<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>horror SF &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/horror-sf/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Sun, 23 Aug 2026 19:27:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Franeknstein: czy klasyka dalej się broni? [recenzja] [archwium]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/franeknstein-shelley-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/franeknstein-shelley-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Jan 2022 19:16:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[horror]]></category>
		<category><![CDATA[horror SF]]></category>
		<category><![CDATA[literatura brytyjska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura gotycka]]></category>
		<category><![CDATA[Mary Shelley]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Vesper]]></category>
		<category><![CDATA[XIX-wieczna literatura]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3831</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Franeknstein” to książka, którą warto przeczytać, mimo upływu lat? Sprawdź recenzję tego klasyka.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Franeknstein” to klasyka literatury, uznawana za prozę gotycką. Nie trzeba nikomu tej powieści przedstawiać. Jednak mimo tego pozostaje pytanie: czy po tylu latach od premiery wciąż warto po nią sięgnąć i zapoznać się z jej treścią? Sprawdź recenzję!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-23-1024x683.png" alt="Franeknstein jest trzymany w ręce przez autorkę posta, otoczenie: zimowy las" class="wp-image-3833" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-23-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-23-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-23-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-23-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-23-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-23-2048x1366.png 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek z XIX-wieku: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/dziwne-losy-jane-eyre-recenzja/"> „Dziwne losy Jane Eyre”</a>  | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/wichrowe-wzgorza-recenzja/">„Wichrowe Wzgórza”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/perswazje-recenzja/">„Perswazje”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Frankenstein  zgłębia tajemnice życia</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wiktor Frankenstein postanowił oddać się nauce. W trakcie swoich studiów odkrywa tajemnicę życia i postanawia, że samodzielnie je stworzy. Tak powstaje potwór, który zaczyna siać spustoszenie w jego życiu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Takie historie trzeba znać</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Są historie, które po prostu trzeba znać, jeśli człowiek próbuje poznać zakamarki jakichś konkretnych dziedzin literatury. „Franeknstein” bez wątpienia taką historią jest. Napisany w 1818 roku przez 19-letnią Mary Shelly wszedł do kanonu literatury i jest uznawany za jeden z pierwszych współczesnych horrorów. I w moim odczuciu takie opowieści można oceniać (co najmniej) dwojako.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po pierwsze, jako dzieło klasyczne, które wniosło wiele do kanonu i które go zrewolucjonizowało. Jako twórczość romantyczną, którą można analizować przez wzgląd na jej przesłanie, czy to, co autor miał na myśli. Bo „Frankenstein” ma sporo do przekazania na takiej warstwie, choć nie są to dziś myśli szczególnie nowatorskie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z tym że ze mnie żaden literaturoznawca, a już na pewno nie od spraw romantyzmu, a więc mogę tę historię przede wszystkim oceniać po prostu jako współczesny czytelnik. I gdy spojrzy się na tę opowieść tym okiem, to ona po prostu nie ma jak się obronić.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Franeknstein” to relacja szalonego naukowca</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Franeknstein” przybiera formę relacji. Pewien podróżnik spotyka Wiktora Frankensteina na odległej północy, a ten zaczyna opowiadać mu swoją historię. To sprawia, że narracja – choć raczej prosta w przyswojeniu – po pewnym czasie zaczyna nużyć. Autorka prowadzi powieść w tym samym tempie, niezależnie od tego, czy główny bohater opowiada o swoim życiu rodzinnym, czy o tworzeniu potwora. Rozumiem, że w XIX wieku to mogło robić wrażenie. Książka Shelley miała udawać dziennik, sprawić, by czytelnik uwierzył w istnienie nadnaturalnej bestii. Ale dzisiaj, gdy wszyscy wiemy, że to po prostu fikcja, to po prostu przestało działać. Niestety, nie zestarzał się ten klasyk najlepiej.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img decoding="async" width="683" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-7-683x1024.png" alt="Franeknstein jest trzymany w ręce przez autorkę posta, otoczenie: zimowy las" class="wp-image-3834" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-7-683x1024.png 683w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-7-200x300.png 200w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-7-767x1151.png 767w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-7-299x449.png 299w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-7-1024x1536.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-7-850x1274.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-7-1366x2048.png 1366w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-7.png 1667w" sizes="(max-width: 683px) 100vw, 683px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">To bardzo prosta fabuła</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Kolejną kwestią jest sama fabuła: prostolinijna i wręcz głupia. Wiktor Frankenstein to typowy bohater romantyczny, który bezustannie odczuwa ból istnienia. Który tworzy potwora i przez kolejne kilka miesięcy nie tylko leży w chorobie, ale też nikomu o tym nie mówi. Który traci wszystko, bo podejmuje złą decyzję za złą decyzją i w ogóle nie uczy się na swoich błędach. Jest protagonistą inteligentnym i głupim jednocześnie. Nie potrafię go lubić i wydaje mi się, że współcześnie mogę mieć w tym wielu zwolenników.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Potwór Frankensteina to najciekawsza postać</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Najciekawszą postacią jest, bo jakby inaczej, sam potwór. Istota, która wzbudzała grozę w ówczesnym czytelniku, a która jest bohaterem o wiele bardziej tragicznym, niż Wiktor (bo on sobie trochę zasłużył). Niestety, jest go po prostu mało. Skryta w cieniu potworność to oczywiście klasyczny dla powieści grozy zabieg, ale biorąc pod uwagę, jak nieprzyjemnym antagonistą jest jego stworzyciel, to osobiście wolałabym, by jednak autorka skupiła się na jego wątku. Niemniej, to klasyk i klasyki tak czasem mają.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-38-1024x683.png" alt="Franeknstein jest trzymany w ręce przez autorkę posta, książka jest otwarta na ilustracji" class="wp-image-3835" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-38-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-38-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-38-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-38-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-38-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-38-2048x1366.png 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">To była i jest raczej prosta powieść</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Już w chwili stworzenia, „Franeknstein” był stosunkowo lekką opowieścią, która po prostu miała przestraszyć czytelnika i pobudzić jego wyobraźnię. Dziś też przyswaja się go bez większego problemu, a że nie jest długi to moim zdaniem poznać go po prostu warto. Ale szczerze przyznaję: myślałam, że spodoba mi się bardziej. Że w tej historii i tych bohaterach coś mnie chwyci. Niestety, to po prostu „klasyk, który trzeba poznać”, przynajmniej dla mnie jako osoby zajmującej się fantastyką.&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="499" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-4.jpg" alt="Franeknstein - okładka książki od Vespera" class="wp-image-3832" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-4.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-4-212x300.jpg 212w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-4-300x425.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>Frankenstein</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/mary-shelley/">Mary Shelley</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Maciej Płaza</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;354</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-gotycka/">literatura gotycka</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-vesper/">Vesper</a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/franeknstein-shelley-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Unicestwienie: Wyprawa do Strefy X [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/unicestwienie-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/unicestwienie-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Sep 2019 17:37:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[horror]]></category>
		<category><![CDATA[horror SF]]></category>
		<category><![CDATA[Jeff Vandermeer]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[weird fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Otwarte]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2358</guid>

					<description><![CDATA[„Unicestwienie” to moje kolejne spotkanie z twórczością Jeffa VanderMeera. Czy jednak udane? Sprawdź, czy to weird fiction jest czymś dla Ciebie!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Unicestwienie” chciałam przeczytać zaraz po obejrzeniu filmowej adaptacji, zwłaszcza że twórczość Jeffa VaderMeera już znałam. I już teraz, w 2026 roku, mogę dalej potrzymać tezę, że jest to lektura co najmniej ciekawa to dziś mam swoje bardziej ulubione powieści tego autora. Jak odebrałam tę powieść w 2019 roku i czy to może być dobra lektura dla Ciebie? Sprawdź!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-27-1024x682.png" alt="Unicestwienie" class="wp-image-2362" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-27-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-27-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-27-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-27-1536x1023.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-27-850x566.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-27.png 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek weird fiction: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/04/06/ubik-recenzja/">„Ubik”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/01/28/ostatnie-dni-nowego-paryza/">„Ostatnie dni Nowego Paryża”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Cztery kobiety, dwunasta wyprawa, jedna strefa X</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To już dwunasta wyprawa, której zadaniem jest zbadanie tajemniczej Strefy X. Cztery kobiety wyruszają do odizolowanego od reszty świata rejonu, próbując zdobyć jakiekolwiek informacje pozwalające zbliżyć się do odpowiedzi na pytanie, czym to miejsce w ogóle jest i w jaki sposób powstało.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Trudny początek, porywająca lektura</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Poznałam twórczość Jeffa VanderMeera już dawno temu, gdy przypadkiem sięgnęłam po <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/09/30/podziemia-veniss-recenzja/">„Podziemia Veniss”</a>. Gdy ukazała się <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/12/01/anihilacja-2018-recenzja/">„Anihilacja”</a> – ekranizacja innej powieści tego autora – doskonale wiedziałam, że prędzej czy później sprawdzę kolejną jego książkę. „Podziemia…” miały w sobie to coś, a sam film zaintrygował mnie od pierwszej zapowiedzi. I tak pewnego wieczoru kupiłam całą trylogię „Southern Reach”, a ostatnio w końcu zapoznałam się z jej pierwszym tomem, czyli „Unicestwieniem”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I choć to książka o dość wysokim progu wejścia, jednocześnie okazuje się powieścią, którą czyta się niezwykle dobrze. VanderMeer używa zwięzłych, krótkich zdań. „Unicestwienie” to pozycja niedługa, bardzo treściwa i pozbawiona zbędnych ozdobników, dzięki czemu utrzymuje świetne tempo. Choć wpisuje się w nurt <em>new weird</em>, naprawdę nie jest trudna w odbiorze – a przynajmniej nie pod kątem językowym.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Bohaterowie w cieniu nieznanego</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pod innym kątem… bywa już nieco trudniej. Albo raczej: dziwniej. Przede wszystkim „Unicestwienie” nie jest powieścią dla osób szukających wyłącznie skomplikowanych relacji między postaciami, barwnych dialogów i wspólnych przygód. Choć pozornie dostajemy grupę bohaterek, to nie one są w tej historii najważniejsze. W przeciwieństwie do filmowej adaptacji, w której położono wyraźny nacisk na postacie, w powieści VanderMeera dowiadujemy się o bohaterkach tylko tyle, ile jest nam absolutnie niezbędne. Autor skupia się przede wszystkim na głównej postaci, jej wewnętrznych przemyśleniach i specyficznym postrzeganiu otaczającego świata.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Unicestwienie” opiera się więc głównie na opisach skoncentrowanych wokół wnętrza Biolożki (bo tak właśnie postać jest stale nazywana – jej imienia nigdy nie poznajemy). Oczywiście pojawiają się tu pewne elementy akcji, jednak pełnią one raczej rolę przerywników popychających fabułę do przodu. Dla niektórych może to brzmieć odstraszająco, ale w przypadku prozy VanderMeera naprawdę świetnie się sprawdza. Powieść ma znakomite tempo i dosłownie pochłania czytelnika – o ile tylko da się on pociągnąć wykreowanemu światu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Na pograniczu gatunków i klimatycznego horroru</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Właściwie trudno jednoznacznie określić gatunek tej powieści. Owszem, na pewno mamy do czynienia z fantastyką balansującą na pograniczu science fiction i <em>weird fiction</em>. Mimo naukowego podejścia do przedstawionej sytuacji, książka kryje w sobie mnóstwo niesamowitości i dziwności. Z drugiej strony VanderMeer genialnie buduje napięcie, chwilami serwując nam wręcz klimatyczny horror, w którym otaczająca bohaterki przyroda staje się czającym w ukryciu „złem”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Warto również wspomnieć o samym wydaniu. Nieść tylko okładki całej serii przyciągają wzrok, ale wewnątrz „Unicestwienia” znajdziemy także kilka naprawdę ciekawych, kolorowych grafik. Nie ma ich wiele, lecz w zupełności wystarczają, by obcowanie z książką było jeszcze przyjemniejsze.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-25-1024x683.png" alt="Unicestwienie" class="wp-image-2363" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-25-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-25-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-25-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-25-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-25-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-25.png 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzję innych książek z serii <strong>„</strong>The Southern Reach<strong>”</strong>: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/10/22/ujarzmienie-recenzja/">„Ujarzmienie”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/01/05/ukojenie-recenzja/">„Ukojenie”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">„Unicestwienie” to kolejne spotkanie z dobrą fantastyką</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Unicestwienie” okazało się dla mnie kolejnym udanym spotkaniem z dobrze napisaną fantastyką. Taką, która bywa dziwna i momentami niezrozumiała, ale jednocześnie wyszła spod pióra niezwykle zręcznego pisarza z ogromną wyobraźnią i świetnym warsztatem. To pozycja, która nie potrzebuje nadmiaru słów – broni się sama, o ile tylko czytelnik da jej szansę i nie przestraszy się odrobiny dziwności oraz mniej przygodowego podejścia do gatunku.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Istnieją jednak granice rozmyślania nawet o małym skrawku czegoś tak doniosłego. Wciąż widzisz wznoszący się za tobą cień całości i gubisz się w myślach, po części dlatego, że w panice uświadamiasz sobie rozmiary tego wyobrażonego<sup></sup> lewiatan<sup></sup>a.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment powieści „Unicestwienie” Jeffa VanderMeera</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-54.jpg" alt="Unicestwienie" class="wp-image-2359" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-54.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-54-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-54-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Unicestwienie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Southern Reach</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Jeff VanderMeer</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Anna Gralak</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;232</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;weird fiction</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Otwarte, Warszawa 2014</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/unicestwienie-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Anihilacja (2018): Baśniowa metafora science-fiction [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/anihilacja-2018-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/anihilacja-2018-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Dec 2018 18:59:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastyczne filmy i seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje filmów i seriali]]></category>
		<category><![CDATA[Alex Garland]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[horror SF]]></category>
		<category><![CDATA[Jeff Vandermeer]]></category>
		<category><![CDATA[weird fiction]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1961</guid>

					<description><![CDATA[„Anihilacja” to ciekawy film SF, kóry łączy w sobie horror, baśniowość i dziwność. Opiera się na powieści znanego, amerykańskiego pisarza. Jak oceniłam to dzieło w 2018 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Anihilacja” to ekranizacja powieści <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/jeff-vandermeer/">Jeffa VanerMerra</a>. Ten film obejrzałam w 2018 roku i wówczas zrobił na mnie naprawdę duże, pozytywne wrażenie. Dlaczego? Sprawdź, co jest niezwykłego w tym baśniowo-dziwnym filmie SF!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1000" height="563" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-54.jpg" alt="Anihilacja " class="wp-image-1964" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-54.jpg 1000w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-54-300x169.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-54-768x432.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-54-850x479.jpg 850w" sizes="auto, (max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych filmów SF:  <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/12/02/piata-fala-2016-recenzja/">„Piąta fala”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/09/05/prometeusz-2012-recenzja/">„Prometeusz”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/10/17/ex-machina-2015-recenzja/">„Ex Machina”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/04/26/valerian-i-miasto-tysiaca-planet/">„Valerian i Miasto Tysiąca Planet”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/06/13/lowca-androidow-1982-recenzja/">„Łowca androidów”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Wyprawa do strefy X</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mąż Leny (Natalie Portman) jest wojskowym. Kiedy nie wraca z tajnej wyprawy, kobieta uznaje go za zmarłego. Pewnego dnia pojawia się na progu jej domu i dziwnie się zachowuje. Wkrótce później choruje i trafia razem z żoną do tajnego ośrodka badawczego prowadzonego przez dr Ventress (Jennifer Jason Leigh). Lena prędko odkrywa, że mąż badał sprawę Strefy X – miejsca dziwnej anomalii na Ziemi, którego obszar bezustannie się powiększa. Kobieta podejmuje decyzję: razem z grupą innych pań ma zamiar zbadać jej wnętrze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Alex Garland i Jeff VanderMeer w jednym – to połączenie nie mogło się skończyć normalnie. W końcu ten pierwszy, twórca uwielbianej przeze mnie <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/10/17/ex-machina-2015-recenzja/">„Ex Machiny”</a>, lubi tworzyć kino niewielkie i specyficzne, ale bardzo inteligentne. Zaś VanderMeer zapadł mi w pamięć <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/09/30/podziemia-veniss-recenzja/">„Podziemiami Vensis”</a> – powieścią z gatunku dystopii, która swoją formą przypominała senne majaki. Nic więc dziwnego, że „Anihilacja”, film na podstawie jego książki, też zawiera właśnie takie elementy. Zwłaszcza że podobno Garland stworzył swoje dzieło na podstawie interpretacji, jaką wypracował po lekturze.