, do tej pory nie poznałam jeszcze oryginalej historii Piotrusia Pana. Znam ogólne motywy, zwłaszcza że mam już za sobą retelling, czy raczej swoistą kontunuację tej powieści w wykonaniu Jakuba Ćwieka, ale nigdy nawet nie oglądałam ekranizacji. Dlatego nie mam nawet jak odnosić się sensownie do powieści Barriego.

Koszmar w Nibylandii Christiny Henry - książka leży na blacie, wyklejka z przodu przedstawia piracką czaszkę

„Koszmar w Nibylandii” jest zgrabnie poprowadzony

„Koszmar w Nibylandii” czyta się naprawdę lekko. W języku Henry nie ma zbyt dużego ciężaru. Autorka pisze raczej wprost, choć potrafi budować mroczniejszo-baśniowy klimat opowieści. Powieść napisana jest w całości z perspektywy Kuby, który opowiada czytelnikowi swoją historię jako osoba dorosła, cofająca się wspomnieniami w przeszłość. 

Henry prowadzi historię dość zgrabnie; widać, że ma już wprawę i że nie jest to jej piersze rodeo. Jednocześnie serwuje czytelnikowi historię raczej prostą, nie wchodzącą głębiej w jakieś niuanse pomiędzy bohaterami czy jakąś głęboką psychologię. Stoi z tym trochę w opozycji do twórczości T. Kingfisher, która również tworzy mroczne retellingi (nie tylko baśni), ale bardziej zwraca uwagę na to, co dzieje się z głowami jej bohaterów.

Koszmar w Nibylandii Christiny Henry - książka leży na bla, wyklejka z tyłu przedstawia oczy

Jak przedstawiony jest Piotruś Pan?

Z tego też powodu mam poczucie, że „Koszmar w Nibylandii” ma pewien problem z odpowiednim przedstawieniem Piotrusia Pana. Ten jest w tej powieści psychopatycznym dzieckiem, który ma coś dostać, bo chce to dostać. Nie liczy się ze zdaniem innych i robi wszystko tylko w celu własnego zadowolenia. Jest okrutny i wymaga od swoich chłopców, aby robili rzeczy realnie głupie.

Rozumiem, że ekipa w Nibyladnii to chłopcy poniżej trzynastego roku życia. Rozumiem też, że takie dzieciaki często są naiwne i mogą iść ślepo za słowami lidera. Tyle tylko, że Piotruś w żadnym momencie trwania powieści nie pokazuje, że takim charyzmatycznym liderem jest. Jego rozkazy są pozbawione logicznego sensu, co Kuba cały czas zauważa, za to nie zauważając wcale pozytywnych cech swojego dawnego przyjaciela. 

Owszem, ta historia jest opowiadana z perspektywy dorosłego już Kapitana Haka. Ale o ile on regularnie wspomina, że kochał Piotrusia to raczej nie tłumaczy co takiego w nim kochał. Raczej: kochał go mimo tych wszystkich bzdur, które wieczny chłopiec wymyślał. I tego zdecydowanie mi zabrakło w jego kreacji. 

Koszmar w Nibylandii Christiny Henry - książka leży na blacie, zbliżenie na grzbiet

To dość krawa powieść dark fantasy

Jednocześnie „Koszmar w Nibylandii” jest powieścią dość krwawą. Piotruś naprawdę nie podejmuje dobrych decyzji i w tej historii nie brakuje śmierci. Narracja może nie rozpisuje z wielkimi detalami rozbryzgów krwi i sposobów, w jaki odchodzą bohaterowie, ale jednak pokazuje emocjonalną stronę tej sytuacji. Ponadto tu cały czas chodzi o dzieciaki, które odchodzą, nim miały szansę dorosnąć. I dlatego ostrzegam: osoby szczególnie wrażliwe na takie tematy powinny na ten tytuł uważać.

„Koszmar w Nibylandii” nie zostaje na dłużej

Nie mam poczucia, że autorka czymś mnie zaskoczyła w tej powieści. Nie mam też wrażenia, że „Koszmar w Nibylandii” zostawił po sobie coś więcej. Nie znalazłam tu chyba niczego, co zostałoby ze mną na dłużej. To powieść, która jest poprawnie napisana, którą czyta się szybko, w której nie brakuje akcj. Jest jednak naprawdę prosta fabularnie i brakuje w niej jakiegoś elementu, który wychodziłby poza ramy przeciętności. 

Jednocześnie powieść porusza tematy raczej trudne i nieprzyjemne, nie pozostawiając po sobie tego przyjemnego momentu na koniec, kiedy wiesz, że bohaterowie sie wycierpieli, ale w sumie to wyszło na ich i możemy im pogratulować. To wszystko sprawia, że „Koszmar w Nibylandii” nie zostanie ze mną raczej na dłużej i pewnie szybko uleci mi z pamięci. 

Jeśli jednak jest tu ktoś, kto bardzo lubi Piotrusia Pana albo lubuje się w mroczniejszych retellingach. Albo ktoś, kto po prostu przepada za historiami, w których poleje się trochę krwi, a bohaterowie będą się co jakiś czas tłukli, prowadzeni prostą fabułą. Może ktoś, kto po prostu szuka lekko napisanej, jednotomowej lektury na wieczór. Te wszystkie osoby (których jest pewnie więcej niż mi się wydahe) pewnie odnajdą w „Koszmarze w Nibylandii” coś dla siebie i w takiej sytuacji warto dać tej powieści szansę. 

Koszmar w Nibylandii Christiny Henry - książka leży na blacie, ilustracja wewnątrz książki

Jak wydany jest „Koszmar w Nibylandii”?

„Koszmar w Nibylandii” jest książką klejoną, wydaną w twardą oprawie. Posiada wyklejki zarówno na przedniej części, jak i tylnej. Okładka sprawia wrażenie pokrytej warstwą soft touch. Wewnątrz książki znajduje się kilka, czarno-białych ilustracji. Tekst wewnątrz ma stosunkowo duży font oraz w miarę dużo światła.


Koszmar w Nibylandii Christiny Henry - okładka przedstawia postać z czerwonymi oczami wyłaniającą się zza mrocznych ilustracji

Tytuł: Koszmar w Nibylandii

Autor: Christina Henry

Tłumaczenie: Lesław Haliński

Liczba stron: 316

Gatunek: dark fantasy, retelling

Wydanie: Vesper, 2025

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Kapitan Hak o Piotrusiu Panu i jego okrucieństwie. „Koszmar w Nibylandii” Christiny Henry [recenzja]
  • Nowa książka Krzysztofa Piskorskiego już we wrześniu! „Osnowa” – premiera 09.09.2026
  • Czy „Więcej niż zło” to fantasy, które powinno doczekać się kontynuacji? [recenzja]
  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Sinobrody: trauma i relacje międzyludzkie w (prawie) autobiografii [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme