„Obudź się i śnij. Tchorosty i inne wy-tchnienia” to książka wydana w ramach serii Uczta Wyobraźni. Zawiera powieść i zbiór opowiadań. Czy warto się z nią zapoznać?
Kategoria: Recenzje
Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe: Świetne polskie high fantasy [recenzja] [archiwum]
„Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Roberta M. Wegnera. Jak wypadło? Czy warto poznać tę ksiązkę?
Setna Królowa: Romans fantasy w indyjskim settingu [recenzja] [archiwum]
„Setna królowa” to romans fantasy, osadzony w świecie inspirowanym Indiami. Czy warto się z nim zapoznać? Sprawdź recenzję z 2019 roku!
Nomen omen: Na dwoje babka wróżyła [recenzja] [archiwum]
„Nomen omen” to polskie urban fantasy i moje pierwsze spotkanie z twórczością Marty Kisiel. Jak podobała mi się ta lekka i żartobliwa powieść?
Otchłań bez snów: Dobry motyw, nudne polityczne wątki [recenzja] [archiwum]
„Otchłań bez snów” to powieść Petera F. Hamiltona, którą przeczytałam w 2019 roku. Jak podobało mi się to SF z wątkiem politycznym?
Strażnik: Post-apo w RPGowym stylu [recenzja] [archiwum]
„Strażnik” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Paulin Hendel, które nie przebiegło tak, jak powinno. Sprawdź, jak odebrałam tę powieść w 2019 roku.
Wojna Kalibana: Avasarala w akcji [recenzja] [archiwum]
„Wojna Kalibana” to amerykańska space opera, w której pojawiają się również opisy politycznych zagrywek. Jak mi się podobała? Sprawdź recenzję!
Grillbar Galaktyka: Kosmiczna podróż kulinarna [recenzja] [archiwum]
„Grillbar Galaktyka” to komediowa space opera polskiej autorki. Jak mi się podobała? Sprawdź, czy to odpowiednia lektura dla Ciebie.
Przebudzenie Lewiatana: Poznaję oryginał serialu „The Expanse” [recenzja] [archiwum]
„Przebudzenie Lewiatana” to space opera na bazie której powstał popularny serial. Jak podobała mi się ta powieść? Sprawdź, czy warto ją przeczytać!
Muza Koszmarów: Opowieść o traumie podana w baśniowy sposób [recenzja] [archiwum]
„Muza Koszmarów” to kontynuacja dylogii napisanej przez Laini Taylor. Czy trzyma poziom „Marzyciela”? I czy warto się z nią zapoznać?