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Anihilacja” to film, o którym trudno się pisze</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niełatwo jest mi o tym filmie mówić, bo mam wrażenie, że tak naprawdę… nie do końca jest o czym. „Anihilacja” to na tyle dziwny obraz, że trzeba go zobaczyć, aby po swojemu go zrozumieć i zinterpretować. Choć teoretycznie dostajemy konkretną fabułę, która zwłaszcza na początku jest mocno zarysowana, to w gruncie rzeczy trudno rzec z pewnością, czy wszystko to „realne” wydarzenia, czy może coś dziejącego się tylko w głowie Leny, a może – to tylko metafora jej życia. A może jednak „Anihilacja” to metafora dotycząca feminizmu albo ekologii? W tym filmie absolutnie nic nie jest w pełni jasne.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="671" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-45.jpg" alt="Anihilacja " class="wp-image-1965" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-45.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-45-300x197.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-45-768x503.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-45-350x230.jpg 350w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-45-850x557.jpg 850w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Czasem widać mniejszy budżet, ale&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo tego istnieje kilka elementów, które są raczej stałe i o których chyba mogę bez ogródek powiedzieć. „Anihilacja” to film produkcji Netflixa, a więc nie jest dziełem z bardzo dużym budżetem i to naprawdę czasem widać. Niektóre efekty specjalne są wyraźnie sztuczne, nienajlepsze, niedopracowane. Niemniej same projekty przedstawianych obiektów i ich pomysłowość moim zdaniem nadrabiają niedoróbki budżetu. Ponadto w tym baśniowym, mglistym i niepewnym otoczeniu słabe CGI nie rzuca się aż tak bardzo w oczy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Anihilacja” nie jest typowym horrorem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Co z innych „pewniaków”? Osoby zachęcone tym, że film uznany został za horror fantastyczno-naukowy, mogą się „Anihilacją” rozczarować. Faktycznie, to dzieło ma w sobie kilka mrocznych scen, ponadto jego atmosfera jest raczej niepokojąca, ale osobiście nie nazwałabym jej typową dla horroru.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Osoby szukające dziwnych obrazów, takich, które wymagają analizy i własnej interpretacji, naprawdę powinny po ten film sięgnąć. To ciekawe dzieło do dyskusji i rozmów o nim, ponadto zapewniające zachwyt nad niektórymi z pomysłów twórców. Tych, którzy szukają jednak „zwykłego” filmu na popołudnie, przestrzegam: to nie jest typowe kino, do którego przyzwyczaiło nas Hollywood.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="252" height="368" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-32.jpg" alt="Anihilacja" class="wp-image-1962" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-32.jpg 252w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-32-205x300.jpg 205w" sizes="auto, (max-width: 252px) 100vw, 252px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph">„Anihilacja” (2018)</p>



<p class="wp-block-paragraph">ang. „Anihilation”</p>



<p class="wp-block-paragraph">reż. Alex Garland</p>



<p class="wp-block-paragraph">horror science-fiction</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/anihilacja-2018-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prometeusz (2012): Dzieci w piaskownicy [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/prometeusz-2012-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/prometeusz-2012-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Sep 2017 19:56:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastyczne filmy i seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje filmów i seriali]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[horror]]></category>
		<category><![CDATA[horror SF]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=955</guid>

					<description><![CDATA[„Prometeusz” to moje pierwsze spotkanie z uniwersum „Obcego”. Nie był to jednak najlepszy możliwy start. Dlaczego? Sprawdź!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Prometeusz” był moim początkiem przygody z „Obcym”.  Obejrzałam ten film w 2017 roku i zupełnie szczerze mówiąc: niewiele z niego pamiętam teraz, w 2026 roku, kiedy przenoszę tę recenzję na nową domenę. To chyba trochę o tym filmie  SF mówi&#8230; Co wtedy o nim pisałam?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="468" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-53-1024x468.jpg" alt="Prometeusz " class="wp-image-956" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-53-1024x468.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-53-300x137.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-53-768x351.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-53-1536x702.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-53-850x389.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-53.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Recenzje innych filmów i seriali SF:  <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/02/08/the-expanse-sezon-1-recenzja/">„The Expanse”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/10/17/ex-machina-2015-recenzja/">„Ex Machina”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/10/15/chappie-2015-recenzja/">„Chappie”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/01/15/psycho-pass-recenzja-anime/">„Psycho-Pass”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/03/12/z-archiwum-x-recenzja/">„Z Archiwum X”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/07/26/westworld-sezon-1-recenzja/">„Westworld”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Twórcy ludzkości pochodzą z gwiazd</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Para naukowców odkrywa, że ludzkość prawdopodobnie ma swoich twórców wśród gwiazd. Udaje się im zorganizować wielką wyprawę, w trakcie której mają odnaleźć inżynierów ludzkości. Nie spodziewają się jednak tego, co czeka na nich na obcej planecie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Przypadkiem” wyszło, że moją przygodę z „Obcym” zaczęłam od „Prometeusza”. Wprawdzie wiedziałam, że film nie ma najlepszych opinii, ale uznałam, że co mi tam, obejrzę! Przecież nie może być tak źle. Niestety ostatecznie&#8230; było tak źle, jeśli nie gorzej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ten film wygląda!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Prometeusz” wygląda przepięknie. Naprawdę, widząc pierwsze zdjęcia, pierwsze widoki, nie można nie powiedzieć „wow”. Ten film jest niezwykle barwny i olbrzymi; wręcz przytłacza tym, jak wygląda. Wszystko potęguje przepiękna muzyka i gdyby oglądanie go polegało tylko na podziwianiu widoków, byłabym zachwycona. Niestety, cała magia ulatuje, gdy zamiast na podziwianiu świata film zaczyna skupiać się na bohaterach. Bohaterach, którzy mimo bycia naukowcami są bandą skończonych idiotów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Prometeusz” miał być epickim filmem SF</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Sam pomysł na film nie był zły. Mamy statek, lecimy odkrywać nowy świat, poznać naszych stwórców, a w międzyczasie odkrywamy coś niebezpiecznego, co chce nas zabić. Problem polega na tym, że „Prometeusz” chce być filmem o czymś wielkim, niezwykłym i epickim, a daje nam tak głupie postacie, że trudno na to patrzeć spokojnie. Rozumiem, że horror rządzi się swoimi prawami, ale po pierwsze, to nawet nie jest straszne, a po drugie – są jakieś granice, prawda?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nasze postacie to naukowcy. Powinni wiedzieć, że kosmos może być niebezpieczny, że nie należy mu ufać i trzeba być ostrożnym w trakcie odkrywania nowych planet. Niestety, oni o tym nie mają pojęcia. Są jak dzieci w piaskownicy, które, widząc czarną, nieznaną maź, włożą w nią palec, a gdy dostaną czaszkę obcej istoty, po prostu zaczną nią sobie rzucać. Cała ta gadka o odkrywaniu pochodzenia ludzi w tym przypadku jeszcze potęguje ich głupotę; w końcu to miał być wielki, mądry film. A nim nie jest.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Najlepiej ze wszystkich postaci wypada android David (Michael Fassbender). Nie wiem, czy to kwestia aktorstwa, czy scenariusza, ale to jedyna postać, która ma choć trochę oleju w głowie. Przy okazji wydaje się też nienajgorzej zagrana. Niestety, jednym bohaterem takiego filmu się nie pociągnie, zwłaszcza jeśli przez cały czas skupiamy się na gromadce dzieci, które robią wszystko, by umrzeć.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1000" height="411" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-7.jpg" alt="Prometeusz " class="wp-image-957" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-7.jpg 1000w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-7-300x123.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-7-768x316.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-7-850x349.jpg 850w" sizes="auto, (max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Prometeusz” się nie klei&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Prometeusz” to film, który kompletnie się nie klei; który chce być wielki i piękny, a wypada niezwykle głupio. Najbardziej boli mnie fakt, że bazując na tym samym pomyśle, można byłoby zrobić coś naprawdę niezłego&#8230; A w takiej sytuacji nie mogę go polecić kompletnie nikomu, bo nawet dla tych widoków nie warto go oglądać.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">„Prometeusz” (2012)</p>



<p class="wp-block-paragraph">(ang. „Prometheus”)</p>



<p class="wp-block-paragraph">horror,  science-fiction, akcja</p>



<p class="wp-block-paragraph">reż. Ridley Scott</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/prometeusz-2012-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
