„Inne światy” trafiły do mnie chyba w trakcie Pyrkonu 2018, jednak musiały swoje przeleżeć, nim je przeczytałam. To antologia zawierająca dzieła wielu polskich autorów, inspirowana dziełami Jakuba Różalskiego. Jak podobała mi się ta książka, kiedy czytałam ją w 2021 roku?

Sprawdź recenzje innych zbiorów opowiadań: „Czarna bandera” | „Pożeracz szarości” | „Fantastyczne opowieści wigilijne” | „Księga jesiennych demonów”
Malarskie inspiracje i literackie wizje
Dziesiątka pisarzy, zainspirowana pracami Jakuba Różalskiego, ma zamiar przenieść czytelnika w „Inne światy”. Nie znam innej takiej fantastycznej antologii. W 2018 roku wydawnictwo SQN podjęło próbę połączenia świata obrazu ze słowem, tworząc piękne (choć niepozbawione wad) wydanie z tekstami znanych polskich autorów. Książka trafiła do mnie już w okolicy premiery, ale choć szybko zaczęłam lekturę, długo nie mogłam jej dokończyć.
W tak zwanym międzyczasie przeczytałam dwie powieści stanowiące rozwinięcie opowiadań zawartych w tym zbiorze. „Zgasić słońce. Szpony smoka” Roberta J. Szmidta stworzone na bazie jego tekstu nieszczególnie przypadło mi do gustu. Z kolei „Imperium chmur” Jacka Dukaja to rozbudowana wersja opowiadania, które znalazło się w antologii. Choć pod względem językowym to prawdziwe arcydzieło, fabularnie niespecjalnie mnie zaintrygowało.
Anna Kańtoch i Łukasz Orbitowski na czele zbioru
Ostatecznie udało mi się przeczytać tę antologię w całości. Na dziesięć zamieszczonych tu utworów wyłoniłam dwa typy, które naprawdę skradły moje serce. O ile bowiem Dukaj zachwyca kunsztem słowa, o tyle sama jego historia po prostu mnie nie porwała. Natomiast teksty Anny Kańtoch oraz Łukasza Orbitowskiego to wyjątkowo udane propozycje, które przy okazji mocno trafiają w moje wrażliwości.
Z tej dwójki najbardziej cenię tekst Kańtoch. Autorka w znakomitym stylu buduje baśniowo-magiczny klimat, a jej opowiadanie wieńczy trafna puenta, czyniąc je utworem w pełni kompletnym. Orbitowski idzie w stronę brudnego, szarego i smutnego horroru, przedstawiając losy Polski na przestrzeni wielu dekad, aż do czasów współczesnych. Choć niezwykle doceniam ten tekst, sam gatunek grozy po prostu nie jest z mojej bajki. Stąd wyżej stawiam Kańtoch, choć to kwestia czysto subiektywna – obie formy trzymają wysoki poziom.

Pozostałe bez większych emocji
Pozostała paczka opowiadań przeszła obok mnie bez większych emocji. Tekst Jakuba Małeckiego zapamiętałam na dłużej, ale nie znalazłam w nim niczego poruszającego głębiej. Aneta Jadowska, Aleksandra Zielińska i Sylwia Chutnik napisały po prostu poprawne prozy – dało się je przeczytać, lecz szybko ulatują z pamięci. Remigiusz Mróz wypadł zaskakująco ciekawie jak na siebie, ale to wciąż poziom dość przeciętny. Szmidt po raz kolejny nie wywołał u mnie większych emocji, natomiast Jakub Żulczyk wyróżnił się sięgnięciem po odmienny koncept – chociaż z podobnym motywem już się kiedyś zetknęłam, więc nie zrobił na mnie kolosalnego wrażenia.
Gatunkowo króluje tu fantastyka historyczna i alternatywna historia. Nie dziw: w końcu prace Różalskiego to często połączenie polskości z mechami. Dwa z tekstów nawiązują do Dalekiego Wschodu (Dukaj, Szmidt), jeden – do arabskiego świata (Jadowska). Jest momentami bardziej horrorowo (Orbitowski), nie brakuje post-apokalipsy (Zielińska, Małecki) czy zabaw z podróżami w czasie (Mróz).
Mimo zróżnicowania tematycznego całość spaja raczej chłodny, melancholijny i dość ponury ton. Autorzy nie zawsze trzymają się bezpośrednio przydzielonych ilustracji, ale ogólny klimat prac Różalskiego został oddany całkiem dobrze.

Czy warto poznać „Inne światy”?
Wiem, że wokół samego wydania narosły pewne kontrowersje. Niektóre grafiki Różalskiego wklejono w dość osobliwy sposób lub potraktowano jedynie jako kolorowe ozdobniki. Zespół SQN mógł lepiej dopracować tę warstwę, ale sam pomysł i tak zasługuje na uwagę. Z chęcią zobaczyłabym całą serię antologii inspirowanych twórczością wybitnych artystów plastyków.
„Inne światy” to pięknie wydany i unikatowy koncepcyjnie zbiór, który pod względem treści wypada jednak dość przeciętnie. Na dziesięciu autorów wyraźniej wyróżnia się zaledwie trzech (przy czym od stylu Dukaja wielu czytelników może się łatwo odbić). Pozostałe teksty pozostają po prostu poprawne. To solidna książka do przeczytania, ale trudno mi uznać ją za dzieło absolutnie przełomowe.

Tytuł: Inne światy. Antologia inspirowana pracami Jakuba Różalskiego
Autor: Jacek Dukaj, Anna Kańtoch , Robert J. Szmidt, Łukasz Orbitowski, Jakub Żulczyk, Sylwia Chutnik, Aleksandra Zielińska, Jakub Małecki, Aneta Jadowska, Remigiusz Mróz
Liczba stron: 608
Gatunek: fantasy, słowiańskie fantasy, fantastyka naukowa, steampunk, alternatywna historia, militarne SF, fantasy historyczne
Wydanie: SQN, 2018