Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Drobinki nieśmiertelności: Nostalgiczna podróż po USA [recenzja] [archiwum]

Posted on 24 stycznia, 2018

„Drobinki nieśmiertelności” to zbiór opowiadać Jakuba Ćwieka, który odchodzi trochę od standardowej twórczości tego autora. Dlaczego? Sprawdź, o czym są te opowiadania oraz jak mi się podobały, kiedy pisałam o nich w 2018 roku!

Spis treści:

Toggle
  • Niefantastyczne opowiadania z podróży po USA
  • Nie kręci mnie „american dream”
  • „Drobinki nieśmiertelności” łatwo się czyta
  • To dobra książka do komunikacji miejskiej
Drobinki nieśmiertelności

Dowiedz się więcej o Jakubie Ćwieku i jego twórczości!


Niefantastyczne opowiadania z podróży po USA

Podróż po Stanach Zjednoczonych zainspirowała Jakuba Ćwieka do stworzenia trzynastu zupełnie niefantastycznych opowiadań, z których każde analizuje amerykański sen.

Lubię Jakuba Ćwieka. Jego książki zwykle czyta się przynajmniej przyjemnie, a spotkania z nim, czy to autorskie, czy prelekcje, to zawsze miło spędzony czas. Po „Drobinkach nieśmiertelności” nie spodziewałam się niczego szczególnego. Byłam otwarta na niefantastyczne propozycje autora… i w sumie dobrze, bo dzięki temu moje oczekiwania nie były zbyt duże, a ja w trakcie lektury nie poczułam się zawiedziona.

Nie kręci mnie „american dream”

Zacznijmy jednak od jednej sprawy, która zdecydowanie mocno wpłynęła na moją opinię: nie kręci mnie „american dream”. Ogół popkultury jakoś szczególnie mnie „nie jara”, a samo USA to dla mnie zupełnie neutralny kraj. Taki, do którego mogłabym wyjechać, gdybym dostała ofertę pracy, ale jednocześnie niebędący moim marzeniem. A „Drobinki nieśmiertelności” to pozycja, która właśnie osobom uwielbiającym Stany powinna najbardziej przypaść do gustu.

Bo autor jak najbardziej wybiera się w nostalgiczną podróż po USA, opowiadając nam o znanych motywach czy aktorach, do każdego z opowiadań dopisując informacje o tym, skąd zaczerpnął inspiracje, które, nawiasem mówiąc, są naprawdę przyjemnym dodatkiem. Niestety, by uwielbiać ten zbiorek, właśnie tę nostalgię i nawiązania trzeba „łyknąć”: ja większości z nich pewnie nawet nie zauważyłam, a jeśli tak, to nie czuję się z nimi związana i dlatego dla mnie „Drobinki nieśmiertelności” okazały się zupełnie neutralnym zbiorem opowiadań.

Drobinki nieśmiertelności

„Drobinki nieśmiertelności” łatwo się czyta

Jak na Ćwieka przystało, książka łatwo wchodzi. Autor pisze swoim prostym – „gawędziarskim”, jak to dobrze określono na tylnej stronie okładki – stylem. Nie jest to wyszukana literatura, a coś, nad czym nie trzeba się szczególnie skupiać, by zrozumieć, o co w ogóle tu chodzi.

Przy tym niestety fabularnie ta książka po prostu mnie niczym nie zaskoczyła. Ten zbiór opowiadań to historie, które po prostu „są”. W większości sprawdzają się na zabicie nudy, ale chyba żadne nie zapadnie mi na dłużej w pamięć. Szczerze zaskoczona poczułam się chyba tylko w przypadku dwóch opowiadań i to niekoniecznie przez historię samą w sobie. Pierwszy raz przy „Świętym”, bo po prostu nie spodziewałam się, że o czymś takim może pisać Ćwiek (który szczególnie religijnym człowiekiem raczej się nie wydaje). Drugi raz przy opowiadaniu o Halloween, dzięki ciekawostce odnośnie do prawa USA, wokół której ono oscyluje. I… to właściwie tyle.

Drobinki nieśmiertelności

To dobra książka do komunikacji miejskiej

Przez swoją długość i lekkość „Drobinki nieśmiertelności” dobrze sprawdzą się chyba w komunikacji miejskiej. Tak niewielką książkę łatwo jest wcisnąć do torby, a większość historii jest na tyle krótka, że sprawdzi się do czytania podczas niedługiej trasy.

Na koniec myślę, że powinnam powiedzieć kilka słów o samym wydaniu. Naprawdę podoba mi się dodanie mapki przed każdym z opowiadań. Idealnie wpasowuje się ona w klimat całego zbiorku i pozwala nam łatwiej umiejscowić sobie całą opowiedzianą przez autora historię. Okładka też przyciąga wzrok, choć skłamałabym, mówiąc, że jest jedną z piękniejszych.

Chyba nie pozostaje mi nic więcej, jak zakończyć te rozważania. Po „Drobinki nieśmiertelności” polecam sięgnąć osobom uwielbiającym Stany i popkulturę albo – po prostu – fanom autora, którzy nie mogą przegapić ani jednej jego książki. A innym? Cóż, na pewno nie jest to lektura konieczna, ale jeśli nie czujecie potrzeby, by po nią sięgać… raczej nie ma po co robić tego na siłę.


– Wiesz, jak brzmiała puenta tego mojego monologu?

Odwróciłem się gwałtownie, przestraszony, jakby Mike przyłapał mnie na czymś wyjątkowo nietaktownym. On jednak patrzył na mnie z zaciekawieniem, a może nawet odrobiną rozbawienia.

– Przyznam, że się nad tym zastanawiałem – odparłem.

– Niedawno zdałem sobie sprawę, że najlepiej z moich podróży pamiętam te chwile, gdy mówiłem sobie: szkoda, że nie mam aparatu – wyrecytował. Po czym zrobił pauzę, jakby się zastanawiał, czy naprawdę chce coś jeszcze dodać. Najwyraźniej chciał. – Niedawno odkryłem, że podobnie mam z twarzami.

Fragment „Drobinek nieśmiertelności” Jakuba Ćwieka


Więcej książek z ciekawymi podróżami: „Blondynka u szamana” | „Afryka, moja miłość” | „Odkrywanie Ameryki”


Drobinki nieśmiertelności

Tytuł: Drobinki nieśmiertelności

Autor: Jakub Ćwiek

Liczba stron: 320

Gatunek: zbiór opowiadań obyczajowych

Wydanie: SQN, Kraków 2017

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme