Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Lodowy Smok: Literatura dziecięca czy kolekcjonerska książka? [recenzja] [archiwum]

Posted on 13 kwietnia, 2020

„Lodowy smok” to książka, która powstała jeszcze przed najpopularniejszym cyklem George’a R. R. Martina. Przeczytałam ją w 2020 roku, we współpracy z wydawnictwem Zysk i s-ka. Jak podobała mi się ta książka dla dzieci, napisana przez popularnego autora fantasy?

Spis treści:

Toggle
  • Nigdy nie dał się dotknąć
  • Czy „Lodowy smok” to podwaliny pod „Pieśń Lodu i Ognia”?
  • Literatura pełna magii czy sztampowa historia?
  • Przepiękne wydanie, niesamowite ilustracje
  • Dla fanów autora
Lodowy Smok recenzja książki fantasy ze smokami nie tylko dla dzieci

Poznaj więcej książek fantasy ze smokami: „Zakon Drzewa Pomarańczy” | „Naznaczeni błękitem”


Nigdy nie dał się dotknąć

Lodowy smok nigdy wcześniej nikomu nie dał się oswoić ani dotknąć. A jednak połączyła go nić porozumienia z człowiekiem. Adara nie jest jednak zwykłą dziewczynką: to dziecko zimy, które zawsze wydawało się bliskim zbyt opanowane i smutne jak na swój wiek. Wkrótce sielskie życie rodziny przerywa zbliżająca się od południa wojna.

Czy „Lodowy smok” to podwaliny pod „Pieśń Lodu i Ognia”?

„Lodowy smok” w pierwszej chwili łudząco może kojarzyć się z „Pieśnią Lodu i Ognia” George’a R.R. Martina. Jednak gdy spojrzymy w daty wydania, okazuje się, że to opowiadanie (czy też powieść dla dzieci) ukazało się wcześniej niż „Gra o tron”. Niemniej wydaje mi się, że tekst ten stworzył pewne podwaliny pod niezwykle znaną sagę, bo niektóre elementy (takie jak smoki czy pory roku o różnej długości) w obu dziełach jak najbardziej się powtarzają.

Przyznam, że nie do końca mam co omawiać, jeśli chodzi o samą treść. „Lodowy smok” to krótkie opowiadanie, które jest raczej stosunkowo sztampowe. Jednocześnie nie do końca rozumiem, do kogo zostało skierowane. Niby dla dzieci, ale nie ma w sobie infantylności typowej dla treści kreowanych dla młodszych czytelników. Dla dorosłego zaś może być po prostu krótkim „zapychaczem czasu”, bo fabuła również niespecjalnie powala. Być może sprawdzi się jako łącznik między dzieckiem a rodzicem, który chce po prostu pokazać latorośli swojego ulubionego autora. Niemniej to tylko moje spekulacje i szczerze mówiąc, chętnie dowiedziałabym się, jak dzieci faktycznie reagują na tę książkę.

Lodowy Smok recenzja ilustrowanej książki fantasy ze smokami nie tylko dla dzieci

Literatura pełna magii czy sztampowa historia?

Niektóre opowiadania są po prostu przepiękne – zachwycają stylem, językiem czy dowcipem. Jednak w tym przypadku nic szczególnie nie zwróciło mojej uwagi. Historia przebiega w sposób bardzo typowy dla literatury fantasy. Sam autor raczej nie ma wybitnego stylu. Martin pisze poprawnie językowo, ma dobry warsztat i wspaniale buduje świat, ale jego twórczości daleko do takiej, która czaruje samym operowaniem słowem. W tym tekście nie ma ani wyjątkowego morału, ani nagłego zwrotu akcji. Ot, to sympatyczna historia o magii i smokach, którą można przeczytać, ale która na dłużej w człowieku nie zostaje. Przynajmniej w moim odczuciu.

Lodowy Smok recenzja ilustrowanej książki fantasy ze smokami nie tylko dla dzieci

Przepiękne wydanie, niesamowite ilustracje

Trochę inaczej sprawa ma się z samym wydaniem. Twarda oprawa i przepiękne ilustracje robią wrażenie. Luis Royo stworzył detaliczne oraz efektowne grafiki, którym cudownie się przygląda. Mam jednak dwa małe zastrzeżenia. Po pierwsze, nie powiedziałabym, że są to ilustracje do książki dla dzieci. Są piękne, ale na pewno nie nadają się dla najmłodszych, a i wiek wczesnoszkolny to chyba jeszcze ciut za wcześnie. Mam wrażenie, że ich odbiorcą docelowym jest raczej dorosły fan autora.

Druga kwestia dotyczy samego układu graficznego. Odniosłam wrażenie, że nie zawsze jest on dopracowany – często ilustracji jest za mało w stosunku do treści, a w niektórych miejscach niepotrzebnie występują puste miejsca i białe kartki. Być może nie dało się tego zrobić inaczej, niemniej zwróciło to moją uwagę.

Lodowy Smok recenzja ilustrowanej książki fantasy ze smokami nie tylko dla dzieci

Dla fanów autora

Nie zmienia to jednak faktu, że to przepięknie wydana książka. Poleciłabym ją przede wszystkim fanom autora i osobom lubiącym ładne, fantastyczne ilustracje. Czy jest to dobra książka dla dziecka? Z mojego (niedoświadczonego) punktu widzenia: tak, o ile sam rodzic jest zainteresowany fantastyką i najzwyczajniej w świecie wie, z czym to się je.


Lodowy smok przynosił na świat śmierć. Śmierć spokój i zimno.

Fragment „Lodowego smoka” George’a R. R. Martina


Lodowy Smok recenzja ilustrowanej książki fantasy ze smokami nie tylko dla dzieci

Tytuł: Lodowy Smok

Autor: George R. R. Martin

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski

Liczba stron: 110

Gatunek: high fantasy, literatura dziecięca

Wydanie: Zysk i S-ka, Poznań 2019

1 thought on “Lodowy Smok: Literatura dziecięca czy kolekcjonerska książka? [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Wygnaniec: Klasyczne high fantasy w arabskich klimatach [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Najemnik: Kashim w podróży ku zielonym krainom [recenzja] [archiwum]
  • Seryjni Mordercy: FAQ na temat zbrodniarzy [recenzja] [archiwum]
  • Feniks: Antologia o pierwszym kontakcie (i nie tylko) [recenzja] [archiwum]
  • Bogowie muszą być szaleni: Kolorowa oprawa „Dory” i średniej klasy wnętrze [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia angel fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska poradnik przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romans paranormalny romantasy science fantasy sensacja Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Ursula Le Guin Wampiry weird fiction zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme