Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Rana: Pozorne 10/10 [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 10 września, 2019

„Rana” była moim drugim spotkaniem z twórczością Wojciecha Chmielarza. Po tę książkę sięgnęłam dzięki współpracy z portalem Czytam Pierwszy. Jak oceniłam powieść w 2019 roku i czy mi się podobała? Sprawdź recenzję, by odkryć, czy to literatura dla Ciebie.

Spis treści:

Toggle
  • Ela szuka rozwiązania śmierci uczennicy
  • „Rana” to kryminał inny niż wszystkie
  • Nagromadzenie mroku i utrata realizmu
  • Dla kogo „Rana” będzie dobrą lektura?
Rana

Sprawdź recenzje innych kryminałów:  „Ana” | „Wiatraki” | „Noc i ciemność” | „Kasacja” | „Szwindel”


Ela szuka rozwiązania śmierci uczennicy

Klementyna zdobywa pracę w jednej z prywatnych warszawskich szkół. Prędko zaprzyjaźnia się z Elą, młodą nauczycielką języka polskiego. Mimo różnicy wieku kobiety odnajdują wspólny język. W kolejnych dniach ginie nastoletnia Marcelina. Jak się okazuje, dziewczyna była w ciąży. Ela nie wierzy jednak w nieszczęśliwy przypadek bądź samobójstwo uczennicy i na własną rękę zaczyna analizować tę sprawę.

„Rana” to kryminał inny niż wszystkie

Zeszłoroczne „Żmijowisko” Wojciecha Chmielarza wręcz pochłonęłam. Tytuł ten czytało się zaskakująco dobrze, mimo że moje przygody z polskim kryminałem i sensacją niekoniecznie kończą się najlepiej. Sięgając po kolejną powieść tego autora – „Ranę” – liczyłam na dokładnie te same emocje i nie zawiodłam się. Książki tego pisarza pochłania się błyskawicznie.

Chmielarz tym razem serwuje nam historię, która właściwie klasycznym kryminałem nie jest. Bo choć mamy tu i morderstwo, i śledztwo, to autor skupia się przede wszystkim na przeszłości bohaterów. Pozwala nam ich dogłębnie poznać, dowiedzieć się, kim naprawdę są i co nimi kieruje. Sprawa kryminalna w wielu momentach schodzi wręcz na dalszy plan.

Jednocześnie pisarz sięga po motywy, które dla wielu osób mogą okazać się wyjątkowo bliskie. Kto w końcu nie chodził do szkoły? Kto nie słyszał o tym, jakie dzieciaki trafiają do prywatnych placówek? Większość ludzi ma lub będzie miała potomstwo, a cała ta otoczka tworzy w „Ranie” główny zarys fabularny. Chmielarz wręcz celowo konfrontuje czytelnika ze społecznymi stereotypami, przez co wielu odbiorców może z aprobatą skinąć głową i uznać, że ta książka pokazuje bezwzględną prawdę.

Rana

Nagromadzenie mroku i utrata realizmu

Tyle że choć „Ranę” czytało mi się naprawdę dobrze, to nagromadzenie negatywnych kwestii (kobiety zdradzają, bogaci to szuje, prywatne szkoły są dobre tylko z nazwy itd.) sprawia, że świat przedstawiony w pewnym momencie traci na realizmie – przynajmniej w moich oczach. Tego mroku jest w tej historii po prostu za dużo. Zwłaszcza jeśli dodamy do tego obecne w fabule, dość naciągane zbiegi okoliczności.

Widzę też wyraźne podobieństwo w konstrukcji do „Żmijowiska”. Tak jak i tam, tak i tu rozwiązanie akcji jest nagłe i raczej niespodziewane.

⚠️ Uwaga, spojler! W tym przypadku jedyna postać, którą początkowo naprawdę polubiłam (bo wydawała się jedynym bohaterem „bez skazy”), okazała się tym złym człowiekiem. Szczerze jednak przyznam, że finał wydaje mi się szyty grubymi nićmi. A skoro mowa o kryminale, nie jest to chyba najlepsza rekomendacja dla rozwiązania głównej intrygi.

Rana

Dla kogo „Rana” będzie dobrą lektura?

Mimo tych uwag czytanie „Rany” po prostu umiliło mi czas. To powieść, którą czyta się płynnie, a do bohaterów w pewnym sensie zdołałam się przywiązać i rozumiałam ich motywacje. Jedynie główna linia fabularna wydaje się nieco sklecona na siłę – tak jakby Chmielarz po spektakularnym sukcesie „Żmijowiska” chciał napisać coś za bardzo, za mocno i za dobrze.

Jeśli szukacie niekoniecznie realistycznego pod względem fabuły, ale za to niezwykle angażującego kryminału poruszającego kwestie rodziny oraz wychowania dzieci, to myślę, że po „Ranę” jak najbardziej warto sięgnąć. Gdybym miała oceniać sam przyjemny proces czytania, od razu wystawiłabym tej pozycji 10/10. Tyle tylko, że rzetelna recenzja wymaga chłodniejszego spojrzenia, a gdy wchodzę głębiej w analizę, mam z tą książką małą zagwozdkę. Pod lupą sprawia bowiem wrażenie zbyt przekombinowanej.


Znowu śniła ten sam sen. Miała w nim sześć lat. Leżała w łóżku, z kołdrą podciągniętą pod samą szyję i otaczała ją ciemność. Leżała płasko, sztywno. Jak żołnierz w pozycji na baczność. Albo ciało w trumnie. Tylko w trumnie nie jest tak ciepło, lepko i parno. Oddychała płytko, cichutko, ledwo, ledwo. Za to serce jej waliło. Raz, dwa, trzy. W tempie szalonej perkusji. Raz, dwa, trzy. Jak młot pneumatyczny. Za mocno, za głośno. Zamknęła oczy. Zaciskała powieki z całych sił. Jakby to mogło pomóc.

Fragment powieści „Rana” Wojciecha Chmielarza


rana

Tytuł: Rana

Autor: Wojciech Chmielarz

Liczba stron: 414

Gatunek: kryminał

Wydanie: Marginesy, Warszawa 2019 

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: kryminał, literatura polska, sensacja, Wojciech Chmielarz, Wydawnictwo Marginesy

2 thoughts on “Rana: Pozorne 10/10 [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Czart: Przeszłość i przyszłość spinają się w jedno [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  2. Pingback: Wiosna zaginionych: Polska Panna Marple i śmierć staruszka [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme