Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Marilyn na Mantattanie: powieść czy biografia? [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 27 lutego, 2021

„Marilyn na Mantattanie” kupiłam chyba na jakiejś promocji i postanowiłam dać tej książce szanse. Zwłaszcza że kusiła mnie od momentu premiery. Jak jednak podobała mi się w 2021 roku? Nigdy nie byłam ani fanką biografii, ani samej postaci Monroe, po prostu nieszczególnie się tym tematem interesując. Sprawdź, czy ta książka pozwoliła mi się do niej przekonać!

Spis treści:

Toggle
  • Poszukiwanie własnej tożsamości
  • Ta książka kusiła mnie od premiery
  • „Marilyn na Mantattanie” nie jest obiektywna
  • To lekka lektura dla szukających pokrzepienia
Marilyn na Mantattanie - książka lezy na blacie w otoczeniu ozdób - ilustracja do biografii autorstwa Elizabeth Winder

Sprawdź recenzje innych książek biograficznych: „Kobe Bryant. Showman”  | „Iverson. Życie to nie gra” | „Heretyk z Familioka” 


Poszukiwanie własnej tożsamości

W latach 1954–1955 Marilyn Monroe zdecydowała się opuścić Hollywood i przenieść na Manhattan. Pragnąc realizować własne projekty, rozwijać warsztat aktorski oraz odnaleźć samą siebie, nawiązała relacje, które na zawsze odmieniły jej spojrzenie na świat.

Ta książka kusiła mnie od premiery

Niezbyt często sięgam po biografie – na swoim koncie mam dotąd zaledwie trzy takie pozycje, a ostatnią z nich czytałam jakieś trzy lata temu. A jednak książka „Marilyn na Manhattanie” autorstwa Elizabeth Winder kusiła mnie od czasu swojej premiery w 2017 roku. Choć nie pasjonuję się kinem lat 50. ani samą postacią Monroe, pozycja ta tkwiła gdzieś w mojej świadomości. W końcu uznałam, że warto spróbować: mała odskocznia nie zaszkodzi, a przy okazji dowiem się czegoś ciekawego.

Niestety, dzieło Elizabeth Winder trudno uznać za rzetelną robotę dziennikarską. Bardzo szybko zorientowałam się, że mam do czynienia z nieco osobliwą formą. „Marilyn na Mantattanie” próbuje bowiem narracyjnie udawać powieść. Co prawda autorka regularnie przytacza wypowiedzi znajomych Marilyn, ale gęsto przeplata je własnymi dopiskami, które w żaden sposób nie mogą uchodzić za obiektywną prawdę. Informuje na przykład czytelnika o tym, jak pachniały czyjeś dłonie podczas pożegnania z Monroe – szczerze wątpię, by tego typu detale znajdowały się w jakichkolwiek źródłach historycznych.

„Marilyn na Mantattanie” nie jest obiektywna

Elizabeth Winder popełniła także inny grzech, niedopuszczalny w literaturze faktu: zupełnie zapomniała o obiektywizmie. Choć stuprocentowa bezstronność jest w praktyce nieosiągalna, to sytuacja w „Marilyn na Mantattanie” przekracza granice dobrego smaku. Nie wiem wprawdzie o Marilyn Monroe wszystkiego, ale jestem absolutnie przekonana, że nie była postacią tak krystaliczną i idealną, jak próbuje to odmalować autorka.

Z kart książki raz po raz wyziera wręcz ostentacyjna chęć przekonania czytelnika, że Marilyn była osobą niebywale inteligentną, wrażliwą i niezwykle utalentowaną. Winder akcentuje to na każdym kroku, nawet nie udając, że próbuje zachować dystans. Jednak mimo tej przerysowanej idealizacji, między wierszami i tak da się dostrzec kobietę niezbyt stabilną emocjonalnie – kokietkę uwielbiającą męskie towarzystwo i nie potrafiącą oprzeć się flirtowi. Autorka stara się zburzyć stereotyp Marilyn Monroe jako „głupiutkiej blondynki”, robi to jednak w sposób wyjątkowo nieporadny.

Marilyn na Mantattanie - otwarta książka lezy na blacie w otoczeniu ozdób - ilustracja do biografii autorstwa Elizabeth Winder

To lekka lektura dla szukających pokrzepienia

Mimo że pod kątem warsztatu dziennikarskiego nie jest to publikacja udana, z pewnością znajdzie swoich odbiorców. Została napisana w taki sposób, by po prostu poprawiać samopoczucie. Czytelnik ma poznać silną, kobiecą osobowość, pokiwać głową i pomyśleć: „Ja też tak potrafię!”. Dlatego uważam, że „Marilyn na Mantattanie” sprawdzi się przede wszystkim jako lekka, przyjemna lektura dla osób poszukujących relaksu – książka luźno oparta na faktach, ale pozbawiona większych ambicji dociekania prawdy o Monroe.

Osoby poszukujące czegoś naprawdę wartościowego mogą poczuć się mocno rozczarowane. Nie jest to ani pozycja wybitna pod względem językowym (co mogłoby zrekompensować braki warsztatowe), ani rzetelne źródło wiedzy o tytułowej bohaterce. Przyznam, że z czasem zaczęłam się tą lekturą po prostu męczyć. Na obronę książki muszę jednak przyznać jedno: strona edytorska prezentuje się znakomicie. Duży format, twarda oprawa i zdjęcia otwierające każdy rozdział sprawiają, że wizualnie to naprawdę ładne wydanie.


Marilyn na Mantattanie - okładka przedstawia zdjęcie Marilyn Monroe - ilustracja do biografii autorstwa Elizabeth Winder

Tytuł: Marilyn na Manhattanie. Najradośniejszy rok życia

Autor: Elizabeth Winder

Tłumaczenie: Katarzyna Makaruk

Liczba stron: 249

Gatunek: biografia

Wydanie: Literackie, 2017

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: literatura amerykańska, literatura biograficzna, literatura faktu, Wydawnictwo Literackie

1 thought on “Marilyn na Mantattanie: powieść czy biografia? [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Diabeł urubu: co piszą Jamajczycy? [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme