<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>literatura polska &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-polska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Mon, 24 Aug 2026 20:18:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Nowa książka Krzysztofa Piskorskiego już we wrześniu! „Osnowa” &#8211; premiera 09.09.2026</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/nowa-ksiazka-krzysztofa-piskorskiego/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/nowa-ksiazka-krzysztofa-piskorskiego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2026 13:35:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności książkowe]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Piskorski]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Literackie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3267</guid>

					<description><![CDATA[ O czym będzie nowa książka Krzysztofa Piskorskiego?„Osnowa” będzie miała swoją premierę już we wrześniu. Jak wydawnictwo Literackie zapowiada nową premierę?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Na tę powieść fandom czekał od 2016 roku. Już 9 września 2026 roku ukaże się „Osnowa”, najnowsze dzieło <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/krzysztof-piskorski">Krzysztofa Piskorskiego.</a> O czym jest ta nadchodzaca nowość <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-literackie/">wydawnictwa Literackiego</a>? Czy to premiera, na którą warto czekać? Oto nowa książka Krzysztofa Piskorskiego i wszystko, co o niej wiemy!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1024x683.jpg" alt="„Osnowa” nowa książka Krzysztofa Piskorksiego - mockup książki" class="wp-image-3268" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy.jpg 1800w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">O czym ma być nowa książka Krzysztofa Piskorskiego?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Według informacji udostępnionych przed wydawcę, „Osnowa” ma trzymać w napięciu. To książka o grupie przyjaciół, którzy ryzykując życiem, mają naprawić to, co zepsuli. Ma być to również opowieść o tym, jak społeczeństwo jest rzeźbione przez mity i wielkie historie, łącząca kilka różnych gatunków literackich. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Główni bohaterowie w latach 90. odkryli przejście do baśniowej Złotej Doliny. Wyruszyli w piątkę, wrócili w czwórkę.  Po latach łączy ich jedynie poczucie winy oraz pewna ksiażka. Gdy dociera do nich znak, którego mieli już nie dostać, postanawiają wrócić. W tym czasie obserwowani są przez Siódemkę, nieśmiertelnych strażników wzorów, które narodziły się wraz z pierwszymi słowami ludzkości. </p>



<h2 class="wp-block-heading">Kim jest Krzysztof Piskorski?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Osoby, które nie śledzą polskiego fandomu i literatury fantasytcznej od przynajmniej kilku lat mogą już go nie pamiętać. Krzysztof Piskorski to polski pisarz, nagrodzony kilkukrotnie Nagrodą Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla oraz Nagrodą im. Jerzego Żuławskiego. Otrzymał również nagrodę Europejskiego Stowarzyszenia Science Fiction dla obiecującego młodego twórcy. Krzysztof Piskorski jest związany również z tworzeniem gier planszowych.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na swoim koncie ma już dziewięć powieści; „Osnowa” będzie dziesiątą. Do tej pory w jego twórczości pojawiała się m.in. historia algernatywna, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/steampunk/">steampunk</a>, czy klasyczne <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a>, którym debuitował, wydając w <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/agencja-wydawnicza-runa/">Runie </a>cykl <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/04/19/wygnaniec-recenzja/">„Opowieści Piasków”</a>.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="819" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a743f1d224b2_008_WL_Piskorski_Osnowa_4x5_Inst_GRADIENT-819x1024.png" alt="„Osnowa” nowa książka Krzysztofa Piskorskiego - materiał od wydawcy" class="wp-image-3269" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a743f1d224b2_008_WL_Piskorski_Osnowa_4x5_Inst_GRADIENT-819x1024.png 819w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a743f1d224b2_008_WL_Piskorski_Osnowa_4x5_Inst_GRADIENT-240x300.png 240w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a743f1d224b2_008_WL_Piskorski_Osnowa_4x5_Inst_GRADIENT-768x960.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a743f1d224b2_008_WL_Piskorski_Osnowa_4x5_Inst_GRADIENT-1229x1536.png 1229w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a743f1d224b2_008_WL_Piskorski_Osnowa_4x5_Inst_GRADIENT-1638x2048.png 1638w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a743f1d224b2_008_WL_Piskorski_Osnowa_4x5_Inst_GRADIENT-300x375.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a743f1d224b2_008_WL_Piskorski_Osnowa_4x5_Inst_GRADIENT-850x1063.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/6a743f1d224b2_008_WL_Piskorski_Osnowa_4x5_Inst_GRADIENT.png 1920w" sizes="(max-width: 819px) 100vw, 819px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Czy warto czekać na „Osnowę”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Osnowa” to pierwsza powieść Krzysztofa Piskorskiego od 2016 roku. Po 2018 roku autor praktycznie przestał udzielać się w fandomie, skupiając się m.in. na pracy w branży gier bez prądu. Po takim czasie jestem przede wszystkim bardzo ciekawa tego, jak po latach nie tylko odbiorę jego twórczość, ale również jak i w którą stronę rozwinął się Piskorski pod względem warsztatu. Premiera jest jednak dopiero przed nami i obecnie trudno stwierdzić, czy powieść, która ma ukazać się 9 września jest powieścią, na którą warto czekać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Na jaką książkę zapowiada się „Osnowa”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdybym miała oceniać, powiedziałabym, że po „Osnowie” możemy spodziewać się raczej książki rural fantasy, być może w jakiś sposób osadzonej w polskiej (lub nie tylko polskiej) historii. Sam opis kojarzy mi się również z powieściami grozy <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/stephen-king/">Stephena Kinga</a>, dlatego nie zdziwiłabym się, gdyby nowa powieść Krzysztofa Piskorskiego była <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/horror/">horrorem</a>, lub też trzymała w napięciu, niczym dobry horror. Sam wygląd okładki budzi we mnie skojarzenia związane z lasem i druidami, dlatego zastanawia mnie, czy Piskorski sięgnie po system magiczny związany z lasem i siłami przyrody.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Materiał powstał bez współpracy zewnętrznej. Wizualizacja książki została przygotowana na bazie dostępnych w sieci materiałów. Grafika promocyjna została udostępniona przez wydawnictwo Literackie na ich stronie internetowej.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/nowa-ksiazka-krzysztofa-piskorskiego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kongres Futurologiczny: groteskowa dystopia mistrza SF [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/kongres-futurologiczny-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/kongres-futurologiczny-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Feb 2022 20:06:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dystopia]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Lem]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Literackie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3940</guid>

					<description><![CDATA[Jak wypada  „Kongres Futurologiczny” Stanisława Lema? Sprawdź, czy warto poznać tę książkę mistrza polskiej SF!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong> „Kongres Futurologiczny” był moim kolejnym spotkaniem z twórczością<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/stanislaw-lem/"> Stanisława Lema</a> po latach. Jak odebrałam tę książkę mistrza polskiej<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-naukowa/"> fantastyki naukowej</a>?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-12-1024x683.png" alt="Kongres Futurologiczny Stanisław Lem - książka leży wśród ozdób " class="wp-image-3942" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-12-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-12-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-12-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-12-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-12-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-12-2048x1366.png 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek SF: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/daleka-droga-do-malej-gniewnej-planety/">„Daleka droga do małej, gniewnej planety”</a> |  <a href="https://fantastykacodzienna.pl/senni-zwyciezcy-recenzja/">„Senni zwycięzcy”</a> |  <a href="https://fantastykacodzienna.pl/kwiaty-dla-algernona-recenzja/">„Kwiaty dla Algernona” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Czym jest Kongres Futurologiczny?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ijon Tichy został wysłany na Kongres Futurologiczny, mimo że w gruncie rzeczy nie ma pojęcia, czym ten jest. Tam jest świadkiem rozpoczynającego się konfliktu zbrojnego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wracam do Lema po latach</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Po latach wracam do Stanisława Lema. Wcześniej miałam dwa podejścia do jego twórczości. Pierwsze – nieudane – było próbą przeczytania jego „Bajek robotów”. Sześć lat temu udało mi się zaś przeczytać „<a href="https://fantastykacodzienna.pl/solaris-recenzja/">Solaris</a>” i choć ta powieść po prostu mi się spodobała, to jakoś z twórczością tego wielkiego pisarza nie było mi po drodze. Ale w końcu trzeba to zmienić! „Kongres futurologiczny” to mikropowieść (ok. 180 stron drobnym drukiem), którą postanowiłam przerwać tę przerwę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">O Lemie mówili i mówić będą mądrzejsi ode mnie, toteż właściwie mogę podzielić się co najwyżej wrażeniami, a nie głęboką analizą tekstu. „Kongres futurologiczny” zaczęłam czytać o później, nocnej godzinie i wówczas zauważyłam dwie rzeczy. Po pierwsze, jakie to żartobliwe! I to w ten inteligentny sposób, typowy dla najlepszych, którzy sięgają po komedię/groteskę. Po drugie – jakie to trudne w przyswojeniu dla zmęczonych oczu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Początek niczym potok myśli</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dlaczego? A no dlatego, że ta historia zaczyna się niczym jeden długi potok myśli. Akapitów jest niewiele, a tekst ciągnie się i ciągnie przez długie strony, co nie ułatwia szybkiego czytania. W końcu tekst nie jest podzielony na kategorie tematyczne i trudno samym wzrokiem wychwycić najważniejsze słowa, a potem tylko doczytać, by wszystko złożyć w całość. Właściwie tylko dlatego nie skończyłam tej powieści w jeden wieczór. Po prostu sam początek nie nadaje się do czytania, gdy człowiek jest zmęczony.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Początek, bo potem robi się już normalniej. Akapity mają przyzwoitą długość, a skoro świat jest już czytelnikowi w miarę znany, to przyswojenie tekstu przychodzi łatwiej. Nie uważam przy tym, aby ta powieść Lema była szczególnie trudna. Występuje to sporo słowotwórstwa, świat jest absurdalny, a tę historię można analizować na wiele sposobów, ale jednocześnie to może być rozrywkowa fantastyka.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podobał mi się, ale&#8230; to nie jest mój styl</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Może, choć nie do końca dla mnie. Przyznaję, do pewnego stopnia nawet się z „Kongresem Futurologicznym” polubiłam, ale najzwyczajniej w świecie to nie jest ten mój sposób pisania. Nie przepadam za historiami, które właściwie piętnują wszystkich i wszystko, które obrzydzają rzeczywistość i trochę obdzierają człowieka z nadziei – a ta powieść trochę taka jest. A żart tylko to podkreśla.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To, w połączeniu z absurdem sprawia, że na pewno nie zostanę wielką fanką Lema. Jestem dzieckiem innych czasów. Chce innej literatury, rozkochuje się w innych rzeczach, niż wcześniejsze pokolenia. Nie czuje do końca estetyki polskiej fantastyki naukowej z lat 70. czy 80.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-28-1024x683.png" alt="Kongres Futurologiczny Stanisław Lem - otwarta książka leży wśród ozdób " class="wp-image-3943" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-28-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-28-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-28-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-28-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-28-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-28-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Co ostatecznie sądzę o powieści Lema?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie oznacza to, że po kolejne powieści Lema nie sięgnę i że uważam, że nie warto go czytać. Bo takiego pisarza zawsze warto. Ponadto, wydaje mi się, że jest to powieść na tyle krótka i na tyle lekka, że nawet osoby uprzedzone mogą dać jej szansę. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Chociaż akurat mi zdecydowanie bardziej podobał się „Solaris” – tamta powieść naprawdę zrobiła na mnie duże wrażenie, a w tym przypadku mam trochę poczucie, że już to gdzieś, kiedyś czytałam. Dlatego że Lem porusza temat dystopii/utopii, a chociaż być może wtedy był on dość nowatorski to ja, dziś, współcześnie mam za sobą tak wiele powieści o podobnej tematyce, że nieczęsto robi ona na mnie wielkie wrażenie (i raczej nigdy w groteskowo-absurdalnym świecie). Niemniej, to po prostu kwestia moich własnych preferencji. </p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="316" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-9.jpg" alt="Kongres Futurologiczny Stanisław Lem - okłądka w fioletowych barwach" class="wp-image-3941" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-9.jpg 316w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-9-190x300.jpg 190w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-9-300x474.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 316px) 100vw, 316px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł: </strong>Kongres futorologiczny</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor: </strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/stanislaw-lem/">Stanisław Lem</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 202</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-naukowa/">science-fiction</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie</strong>: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-literackie/">Literackie</a>, 2012</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/kongres-futurologiczny-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Senni zwycięzcy: gdy czytelnikowi brakuje narzędzi [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/senni-zwyciezcy-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/senni-zwyciezcy-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Jan 2022 20:49:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka socjologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Oramus]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Stalker Books / Solaris]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3856</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Senni zwycięzcy” to książka Marka Oramusa, po którą warto sięgnąć? Sprawdź recenzję tej powieści SF.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Senni zwycięzcy”  to książka z którą spotkanie jest dowodem na to, że grzebanie w starszych dziełach polskich fantastów to niekoniecznie dobry kierunek. Jak podobała mi się ta powieść z piwem na okładce i czy jest jakikolwiek powód, aby zwrócić na nią uwagę?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-27-1024x683.png" alt="Senni zwycięzcy - książka leży na obrusie " class="wp-image-3858" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-27-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-27-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-27-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-27-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-27-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-27-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-socjologiczna/">Poznaj lepiej fantastykę socjologiczną!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">To nie może być typowa recenzja</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, czy powinnam choć słowem wspominać o tej książce. Bo tekst ten recenzją na pewno nie będzie. Prędzej jakąś formą wyjaśnienia, dlaczego Marka Oramusa po prostu nie lubię. „Senni zwycięzcy” są jego drugą powieścią, która wpadła mi w ręce i trzecim tekstem ogółem. Przy okazji to debiut tego polskiego krytyka i pisarza fantastyki, który w fandomie jest przecież szanowany i raczej lubiany. Problem polega na tym, że ja, jako przedstawcielka młodszego pokolenia, po prostu nie odnajduje się w jego twórczości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">O czym w ogóle są „Senni zwycięzcy”? Nie mam pewności&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Naprawdę starałam się tę historię czytać możliwie jak najdokładniej, ale tak naprawdę nie mam pojęcia, o czym jest. W pamięci mam pojedyncze scenki, których po prostu nie potrafię ze sobą połączyć. One same w sobie źle napisane nie były, ale wszystko we mnie po prostu odrzuca próby połączenia tego w jedno.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Szczególnie że styl Oramusa należy do tych, które są kompletnie nie moje. Jest surowy i ogółem nieprzyjemny. W ogóle polska fantastyka z lat 80. XX wieku taka trochę jest. Smutna, szara, surowa, często bez tej radości i przygody, której w niej szukam.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-11-1024x683.png" alt="Senni zwycięzcy - książka leży na obrusie na zewnątrz" class="wp-image-3859" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-11-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-11-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-11-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-11-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-11-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-11-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph">Użyj klawiszy strzałek w górę i w dół, aby zmienić rozmiar panelu metabox.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Te nawiązania 18+ są absolutnie zbędne</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zawsze zaskakuje mnie też, jak ważną kwestią jest w tych powieściach seksualność. Autor musi nawiązać do kobiecego biustu i co najmniej raz wrzucić nawiązanie do masturbacji, wszystko oczywiście podając tak, by czytelnikowi te kwestie jak najbardziej obrzydzić. To nie jest szczucie cycem, jak w erotyku; to sposób na pokazanie niemoralności w świecie, jego zniszczenia i tragedii. „Senni zwycięzcy” wyjątkiem nie są.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To mogę powiedzieć o fabule</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdybym miała cokolwiek o tej fabule powiedzieć, to mogłabym zacząć od tego, że akcja dzieje się w jakiejś zamkniętej przestrzeni. Może na statku kolonizacyjnym? W każdym razie ludzkość tam sobie jest, żyje, ma piętro, na którym pada deszcz i spędza trochę czasu w hibernacji. No i dzieją się rzeczy: tu ktoś próbuje stworzyć sztuczne dziecko, tam się strzelają, tam mówią o silikonowych wypełnieniach twarzy. Oczywiście mamy też trochę chyba wśród czytelników Oramusa kultowe gadające piwo – tak, ta książka to prawdziwe dziecko swoich czasów. I to właściwie tyle, więcej z książki po prostu nie wyniosłam.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czasem chciałabym czytać tego typu rzeczy przy kimś, kto tamte czasy zna lub rozumie lepiej niż ja. Przy kimś, kto mi te wszystkie książki wyjaśni i powie, czemu były lubiane. Bo ja wiem, że jakiś powód jest, tyle że mi po prostu brakuje wiedzy i odpowiednich doświadczeń, by to zrobić.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="200" height="300" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-8.jpg" alt="Senni zwycięzcy - po lewej człowiek w kapsule, po prawej fikcyjna puszka piwa" class="wp-image-3857"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Senni zwycięzcy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marek-oramus/">Marek Oramus</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;292</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-socjologiczna/">fantastyka socjologiczna</a>,</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-stalker-books-solaris/">Solaris</a>, 2001</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/senni-zwyciezcy-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Galeony wojny: w poszukiwaniu bałtyckiego Lewiatana [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/galeony-wojny-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/galeony-wojny-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Jan 2022 19:04:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[historyczna literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Komuda]]></category>
		<category><![CDATA[literatura historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura marynistyczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[powieść historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3826</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Galeony wojny” to warta poznania powieść historyczna Jacka Komudy? O czym opowiada? Sprawdź recenzję!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Galeony wojny” to moje drugie spotkanie z twórczością <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/jacek-komuda/">Jacka Komudy</a>. Biorąc zaś pod uwagę, że poprzednią jego książkę, czyli zbiór opowiadań <a href="https://fantastykacodzienna.pl/czarna-bandera-recenzja/">„Czarna bandera”</a> poznałam w 2016 roku to niemalże jak pierwsze. Jak spodobała mi się ta powieść polskiego, rozpoznawalnego pisarza?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-6-1024x683.png" alt="Galeony wojny Jacek Komuda - książka leży na blacie stołu" class="wp-image-3828" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-6-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-6-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-6-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-6-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-6-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-6-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek historycznych: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/piast-ksiazka-recenzja/"> „Piast”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/ta-trzcina-zyje-recenzja/">„Ta trzcina żyje”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/sekret-tatiany-recenzja/">„Sekret Tatiany” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Dickmann chce pomóc chorej żonie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">XVII wiek. Arendt Dickmann był holenderskim kapitanem, który przeniósł się do Gdańska. Jednak w trakcie ślubu obiecał swojej ukochanej, że na stałe osiądzie już na lądzie. Siedemnaście lat później ta jest ciężko chora. Pogrążony w długach mężczyzna, chcąc zapewnić żonie odpowiednie warunki, wyrusza znów na Bałtyk, aby odnaleźć tajemniczego Lewiatana – potwora, który morduje załogi niewielkich statków handlowych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Galeony wojny” nie są wybitne</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwszą styczność z twórczością Jacka Komudy miałam jakieś 6-7 lat temu. Sięgnęłam wówczas po jego zbiór pirackich opowiadań <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantasy/">fantasy</a>, które wydały mi się naprawdę klimatyczne. Jednak dopiero po dłuższym czasie w moje ręce wpadła jego kolejna książka. Jako że poprzednie morskie opowieści wydały mi się niezłe, to „Galeony wojny”, kolejna rzecz rozgrywająca się na morzu, jawiła się jako potencjalnie dobra rzecz. Jednak mimo tego… wcale nie uważam, aby była to wybitna lektura. Opowiadania dalej wydają mi się zdecydowanie lepsze.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To prosta literatura przygodowa</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy jednak od tego, że tak ogólnie rzecz biorąc to kompetentna przygodówka. Z fabułą prostą jak budowa cepa, ale tu wszystko jest na (prawie) swoim miejscu. Jednak diabeł tkwi w szczególe, także w tym przypadku.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sam początek wydał mi się naprawdę interesujący. Dickmann to historyczna postać, o której jednak nic wcześniej nie wiedziałam. Autor zaś kreuje go na bohatera, który po prostu był dla mnie ciekawy. Bo to w gruncie rzeczy dobry, poczciwy człowiek, który kocha swoją żonę i chce, aby ta po prostu wyzdrowiała. To proste, ale zarazem po prostu bardzo ludzkie, dzięki czemu to dobry fundament na postać. A jeśliby do tego dodać fajną przygodę to przecież mogłaby to być po prostu przyjemna, dobra opowieść, może nawet w niektórych momentach wzruszająca.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-22-1024x683.png" alt="Galeony wojny Jacek Komuda - otwarta książka leży na blacie stołu" class="wp-image-3829" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-22-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-22-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-22-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-22-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-22-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-22-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Czy Jacek Komuda naprawdę jest bucem?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Problem polega na tym, że Komuda w swojej narracji wypada na… niezłego buca. To wygląda czasem tak, jakby sam ze sobą ścigał się w to, kto włoży do tekstu więcej marynistycznego słownictwa i historycznych ciekawostek. I o ile szanuje jego wiedzę to tak po prostu nie robi się dobrej ekspozycji. Oczywiście, takie podejście będzie niektórym odpowiadać, ale mnie ani nie kręcą militaria, ani suche ciekawostki, które do fabuły niewiele wnoszą. A to też jest sztuka – sprzedać czytelnikowi wiedze w sprawny sposób, który go nie zmęczy, a wręcz przeciwnie. Zaciekawi historią, zaciekawi opowieścią przeszłości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mam wrażenie, że gdyby trochę popracować nad językiem autora ta historia mogłaby od razu o wiele, wiele więcej zyskać. Ale jednocześnie muszę przyznać, że koniec końców, fabularnie też ta historia niewiele wnosi. Jest tak sztampową morską przygodówką, jak to tylko jest możliwe. Nawet plot twist związany z Lewiatanem nic ciekawego nie przynosi. Ja tego rozwiązania spodziewałam się właściwie od samego początku. A przez rozmemłaną akcję i bohatera, który po dobrym starcie, w tym wszystkim po prostu się gubi, mam poczucie, że przeczytałam… trochę nic. Coś pustego, sztampowego, typowego, co nie wzbudziło we mnie żadnych większych emocji.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dla jakiego czytelnika mogą być „Galeony wojny”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Galeony wojny” są specyficzną powieścią. Z jednej strony kompletnie typową, z drugiej – wcale nie aż tak lekką. Bo choć czyta się ją generalnie bez problemu to nadmiar obcego słownictwa może skutecznie zepsuć przyjemność z lektury. Dlatego raczej polecałabym ją osobom, które nie są zbyt oczytane, ale lubią zagłębiać się w historię, które uwielbiają Gdańsk albo XVII wiek – takim powinna spodobać się zdecydowanie bardziej, niż mi.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-3.jpg" alt="Galeony wojny Jacek Komuda - okładka książki wydanej przez Fabrykę Słów w 2017 roku" class="wp-image-3827" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-3.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-3-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-3-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Galeony wojny</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor</strong>: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/jacek-komuda/">Jacek Komuda</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 688</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/powiesc-historyczna/">powieść historyczna</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-marynistyczna/">literatura marynistyczna</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-fabryka-slow/">Fabryka Słów</a>, 2017</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/galeony-wojny-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Opowieści z Wilżyńskiej Doliny: szumny debiut Anny Brzezińskiej [rencenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/opowiesci-z-wilzynskiej-doliny-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/opowiesci-z-wilzynskiej-doliny-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Jan 2022 12:10:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Agencja Wydawnicza RUNA]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Brzezińska]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[retellingi i baśnie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3807</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” to lektura warta poznania? Dowiedz się więcej na temat tego polskiego fantasy z elementami retellingu!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Opowieści z Wilżyńskiej Doliny”  to książka z ciekawą, fandomową historią. Poznaj jej recenzję i dowiedz się, czy to baśniowe, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy </a>napisane przez <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/anna-brzezinska/">Annę Brzezińską</a> jest lekturą dla Ciebie!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-22-1024x683.png" alt="Opowieści z Wilżyńskiej Doliny Anny Brzezińskiej - książka leży na blacie" class="wp-image-3809" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-22-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-22-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-22-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-22-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-22-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-22-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Babunia Jagódka czuwa nad Wilżyńską Doliną</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wilżyńska Dolina znajduje się z dala od wszystkich głównych szlaków. Nad jej mieszkańcami czuwa wiekowa wiedźma, Babunia Jagódka.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” musiały do mnie trafić</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy Anna Brzezińska zadebiutowała, a następnie wygrała tym swoim debiutem Zajdla, w polskim fandomie zawrzało. Naczytałam się o całej tej historii tyle, że w końcu (z opóźnieniem… całkiem wielu lat) musiałam sprawdzić, o co wówczas chodziło i co w gruncie rzeczy przyniosło jej większy rozgłos. Dlatego „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny”, zawierające tamten głośny tekst sprzed lat, po prostu musiały do mnie trafić. I przyznaję, że o ile rozumiem, skąd wzięła się kontrowersja, o tyle… uważam, że ten zbiór opowiadań w całości jest całkiem solidny.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Chociaż warto tu zaznaczyć, że są to takie opowiadania-nie-opowiadania. Każde z nich ma konkretną fabułę, ale ułożone są w miarę chronologicznie, a jedno przechodzi tematycznie w drugie. Są ze sobą mocniej połączone, niż na przykład teksty o Geralcie z Rivii i czytanie ich osobno właściwie nie ma większego sensu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„A kochał ją, że strach” jest klimatyczne, ale&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zaczynając jednak od pierwszego, historycznego tekstu to zrobił on na mnie pozytywne, ale nie wyjątkowo dobre wrażenie. „A kochał ją, że strach” to tekst bardzo klimatyczny, dość rozrywkowy, z niezłym stylem. Dobrze wprowadza bohaterów, a zakończenie to całkiem sympatyczne podsumowanie całości, ale nie robi tego efektu „wow”, jakie niektóre opowiadania robią. Niemniej, jako debiut jest po prostu bardzo dobry i pokazuje, że autorka pisać potrafi całkiem nieźle.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dalej jest lepiej!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dalsze teksty są odważniejsze. Dalej baśniowe, ale bardziej brutalne, z mocniej stylizowanym językiem. Do tego stopnia, że czasem musiałam się zatrzymać na moment, by zrozumieć, o co w tekście chodzi, ale ponieważ dobrze budowało to klimat, nie uznaje tego za wadę, a raczej za mój brak wiedzy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Realistyczne retellingi znanych baśni</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Brzezińska robi w tych tekstach coś całkiem ciekawego. Jednocześnie wprowadza baśniowe motywy i często opowiada niektóre znane nam opowieści na nowo, ale przy tym jest bardzo realistyczna. Widać jej wiedzę na temat średniowiecznych obyczajów i zachowań ludzi, przez co te historie są często jednocześnie naprawdę ładne, i bardzo tragiczne. Nie brakuje tu mordów, gwałtów czy zdrad. To sprawia, że mimo właśnie tej baśniowości i pewnej dawki humoru, „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” są zaskakująco prawdziwe.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-14-1024x683.png" alt="Opowieści z Wilżyńskiej Doliny Anny Brzezińskiej - otwartaksiążka leży na blacie. Widać rozdział Kot Wiedźmy, na książce stoją łapki czarnego kota" class="wp-image-3810" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-14-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-14-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-14-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-14-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-14-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-14-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Miękka magia w świecie przedstawionym</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dodać też chyba mogę, że magia w tym świecie przedstawionym jest raczej miękka, ale na tyle dobrze nakreślona i tak dobrze wpasowuje się właśnie w klimat, że nie jest to najmniejszy problem. Ograniczeniami są właściwie same zasady babuni Jagódki, a to właściwie też jest nie najgorsze fabularnie rozwiązanie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” to klimat i postacie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przy tym wszystkim, chociaż czytało mi się te opowieści naprawdę dobrze, to jednak z tej pamięci zapadnie mi raczej w pamięć klimat i postacie, a nie fabuła jako taka. Ona tu oczywiście jest, ale podobnie jak w pierwszym tekście, tak i w całokształcie: nie porywała mnie aż tak.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Naprawdę cieszę się, że udało mi się tę książkę dorwać i to na dodatek w moim zdaniem ładniejszym wydaniu. Jednocześnie żałuję, że jest obecnie dostępna tylko z drugiej ręki. Gdyby dostała naprawdę ładne wznowienie to nie wątpię, że świetnie by się sprzedawała. To książka doskonale wpasowuje się w modę na słowiańszczyznę, a jednocześnie jest zdecydowanie lepsza od wielu w takowej klimatyce, które miałam okazję dotychczas przeczytać.&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="178" height="280" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-7.jpg" alt="Opowieści z Wilżyńskiej Doliny Anny Brzezińskiej - okładka przedstawia czarnowłosą wiedźmę w czerwonej spódnicy" class="wp-image-3808"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Opowieści z Wilżyńskiej Doliny</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Cykl: </strong>Wilżyńska Dolina</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tom: </strong>1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/anna-brzezinska/">Anna Brzezińska</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 386</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/retellingi-i-basnie/">retelling</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/agencja-wydawnicza-runa/">Runa</a>, 2011</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/opowiesci-z-wilzynskiej-doliny-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czarna kolonia: terraformacja Marsa i powiew nudy [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/czarna-kolonia-saulski-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/czarna-kolonia-saulski-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Jan 2022 11:49:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Arkady Saulski]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[militarne SF]]></category>
		<category><![CDATA[space opera]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Drageus]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3796</guid>

					<description><![CDATA[O czym jest „Czarna kolonia”? Sprawdź, jak odebrałam tę powieść polskiego pisarza SF.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Czarna kolonia” to debiut Arkadego Saulskiego. Jak podobała mi się ta książka, kiedy pisałam o niej w 2022 roku i dlaczego nie sięgnęłam zaraz po kolejne jego historie? Sprawdź, jakie wrażenie wywarła na mnie ta <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/space-opera/">space opera</a>.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-20-1024x683.png" alt="Czarna kolonia - książka leży na blacie w otoczeniu ozdób i innych książek" class="wp-image-3798" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-20-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-20-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-20-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-20-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-20-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-20-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych space oper: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/03/18/otchlan-bez-snow-recenzja/">„Otchłań bez snów” </a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/03/01/grillbar-galaktyka-recenzja/">„Grillbar Galaktyka”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/06/13/taktyka-bledu-recenzja/">„Taktyka błędu”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/gwiazdy-moim-przeznaczeniem/">„Gwiazdy moim przeznaczeniem” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Zamieszkaliśmy na Marsie, ale&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Postęp technologii sprawił, że Mars został zamieszkany przez ludzi. Terraformacja nie przebiegła jednak w pełni pomyślnie – niektóre rejony wciąż pozostają suchą, jałową pustynią. Jednak czerwona planeta nie stała się drugą Ziemią. Mars to czarna strefa, strzeżona przez najemników.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Czarna kolonia” nie zachęciła mnie do czytania kolejnych tomów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Arkady Saulski stał się ostatnio dość popularny. Regularnie widuje jego książki w social mediach, dlatego „Czarna kolonia”, jego debiut, pojawiła się na mojej półce. I o ile chętnie sprawdzę, jak ten autor się rozwinął to po kontynuację tej powieści nie mam zamiaru sięgać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Niby jest poprawnie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Teoretycznie ta powieść jest napisana całkiem poprawnie. Język jest przystępny, a świat jest zaskakująco ciekawie nakreślony. Zupełnie szczerze przyznam, że zaczynając tę lekturę byłam przekonana, że po prostu mi się spodoba. Jednak o ile opisy terraformacji Marsa były ciekawe, o tyle Saulskiemu właściwie… nic innego nie wyszło najlepiej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Choć autor buduje tu konflikt i jakąś tajemnicę to aktualne wydarzenia na Marsie po prostu kompletnie mnie nie interesowały. Ot, ktoś się bije na powierzchni planety, ktoś w kosmosie, dzieją się rzeczy… ale dla mnie w sposób zupełnie bezpłciowy i po prostu nudny. Kilka dni po lekturze nie pamiętam ani imion głównych bohaterów, ani ich konkretnych cech.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Częściowo pewnie wynika to z faktu, że najzwyczajniej w świecie nie przepadam za SF w militarnym wydaniu (za fantasy i innymi gatunkami z dodatkiem słowa militarny też zresztą nie). Ta książka to właściwie jedna wielka bitwa, a ja się od takich rzeczy niemal zawsze odbijam (choćby od trylogii Lindy Nagaty czy od steampunkowej wizji Roberta Szmidta). Jestem więc pewna, że ktoś, kto przeciwnie niż ja – lubi takie fabuły, prędzej odnajdzie się w debiucie Saulskiego.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-12-1024x683.png" alt="Czarna kolonia - otwarta książka leży na blacie w otoczeniu ozdób i innych książek" class="wp-image-3799" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-12-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-12-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-12-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-12-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-12-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-12-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Czy jest tu coś z serii „Mass Effect”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zastanawia mnie tylko, czy przypadkiem autor nie nawiązywał tutaj do świata z serii „Mass Effect”. Występują tu i co najmniej dwa imiona/nazwiska z nią związane (Liara, Shephard), ludzkość również rozwinęła się mocno po terraformacji planety, a pewne wydarzenia fabularne sugerują mi, że historia mogłaby pójść w podobnym kierunku.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Niemniej, moje zastanawianie się będzie musiało zastanawianiem zostać, bo na kontynuacje po prostu trochę szkoda mi czasu. Wolę sprawdzić, czy autor obecnie tworzy coś ciekawszego. Bo tu jakiś potencjał w końcu jest.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-5.jpg" alt="Czarna kolonia - okładka przedstawiająca futurystyczną bitwę" class="wp-image-3797" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-5.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-5-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-5-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Czarna kolonia</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong> Kroniki Czerwonej Kompanii</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:</strong> 1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/arkady-saulski/">Arkady Saulski</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 339</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-dageus/">Wydawnictwo Drageus</a>, 2016</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/space-opera/">space opera</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/czarna-kolonia-saulski-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Niepełnia: opowiem Ci historię o&#8230; [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/niepelnia-kantoch-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/niepelnia-kantoch-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Jan 2022 11:37:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Kańtoch]]></category>
		<category><![CDATA[horror]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał fantastyczny]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Powergraph]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3790</guid>

					<description><![CDATA[O czym jest „Niepełnia” i czy warto się z nią zapoznać? Sprawdź recenzję książki z pogranicza gatunków.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Niepełnia” była moim kolejnym już spotkaniem z twórczością <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/anna-kantoch/">Anny Kańtoch</a>. Tym razem: wcale nie oczywistym. Sprawdź, jak odebrałam tę nietypową powieść, stojącą na pograniczy różnych gatunków. Czy to może być odpowiednia lektura dla Ciebie?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-11-1024x683.png" alt="Niepełnia Anny Kańtoch - książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3792" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-11-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-11-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-11-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-11-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-11-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-11-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek Anny Kańtoch: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/diabel-na-wiezy-recenzja/">„Diabeł na wieży”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/wiosna-zaginionych-recenzja/">„Wiosna zaginionych”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tajemnica-diabelskiego-kregu/">„Tajemnica diabelskiego kręgu”&nbsp;</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">W białym domu ginie kobieta</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W białym domu znajdującym się na odludziu dochodzi do tragedii. Zginęła kobieta. Policja odnajduje na miejscu bladego jak ściana mężczyznę, który jest wyraźnie w szoku. Niestety, z powodu śnieżycy nie trafia od razu na przesłuchanie. Dlatego też zaczyna snuć policjantce opowieść o pewnej zaginionej dziewczynie, która podobno ma jakiś związek z wydarzeniami z tego dnia.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Niepełnia” stoi na pograniczu gatunków</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Anna Kańtoch to utalentowana pisarka i tego chyba nikomu tłumaczyć nie trzeba. Dlatego w moje ręce wpadła kolejna jej powieść. Tym razem to „Niepełnia” – rzecz z 2017 roku, będąca gdzieś na pograniczu kryminału i horroru, raczej dość trudna do jednoznacznego zdefiniowania.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To zabawa formą</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przyznaję, że sięgając po nią nie miałam pojęcia, co tak naprawdę trafia w moje ręce i gdy otwarłam książkę, trochę się zdziwiłam. Nie dość, że dostajemy ok. 230 stron treści (czyli niewiele) to jeszcze z naprawdę dużą czcionką, dlatego to dosłownie książka na pół wieczoru. Szybko jednak okazało się, dlaczego – „Niepełnia” to głównie zabawa formą, a takie rzeczy często po prostu są dość krótkie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W każdym razie ta zabawa wciąga. Autorka tworzy pewną pętlę wydarzeń, bawiąc się chronologią i połączeniami pomiędzy kolejnymi rozdziałami. Sieć zależności aż kusi, by to wszystko sobie elegancko rozpisać i na własną rękę dojść do tego, co w jaki sposób się tu w ogóle wydarzyło. Jeśli zaś połączymy to z dobrym stylem Kańtoch, który jest po prostu świetny warsztatowo, a jednocześnie całkiem rozrywkowy to dostajemy coś, na co naprawdę warto zwrócić uwagę.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-19-1024x683.png" alt="Niepełnia Anny Kańtoch - otwarta książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3793" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-19-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-19-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-19-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-19-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-19-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-19-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Podobny koncept do innej powieści Anny Kańtoch</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Cały ten koncept kojarzy mi się mocno z tym, co autorka zrobił w swoich <a href="https://fantastykacodzienna.pl/przedksiezycowi-tom-i-recenzja/">„Przedksiężycowych”</a>. Oczywiście różnice są, chodzi tu zresztą o coś innego, ale po prostu jestem w stanie wyzuć, że te pomysły pochodzą od jednej osoby. Różnica jest taka, że mimo wszystko jej starsze dzieło jest lepsze i bardziej dopracowane i daje lepszy efekt, jeśli chodzi o zakończenie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlaczego? Bo „Przedksiężycowi” kończą się tak, że wszystko nagle wskakuje na swoje miejsce. Ta dziwaczność i zabawy ze słowem i czasem mają sens. „Niepełnia” zaś pozostawia tylko właśnie – niepełni. Niepełnie w zrozumieniu tej historii, niepełnie, jeśli chodzi o jej interpretację. Z jednej strony szanuję za pewną otwartość, z drugiej – spodziewałam się po prostu lepszego podsumowania tej zabawy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ta książka pozwala na różnorodne analizy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niemniej, to ciekawa powieść pod kątem formy, którą można na różnorodne sposoby analizować. Która jednocześnie porusza ciekawe tematy społeczne i pozostaje dobrą rozrywką. A że nie jest długa i na pewno nie zajmie dużo czasu to wydaje mi się, że naprawdę warto dać jej szansę.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-4.jpg" alt="Niepełnia Anny Kańtoch - biała okładka z czerwonymi kroplami krwi na śniegu" class="wp-image-3791" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-4.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-4-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-4-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Niepełnia</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/anna-kantoch/">Anna Kańtoch</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 232</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-powergraph/">Powergraph</a>, 2017</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:&nbsp;</strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/kryminal-fantastyczny/">kryminał fantastyczny</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/horror/">horror</a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/niepelnia-kantoch-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Światy równoległe: socjolog spisał swój pamiętnik [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/swiaty-rownolegle-recenzja-wnuk-lipinski/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/swiaty-rownolegle-recenzja-wnuk-lipinski/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Dec 2021 20:43:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[autobiografia]]></category>
		<category><![CDATA[Edmund Wnuk-Lipiński]]></category>
		<category><![CDATA[książki o fantastyce]]></category>
		<category><![CDATA[literatura biograficzna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[pamiętnik]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Prószyński i S-ka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3761</guid>

					<description><![CDATA[„Światy równoległe. Autobiografia subiektywna w sensie ścisłym” to książka napisana przez ważnego dla polskiej fantastyki naukowca. Sprawdź, czy warto ją poznać.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Światy równoległe. Autobiografia subiektywna w sensie ścisłym” to książka ważnej dla polskiego światka fantastycznego postaci. Dlaczego? Sprawdź, co można znaleźć w tej autobiografii polskiego socjologa.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-7-1024x683.png" alt="Światy równoległe. Autobiografia subiektywna w sensie ścisłym - książka leży na blacie" class="wp-image-3763" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-7-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-7-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-7-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-7-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-7-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-7.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek o fantastyce:  <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/15/czas-fantastyki-recenzja/">„Czas fantastyki”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/10/13/fanzin-sf-artysci-wydawcy-fandom/">„Fanzin SF. Artyści, wydawcy, fandom”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/05/25/historie-fandomowe-recenzja/"> „Historie fandomowe”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/05/28/wiedzmin-historia-fenomenu/">„Wiedźmin. Historia fenomenu”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/kobieca-proza-science-fiction-w-polsce/">„Kobieca proza science fiction w Polsce. Teorie trzech kręgów”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">To jeden z tęgich umysłów polskiego fandomu</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Świat literatury fantastycznej to wiele naprawdę tęgich umysłów. Jednym z takich był socjolog, Edmund Wnuk-Lipiński (1944-2015). To jeden z polskich prekursorów fantastyki socjologicznej w Polsce. Niestety, do tej pory z jego twórczością beletrystyczną nie miałam okazji się zapoznać, ale jakiś rok temu trafiła w moje ręce jego autobiografia – „Światy równoległe. Autobiografia subiektywna w sensie ścisłym”.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czego się spodziewałam, siegając po „Światy równoległe”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Na co liczyłam, sięgając po książkę takiej persony? Po pierwsze smaczków z polskiego fandomu, bo to tym zdarza mi się czasem zajmować. Po drugie – po prostu interesującej książki interesującego człowieka. W końcu socjolog-pisarz powinien chyba umieć i poprawnie zbudować tekst, i przeprowadzić jakieś ciekawe analizy. Tak powinno być… prawda? Niestety, nie w tym przypadku</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mój pierwszy powód okazał się tylko płonną nadzieją. Autor fantastyce poświęca dwa krótkie podrozdziały, które właściwie powtarzają to, co już wiedziałam. Pozostała część książki przypomina zaś bardziej pamiętnik. Wnuk-Lipiński opowiada anegdotki z różnych czasów, tu trochę napisze o polityce, tam o podróżach, trochę o rodzinie. Choć ułożona chronologicznie, nie ma ta autobiografia jakiegoś większego składu. Wygląda, jakby auto usiadł i spisał to, co mu przyszło na myśl, co go rozbawiło, zabolało czy poirytowało.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-15-1024x683.png" alt="Światy równoległe. Autobiografia subiektywna w sensie ścisłym - otwarta książka leży na blacie" class="wp-image-3764" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-15-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-15-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-15-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-15-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-15-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-15.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">To nie jest lektura „do poczytania”</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie jest to więc absolutnie książka dobra do tego, aby po prostu sobie ją poczytać. W tym względzie jest lekka w odbiorze, ale absolutnie nudna i… niepotrzebna. Autor jawi się jako postać sympatyczna, ale to trochę zbyt mało, by tworzenie takiej autobiografii miało sens.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli do czegoś może się przydać to do analizy życia jednostki w okresie PRL-u czy do jakiś analiz politycznych. Wtedy można wymuskać z niej wspomnienia, które po prostu mogą wzbogacić pracę. Wydaje mi się jednak, że i tak mało kto sięgnie po tę książkę z taką myślą. Mimo wszystko jest wiele znacznie ciekawszych źródeł na ten temat, niż „Światy równoległe” Wnuka-Lipińskiego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To jest więc jedna z tych książek, z których posiadania mimo wszystko się cieszę, ale… absolutnie nie mam zamiaru polecać jej komukolwiek do czytania. Bo ona się do tego po prostu nie za bardzo nadaje.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-5.jpg" alt="Światy równoległe. Autobiografia subiektywna w sensie ścisłym - okładka przedstawia portret autora" class="wp-image-3762" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-5.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-5-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-5-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Światy równoległe. Autobiografia subiektywna w sensie ścisłym</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor</strong>: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/edmund-wnuk-lipinski/">Edmund Wnuk-Lipiński</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 384</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/autobiografia/">autobiografia</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-proszynski-i-s-ka/">Prószyński i S-ka</a>, 2015</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/swiaty-rownolegle-recenzja-wnuk-lipinski/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skrzydła: w klimatycznym świecie Bogów [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/skrzydla-fedyk-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/skrzydla-fedyk-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Dec 2021 20:18:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastycznie nieobliczalni]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SQN]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3745</guid>

					<description><![CDATA[Czy  „Skrzydła” to ciekawy debiut powieściowy? Sprawdź, czy to high fantasy jest czymś dla Ciebie!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong> „Skrzydła”  to kolejna książka wydana w ramach serii <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastycznie-nieobliczalni/">„Fantastycznie nieobliczalni”</a>, którą poznałam.  Jak podobała mi się ta polska powieść fantasy i czy mimo czasu, jaki upłynął od jej wydania, warto się z nią zapoznać? Sprawdź, czy szukać jej w bibliotekach czy antykwariatach. </strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-5-1024x683.png" alt="Skrzydła Karoliny Fedyk - książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3747" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-5-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-5-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-5-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-5-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-5-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-5.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych polskich książek fantastycznych:&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/openminder-recenzja/">„Openminder”</a>&nbsp;|&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/krawedz-czasu-recenzja/">„Krawędź czasu”</a>&nbsp;|&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/wszystko-pochlonie-morze/">„Wszystko pochłonie morze”</a>&nbsp;|&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/twarza-ku-ziemi-recenzja/">„Twarzą ku ziemi”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Miasta pod opieką bogów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W Rasennie magia jest zakazana, a wielkie miasta są pod opieką bogów. Nastoletnia Zaihab zbiera pieśni z przeszłych czasów. Nie ma pojęcia, że zostanie uwięziona wraz z patronem miasta. W ten sposób powoli zacznie odkrywać przeszłość swojej krainy. W jaki sposób bogowie wznieśli się do swojej roli?</p>



<h2 class="wp-block-heading"> „Skrzydła” sprawiały najlepsze wrażenie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy zaczęłam czytać „Skrzydła” Karoliny Fedyk miałam przebłysk odnośnie tego, że ta książka może być najlepszym debiutem ze wszystkich trzech, które do tej pory czytałam z serii Fantastycznie Nieobliczalni. Zarówno <a href="https://fantastykacodzienna.pl/cynobrowe-pola-recenzja/">„Cynobrowe pola”</a>, jak i <a href="https://fantastykacodzienna.pl/openminder-recenzja/">„Openminder”</a> były książkami ciekawymi, ale obydwie miały nieco dołujący klimat, zaś tutaj od razu nasunęła mi się myśl, że czytam po prostu ciekawe <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a>. To dość baśniowe, całkiem eleganckie, rozrywkowe, ale z pomysłem – takie jak lubię. Okazało się jednak, że trochę się pomyliłam.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Tu jest naprawdę doby pomysł na świat high fantasy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy jednak właśnie od tych pozytywów, a największym jest nic innego, jak sam klimat powieści, a także zamysł na światotworzenie. Fedyk miała naprawdę niezły pomysł na świat. Taki z naprawdę olbrzymim potencjałem, z którego dałoby się wyciągnąć MASĘ dobrego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Warto tu też zaznaczyć, że nastoletni bohater nie zawsze oznacza powieść młodzieżową i tak jest w tym przypadku. Oczywiście nic się nie stanie, jeśli sięgnie po nią nastolatek i z oczywistych przyczyn jakieś elementy dorastania „Skrzydła” zawierają, ale to po prostu nie jest w tym przypadku na tyle istotne, aby ta książka mogła dostać łatkę młodzieżówki.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wszystko inne jest problematyczne&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Problemem jest… niemal wszystko inne. Czytając, miałam wrażenie, jakby narracja nie zawsze mówiła tyle, ile potrzeba. Fedyk tworzy świat, ale nie prowadzi ekspozycji w poprawny sposób. Jestem osobą, która nie ma problemu z tym, by pewne elementy były wyjaśniane stopniowo (jak np. w <a href="https://fantastykacodzienna.pl/piata-pora-roku-recenzja/">„Piątej porze roku” Jemisin</a>), ale autorka po prostu uznaje niektóre rzeczy za klarowne bądź nieistotne, przez co nawet ja, mając duże doświadczenie w czytaniu fantastyki, często musiałam się domyślać o co w ogóle chodzi.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To z kolei sprawia, że sypie się cała lawina problemów. Skoro nie rozumiem świata, nie w pełni zrozumiem też fabułę, a to z kolei przeniesie się na ogólną niechęć do książki. Im dalej więc było w las, tym mniejszą ochotę miałam na czytanie. A fakt, że jest to pierwszy tom z cyklu, o którego kolejnych częściach jak na razie nic nie wiadomo nie poprawia sytuacji. Bo jeśli kolejny się nie pojawi to nawet nie będę miała szansy na to, aby dowiedzieć się, jaki był cel tych małych „męczarni”.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-13-1024x683.png" alt="Skrzydła Karoliny Fedyk - otwarta książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3748" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-13-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-13-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-13-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-13-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-13-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-13.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Dwa główne wątki</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Warto też dodać, że historia jest podzielona na dwa główne wątki. Drugą postacią jest chłopak, który dostaje ostatnią część każdego rozdziału. I o ile on jest tej opowieści potrzebny, o tyle jego wątek mimo wszystko dużo mniej interesował mnie, niż wątek Zaihab. Ona przynajmniej ma zalążki ciekawych konfliktów i relacji, chociaż przyznaję, że Fedyk i z tym radzi sobie raczej kiepsko. W tej powieści bohaterowie potrafią poznać się w jednej scenie, aby w kolejnym ktoś określił ich mianem przyjaciół… i to po prostu nie działa.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Skrzydła” nie wyglądają jak dokończona powieść</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Szanuję debiut Fedyk za pomysły i za sam klimat, który udało się jej stworzyć. Jednak w tej historii po prostu zbyt wiele rzeczy jest nie najlepiej poprowadzonych, abym mogła tę powieść z czystym sumieniem polecić. Zwłaszcza, że „Skrzydła” w gruncie rzeczy nie zamykają żadnego wątku i wyglądają jak połowa jednej powieści, podzielona tylko przez wzgląd na swój rozmiar. A tomu drugiego na razie na horyzoncie nie widać.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-3.jpg" alt="Skrzydła Karoliny Fedyk - okładka książki wydanej przez SQN" class="wp-image-3746" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-3.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-3-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-3-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Skrzydła</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor</strong>: Karolina Fedyk</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 504</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-sqn/">SQN</a>, 2019</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/skrzydla-fedyk-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cynobrowe pola: tak nie powinno się wydawać (niezłych) debiutów [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/cynobrowe-pola-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/cynobrowe-pola-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Dec 2021 19:49:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dystopia]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastycznie nieobliczalni]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[science fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SQN]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3735</guid>

					<description><![CDATA[ „Cynobrowe pola” rozpoczęły serię  „Fantastycznie nieobliczalni”. Jak podobała mi się ta powieść i czy warto ja poznać?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong> „Cynobrowe pola” rozpoczęło niezbyt długo trwającą serię wydawniczą <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-sqn/">SQN</a> z twórczością debiutantów. Książka została wydana w 2018 roku, ja poznałam ją kilka lat po premierze. Jak odebrałam tę powieść i dlaczego miałam wątpliwości co do sposobu wydania tej powieści?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-3-1024x683.png" alt="Cynobrowe pola Aleksandry Radlak - książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3737" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-3-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-3-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-3-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-3-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-3-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-3.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych polskich książek fantastycznych: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/openminder-recenzja/">„Openminder”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/krawedz-czasu-recenzja/">„Krawędź czasu”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/wszystko-pochlonie-morze/">„Wszystko pochłonie morze”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/twarza-ku-ziemi-recenzja/">„Twarzą ku ziemi”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Jednoooki drwal z pogoni za samotną matką</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy pewnej długowiecznej kobiecie z niemal wyniszczonej przez ludzi rasy udaje się uciec do rodzimych krain, zostaje wysłany za nią jednooki drwal. Jaka jest przeszłość uciekinierki-samotnej matki i czym jest kieł, który wisi na szyi ścigającego ją mężczyzny?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Postanowiłam, że kupię książki debiutantów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Był sobie taki dzień, w którym postanowiłam, że po prostu kupię kilka książek z serii SQN, w ramach której ukazywały się książki debiutantów. „Fantastycznie nieobliczalni” przynajmniej tymczasowo już się nie ukazują, ale pierwszą książką wydaną w ramach serii była powieść „Cynobrowe pola” Aleksandry Radlak.</p>



<h2 class="wp-block-heading"> „Cynobrowe pola” ma niedopracowane wydanie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety, to że jest to pierwsza powieść z serii jest jak najbardziej widoczne. Cały cykl ma niezbyt ciekawe okładki, które kompletnie nie mówią, co można znaleźć wewnątrz (a seria jest ogólnie FANTASTYCZNA, nie skupia się wokół jednego gatunku, np. <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a>), ale w przypadku „Cynobrowych pól” to najmniejszy problem. Miękka oprawa bez skrzydełek dodatkowo posiada zbyt gruby papier, co sprawia, że  tej powieści po prostu nie da się czytać bez złamania grzbietu książki. Przyznaję – nie chciałabym, aby moja pierwsza powieść została potraktowana tak, jak ta od Radlak.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na całe szczęście, to nie wydanie, a książka jest najważniejsza i muszę przyznać, że akurat jej treść kompletnie mnie zaskoczyła. Nie czytałam wcześniej ani opisu wydawcy, ani recenzji, a okładka sprawiała, że odciągałam lekturę, spodziewając się czegoś topornego i męczącego, a dostałam może trochę nieoszlifowaną, ale ambitną powieść.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Artystyczna ścieżka Radlak</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Michał Cetnarowski, który współtworzył/współtworzy serię „Fantastycznie nieobliczalni” na wstępie do powieści pisze o tym, że Radlak wybrała tę bardziej artystyczną ścieżkę, jeśli chodzi o tworzenie fantastyki. I coś w tym jest. Swoim klimatem ta powieść przypomina mi trochę „<a href="https://fantastykacodzienna.pl/trupokupcy-recenzja/">Trupokupców” Świerczek-Gryboś</a>, których czytałam jakiś czas temu. Jest znacznie mniej chaotyczna i o wiele bardziej przygodowa, ale jest w tej opowieści skupienie na emocji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bez wątpienia świat, który przedstawia autorka, jest ciekawy. Można traktować go albo jako odrębne uniwersum, albo jako daleką, daleką przyszłość Ziemi, w której ludzkość doprowadziła do katastrof, a teraz żyje w skażonym przez siebie świecie. Jednocześnie do historii są wprowadzone inne rasy, w tym takie, które przypominają elfy (piękne i długowieczne, żyjące gdzieś na fiordach w odległych górach). Zresztą, jedna z głównych bohaterek to właśnie członkini tejże nacji. Radlak łączy więc świat typowy dla <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-naukowa/">science fiction</a> ze światem <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantasy/">fantasy</a>. Mamy tu maszyny, czołgi i technologie, ale również magię, czy wątki związane z wiarą.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-11-1024x683.png" alt="Cynobrowe pola Aleksandry Radlak - otwarta książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3738" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-11-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-11-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-11-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-11-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-11-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-11.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Kreacja świata ważniejsza od opowieści</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Warto tu zaznaczyć, że w moim odczuciu kreacja świata przedstawionego zdaje się być dla autorki ważniejsza, niż sama opowieść. Jeśli dodamy do tego fakt, że opisywana rzeczywistość do przyjemnych nie należy, a Radlak nie boi się przekleństw to dostajemy opowieść, która nie jest w pełni „moja” – przyznaję, czasem mnie trochę męczył jej styl. A obecny w historii emocjonalny chaos (choć w miarę kontrolowany) tylko to wrażenie potęgował.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To intrygujący debiut</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niemniej, to po prostu intrygujący debiut i ciekawa książka, która mimo dość artystycznego i niezbyt komercyjnego podejścia jest stosunkowo rozrywkowa. I aż dziwi mnie, że wydawca nie zainwestował bardziej w promocje tej książki, zwłaszcza, że te opinie, które widziałam, były raczej pozytywne. „Cynobrowe pola” niestety chyba nie sprzedały się za dobrze, a szkoda, bo zakończenie jest na tyle otwarte, że Radlak mogłaby spokojnie napisać kolejny tom (i mam wrażenie, że taki też był jej plan).</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie wiem, czy polecam tę książkę wszystkim. Na pewno „Cynobrowe pola” są dość specyficzne i to w taki sposób, który trzeba po prostu lubić. Ale przy tym mam wrażenie, że to dość niedoceniony debiut, który po prostu zasługuje na trochę więcej uwagi.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-1.jpg" alt="Cynobrowe pola Aleksandry Radlak - okładka w czerwonym kolorze" class="wp-image-3736" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-1.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-1-300x426.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-1-211x300.jpg 211w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Cynobronowe pola</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor</strong>: Aleksandra Radlak</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 556</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/dystopia/">dystopia</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/science-fantasy/">science fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-sqn/">SQN</a>, 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/cynobrowe-pola-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
