„Wodny nóż” Bacigalupiego to pierwsza książka z serii wydawniczej Uczta Wyobraźni, którą przeczytałam. To postapokaliptyczne SF zrobiło na mnie naprawdę bardzo duże wrażenie. Jak podobała mi się ta historia, napisana przez jednego ze specjalistów, jeśli chodzi o literacką fikcję klimatyczną?

Sprawdź recenzje innych książek post-apo: „Dzień tryfidów” | „Metro 2033”
Angel to Wodny Nóż
Świat umiera przez wielką suszę. Las Vegas utrzymywane jest przy życiu dzięki Wodnym Nożom, zbirom i zabójcom pilnującym, by nikt nie wykradał życiodajnego płynu. Gdy okazuje się, że coś śmierdzi w Phoenix, jeden z nich, Angel, zostaje wysłany na misję: ma dowiedzieć się, o co tam chodzi.
Nie spodziewa się, że jego los zostanie spleciony z losem inteligentnej dziennikarki, Lucy, oraz nastoletniej sieroty, Marii, której jedynym marzeniem jest przetrwać i uciec z umierającego miasta.
„Wodny nóż” okazał się dla mnie jednym z większych, pozytywnych zaskoczeń ostatniego czasu. Nie spodziewałam się, że trafię na tak dobry kawałek mocnej, realistycznej fantastyki.
Jak wygląda świat w „Wodnym nożu”?
Świat wykreowany przez Bacigalupiego jest jak najbardziej „nasz”: jedyna różnica polega na tym, że brakło w nim wody. Na Ziemi panuje susza, a ludzkość jakoś stara się przystosować do istniejących warunków. Oczywiście w związku z tym powstają wynalazki, które mają pomóc ludziom przetrwać, ale nawet jeśli lekko wykraczają ponad to, co mamy dziś, to spokojnie da się uwierzyć, że mogłyby istnieć w tak specyficznej sytuacji. Dzięki temu „Wodny nóż” to książka nie tyle dla fanów fantastyki, ile dla osób, które lubią dobre i mocne historie analizujące zachowanie ludzi w niesprzyjających im warunkach. Element, który sprawia, że książka jest postapokalipsą, nie odbiera jej nic z realizmu, a jedynie dodaje dramaturgii i sprawia, że całość staje się ciekawsza.
Trzy główne postacie i doskonały plan na powieść
Powieść bazuje na trzech głównych postaciach, których losy wzajemnie się przeplatają. „Wodny nóż” jest wręcz doskonale zaplanowany: trzecioosobowa narracja skupia się na jednym z głównych bohaterów, co jakiś czas zmieniając perspektywę, ale nie robi tego w sposób chaotyczny. W tej książce nie da się zgubić, dzięki czemu czyta się ją niezwykle płynnie.
Skoro już o postaciach mowa, muszę przyznać, że od dawna nie trafiłam na książkę z tak dużą chemią między bohaterami. Angel, Lucy i Maria doskonale się dopełniają, a jednocześnie to, co robią, pozwala nam obserwować świat przedstawiony z różnych perspektyw: od slumsów po miliarderów. Bohaterowie „Wodnego noża” są postaciami z krwi i kości, których przeszłość nie należała do przyjemnych i których przyszłość wcale nie wygląda zbyt różowo. Uwielbiam w tej książce to, jak oddziałują na siebie i jak zgrabnie ich losy się ze sobą łączą.

Znane schematy, ale ciekawy świat i wartka akcja
Chociaż pod względem fabularnym „Wodny nóż” nie jest prekursorem i w sporej mierze bazuje na znanych nam już schematach, to sam świat jest tak dobrze przedstawiony, a akcja tak wartka, że po prostu się tego nie zauważa w trakcie czytania. Z kolei niektórymi rozwiązaniami fabularnymi Bacigalupi potrafi zaskoczyć czytelnika, popisując się sporą pomysłowością. Niemniej uważam, że to książka, która działa głównie dzięki bardzo dobrze wykreowanej rzeczywistości oraz bohaterom, którzy muszą się z nią zmierzyć, a nie dzięki samej historii.
Nie wiem, czy to kwestia dobrego tłumaczenia, czy samego sposobu pisania autora, ale bardzo lubię także styl, w jakim napisany jest tekst. „Wodny nóż” napisany jest dość dojrzałym, poważnym językiem: nie ma w nim „śmieszkowania”, tak typowego dla dzisiejszej literatury. Przy okazji opisy, których wcale nie ma tu za dużo, są po prostu przepiękne. Powieść doskonale buduje również napięcie: początkowe rozdziały są dłuższe i pozwalają nam lepiej poznać świat. Z czasem historia wciąga coraz bardziej i nie pozwala odłożyć książki choćby na moment.
„Wodny nóż” zostanie ze mną na dłużej
Jestem pod wrażeniem „Wodnego noża” i niewątpliwie ta książka zostanie w mojej pamięci na dłużej. Uważam, że to kawał dobrej fantastyki, która sprawdzi się u każdego zainteresowanego realistycznymi, mocnymi i dobrze napisanymi historiami, nie tylko z tego konkretnego gatunku.
W pocie kryły się opowieści.
Pot kobiety zgiętej wpół na cebulowym polu, pracującej od czternastu godzin w promieniach słońca, różnił się od potu mężczyzny, który zbliżał się właśnie do przejścia przez meksykańską granicę, modląc się do La Santa Muerte o to, by nie okazało się, że federales są na żołdzie tych, którzy go ścigali. […]
Pot był historią ciała, skoncentrowaną w klejnotach perlących się na czole i pozostawiających na koszuli słone plamy. Opowiadał wszystko o tym, w jaki sposób dana osoba znalazła się we właściwym czasie w niewłaściwym miejscu, i mówił, czy ta osoba przeżyje następny dzień.
Fragment „Wodnego noża” Paola Bacigalupiego

Tytuł: Wodny Nóż
Autor: Paolo Bacigalupi
Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Liczba stron: 400
Gatunek: post-apokalipsa
Wydanie: Wydawnictwo Mag, Warszawa 2015