Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Szubienicznik. Falsum et verum: Szlacheckie rozmowy przy stole [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 31 maja, 2016

„Szubienicznik. Falsum et verum” to drugi tom, kontynuacja historycznej powieści Jacka Piekary. Obydwie części przeczytałam w 2016 roku, licząc na dosonałą rozrywkę i srogo się rozczarowując. Jaką miałam wówczas opinię o kontunuacji?

Spis treści:

Toggle
  • Oskarżony Jacek Zaręba
  • „Szubienicznik. Falsum et verum” to bardzo słaba powieść
  • Opowieść o koniu jasnym punktem powieści
Szubienicznik. Falsum et verum

Oskarżony Jacek Zaręba

Jacek Zaręba został oskarżony o popełnienie wielu okropieństw.
Czy zarzuty są prawdziwe? Czy może ktoś próbuje go wrobić…? Jakie zagadki skrywa szlachecki dwór i kto wysyła do stolnika Ligęzy kolejnych gości?

„Szubienicznik. Falsum et verum” to bardzo słaba powieść

Nie sądziłam, że kiedykolwiek tak powiem o dziele Jacka Piekary… ale ta książka jest naprawdę bardzo słaba. Przynajmniej z punktu widzenia zwykłego zjadacza popkultury, który chce się przede wszystkim dobrze bawić na seansie z książką…

Z ledwością przebrnęłam przez tę powieść, nawet teraz nie do końca wiedząc, o co w niej chodziło, bo po prostu stylizacja językowa obrana przez autora zaczęła mnie niezwykle męczyć. Choć owszem, sama w sobie jest dalej na wysokim poziomie, niewątpliwie klimat tamtych czasów oddany jest bardzo dobrze, to bez konkretnej akcji i ciekawych wydarzeń trudno utrzymać uwagę czytelnika, a tu tego zdecydowanie brakuje. Nasi szlachcice w dalszym ciągu przede wszystkim jedzą razem, rozmawiają, czasem tylko ujawniając jakieś mroczne sekrety, które mnie, szczerze mówiąc, już wcale nie interesowały, na tyle byłam tą historią znudzona.

I choć owszem, sekrety są, to przynajmniej dla mnie odkrywanie ich nie było niczym fascynującym. Ba, wręcz irytowało mnie, że muszę obracać konkretne kartki, że muszę to skończyć, skoro już zaczęłam…

Szubienicznik. Falsum et verum

Opowieść o koniu jasnym punktem powieści

Jeśli już miałabym wymienić jakiś jasny punkt tej powieści, to niewątpliwie byłaby to opowieść o Plamce, klaczy stolnika… niemniej to naprawdę było ledwie kilka stron, które mnie jakkolwiek zainteresowały.

Zdecydowanie moje drugie spotkanie z „Szubienicznikiem” nie skończyło się najlepiej dla mnie… Nie mogę wytykać tu autorowi jakichś błędów logicznych czy błędów w stylu — bo ich tu nie ma. Niemniej wydaje mi się, że ta historia spodoba się właściwie tylko tym, którzy są zafascynowani naszymi polskimi sarmatami. Innych może, tak jak i mnie, po prostu śmiertelnie znudzić. Poza tym drugi tom powinien zawierać nieco więcej fabuły, która powinna pędzić do przodu… a nie stać w jednym dworku, bezustannie rozważając właściwie te same kwestie.

Okładka książki Szubienicznik. Falsum et verum

Tytuł: Szubienicznik. Falsum et verum
Tytuł serii: Szubienicznik

Numer tomu: 2

Autor: Jacek Piekara

Liczba stron: 400
Gatunek: kryminał historyczny

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: literatura historyczna, literatura polska, Wydawnictwo Fabryka Słów

2 thoughts on “Szubienicznik. Falsum et verum: Szlacheckie rozmowy przy stole [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Rycerz Kielichów: Senna podróż do świata baśni [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  2. Pingback: Przenajświętsza Rzeczpospolita: Inaczej o przyszłości [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme