W 2016 roku rozpoczęłam studia. Dlatego na moim blogu wrzuciłam w grudniu aktualizacje mojej bibliotecki w wersji jednoregałowej. Pamiętam, że mieszkałam wtedy z ówczesnym chłopakiem na Wrzeszczu; wynajmowaliśmy jeden pokój w trzypokojowym mieszkaniu. Na sześć osób mieliśmy jedną łazienkę, na dwie: jedną szafę i jedno biurko. Na książki faktycznie nie było wtedy miejsca. Jak wtedy wyglądał mój studencki regał?

Jak wyglądał mój studencki regał?
Studia wymagają pewnych zmian, także tych książkowych. Większość moich egzemplarzy została w domu, który obecnie znajduje się około 600 kilometrów ode mnie, także po prostu nie mam do nich dostępu. Niemniej trochę rzeczy na swojej studenckiej półce mam i dziś chcę Wam je przedstawić.
Zacznijmy od tego, że skład tej biblioteczki jest dość zmienny: większość egzemplarzy nie jest moja — należy do mojego współlokatora — i gdy już je przeczytam, wracają do niego do domu. Poza tym i tak za dużo by się tu nie zmieściło. Ale zobaczymy, może coś z tego Was zainteresuje. Od razu uprzedzam, że większość z tych pozycji będzie pojawiała się na blogu w formie recenzji 😉 Zresztą już jedną z książek, którą przeczytałam będąc tu — „Futu.re” — już Wam przedstawiałam. Ale dobra, do rzeczy!

Książki naukowe, które mam zamiar czytać
Stosik, który widzicie powyżej, to literatura naukowa mojego współlokatora, którą ja też mam zamiar czytać. Ba! Już zaczęłam! Recenzja „Faktów i mitów w ekonomii” pojawi się za jakiś czas na blogu, „Ekonomia w jednej lekcji” jest tu już od jakiegoś czasu. Mam też już za sobą „Kalkulację ekonomiczną w socjalizmie”, jednak tu recenzji sobie odpuściłam. To bardzo krótka praca i po prostu nie sądzę, by było o czym szerzej pisać. Ale jeśli jesteście zainteresowani tematem, polecam sięgnąć — krótkie to i proste, a porusza ciekawą kwestię. Pozostałe pozycje możecie sobie sprawdzić, jednak liczę, że za jakiś czas sama Wam je przybliżę. Z tymi książkami to prawdziwy studencki regał, nie?

Co na tej półce naprawdę mnie interesowało?
Pozwólcie, że teraz część naukowych pozycji pominę i przedstawię Wam tylko te, które mnie interesują. Na początku, po lewej, stoi „Diuna” Herberta, którą mam oczywiście zamiar przeczytać. Uwielbiam tę okładkę i to wydanie — książka jest przepiękna. Trochę w cieniu, trzecia od lewej, stoi książka Jane Austen „Rozważna i romantyczna”, którą w chwili pisania postu właśnie czytam i jak na razie wydaje się całkiem OK. Następnie stoją sławne „Tunele”, później jedna książka z serii o inkwizytorze Piekary. Po Piekarze mamy „Drogę do zniewolenia” oraz „Cnotę egoizmu”, której recenzja na blogu jest już od dawna. Następnie genialny podręcznik do socjologii oraz Orwell i jego „Rok 1984”. Mam go już za sobą i przyznaję — było warto po to sięgnąć 🙂
Po Orwellu trzy stare, trudno dostępne książeczki — trylogia „Orkowie”. Następnie „Morze potworów”, które mam już za sobą (recenzja będzie w… styczniu). Pomiędzy nim a „Przenajświętszą” Piekary (też już za mną :D) stoi „Kapitalizm” Rand, który jak najbardziej chcę przeczytać.

Nie mogę się zabrać za te książki!
Następnie na półce stoi książka, którą wygrałam w konkursie u Klaudii Malik — „Ballada o przestępcach”. Bardzo chcę się za nią zabrać, ale… ale… jak widzicie, sporo u mnie nieprzeczytanych rzeczy i po prostu nie wiem, w co mam teraz włożyć ręce :c Niemniej z wygranej jestem zadowolona i mam nadzieję ją jak najszybciej przeczytać 😉 Po tej małej perełce mamy „Wstęp do badań politologicznych” oraz „Krew i stal”, za które też nie mogę się zabrać…
„Futu.re” już poznaliście bliżej w poprzednim poście, a po nim stoi „Cienioryt”, który nie może doczekać się swojej kolejki. Zresztą tak samo jak „Obóz Świętych” <3 Oj, nienawidzę mieć tak dużo nieprzeczytanych rzeczy na półce!
Dwie ostatnie pozycje to „Sześć światów Hain”, które cały czas męczę i nie mogę skończyć, oraz „Świat Lodu i Ognia”, czyli książka nie do czytania, a do oglądania 😀 Jest prześliczna, naprawdę 😀
To byłoby na tyle, jeśli chodzi o mój studencki regał… jak widzicie kolekcja, którą mam przy sobie, nieco się skurczyła, ale w końcu gdy wracam do domu, na półce czeka na mnie więcej pozycji 🙂 A tu przynajmniej większość jest jeszcze nieprzeczytana. Macie już niektóre z tych książek za sobą? Co polecalibyście mi czytać na już, a z czym mam czekać?
4 thoughts on “Studencki regał z 2016 roku [archiwum]”