„Zasady chowu i hodowli psów rasowych” przeczytałam w ramach mojego poznawania psich poradników. Czemu postanowiłam zagłębiać się w tego typu retro książki o domowych pupilach? Dziś, w 2026 roku, trudno znaleźć mi odpowiedź na to pytanie. Jednak czy ta konkretna książka w dalszym ciągu nadaje się do czytania?

Inne poradniki o psach: „Cocker spaniel angielski” | „Pies” | „Z psem przez stulecia” | „Jak uszczęśliwić psa”
Od czego zacząć hodowlę psów rasowych?
Jesteś miłośnikiem psów i planujesz zacząć je hodować… ale nie wiesz, od czego zacząć? A może po prostu planujesz zakup psa rasowego? Jeśli tak, to książka dla Ciebie.
W moich poszukiwaniach ciekawych książek o psach trafiłam na „Zasady chowu i hodowli psów rasowych”. To kolejny poradnik kynologiczny wydany w latach 90., który trafił w moje ręce, i chyba jedyny, który zawiera komentarz Genowefy Ratajczak, ówczesnej prezes Związku Kynologicznego w Polsce. Dzięki temu możemy być pewni, że to, co znajduje się wewnątrz, jest przynajmniej w dużej mierze zgodne z tym, co w tamtym czasie wyznawała największa w naszym kraju organizacja kynologiczna.
„Zasady chowu i hodowli psów rasowych” nie wyróżnia się
Muszę jednak przyznać, że… ta książka niekoniecznie różni się od innych podobnych tytułów, które wpadły mi w ręce. Nie potrafię nawet znaleźć jakiejś konkretnej rzeczy, która wyróżniałaby ją na ich tle. Tytuł zapowiada wprawdzie konkretne informacje kierowane do profesjonalistów, ale tak naprawdę to po prostu kolejny poradnik, który skupia się na tym, jak kupić psa, skąd go wziąć, jak się nim zajmować, jak go szkolić itd.
Mamy oczywiście rozdziały poświęcone rozmnażaniu psów i wystawom, ale szczerze przyznam, że obie te kwestie także są standardem poruszanym w takich książkach, o ile dotyczą one psów rasowych. W związku z tym tak naprawdę nie widzę tu nic, co w jakikolwiek sposób wyróżniałoby tę książkę.

Czy ta książka daje radę merytorycznie?
Jak jednak ten tytuł wypada pod względem merytorycznym? W dalszym ciągu: poprawnie, ale w żadnym stopniu ponadprzeciętnie. Porady, które w niej znalazłam, nie odbiegają od tych, które czytałam w pozostałych poradnikach z lat 80. i 90.
Tak jak w tamtych, tak i w tym dostajemy informacje o tym, że najlepsze posłanie dla psa zrobimy w domu z drewna, że psom należy podawać konkretne rodzaje mięsa, zbóż i warzyw (bo w tamtym okresie suche karmy nie były tak łatwo dostępne), że kojec to nie klatka, a buda ma być dopasowana do rozmiaru psa. Gdyby te książki były wydawane dzisiaj, jestem prawie pewna, że przynajmniej na okładce znalazłaby się dodatkowa informacja: „DIY – ciekawe instrukcje!!!”. W końcu wtedy wiele rzeczy dla psów trzeba było faktycznie robić własnoręcznie.
Ciekawie wydana książka o psach
Przy tym wszystkim to chyba jedna z ciekawiej wydanych starszych książek o psach, po jaką sięgnęłam. Wewnątrz, na śliskim papierze, znajdziemy zdjęcia konkretnych ras. To miła odmiana po czarno-białych fotografiach drukowanych na zwykłym, książkowym papierze.
„Zasady chowu i hodowli psów rasowych” to książka naprawdę bezpieczna. Podążając za poradami Szymankiewicza, czasem pójdziemy dłuższą drogą, ale psu raczej nie stanie się krzywda. Niemniej jest to już nieco przestarzała książka i mimo wszystko sama traktuję ją jako ciekawostkę, a nie idealne źródło wiedzy o aktualnym stanie kynologii.

Tytuł: Zasady chowu i hodowli psów rasowych
Autor: Marian Szymankiewicz
Liczba stron: 173
Gatunek: poradnik
Wydanie: Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, 1993