<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>literatura przygodowa &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-przygodowa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Sat, 22 Aug 2026 21:03:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Rycerz Siedmiu Królestw: Dunk i Jajo w podróży przez Westeros [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/rycerz-siedmiu-krolestw-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/rycerz-siedmiu-krolestw-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Jun 2020 19:46:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[George R. R. Martin]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Smoki]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Zysk i S-ka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2699</guid>

					<description><![CDATA[„Rycerz Siedmiu Królestw” zawiera trzy opowiadania z tymi samymi bohaterami. Jak podobała mi się ta książka i czy była to udana wycieczka do Westeros? ]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Rycerz Siedmiu Królestw” to książka George&#8217;a R. R. Martina, której akcja rozgrywa się w Westeros. Przeczytałam ją w 2020 roku. Jak podobała mi się ta historia i czemu nie jest to typowa powieść? Sprawdź też, czy to może być odpowiednia lektura dla Ciebie!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-29-1024x682.png" alt="Rycerz Siedmiu Królestw - recenzja książki. Autor: George R. R. Martin, fantasy, Westeros" class="wp-image-2701" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-29-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-29-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-29-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-29-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-29-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-29.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/04/07/starcie-krolow-ilustrowane-wydanie/">Sprawdź, jak wygląda ilustrowane „Starcie Królów”!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Czym jest „Rycerz Siedmiu Królestw”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Rycerz Siedmiu Królestw” to nie powieść, a zbiór trzech (dość obszernych) opowiadań. Są w pewnym stopniu połączone fabularnie, jako że traktują o przygodach tych samych bohaterów, ale w dalszym ciągu są odrębnymi, zamkniętymi historiami. Trochę jak opowiadania z „Miecza przeznaczenia” Sapkowskiego, jak dwa pierwsze tomy <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/03/28/opowiesci-z-meekhanskiego-pogranicza-polnoc-poludnie/">„Opowieści z meekhańskiego pogranicza”</a> czy nawet początek <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/13/klamca-jakub-cwiek-recenzja/">„Kłamcy” Jakuba Ćwieka</a>. Dlatego na pewno nie jest to typowa antologia zbierająca różnorakie teksty.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Fantastyka bez fantastyki – realia świata Westeros</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Akcja tych historii rozgrywa się około stu lat przed „Grą o tron”, gdy w Westeros nie było już smoków, ale przy władzy wciąż pozostawał ród o srebrnych włosach i fioletowych oczach. To jednak właściwie nie jest aż tak istotne, bo… „Rycerz Siedmiu Królestw” jest swoistą fantastyką bez fantastyki. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Choć w tle opowiadane są nam legendy o smokach, choć nazwiska postaci są mi już bliskie, to gdyby wszystkie nazwy miejsc podmienić na realne… dostalibyśmy przygodowe opowiadania historyczne. Bo nikt tu nie włada magią i poza jakimiś gusłami czy zwyczajami jej w tych opowiadaniach po prostu nie ma. A przecież w okresie średniowiecza w różne rzeczy się wierzyło. Generalnie rzecz biorąc, George R. R. Martin w przypadku „Pieśni lodu i ognia” stawia na dość duży realizm, ale tutaj, przez brak smoków czy szerzej zakrojonej magii, jest on jeszcze mocniej widoczny.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Skupiamy się więc właściwie w pełni na rycerskich zmaganiach <sup></sup>Duncana i jego łysego towarzysza. Nie są to „duże” historie: nikt tu nie ra<sup></sup>tuje świata ani nie podróżuje na drugi kon<sup></sup>iec globu. Za to Dunk bierze udział w turniejach rycerskich, pomaga uciśnionym, a czasem przypadkiem wplątuje się w polityczne konflikty. Żyje dość zwyczajnym życiem, co czyni je bliższym czytelnikowi i sprawia, że tak łatwo jest się cieszyć tymi historiami. Tymi przyjemnymi przygodami, w których czasem Dunk i Jajo ryzykują majątkiem, zdrowiem bądź życiem, ale zawsze starają się wybrać jak najlepie<sup></sup>j.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Te postacie są naprawdę sympatyczne!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Bo tu jest chyba pies pogrzebany: główni bohaterowie są po prostu bardzo sympatyczni. Dunk nigdy nie był bogaty. To prosty, przerośnięty chłopak, któremu dawny nauczyciel wbił do głowy jedno: rycerz swój honor powinien mie<sup></sup>ć i postępować właściwie. Jajo zaś, pochodzący z innych rejonów niż Dunk, jest chłopcem o<sup></sup> wiele sprytniejszym, bardziej wygadanym i inteligentniejszym. Jego rycer<sup></sup>z podejmuje więc słuszne moralnie decyzje, a Jajo działa jak jego przeciwwaga, wspierając go, gdy szlachetne próby dotarcia do celu zawodzą. Nie jest to może najbardziej oryginalny z duetów, ale często w literaturze czy filmie świetnie się sprawdza… i tak też jest w tym przypadku.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-36-1024x682.png" alt="Rycerz Siedmiu Królestw - recenzja książki. Autor: George R. R. Martin, fantasy, Westeros" class="wp-image-2702" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-36-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-36-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-36-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-36-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-36-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-36.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Rycerz Siedmiu Królestw” jest pięknie wydany</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dodać muszę, że naprawdę uwielbiam to wydanie. Wprawdzie sama okładka mnie nie zachwyca, ale wnętrze już owszem. Moja wersja ma bowiem kremowy, dość gruby papier oraz piękne, bardzo klimatyczne ilustracje. Czasem nie oddają dosłownie tego, co znajduje się w samej historii (np. często przedstawiają smoki, które w Westeros już nie występują), ale sprawiają wrażeni<sup></sup>e niedokończonych szkiców. To w moim odczuciu niezwykle pasuje do historii o wędrownym rycerzu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Sympatyczne historie fantasy ze smokami w tle</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Rycerz Siedmiu Królestw” nie jest może opowieścią ponadczasową, która bezwzględnie wbije się w pamięć, ale na pewno to zbiór trzech historii stanowiących bardzo, bardzo przyjemną rozrywkę. A co najlepsze: aby te teksty poznać, nie trzeba wcale znać innej twórczości Martina. W końcu to odrębne dzieła, które jedynie dzieją się w tym samym świecie. Co prawda znajomość „Pieśni lodu i ognia” może być pomocna (np. nazwy rodów po pro<sup></sup>stu więcej nam powiedzą), ale nie jest niezbędna. Myślę więc, że po to dzieło może sięg<sup></sup>nąć każdy zainteresowany przygodowym fantasy, ale nie tylko: osoby lubiące rycerską tematykę <sup></sup>bez dodatku magii też powinny być z lektury zado<sup></sup>wolone.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/352x500-8.jpg" alt="Rycerz Siedmiu Królestw - recenzja książki. Autor: George R. R. Martin, fantasy, Westeros" class="wp-image-2700" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/352x500-8.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/352x500-8-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/352x500-8-300x426.jpg 300w" sizes="(max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Rycerz Siedmiu Królestw</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;George R. R. Martin</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Michał Jakuszewski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;412</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> Zysk i -ska, 2017</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/rycerz-siedmiu-krolestw-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wygnaniec: Klasyczne high fantasy w arabskich klimatach [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/wygnaniec-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/wygnaniec-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Apr 2020 09:48:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Agencja Wydawnicza RUNA]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Piskorski]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[Magia i miecz]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2589</guid>

					<description><![CDATA[„Wygnaniec” to polska powieść magii i miecza w arabskich klimatach. Jak mi się podobała? Czy warto się z nią zapoznać? Sprawdź moją recenzję!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Wygnaniec” to debiut Krzysztofa Piskorskiego, który przeczytałam w 2020 roku. To high fantasy w klimacie magii i miecza. Jak podobała mi się ta wtedy już wcale nie nowa książka? Czy warto się za nią zabrać? Sprawdź recenzję!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-1024x682.png" alt="Wygnaniec polska powieść high fantasy magia i miecz recenzja Krzysztof Piskorski" class="wp-image-2591" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-1536x1023.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-850x566.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40.png 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne części z cyklu „Opowieści piasków”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/05/04/najemnik-recenzja/">„Najemnik”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/03/29/prorok-recenzja/">„Prorok”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">W pustynnym mieście dochodzi o morderstwa</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W pustynnym mieście Tel&#8217;Halik dochodzi do morderstwa w trakcie święta Wstąpienia. Kashim, wybitny wojownik w służbie paszy, trafia na niepokojący trop w sprawie. Nie ma pojęcia, że zaczynając ją badać, zsyła na siebie wyrok.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Wygnaniec” po latach</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Już dawno chciałam zapoznać się z „Opowieściami piasków”. To powieściowy debiut Krzysztofa Piskorskiego, którego lubię i znam od lat. Cenię jego umiejętności tworzenia fantastycznych światów, a gdy w 2017 roku zdobył Zajdla, zupełnie szczerze się z tego powodu ucieszyłam. Niestety trylogia nie jest już dostępna na rynku pierwotnym i za pierwszy tom serii – „Wygnańca” – udało mi się chwycić dopiero teraz.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy myślę o tej książce, nasuwa mi się na myśl jedno słowo: „akurat”. „Wygnaniec” jest właśnie taki. Nieszczególnie długi i nierozwleczony. Akurat klasyczny, ale na tyle ciekawy, by utrzymać uwagę czytelnika. W sam raz prosty i klimatyczny zarazem. Chyba już dawno nie czytałam tak wyważonej, bardzo klasycznej powieści high fantasy. Takiej, która może nie jest przełomowa, ale z drugiej strony – to wciąż kawał dobrej rozrywki. Niestety o ten balans w literaturze naprawdę bardzo trudno. Zazwyczaj pisarz oferuje nam coś nowatorskiego, wybitnego albo coś kompletnie złego. A tu proszę bardzo: może niezbyt rozdmuchane, ale wciąż porządne warsztatowo high fantasy, które można po prostu wziąć i czytać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Bohaterowie i osadzenie w realiach inspirowanych Wschodem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie powiedziałabym, że uświadczymy w tej książce niebywale ciekawego systemu magicznego czy jakichś nadzwyczaj intrygujących relacji między bohaterami. Czary tu oczywiście są, ale raczej klasyczne, a postacie również trzymają się pewnych schematów. Poza tym „Wygnaniec” to fantasy „starej daty” pod kątem podejścia do żeńskich postaci, czego absolutnie nie mam mu za złe. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak na powieść inspirowaną Arabią przystało, wojownicy w twórczości Piskorskiego są potężni i silni, kobiety zaś pozbawione wielu praw – istnieją raczej w tle jako ozdobnik niżeliby pełnoprawne bohaterki (choć pewne znaczenie też mają). To, wbrew pozorom, całkiem miła odmiana po tych wszystkich powieściach z silnymi (często sztucznie i na siłę) kobietami niepasującymi do realiów. Piskorski wziął na tapet kulturę i wierzenia Bliskiego Wschodu, więc chyba tylko szaleniec spodziewałby się tu silnej bohaterki grającej pierwsze skrzypce.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-49-1024x682.png" alt="Wygnaniec polska powieść high fantasy magia i miecz recenzja Krzysztof Piskorski" class="wp-image-2594" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-49-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-49-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-49-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-49-1536x1023.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-49-850x566.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-49.png 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek high fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/03/28/opowiesci-z-meekhanskiego-pogranicza-polnoc-poludnie/">„Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/02/03/krolestwo-mostu-recenzja/">„Królestwo Mostu”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/04/13/lodowy-smok-recenzja/">„Lodowy smok”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/10/30/krolowie-wyldu-recenzja/">„Królowie Wyldu”&nbsp;</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Światotworzenie i ekspozycja w narracji</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli znacie klimat jakiegokolwiek dzieła fantastycznego osadzonego w realiach Bliskiego Wschodu, to znacie i klimat tej powieści: gęsty, pełen piasku pustyni i religii, w którą zamieszkujący świat ludzie ślepo wierzą. Piskorski dobrze oddaje językiem otaczającą postacie rzeczywistość, jednak muszę przyznać, że przedstawiony świat raczej nie będzie moim ulubionym. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Po pierwsze, jak już wspominałam, sam system magiczny istnieje tu jakby dla samego faktu istnienia. Po drugie, arabskie nazwy po prostu nie do końca mi „brzmią”, więc koniec końców zwykle nie próbuję ich czytać. Nie zmienia to jednak faktu, że samo światotworzenie jest w tym przypadku na dobrym poziomie. Krzysztof Piskorski musiał doskonale wiedzieć, o czym pisze i do jakich kultur się odwołuje. Dlatego jeśli takie klimaty Wam odpowiadają, nie powinniście narzekać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Fabularnie dostajemy po prostu rozrywkowe high fantasy z mordercami, zagadką do rozwiązania i stopniowo odkrywanym światem przedstawionym. Zresztą nawet ekspozycja w tym przypadku wydaje się być wzięta z poprzedniej epoki twórczości fantastycznej. No bo jak przedstawić mitologię świata? Przecież nie w samej narracji! Gdy autor chce odsłonić przed nami kolejny istotny dla fabuły element świata, zazwyczaj przenosimy się do bohatera, który opowiada jakiemuś słuchaczowi legendę czy po prostu historię. Jest to trochę toporne i wyraźnie sztuczne rozwiązanie, ale ma w sobie pewien urok, przez co absolutnie mi to nie przeszkadzało.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Piskorski naprawdę się rozwinął</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Znając późniejsze powieści autora, mam wrażenie, że Piskorski naprawdę się rozwinął – na przykład <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/05/26/czterdziesci-i-cztery-recenzja/">„Czterdzieści i cztery”</a> jest po prostu powieścią napisaną dużo sprawniej. Mimo to „Wygnaniec” to przyjemna, niezbyt długa książka, po którą warto sięgnąć, jeśli akurat poszukuje się bardzo klasycznego high fantasy.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-15.jpg" alt="Wygnaniec polska powieść high fantasy magia i miecz recenzja Krzysztof Piskorski" class="wp-image-2590" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-15.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-15-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-15-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Wygnaniec</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp; Opowieści piasków</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Krzysztof Piskorski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;317</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Runa, Warszawa 2005</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/wygnaniec-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zakon Drzewa Pomarańczy: Królestwo bez dziedziczki, Shannon bez warsztatu [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/zakon-drzewa-pomaranczy-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/zakon-drzewa-pomaranczy-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Nov 2019 17:22:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura brytyjska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[powieść przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Smoki]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SQN]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2464</guid>

					<description><![CDATA[„Zakon Drzewa Pomarańczy” to epicka powieść z rozmachem i smokami. Czy jednak warto się za nią zabrać? Sprawdź recenzję i zdecyduj, czy to coś dla Ciebie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Zakon Drzewa Pomarańczy” przeczytałam częściowo we współpracy z portalem Czytam Pierwszy. Częściowo, bo dostałam wówczas tylko pierwszy tom. Jest to też pierwsza książka, na której zgarnęłam autograf zagranicznego twórcy. Jak podobało mi się to epickie fantasy ze smokami?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-34-1024x682.png" alt="Zakon Drzewa Pomarańczy" class="wp-image-2466" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-34-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-34-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-34-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-34-1536x1023.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-34-850x566.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-34.png 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Poznaj recenzje innych książek high fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/03/28/opowiesci-z-meekhanskiego-pogranicza-polnoc-poludnie/">„Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/12/27/ogien-i-krew-tom-1-recenzja/">„Ogień i krew” </a>| <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/10/30/krolowie-wyldu-recenzja/">„Królowie Wyldu”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/09/29/zabojczy-ksiezyc-recenzja/">„Zabójczy księżyc”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Pradawne zło wraca do życia</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Po tysiącu lat pokoju ze snu budzi się pradawny zły. Sabran IX, pozbawiona dziedziczki władczyni Inys, musi stawić czoło niebezpieczeństwu wraz ze swoim dworem. Nie ma pojęcia, że jedna z jej dam, Ead, skry<sup></sup>wa magiczną tajemnicę. W tym samym czasie na drugim końcu świata młoda Tane jest gotowa zrobić wszyst<sup></sup>ko, aby dostąpić zaszczytu i stać się smoczym jeźdź<sup></sup>cem.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Zakon Drzewa Pomarańczy” czerpie z wielu kultur</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Samantha Shannon to młoda, zaledwie 28-letnia pisarka, która niewątpliwie jest bardzo sympatyczną osobą. Dane było mi ją spotkać jeszcze przed przeczytaniem powieści „Zakon Drzewa Pomarańczy” i muszę przyznać, że autorka uwielbia swój pomysł na tę historię oraz całe własne dzieło. Jak sama mówi, powieść to jej próba napisania autorskiej wersji legendy o świętym Jerzym zabijającym smoka, czerpiąca z wielu kultur – w tekście wyraźnie widać największe wpływy krajów azjatyckich oraz kultury europejsko-brytyjskiej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po lekturze odnoszę jednak wrażenie, że pełne pasji podejście do własnego dzieła to trochę za mało. Shannon zabrakło umiejętności, aby z tej powieści zrobić coś więcej niż kolejną poprawną pozycję na półce.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nim jednak przejdę do wymieniania błędów czy nieścisłości, muszę powiedzieć jasno: <strong>to nie jest zła powieść</strong>. Książkę czyta się szybko i bez większego bólu. Przy tym, przez dość młodzieżowy klimat całości, naprawdę wierzę, że wielu osobom ta historia niezwykle się spodoba. Próg wejścia nie jest wysoki – szczególnie młode czytelniczki powinny się w niej odnaleźć. Powieść może być doskonałym pomostem pomiędzy romansami fantasy a nieco poważniejszymi treściami. Jeśli szukacie czegoś takiego, na pewno będziecie zadowoleni z lektury.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-38-1024x682.png" alt="Zakon Drzewa Pomarańczy" class="wp-image-2467" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-38-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-38-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-38-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-38-1536x1023.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-38-850x566.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-38.png 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Dorosłe fantasy czy historia młodzieżowa?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Choć tekst ma wyraźny, młodzieżowy klimat, to nie wątpię, że autorka w trakcie pisania myślała o nim szerzej. To, podobnie jak<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/04/20/marzyciel-recenzja/"> „Marzyciel” Laini Taylor</a>, najpierw literatura fantastyczna, a dopiero potem <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-mlodziezowa/">młodzieżowa</a>. Docelowa grupa odbiorców ma w tym przypadku drugorzędne znaczenie, dlatego pozwalam sobie traktować tę pozycję właśnie w ten sposób. I niestety, w tym ujęciu młodzieżowość zaczyna tę powieść trochę gubić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Shannon próbowała odwrócić niektóre ze znanych nam tropów i w typowo męskich rolach osadziła kobiety. Silne, wojownicze, pewne siebie… i zachowujące się jak nastolatki. O ile Tane jestem w stanie to wybaczyć (gdyż poznajemy ją w naprawdę młodym wieku), o tyle Ead absolutnie na taryfę ulgową nie zasługuje. Ta bohaterka to z założenia wyszkolona czarodziejka, która powinna być profesjonalistką. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety, popełnia często głupie błędy i nie zachowuje się jak ktoś po wieloletnim szkoleniu. Narracja często mówi nam o postaci jedno, a jej zachowanie i sposób mówienia ukazuje coś zupełnie innego. Mam wrażenie, że w kulturze ogółem im bardziej „feministyczna” próbuje być książka, tym bardziej postacie kobiece bywają rozlazłe i irytujące. W tym przypadku aż tak źle nie jest, ale niedojrzałość bohaterów po prostu ciąży całej konstrukcji.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Świat przedstawiony, nieścisłości i przyspieszone tempo</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Powieść wydaje się momentami niedokładna i niedopracowana – jakby autorka, ciesząc się własnym pomysłem, leciała czasem na łeb na szyję, nie zwracając uwagi na istotne elementy. Pojawiają się tu zarówno problemy konstrukcyjne świata (na przykład fakt, że piraci posiadają pistolety, podczas gdy na lądzie nikt o nich nie słyszał), jak i kwestie językowe. Autorka osadza fabułę w realiach przypominających nasz XVII wiek, a mimo to postaci używają kosmetyczek czy zwracają się przy królowej do własnych matek per „mamo”. Językowi brakuje oficjalności tamtych czasów, co wpływa na ogólny odbiór.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na szczęście moja najgorsza obawa nie została spełniona. Obawiałam się sposobu, w jaki Shannon wyjaśni fakt zasiadania na tronie Inys wyłącznie przez królowe, jednak ten element wyszedł jej całkiem nieźle i w miarę trzyma się kupy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli spojrzymy na samą fabułę, „Zakon Drzewa Pomarańczy” nie oferuje rewolucji. Mamy tu wielki świat i legendarne opowieści (które są zresztą najciekawszym elementem), a obok nich pojawia się wielkie zło oraz dążenie do finałowej bitwy. Schematy zostały odwrócone jedynie pozornie, tworząc historię na bazie dobrze znanych tropów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wiele klasycznych dzieł gatunku zaczyna od drobnych historii (jak Tolkien od „Hobbita” czy Sapkowski od opowiadań). Shannon natomiast śpieszy się, by natychmiast opowiedzieć najpotężniejszą z możliwych historii, zamiast powoli odkrywać świat. [SPOILER] Pokonanie największego zła już w tym tomie zamyka autorce szansę na stopniowe budowanie napięcia w kolejnych częściach [KONIEC SPOILERA].</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-24-1024x682.png" alt="Zakon Drzewa Pomarańczy" class="wp-image-2468" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-24-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-24-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-24-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-24-1536x1023.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-24-850x566.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-24.png 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Sprawdzi się w swojej grupie docelowej, ale&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Książka sprawia pewną radość i doskonale sprawdzi się dla swojej grupy docelowej. Odnoszę jednak wrażenie, że autorce zabrakło jeszcze warsztatu, by zrealizować wizję z pełnym rozmachem. Pozostaje mieć nadzieję, że wraz z wiekiem rozwinie swój kunszt i da nam w przyszłości coś naprawdę ponadczasowego.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">– W ciemności jesteśmy nadzy [&#8230;] Przeobrażamy się w swoją najprawdziwszą postać. To w nocy przychodzi do nas największy strach, bo wówczas nie możemy się przed nim bronić. – A on zrobi wszystko, by wsączyć się w nasze serce. Czasem mu się to udaje. Ale strach <sup></sup>ma wielkie oczy, królowo. Sam tchórzy przed promieniami słońca.<sup></sup></p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment powieści „Zakon Drzewa Pomarańczy” Samanthy Shannon</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/686689-352x500-1.jpg" alt="Zakon Drzewa Pomarańczy" class="wp-image-2465" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/686689-352x500-1.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/686689-352x500-1-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/686689-352x500-1-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Zakon Drzewa Pomarańczy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Samantha Shannon</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Maciej Pawlak</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;1104</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;SQN, Kraków 2019</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/zakon-drzewa-pomaranczy-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W 80. dni dookoła świata: Skrócona wersja klasycznej książki [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/w-80-dni-dookola-swiata-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/w-80-dni-dookola-swiata-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Feb 2019 19:12:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Juliusz Verne]]></category>
		<category><![CDATA[literatura dziecięca]]></category>
		<category><![CDATA[literatura francuska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Olesiejuk]]></category>
		<category><![CDATA[XIX-wieczna literatura]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2121</guid>

					<description><![CDATA[Jak wypada „W 80 dni dookoła świata” w wersji skróconej? Sprawdź moją recenzję i dowiedz się, czy warto poznać ten klasyk literatury we wcale nie tak klasycznej wersji.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„W 80 dni dookoła świata” w tym wydaniu to skrócona wersja klasycznej powieści. Kupiłam ją <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/10/03/wyspa-skarbow-recenzja/">w duecie z inną książką </a>w spożywczym dyskoncie. Jak podobała mi się ta książka, kiedy pisałam jej recenzje w 2019 roku i czy warto sięgną po tę wersję?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-11-1024x683.png" alt="W 80. dni dookoła świata" class="wp-image-2123" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-11-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-11-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-11-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-11-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-11.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/xix-wieczna-literatura/">Poznaj więcej literatury z XIX wieku!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Pan Fogg przyjmuje zakład</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pan Fogg, brytyjski dżentelmen, przyjmuje zakład: ma wybrać się w podróż dookoła świata i wrócić w osiemdziesiąt dni. Natychmiast wyrusza w podróż razem ze swoim wiernym sługą, Obieżyświatem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„W 80 dni dookoła świata” to powieść dla dzieci i młodzieży, która swoją premierę miała w 1872 roku. Mimo jednak że od jej premiery minęło tyle czasu, dalej jest to tytuł obecny w popkulturze. Mało tego – to książka, która pomimo upływu lat dalej jest niezwykle przyjemną, przygodową lekturą. Do moich rąk nie trafiła jednak oryginalna wersja, a wersja skrócona, stworzona na podstawie wydania Gebethnera i Wolffa, o czym dowiedziałam się dopiero po przeczytaniu całości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„W 80 dni dookoła świata” w tej wersji jest dla młodszego czytelnika</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To, że jest to książka dla młodszego czytelnika, nie ulega wątpliwości. Nie dość, że główny bohater, pan Fogg, jest postacią dość przerysowaną, to na dodatek „W 80 dni dookoła świata” jest książką zaskakująco krótką. Moje wydanie nie ma nawet dwustu stron, a przecież opisuje podróż z Anglii przez Francję, Indie, Hongkong, Japonię i USA. To właśnie temu zawdzięcza swoją lekkość: autor nie spędza zbyt wiele czasu na opisywaniu mijanych w podróży państw. Wprawdzie każde z miejsc ma jakąś swoją cechę charakterystyczną czy opisaną przygodę, dzięki czemu czytelnik ma okazję dowiedzieć się nieco o kulturze danego kraju, jednak nie jest to tekst, który wnikliwie bada rzeczywistość.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ciekawi mnie, jak ten aspekt wypada w oryginalnym tekście, dlatego że jako dorosły czytelnik odczuwałam jednak spory niedosyt. Wprawdzie lektura w żadnym razie mi się nie dłużyła i czytanie tej powieści było nadzwyczaj płynne, jednak brakowało mi wewnątrz choćby odrobiny opisów, które w lepszy sposób budowałyby atmosferę czy przedstawiałyby bohaterów. Jednocześnie mam wrażenie, że target tego wydania – czyli raczej młodsza młodzież, jeśli nie dzieci – zdecydowanie lepiej przyswoi tego typu treść niż bardziej rozbudowany oryginał.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-9-1024x683.png" alt="W 80. dni dookoła świata" class="wp-image-2124" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-9-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-9-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-9-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-9-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/7-1-9.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Pan Fogg to przerysowana postać</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jak już wspominałam, główny bohater, pan Fogg, jest postacią mocno przerysowaną: ten elegancki, cichy mężczyzna wydaje się być często przedstawiony w krzywym zwierciadle. Jednak nie on jeden. Także czarny charakter tej historii czy sługa Fogga, Obieżyświat, to postacie, których przez uwypuklenie niektórych cech charakteru nie da się pomylić z nikim ani niczym. Niestety, brakowało mi jakiegokolwiek zarysowania jedynej kobiecej postaci występującej w tej historii. Aouda jest damą, która właściwie nie robi absolutnie nic poza podążaniem za pozostałymi postaciami… a szkoda.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„W 80 dni dookoła świata” to ładnie wydana książka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zdecydowanie muszę pochwalić wydanie, które trafiło w moje ręce. Choć ubolewam nad faktem, że nie jest to wersja oryginalna, to na pewno piękne i liczne ilustracje umiliły mi czytanie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli z jakichś powodów boicie się sięgnąć po oryginalną wersję albo szukacie książki dla młodszych członków rodziny, naprawdę polecam poszukanie tego wydania z 2018 roku. Nie dość, że to naprawdę pięknie wyglądająca książka, to na pewno dzięki uproszczeniom treści nie będzie doskwierała Wam nuda i samo czytanie książki nie zajmie Wam zbyt wiele czasu. Oczywiście uważam, że oryginalna wersja zawsze jest lepszym wyjściem, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę z zalet tego typu edycji.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Tymczasem pan Fogg zwrócił się do pani Aoudy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">— Czy nie boi się pani?</p>



<p class="wp-block-paragraph">— Z panem niczego się nie boję.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „W 80 dni dookoła świata” Juliusza Verne’a</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="761" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-35-761x1024.jpg" alt="W 80. dni dookoła świata" class="wp-image-2122" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-35-761x1024.jpg 761w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-35-223x300.jpg 223w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-35-768x1033.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-35-300x404.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-35-850x1144.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-35.jpg 981w" sizes="auto, (max-width: 761px) 100vw, 761px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;W 80. dni dookoła świata</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Juliusz Verne</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;172</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;powieść przygodowa</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Olesiejuk, Warszawa 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/w-80-dni-dookola-swiata-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Królowie Wyldu: Saga znów rusza do boju! [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/krolowie-wyldu-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/krolowie-wyldu-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Oct 2018 11:52:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Wydawniczy Rebis]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura kanadyjska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[Nicholas Eames]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1871</guid>

					<description><![CDATA[„Królowie Wyldu” to przygodowe fantasy, które czytałam w 2018 roku w ramach współpracy z Domem Wydawniczym Rebis. Jak podobał mi się ten debiut kanadyjskiego autora?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Królowie Wyldu” to przygodowa powieść fantasy, którą przeczytałam w 2018 roku, w ramach współpracy z Domem Wydawniczym Rebis. Do dziś wspominam tę przygodę bardzo pozytywnie. Ten debiut kanadyjskiego pisarza wydawał mi się wówczas bardzo sympatyczny. Czy warto tę książkę przeczytać i czy jest to lektura dla Ciebie? Sprawdź w recenzji poniżej!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-10-1024x683.png" alt="Królowie Wyldu" class="wp-image-1873" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-10-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-10-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-10-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-10-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-10.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek z cyklu „Saga”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/krwawa-roza-eames-recenzja/">„Krwawa Róża” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Saga powraca, by znaleźć Rose</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Saga była niegdyś najsławniejszą grupą najemników. Rozpadła się jednak lata temu. Jeden z jej członków, Clay Cooper, wiedzie spokojne życie strażnika. Gdy odwiedza go przyjaciel z dawnej drużyny, Gabriel, i prosi o pomoc w odnalezieniu jego córki, Rose, mężczyźni zaczynają zbierać dawnych kompanów, aby pomóc nastolatce.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ostatnio rzadko zdarza mi się czytać generyczne, przygodowe fantasy. Często wprawdzie pojawiają się u mnie różnego typu wariacje na ten temat, jednak naprawdę dawno nie miałam w rękach współczesnego tekstu z wielką podróżą, toną przygód i grupą przyjaciół, kierowanego raczej do dorosłego czytelnika. Sięgnięcie po „Królów Wyldu”, czyli debiut Nicholasa Eamesa, było więc czymś, co naprawdę chciałam zrobić. Liczyłam, że przy tej kanadyjskiej powieści będę się po prostu dobrze bawić. I przyznaję – bawiłam się dobrze, choć mimo wszystko w trakcie lektury czasem ogarniało mnie poczucie zażenowania.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-11-1024x683.png" alt="Królowie Wyldu" class="wp-image-1874" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-11-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-11-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-11-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-11-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-11.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Królowie Wyldu” to nie jest poważna lektura</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Na pewno należy zaznaczyć jedno: po książce Eamesa nie należy spodziewać się poważnej lektury. „Królowie Wyldu” to zdecydowanie nie jest popis światotwórczy. Szczerze mówiąc, mam wrażenie, że autor jest po prostu ogromnym fanem fantasy, który chciałby wykorzystać każdy z istniejących w tym gatunku motywów. W związku z tym to, co znajduje się w jego uniwersum, wygląda trochę tak, jakby autor wypisał sobie te elementy na kartce, wrzucił do kapelusza i wyjmował, po kolei umieszczając je w swoim świecie. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Mamy więc i zaczarowane kapelusze, z których można wyciągać upieczone kurczaki, i sowomisie, i zarażający jakąś chorobą las, i rzygający róg, i potężne miecze z wielką przeszłością, i kanibali, i zombie… a to przecież jeszcze nie wszystko! Jednak, jak już wspominałam, Eames wygląda na wielkiego fana gatunku, który po prostu cieszy się z tego, że może pisać… W związku z czym całość po prostu wypada lekko i bezpretensjonalnie. To po prostu miała być i jest lekka, przyjemna powieść przygodowa.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak na debiut: jest bardzo OK</h2>



<p class="wp-block-paragraph">I przyznaję, że jak na debiut autor poradził sobie całkiem nieźle. Mamy bohaterów, których da się lubić. Mamy też przygody i kłopoty, w które nasze postacie często pakują się z premedytacją. Mamy też konkretny cel wędrówki i, o dziwo, nie jest to ratowanie świata. Wydaje mi się, że to właśnie on sprawia, że historia Eamesa naprawdę działa. Nie idziemy na pomoc całemu społeczeństwu, a po prostu jednej konkretnej dziewczynie, której ojciec naprawdę się zamartwia. Takie cele zwykle zdecydowanie lepiej wypadają w jakichkolwiek historiach.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-53-1024x683.png" alt="Królowie Wyldu" class="wp-image-1875" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-53-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-53-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-53-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-53-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-53.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-kanadyjska/">Dowiedz się więcej o kanadyjskiej literaturze!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">„Królowie Wyldu” wywoływali u mnie zażenowanie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jak już jednak wspominałam na początku – nie obyło się bez elementów, które wywoływały u mnie zażenowanie. Eames wprawdzie przez cały czas próbuje rzucać żartami, ale te, przynajmniej w wersji polskiej, niekoniecznie działają. Widząc takie teksty jak: „Od zera do bohatera, jak w reklamie!” albo „Zatem czeka was iście epicki koniec!”, po prostu nie potrafiłam przejść obok nich obojętnie. Zwłaszcza że z jednej strony autor próbuje archaizować tekst, a z drugiej używa zupełnie współczesnych słów. I tak, mam wrażenie, że to kwestia Eamesa, a nie tłumacza, którym zresztą jest nasz polski pisarz Robert J. Szmidt – ten początkujący pisarz po prostu czasem za bardzo chce rozbawić czytelnika.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przygody Sagi śledzi się z przyjemnością</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo pewnych wad historia jednak potrafi wciągnąć, a przygody bohaterów śledzi się po prostu z przyjemnością. Kartki przewraca się szybko, powieść w żadnym razie się nie dłuży i może po prostu zapewnić trochę dobrej rozrywki. Wydaje mi się, że „Królowie Wyldu” to dobry pomysł, jeśli człowiek chce odpocząć od poważniejszej fantastyki. Może też nadawać się jako pierwsza powieść z półki dla dorosłych czy jako pierwsza książka fantasy w ogóle – grunt to podejść do niej jak do dzieła typowo rozrywkowego, które ma bawić, a nie uczyć i poszerzać horyzonty.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">– Nie o to mi chodziło – poinformował ich mag. – Sami zobaczcie! – Zdjął kapelusz i zanurzył w nim rękę po łokieć. – Jest jak moja torba, tylko działa na innej zasadzie. Wypełnia go czar! Nie można niczego do niego schować, ale za to da się wiele z niego wyjąć. Ale nie wszystko, jak leci… O, tak. Proszę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Clay spoglądał z niedowierzaniem na kurczaka wyjętego z kapelusza – nie żywego, tylko już upieczonego, z brązową skórką spieczoną na krucho. Na sam widok zaczął się ślinić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Jak?</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Królów Wyldu” Nicholasa Eamesa</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="326" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-13.png" alt="królowie wyldu" class="wp-image-1872" style="width:300px;height:auto" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-13.png 326w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-13-196x300.png 196w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-13-300x460.png 300w" sizes="auto, (max-width: 326px) 100vw, 326px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Królowie Wyldu</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Saga</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Nichales Eames</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Robert J. Szmidt</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;528</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;epic fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Rebis, Poznań 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/krolowie-wyldu-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przeznaczenie Adhary: Zaraza pustoszy Świat Wynurzony [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/przeznaczenie-adhary-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/przeznaczenie-adhary-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Oct 2018 11:40:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Licia Troisi]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Videograf II]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1866</guid>

					<description><![CDATA[„Przeznaczenie Adhary” to powieść fantasy dla młodzieży, którą przeczytałam w 2018 roku. Jej autorką jest włoska pisarka. Jak mi się podobała?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Przeznaczenie Adhary” to książka fantasy dla młodzieży napisana przez włoską pisarkę, Licię Troisi. Nie było to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością, aczkolwiek pierwsze po latach. Jak podobała mi się ta powieść, kiedy czytałam ją w 2018 roku?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-52-1024x683.png" alt="Przeznaczenie Adhary" class="wp-image-1868" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-52-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-52-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-52-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-52-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-52.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/licia-troisi/">Dowiedz się więcej o Licii Troisi i jej twórczości!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Mieszkańcy Świata Wynurzonego umierają</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nieznana choroba doprowadza do śmierci wielu mieszkańców Świata Wynurzonego. W tym czasie Adhara budzi się na łące, nie pamiętając absolutnie niczego. Wkrótce natrafia na Amhala, adepta na smoczego jeźdźca, który postanawia jej pomóc.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Twórczość Licii Troisi kojarzy mi się ze zmianą szkoły – pierwszy tom „Kronik Świata Wynurzonego” dostałam w szóstej klasie podstawówki, a całą trylogię przeczytałam na przestrzeni kolejnego roku. Od tamtego czasu nie miałam jednak styczności z książkami z tego uniwersum. Gdy nadarzyła mi się jednak okazja, aby sięgnąć po pierwszy tom „Legend Świata Wynurzonego”, czyli po „Przeznaczenie Adhary”, nie wahałam się sprawdzić, czy twórczość włoskiej pisarki i teraz przypadnie mi do gustu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Przeznaczenie Adhary” to nie jest początek cyklu!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Na początku warto zaznaczyć, że „Legendy…” są trzecią trylogią pod względem chronologicznym. Po „Kronikach…” ukazały się „Wojny…”, których nie miałam okazji poznać. Dopiero po tych tytułach, około stu lat po wydarzeniach z serii o Nihal z Krainy Wiatru, rozgrywa się akcja trzeciej trylogii. Sięganie po nie w dowolnej kolejności nie przeszkadza jednak szczególnie w czytaniu: choć odniesienia do poprzednich tomów są, to raczej nie jest to cykl tak skomplikowany fabularnie, by czytelnik nie zrozumiał, o co chodzi. Co najwyżej może zaspoilerować sobie zakończenia poprzednich tomów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czytając „Przeznaczenie Adhary”, faktycznie miałam wrażenie, jakbym przeniosła się w czasie do lat, gdy miałam 12–13 lat. Choć teoretycznie historia przedstawiona w tej powieści różni się od tej z „Kronik…”, to w praktyce zarówno klimat książki, jak i fabuła są podobne do tamtej powieści. Znów mamy wyjątkową dziewczynkę, która znajduje przyjaciela. Znów mamy urocze na swój sposób, kiczowate nazwy krain (Kraina Słońca, Wiatru, Wody itd.) i znów mamy wielkie zło do pokonania.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Uniwersum Świata Wynurzonego nie jest bardzo oryginalne</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Uniwersum Troisi nie należy do tych zachwycających oryginalnością. Jest wyraźnie oparte na innych typowych dziełach z gatunku high fantasy. Mimo to mam do niego pewną słabość: potrafię wsiąknąć w ten świat w trakcie czytania. Prawdopodobnie jednak udaje mi się to dzięki dużej dozie nostalgii, jaką odczuwam wobec świata przedstawionego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak wypada fabuła i bohaterowie?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Sama historia przedstawiona w „Przeznaczeniu Adhary” też nie należy do wybitnych. Autorka miała naprawdę ciekawy pomysł na stworzenie zagrożenia w swoim świecie: plaga, której nie daje się zatrzymać, jest o wiele ciekawsza niż wielki zły, który za pomocą swojej armii niszczy krainę za krainą. Niestety Świat Wynurzony jest bardzo konkretnie podzielony na dobro i zło, co sprawia, że opowieść staje się dość naiwna, a główna bohaterka właściwie niewiele ma do powiedzenia. Obserwujemy przede wszystkim właśnie ją, a ona prędko zostaje zamknięta w pałacu, niańcząc inną postać. Na nieszczęście, gdy już się z tego miejsca wyrywa, zaczyna postępować co najmniej głupio.</p>



<p class="wp-block-paragraph">O wiele lepiej wypadają postacie drugoplanowe, które prawdopodobnie zostały rozwinięte już w poprzedniej trylogii. Niestety przez jej nieznajomość nie mogę tego w pełni stwierdzić. W każdym razie to postacie, które faktycznie mają coś do powiedzenia pod względem fabularnym i które faktycznie są w tym świecie istotne, przez co naprawdę dobrze się je obserwuje.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Styl Troisi się nie zmienił</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Styl Troisi jest dokładnie taki, jaki zapamiętałam ze szkoły podstawowej. Prosty, niewymagający, ale na swój sposób wciągający, chociaż czasami miałam wrażenie, że tłumaczenie nie należy do tych z najwyższej półki. Należy też dodać, że to nie jest „amerykańska młodzieżówka”, w której królują dialogi i lakoniczne zdania: Troisi zdecydowanie lubi opisywać rzeczywistość.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Przeznaczenie Adhary” było dla mnie miłym powrotem do przeszłości. Nie zapadnie mi raczej na dłużej w pamięć (tak jak stało się to z „Kronikami Świata Wynurzonego”), ale cieszę się, że dane było mi wrócić do tego świata.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">– Prawda&#8230; To niesamowite, jak bardzo ludzie tacy jak wy wypełniają sobie usta tym słowem, jak gdyby była to jedyna wartość na świecie, która się liczy. Ale prawda nie czyni wolnym, jak głupio wierzą zwykłe osoby. Prawda to klatka, prawda nas szufladkuje, definiuje, czyni nas niewolnikami na zawsze.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Przeznaczenia Adhary” Licii Troisi</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="342" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1.jpeg" alt="Przeznaczenie Adhary" class="wp-image-1867" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1.jpeg 342w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-205x300.jpeg 205w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-300x439.jpeg 300w" sizes="auto, (max-width: 342px) 100vw, 342px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Przeznaczenie Adhary</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Legendy Świata Wynurzonego</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Licia Troisi</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Zuzanna Umer</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;432</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Videograf II, Katowice 2011</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/przeznaczenie-adhary-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wyspa skarbów: Klasyczna morska przygoda [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/wyspa-skarbow-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/wyspa-skarbow-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Oct 2018 20:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[literatura brytyjska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura dziecięca]]></category>
		<category><![CDATA[literatura marynistyczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Olesiejuk]]></category>
		<category><![CDATA[XIX-wieczna literatura]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1808</guid>

					<description><![CDATA[„Wyspa skarbów” to klasyczna, XIX-wieczna powieść. Przeczytałam ją w 2018 roku, w wydaniu dziecięcym, chyba - skróconym. Jak ją wówczas odebrałam?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Wyspa skarbów” trafiła do mnie trochę z przypadku, jak to często u mnie bywało i bywa. Powieść znalazłam w komplecie z inną klasyką literatury dziecięcej w dyskoncie; obydwie były chyba w wersji skróconej, ale teraz sobie nie dam ręki uciąć. Przeczytałam „Wyspę skarbów” w 2018 roku. Jak wówczas ją odebrałam?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-47-1024x683.png" alt="Wyspa skarbów" class="wp-image-1810" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-47-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-47-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-47-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-47-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-47.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-marynistyczna/">Poznaj więcej książek z żeglowaniem po nieznanych wodach!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Podróż po skarb</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jim pomaga matce przy pracy w karczmie. Ich spokojne życie przerywa przybycie do niej człowieka, który każe nazywać się „kapitanem”. Po pewnym czasie okazuje się, że mężczyzna ma przy sobie mapę prowadzącą na Wyspę Skarbów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Serial <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/05/14/piraci-sezon-1-recenzja/">„Piraci”</a> powstał między innymi na bazie „Wyspy skarbów”, klasycznej powieści dla młodzieży. A że bardzo go lubię, uznałam, że zapoznam się z „oryginałem”.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ta „Wyspa skarbów” jest naprawdę ładnie wydana</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy od wydania: to moje wypada naprawdę bardzo ładnie. Wprawdzie wyraźnie widać, że to literatura dla dzieci i młodzieży, jednak nie mogę nie docenić porządnego papieru i sympatycznych ilustracji. Bardzo miło trzyma się to wydanie w rękach i zdecydowanie zachęca do czytania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli zaś chodzi o wnętrze książki, to choć je sobie cenię, jednak… ta powieść zdecydowanie nie jest moją literacką miłością. Zdecydowanie starsze powieści mogą poszczycić się specyficznym językiem: eleganckim, choć zwykle nie tak ciężkim, jak można byłoby się spodziewać po tak leciwych pozycjach.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Niby dużo się dzieje&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niemniej ten język zwykle sprawia, że akcja powieści jest stosunkowo powolna i leniwa, co miało miejsce i w tym przypadku: choć w „Wyspie skarbów” teoretycznie dużo się dzieje, to jednocześnie odniosłam wrażenie, jakby wszystko odbywało się bardzo powoli i spokojnie. A to przecież powieść przygodowa – tu akcji nie powinno brakować.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przy tym tak najzwyczajniej w świecie nieszczególnie interesowała mnie ta historia. Mimo że książka nie należy do długich, czytanie jej zajęło mi bardzo dużo czasu; nie potrafiłam wsiąknąć w tę przygodę i ten świat, a przecież klimaty związane z piratami są czymś, za czym przepadam. Nie związałam się też z samym głównym bohaterem, Jimem.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-6-1024x683.png" alt="Wyspa skarbów" class="wp-image-1811" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-6-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-6-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-6-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-6-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-6.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Co z czarnym charakterem?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wydawać by się mogło, że przynajmniej z Silverem, czarnym charakterem całej opowieści, będę dość związana, zwłaszcza że jego filmowe wcielenie bardzo lubię. Niestety, ale… nie. Być może wynika to z faktu, że w tej powieści zły jest zawsze w pełni zły, a wewnątrz niej brakuje odcieni szarości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tak naprawdę nie mam wiele do powiedzenia na temat „Wyspy skarbów”. Nie żałuję przeczytania jej: to w końcu klasyka literatury. Nie żałuję też jej posiadania, bo samo wydanie wygląda naprawdę pięknie. Ale choć bardzo bym chciała, by było inaczej, to prawdopodobnie do tej książki po prostu nie wrócę.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Mam tylko jedną rzecz do powiedzenia, szanowny panie: jeśli nadal będziesz pan pił tyle rumu, świat wkrótce uwolni się od bardzo plugawego łotra!</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Wyspy skarbów” Roberta Louisa Stevensona</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-8.jpg" alt="wyspa skarbów" class="wp-image-1809" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-8.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-8-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-8-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Wyspa skarbów</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Robert Louis Stevenson</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Józef Birkenmaj</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;264</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;powieść przygodowa</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Olesiejuk, Warszawa 2015</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/wyspa-skarbow-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Piołun i miód: Promień gra główne skrzypce [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/piolun-i-miod-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/piolun-i-miod-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Oct 2018 19:46:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Ewa Białołęcka]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Smoki]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Jaguar]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1798</guid>

					<description><![CDATA[„Piołun i miód” jest ostatnią wydaną częścią niedomkniętego, lecz najbardziej popularnego cyklu Ewy Białołęckiej. Jak podobała mi się ta powieść, kiedy czytałam ją w 2026 roku? Sprawdź, co sądzę o tym młodzieżowym fantasy ze smokami.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Piołun i miód” to ostatni tom cyklu Ewy Białołęckiej. Niestety, chociaż w 2018 roku zapowiadana była kontynuacja to autorka jak na razie nie domknęła historii, a w momencie, kiedy pisze te słowa mamy 2026 rok. Jak jednak wówczas, przy kolejnym wznowieniu cyklu z przygodami Kamyka i jego przyjaciół, odebrałam tę historię? Książkę czytałam w ramach współpracy z portalem Czytam Pierwszy.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-4-1024x683.png" alt="Piołun i miód" class="wp-image-1801" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-4-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-4-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-4-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-4-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-4.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Inne części z cyklu „Kroniki Drugiego Kręgu”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/08/22/naznaczeni-blekitem-recenzja/">„Naznaczeni błękitem”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/09/21/drugi-krag-recenzja/">„Drugi krąg”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/09/25/kamien-na-szczycie-recenzja/">„Kamień na szczycie”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">„Piołun i miód” trochę mnie zaskoczył</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Drugi Krąg wyrusza do Northlandu – krainy po drugiej stronie gór, gdzie magia to rzecz bardzo rzadka, wzbudzająca jednocześnie strach i szacunek. Grupa podróżników prędko trafia do osady, której przywódca informuje króla o przybyciu do ich kraju młodych magów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Lata temu Ewa Białołęcka przerwała regularne wydawanie „Kronik Drugiego Kręgu” na „Piołunie i miodzie” – czwartej, lecz nie ostatniej części serii. Ten tom z Płomieniem na okładce jest zdecydowanie najbardziej dojrzały ze wszystkich, ale także najbardziej skonkretyzowany pod względem fabuły, chociaż muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego wyjścia fabularnego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Tu nie ma starcia magów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W tomie poprzednim nasi bohaterowie uciekali przed magami z Błękitnego Kręgu, przez co byłam przekonana, że „Piołun i miód” skupi się na rozwiązaniu konfliktu między stronami. Autorka jednak w żadnym razie nie idzie w tę stronę: po prostu wysyła naszych bohaterów w zupełnie inną okolicę. Jednocześnie jednak ta historia jest jak najbardziej powiązana z częścią poprzednią.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W każdym razie dzięki temu nasi bohaterowie przestają bezustannie uciekać i mają do wykonania pewne zadania, chociaż jednocześnie mam wrażenie, że Białołęcka tak czy siak kładzie spory nacisk na obyczajową część historii.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-5-1024x683.png" alt="Piołun i miód" class="wp-image-1802" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-5-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-5-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-5-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-5-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-5.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Płomień to jeden z ciekawszych charakterów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Piołun i miód” to też część poświęcona w głównej mierze postaci z okładki. Promień, czyli Iskra, jest chyba jednym z ciekawszych charakterów, dlatego nawet jeśli czytelnik nie pała do niego wielką sympatią, to obserwacja jego poczynań jest po prostu o wiele bardziej intrygująca niż choćby śledzenie tego, co robi Kamyk.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Główny bohater całej serii jest już w końcu osobą mocno ułożoną, bez szczególnych problemów, w przeciwieństwie do Promienia, który cały czas nie do końca sobie sam ze sobą radzi.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Akcja powieści kończy się w połowie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Warto też zwrócić uwagę na to, że poprzednie tomy stanowiły w pewnym sensie zamkniętą całość. Bohaterowie docierali do konkretnego miejsca i po prostu akcja się w pewnym sensie kończyła. Kolejna część to był inny temat i inny etap życia bohaterów. W przypadku tej książki akcja kończy się wręcz w połowie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z tego powodu absolutnie nie dziwię się tym, którzy są naprawdę na Białołęcką zdenerwowani: zostawienie historii rozgrzebanej w takiej chwili wydaje się karygodne. Na całe szczęście premiera kolejnej części ma podobno nadejść już wkrótce.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-46-1024x683.png" alt="Piołun i miód" class="wp-image-1803" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-46-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-46-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-46-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-46-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-46.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Piołun i miód” i dorastający bohaterowie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jak w przypadku poprzedniej części, tak i w tej mamy do czynienia z bohaterami, którzy są już właściwie młodymi, ale dorosłymi ludźmi. Na całe szczęście Białołęcka nie zapomniała o młodszym czytelniku, który niekoniecznie będzie utożsamiał się z dwudziestolatkami, pozwalając nam poznać dwójkę młodszych bohaterów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Kroniki Drugiego Kręgu” to naprawdę ciekawa seria powieści młodzieżowych, z którą młody czytelnik jest w stanie stopniowo dorastać. „Piołun i miód” zaś wielu czytelnikom podoba się bardziej od części poprzednich i absolutnie się temu nie dziwię – to chyba najbardziej konkretna część ze wszystkich, która jednocześnie skupia się na najciekawszym bohaterze z paczki Kamyka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mam tylko nadzieję, że ostatnia część faktycznie ukaże się jeszcze w tym roku.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Drażni mnie to, że wciąż mnie lekceważą, bo jestem najmłodszy. Ale z drugiej strony… (&#8230;) Nikt nie oczekuje ode mnie jakichś szczególnych wysiłków i odpowiedzialności. Czasem wygodnie jest być dzieckiem.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Piołunu i miodu” Ewy Białołęckiej</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="400" height="594" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-7.jpg" alt="piołun i miód" class="wp-image-1799" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-7.jpg 400w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-7-202x300.jpg 202w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-7-300x446.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 400px) 100vw, 400px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Piołun i miód</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Kroniki Drugiego Kręgu</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;4</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Ewa Białołęcka</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;380</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Jaguar, Warszawa 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/piolun-i-miod-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kamień na szczycie: Przygoda rusza z pełną parą [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/kamien-na-szczycie-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/kamien-na-szczycie-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Sep 2018 17:16:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Ewa Białołęcka]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Smoki]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Jaguar]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1779</guid>

					<description><![CDATA[„Kamień na szczycie” to kolejny tom przygód Kamyka i jego przyjaciół. Co sądzę o tej powieści fantasy Ewy Białołęckiej? Czy warto sięgnąć po kontynuację?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Kamień na szczycie” to trzeci tom z cyklu „Kroniki Drugiego Kręgu”, który napisała Ewa Białołęcka. To polskie młodzieżowe fantasy czytałam w 2018 roku w ramach współpracy z portalem Czytam Pierwszy. Jak podobała mi się ta książka i czy warto sięgnąć po kontynuację przygód Kamyka?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-5-1024x683.png" alt="Kamień na szczycie" class="wp-image-1781" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-5-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-5-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-5-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-5-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-5.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Inne części z cyklu „Kroniki Drugiego Kręgu”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/08/22/naznaczeni-blekitem-recenzja/">„Naznaczeni błękitem”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/09/21/drugi-krag-recenzja/">„Drugi krąg”</a>  | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/10/01/piolun-i-miod-recenzja/">„Piołun i miód”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Kamyk ucieka przed Błękitnym Kręgiem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Kamyk razem z przyjaciółmi zaszył się na Jaszczurze, uciekając przed Błękitnym Kręgiem. Po kilku latach beztroski magowie dowiadują się, gdzie znajdują się młodzi adepci magii. Grupę znów czeka ucieczka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To już moje trzecie spotkanie z „Kronikami Drugiego Kręgu”. Tak jak sądziłam, „Drugi krąg” był tomem przejściowym. „Kamień na szczycie” to książka z o wiele wyraźniejszą akcją, skupiająca się nieco bardziej na innych bohaterach niż Kamyk i Nocny Śpiewak. Nic więc dziwnego, że wypada po prostu lepiej niż poprzednia część.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To powieść młodzieżowa z ciekawym światem fantasy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Trzon samej historii, a więc i moje generalne odczucia względem serii, pozostają niezmienne. To dalej sympatyczna powieść młodzieżowa z dobrze wykreowanym światem przedstawionym, która porusza wiele istotnych dla młodzieży (i nie tylko) tematów. Mam wrażenie, że naprawdę niełatwo znaleźć inną tak kreatywną i przyjemną powieść skierowaną do tego targetu. Oczywiście kolejna część nie jest jednak kopią poprzedniej. Co więc dokładnie ulega zmianie? Niby niewiele… a jednak – kilka istotnych „drobiazgów”.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-5-1024x683.png" alt="Kamień na szczycie" class="wp-image-1782" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-5-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-5-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-5-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-5-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-5.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Kamień na szczycie” to także historia przyjaciół Kamyka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jak już wspominałam, o ile w poprzednich tomach autorka kładła nacisk na samego Kamyka, tak teraz opowiada nam także historię jego najbliższych przyjaciół. Większość z nich dostaje przynajmniej krótki wątek, w trakcie którego możemy ich lepiej poznać i zapamiętać. Ponadto każdy z naszych bohaterów ma jakieś swoje własne, prywatne problemy i dzięki temu Białołęcka rozszerza wachlarz trudnych tematów, o których w swojej książce pisze. W „Kamieniu na szczycie” pojawi się więc choćby problem narkotyków wśród młodzieży, nieprzyjemnych rodziców czy „niemęskiego” wyglądu chłopców, co nie raz jest przecież źródłem kompleksów. Jednocześnie tematy te wynikają naturalnie z historii, dzięki czemu czytelnik absolutnie nie ma wrażenia, że autorka próbuje go w jakiś sposób moralizować.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ta historia zaczyna gdzieś zmierzać </h2>



<p class="wp-block-paragraph">Poza tym historia Kamyka w końcu obrała konkretny kierunek. Do tej pory miotaliśmy się trochę po świecie: a bo bohater chce nauczyć się słyszeć, a bo ma kolegę smoka i chce z nim podróżować, a bo ma ochotę gdzieś się zabawić. W końcu jednak historia zaczyna być mocno ukierunkowana. Kamyk i jego przyjaciele są zbiegami i muszą po prostu sobie z tym poradzić. A dzięki temu, że już wcześniej związaliśmy się z przynajmniej częścią postaci, naprawdę im kibicujemy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Warto też zwrócić uwagę na to, że postacie właściwie przestały być dziećmi. W tym tomie mają około osiemnastu lat, co sprawia, że choć dalej mają problemy związane z dorastaniem, to jednak są dorosłymi osobami decydującymi o swoim losie. Dzięki temu, w połączeniu z kierunkiem, w którym zmierza historia, dostajemy opowieść utrzymaną w nieco poważniejszym tonie niż części poprzednie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Kamień na szczycie” to po prostu taka kontynuacja, jakiej mogłam się po Białołęckiej spodziewać: konkretna i niezwykle przyjemna.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Smocza rasa, jak przekonał się młody mag, była w równym stopniu amoralna, gdy chodziło o problem własności, cielesne zbliżenie czy religię.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Kamienia na szczycie” Ewy Białołęckiej</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="400" height="591" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-30.jpg" alt="Kamień na szczycie" class="wp-image-1780" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-30.jpg 400w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-30-203x300.jpg 203w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-30-300x443.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 400px) 100vw, 400px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Kamień na szczycie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Kroniki Drugiego Kręgu</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;3</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Ewa Białołęcka</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;350</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;młodzieżowe high fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Jaguar, Warszawa 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/kamien-na-szczycie-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Drugi Krąg: Szkoła dla magów [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/drugi-krag-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/drugi-krag-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Sep 2018 16:39:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Ewa Białołęcka]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Smoki]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Jaguar]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1767</guid>

					<description><![CDATA[„Drugi krąg” to kontynuacja „Naznaczonych błękitem”. Jak podobała mi się ta polska powieść fantasy dla młodzieży, kiedy czytałam ją w 2018 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Drugi krąg” to kontynuacja przygód magów z powieści Ewy Białołęckiej. W tym cyklu fantasy można znaleźć jeden z najciekawszych pomysłów na świat przedstawiony w polskiej fantastyce. Sprawdź, co sądziłam o drugim tomie, gdy czytałam go w 2018 roku we współpracy z portalem Czytam Pierwszy!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-4-1024x683.png" alt="Drugi krąg" class="wp-image-1769" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-4-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-4-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-4-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-4-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-4.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Inne części z cyklu „Kroniki Drugiego Kręgu”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/08/22/naznaczeni-blekitem-recenzja/">„Naznaczeni błękitem”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/09/25/kamien-na-szczycie-recenzja/"> „Kamień na szczycie”</a>  | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/10/01/piolun-i-miod-recenzja/">„Piołun i miód”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Kamyk poznaje Nocnego Śpiewaka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ranny Kamyk przebywa na Jaszczurze wraz ze swoim smoczym przyjacielem oraz rodziną maga imieniem Słony. Gdy jednak dochodzi do siebie, musi wrócić na ląd, aby odbyć konieczną dla osób obdarzonych niezwykłym talentem edukację. Gdy trafia do zamku, poznaje Nocnego Śpiewaka – nietypowego Stworzyciela porośniętego bujną sierścią.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po „Naznaczonych błękitem” nie wiedziałam do końca, czego spodziewać się po kontynuacji. Trudno było mi określić, w jaką stronę poszła Białołęcka w „Drugim kręgu”. Okazało się, że tym razem postawiła na wysłanie swojego głównego bohatera do szkoły magów, tworząc historię o problemach właśnie z tym związanych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Drugi krąg” jest absolutnie uroczy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę przyznać, że mam z tym tytułem drobny problem, do czego zaraz dojdę. Zacznę jednak od tego, że cały czas podtrzymuję swoją opinię dotyczącą tego, że twórczość Białołęckiej to absolutnie urocza historia z dobrze zbudowanym światem, której po prostu nie da się nie lubić. Jej opowieść jest niezwykle sympatyczna, a poznawanie jej po prostu sprawia wiele radości. Ponadto to naprawdę mądra książka, która niewątpliwie może mieć dobry wpływ na młodego czytelnika.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Pierwszy tom podobał mi się bardziej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety, mam wrażenie, że ten tom jednak nieco stracił w stosunku do pierwszego, przynajmniej w moich oczach. Przede wszystkim w „Naznaczonych błękitem” najbardziej urzekły mnie dwa pierwsze krótkie teksty, których w drugim tomie po prostu nie ma. Ponadto ta historia nie ma jednego, konkretnego problemu do rozwiązania. Opowiada po prostu o życiu Kamyka, ale tak naprawdę w trakcie lektury nie mamy ani jednego konkretnego problemu, który spajałby całość. Tu nie ma zagadki do rozwiązania, tu nie ma przedmiotu, który mamy znaleźć, czy zła do pokonania. To sprawia, że cała historia – choć cały czas przyjemna i urocza – wydała mi się nieco… nieistotna. Pozbawiona konkretnego celu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Być może jest to jednak też problem związany z tym, że drugi tom jest po prostu mocno przejściowy. Kamyk, aby mógł jakkolwiek liczyć się w magicznym świecie, musi przejść szkolenie i dorosnąć. Wprawdzie cały czas przeżywa mniejsze lub większe przygody, ale ten tom po prostu mocno skupia się na dorastaniu bohatera oraz przedstawieniu nam nowych postaci, które prawdopodobnie będą istotne dla kolejnych tomów. Ponadto dzięki zakończeniu „Drugiego kręgu” mam wrażenie, że kolejne części będą miały już konkretny cel i problem do rozwiązania, a szczerze mówiąc, naprawdę liczę, że historia „Kronik Drugiego Kręgu” pójdzie właśnie w tę stronę.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-4-1024x683.png" alt="Drugi krąg" class="wp-image-1770" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-4-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-4-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-4-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-4-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-4.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Wielu nowych bohaterów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W tej części poznajemy naprawdę wielu nowych bohaterów: rodzina Słonego, u którego przez pewien czas mieszka Kamyk, to kochana gromadka, której nie da się nie lubić. W szkole bohater również poznaje sympatyczne postacie, które w pewien sposób są stereotypami z naszych szkół: mamy wrednego bogacza, nieśmiałego chłopca czy zranionego przez los, a przez to nieco niegrzecznego Nocnego Śpiewaka. Mam wrażenie, że każdy (włącznie z osobami, które szkołę mają już za sobą) znajdzie wśród tej paczki kogoś, z kim mógłby się utożsamić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę dodać, że absolutnie uwielbiam ilustracje z okładki. Jagoda, córka Słonego i dość istotna bohaterka, wygląda na niej absolutnie ślicznie, a skryte za nią oczy świetnie wpasowują się w samą przedstawioną w książce historię.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Drugi krąg” to książka, której czytanie sprawiło mi radość, choć przyznaję – nie tak dużą jak „Naznaczeni błękitem”. Niemniej to dalej bardzo dobra młodzieżowa seria i na pewno będę kontynuować swoją przygodę z Kamykiem i spółką.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Czuję się w pewien sposób okradziony z własnego ciała. Jagodzie wyraźnie schlebiają względy okazywane przez Pożeracza Chmur. Łaskawie przyjmuje jego umizgi i drobne upominki w postaci owoców, kwiatów i bajecznie kolorowych piór. A dla mojego przyjaciela nie istnieje już prawie nic oprócz tej okropnej baby. Jest tak rozkojarzony, że nie potrafi się skupić na niczym. Po prostu zakochał się bez pamięci, kompletnie stracił rozum i nie nadaje się do niczego sensownego. To jest po prostu żałosne. Snuje się rozmarzony i nieprzytomny. Patrząc na niego, można do końca życia stracić ochotę na miłość.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Drugiego kręgu” Ewy Białołęckiej</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek fantasy dla młodzieży:&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/04/16/bialy-kruk-recenzja/">„Biały kruk”</a>&nbsp;|&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/04/12/krol-magii-recenzja/">„Król magii”</a>&nbsp;|&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/11/27/ruda-sfora-recenzja/">„Ruda sfora”</a>&nbsp;|&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/11/01/zakazane-zyczenie-recenzja/">„Zakazane życzenie”</a>&nbsp; | „<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/04/20/marzyciel-recenzja/">Marzyciel</a>”&nbsp;|&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/05/04/tryjon-recenzja/">„Tryjon”</a>&nbsp;|&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/06/27/zlodziej-pioruna-recenzja/">„Złodziej Pioruna”</a>&nbsp;|&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/06/05/rycerze-pozyczonego-mroku/">„Rycerze Pożyczonego Mroku”</a>&nbsp;|&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/08/16/banda-niematerialnych-szalencow/">„Banda niematerialnych szaleńców”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="689" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-43-689x1024.jpg" alt="Drugi Krąg" class="wp-image-1768" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-43-689x1024.jpg 689w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-43-202x300.jpg 202w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-43-768x1141.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-43-300x446.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-43.jpg 808w" sizes="auto, (max-width: 689px) 100vw, 689px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Drugi Krąg</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Kroniki Drugiego Kręgu</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Ewa Białołęcka</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;372</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Jaguar, Warszawa 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/drugi-krag-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
