„Księżna jeleń” to hiszpańskie fantasy, które czytałam w ramach współpracy z Domem Wydawniczym Rebis w 2018 roku. Jak podobała mi się ta powieść i czy jest to lektura dla Ciebie? Sprawdź, czy to jest książka, na którą warto zwrócić uwagę.

Poznaj więcej hiszpańskiej fantastyki: „Mapa Czasu” | „Książę mgły” | „Apokalipsa Z: Początek końca”
Hjalmar może szkolić się pod okiem arcymaga
Hjalmar jest drugim synem króla niewielkiego państwa. Trafia do Irundast, gdzie ma szkolić się na giermka, jednak przypadkiem zostaje zmuszony do pracy w kuchni. Tam poznaje niezwykłą księżną Pasquis i dostaje niezwykłą możliwość, aby szkolić się pod okiem arcymaga.
Poznawanie książek z krajów innych niż anglojęzyczne jest zawsze ciekawym doświadczeniem. Tego typu proza zwykle odchodzi w pewnym stopniu od głównego, „amerykańskiego” nurtu i pozwala odkryć inne poziomy literatury. „Księżna jeleń” od razu zwróciła więc moją uwagę. To mocno nawiązujące do epoki średniowiecza fantasy stworzył Andres Ibanez. Przypuszczałam, że trafię na nieco inną książkę niż zwykle, i nie pomyliłam się. To zdecydowanie tytuł inny niż to, co tworzy się w Polsce czy USA.
„Księżna jeleń” ma piękny styl
„Księżna jeleń” jest przede wszystkim książką, która stoi stylem. Język, jakim napisana została ta historia, stanowi połączenie patetycznej epickości z delikatną stylizacją, co w moim odczuciu daje całkiem dobry efekt końcowy. Wprawdzie nieco humorystyczny i nie do końca pozwalający traktować ten tytuł zupełnie poważnie, ale na pewno przyjemny w odbiorze, o ile czytelnik nie ma nic przeciwko dość szczegółowym opisom: muszę przyznać, że tak szczegółowego i jednocześnie poetyckiego opisu męskiego przyrodzenia nie czytałam chyba jeszcze nigdy nigdzie, a przecież kilka romansów i erotyków mam za sobą.

To bardzo baśniowa powieść fantasy
Pod względem treści „Księżna jeleń” jest po prostu bardzo baśniowym tytułem. Nie można w przypadku tej książki mówić o niezwykłej zdolności autora do tworzenia światów czy ciekawych pomysłach z tym związanych. Ta powieść czerpie garściami ze stereotypów dotyczących powieści fantasy, których akcja rozgrywa się w świecie stylizowanym na średniowieczny.
A co z fabułą?
Mój główny zarzut dotyczący tej książki odnosi się do samej linii fabularnej. Sama historia Hjalmara, choć przewidywalna, ma swój urok: ma dość dużo elementów romansowych, bazuje na baśniowych niedopowiedzeniach i jest po prostu ładnie napisana. Z tym że autor potrafi przeskakiwać do innych historii, które wydają się być trochę wyrwane z kontekstu. Nagle czytamy o innym bohaterze, którego losy wydają się w żaden sposób nie łączyć z główną linią fabularną, co w chwili, gdy czuję się związana tylko z historią Hjalmara, potrafiło mnie irytować. Osobiście wolałabym, aby Ibanez skupił się tylko na nim i rozwinął świat przedstawiony, opisując poczynania tylko jego oraz otaczających go osób.

Tytuł: Księżna jeleń
Autor: Andres Ibanez
Tłumaczenie: Barbara Jaroszuk
Liczba stron: 304
Gatunek: historyczne fantasy
Wydanie: Rebis, Poznań 2018
1 thought on “Księżna jeleń: hiszpańskie fantasy w baśniowo-średniowiecznej odsłonie [recenzja] [archiwum]”