Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Vatran Auraio: gdyby kolonizacja planet przebiegła źle [recenzja] [archiwum]

Posted on 12 października, 2021

„Vatran Auraio” Marka S. Huberatha przeczytałam w 2021 roku, chcąc bliżej zapoznać się z twórczością tego autora. To książka o niezwykle intrygującej wizji przyszłości, w której ludzkość podbiła obce planety, ale na jednej z nich coś poszło nie tak. Sprawdź recenzję i dowiedz się, czy to odpowiednia lektura dla Ciebie!

Spis treści:

Toggle
  • Ludzkość zaczyna wymierać
  • Kim jest Marek S. Huberath?
  • „Vatran Auraio” nie jest łatwą lekturą
  • Tu nie chodzi o wartką akcję
  • To naprawdę dobrze się czyta
Vatran Auraio Marka Huberatha - książka leży na blacie wśród ozdób

Sprawdź recenzje innych polskich książek SF: „Nowi ludzie”  |  „Openminder. Tom 1. Koty” |  „Trzeci najazd Marsjan”


Ludzkość zaczyna wymierać

Ludzkość wyruszyła podbijać obce planety. Nie wszystko jednak poszło tak, jak planowała. Ajfrid mieszka w jednym z takich miejsc. Ludzka osada zmniejsza się z roku na rok, zabijana przez wodę, klimat i różnorodne choroby oraz pasożyty. On sam, pełniąc rolę odzianego w pióra vatran auraio, ma im przewodzić i dopilnować, aby ludzkość dotrwała do kolejnego roku.

Kim jest Marek S. Huberath?

Marek S. Huberath to nie tylko pisarz, ale również człowiek nauki: od 2021 roku jest profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego w dziedzinie nauk ścisłych i przyrodniczych. Gdy więc taka osoba bierze się za pisanie fantastyki naukowej, to nie ma co ukrywać – ma naprawdę duże szanse na powodzenie, zwłaszcza jeśli ma sprawne pióro. A że ma, przekonałam się już, czytając jego opowiadanie, które w 1985 roku wygrało konkurs „Fantastyki”. „Wrócieeś Sneogg, wiedziaam…” to naprawdę dobry tekst. Dlatego po „Vatran Auraio” spodziewałam się czegoś dobrego… choć jednocześnie czegoś innego, niż ostatecznie dostałam. Ale muszę przyznać, że po kilku naprawdę kiepskich bądź średnich książkach coś takiego było mi właśnie potrzebne.

Vatran Auraio Marka Huberatha - otwarta książka leży na blacie wśród ozdób

„Vatran Auraio” nie jest łatwą lekturą

To nie jest książka z tych łatwych. Autor od razu wrzuca czytelnika w świat przedstawiony pełny specyficznych nazw, których znaczenia niekoniecznie wyjaśnia od razu. To sprawia, że czytając, trzeba wytężyć trochę umysł i zastanowić się, co dokładnie autor ma na myśli, lub uzbroić się w cierpliwość, czekając, aż przynajmniej z kontekstu wyjaśni się, o co tu w ogóle chodzi. Mimo to od pierwszych zdań czuć, że Huberath wie, co robi. Operuje słowem bardzo sprawnie, jak na doświadczonego i naprawdę dobrego pisarza przystało.

Tu nie chodzi o wartką akcję

„Vatran Auraio” właściwie nie skupia się na fabule jako takiej. To opis jednego „roku” w życiu ludzi, którzy znaleźli się w bardzo niesprzyjających warunkach. Ajfrid jest ich przewodnikiem i głównym bohaterem, ale w pewnym sensie ta książka przypomina trochę fantastykę obyczajową: opisuje życie i zwyczaje osadników, ich problemy, choroby czy dramaty. Muszę też przyznać, że to właśnie element światotworzenia wychodzi tutaj Huberathowi najlepiej. Jest najciekawszy i najbardziej fascynujący.

Bo oczywiście w tym czasie Ajfrid również dostaje swój prywatny wątek, skupiający się na relacji z kobietami (z czego jedna jest najważniejsza), ale przyznaję, że go nie do końca czułam. Przydał się do odkrycia kolejnych warstw w świecie i pokazania innych problemów mieszkańców planety, ale same relacje postaci mnie „nie chwyciły”. Przy okazji odnoszę wrażenie, że o ile główny bohater jest dobrze wykreowaną postacią, o tyle z bohaterkami jest już nieco większy problem.

To naprawdę dobrze się czyta

Mimo to jednak to dalej po prostu porządna powieść fantastycznonaukowa, którą bardzo dobrze mi się czytało i której lektura była dla mnie przyjemnością. Warto dodać, że w wydaniu Wydawnictwa Literackiego można znaleźć także dwa opowiadania, osadzone prawdopodobnie w tym samym świecie, lecz na innych planetach. Te jednak raczej po prostu mnie „nie ruszyły” – mogło to wynikać z mojego nastroju czy powoli narastającego już zmęczenia, niemniej fajnie, że się tu znalazły.

Żałuję, że „Vatran Auraio” jest obecnie dostępne jedynie z drugiej ręki. To naprawdę dobra powieść i choć wyraźnie nie dla każdego, to osobiście szukam książek właśnie na podobnym poziomie, a w księgarniach naprawdę trudno mi na takowe trafić, bo zbyt często spotyka mnie rozczarowanie. Jak już jednak wspominałam, nie jest to książka dla każdego i jeśli miałabym ją komuś polecić, to tylko i wyłącznie tym, którzy są nie tylko oczytani w literaturze fantastycznej, ale także takim, którzy nie mają nic przeciwko nieco wolniejszej, „obyczajowej” fabule oraz którzy lubią czasem „podomyślać się”, o co dokładnie autorowi chodzi.


Vatran Auraio Marka Huberatha - okładka książki przedstawia dwie ludzkie, opierzone postacie

Tytuł: Vatran Auraio

Autor:  Marek S. Huberath

Liczba stron: 515

Gatunek: fantastyka naukowa

Wydanie: Literackie, 2011

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Wydawnictwo Vesper wyda Robin Hobb w Polsce. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 
  • Dorastanie w cieniu oka smoka, czyli „Navola” Paolo Bacigalupiego [recenzja]
  • Kapitan Hak o Piotrusiu Panu i jego okrucieństwie. „Koszmar w Nibylandii” Christiny Henry [recenzja]
  • Nowa książka Krzysztofa Piskorskiego już we wrześniu! „Osnowa” – premiera 09.09.2026
  • Czy „Więcej niż zło” to fantasy, które powinno doczekać się kontynuacji? [recenzja]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme