Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Wygnaniec: Klasyczne high fantasy w arabskich klimatach [recenzja] [archiwum]

Posted on 19 kwietnia, 2020

„Wygnaniec” to debiut Krzysztofa Piskorskiego, który przeczytałam w 2020 roku. To high fantasy w klimacie magii i miecza. Jak podobała mi się ta wtedy już wcale nie nowa książka? Czy warto się za nią zabrać? Sprawdź recenzję!

Spis treści:

Toggle
  • W pustynnym mieście dochodzi o morderstwa
  • „Wygnaniec” po latach
  • Bohaterowie i osadzenie w realiach inspirowanych Wschodem
  • Światotworzenie i ekspozycja w narracji
  • Piskorski naprawdę się rozwinął
Wygnaniec polska powieść high fantasy magia i miecz recenzja Krzysztof Piskorski

Sprawdź inne części z cyklu „Opowieści piasków”: „Najemnik”


W pustynnym mieście dochodzi o morderstwa

W pustynnym mieście Tel’Halik dochodzi do morderstwa w trakcie święta Wstąpienia. Kashim, wybitny wojownik w służbie paszy, trafia na niepokojący trop w sprawie. Nie ma pojęcia, że zaczynając ją badać, zsyła na siebie wyrok.

„Wygnaniec” po latach

Już dawno chciałam zapoznać się z „Opowieściami piasków”. To powieściowy debiut Krzysztofa Piskorskiego, którego lubię i znam od lat. Cenię jego umiejętności tworzenia fantastycznych światów, a gdy w 2017 roku zdobył Zajdla, zupełnie szczerze się z tego powodu ucieszyłam. Niestety trylogia nie jest już dostępna na rynku pierwotnym i za pierwszy tom serii – „Wygnańca” – udało mi się chwycić dopiero teraz.

Gdy myślę o tej książce, nasuwa mi się na myśl jedno słowo: „akurat”. „Wygnaniec” jest właśnie taki. Nieszczególnie długi i nierozwleczony. Akurat klasyczny, ale na tyle ciekawy, by utrzymać uwagę czytelnika. W sam raz prosty i klimatyczny zarazem. Chyba już dawno nie czytałam tak wyważonej, bardzo klasycznej powieści high fantasy. Takiej, która może nie jest przełomowa, ale z drugiej strony – to wciąż kawał dobrej rozrywki. Niestety o ten balans w literaturze naprawdę bardzo trudno. Zazwyczaj pisarz oferuje nam coś nowatorskiego, wybitnego albo coś kompletnie złego. A tu proszę bardzo: może niezbyt rozdmuchane, ale wciąż porządne warsztatowo high fantasy, które można po prostu wziąć i czytać.

Bohaterowie i osadzenie w realiach inspirowanych Wschodem

Nie powiedziałabym, że uświadczymy w tej książce niebywale ciekawego systemu magicznego czy jakichś nadzwyczaj intrygujących relacji między bohaterami. Czary tu oczywiście są, ale raczej klasyczne, a postacie również trzymają się pewnych schematów. Poza tym „Wygnaniec” to fantasy „starej daty” pod kątem podejścia do żeńskich postaci, czego absolutnie nie mam mu za złe.

Jak na powieść inspirowaną Arabią przystało, wojownicy w twórczości Piskorskiego są potężni i silni, kobiety zaś pozbawione wielu praw – istnieją raczej w tle jako ozdobnik niżeliby pełnoprawne bohaterki (choć pewne znaczenie też mają). To, wbrew pozorom, całkiem miła odmiana po tych wszystkich powieściach z silnymi (często sztucznie i na siłę) kobietami niepasującymi do realiów. Piskorski wziął na tapet kulturę i wierzenia Bliskiego Wschodu, więc chyba tylko szaleniec spodziewałby się tu silnej bohaterki grającej pierwsze skrzypce.

Wygnaniec polska powieść high fantasy magia i miecz recenzja Krzysztof Piskorski

Sprawdź recenzje innych książek high fantasy: „Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe” | „Królestwo Mostu” | „Lodowy smok” | „Królowie Wyldu” 


Światotworzenie i ekspozycja w narracji

Jeśli znacie klimat jakiegokolwiek dzieła fantastycznego osadzonego w realiach Bliskiego Wschodu, to znacie i klimat tej powieści: gęsty, pełen piasku pustyni i religii, w którą zamieszkujący świat ludzie ślepo wierzą. Piskorski dobrze oddaje językiem otaczającą postacie rzeczywistość, jednak muszę przyznać, że przedstawiony świat raczej nie będzie moim ulubionym.

Po pierwsze, jak już wspominałam, sam system magiczny istnieje tu jakby dla samego faktu istnienia. Po drugie, arabskie nazwy po prostu nie do końca mi „brzmią”, więc koniec końców zwykle nie próbuję ich czytać. Nie zmienia to jednak faktu, że samo światotworzenie jest w tym przypadku na dobrym poziomie. Krzysztof Piskorski musiał doskonale wiedzieć, o czym pisze i do jakich kultur się odwołuje. Dlatego jeśli takie klimaty Wam odpowiadają, nie powinniście narzekać.

Fabularnie dostajemy po prostu rozrywkowe high fantasy z mordercami, zagadką do rozwiązania i stopniowo odkrywanym światem przedstawionym. Zresztą nawet ekspozycja w tym przypadku wydaje się być wzięta z poprzedniej epoki twórczości fantastycznej. No bo jak przedstawić mitologię świata? Przecież nie w samej narracji! Gdy autor chce odsłonić przed nami kolejny istotny dla fabuły element świata, zazwyczaj przenosimy się do bohatera, który opowiada jakiemuś słuchaczowi legendę czy po prostu historię. Jest to trochę toporne i wyraźnie sztuczne rozwiązanie, ale ma w sobie pewien urok, przez co absolutnie mi to nie przeszkadzało.

Piskorski naprawdę się rozwinął

Znając późniejsze powieści autora, mam wrażenie, że Piskorski naprawdę się rozwinął – na przykład „Czterdzieści i cztery” jest po prostu powieścią napisaną dużo sprawniej. Mimo to „Wygnaniec” to przyjemna, niezbyt długa książka, po którą warto sięgnąć, jeśli akurat poszukuje się bardzo klasycznego high fantasy.


Wygnaniec polska powieść high fantasy magia i miecz recenzja Krzysztof Piskorski

Tytuł: Wygnaniec

Tytuł serii:  Opowieści piasków

Numer tomu: 1

Autor: Krzysztof Piskorski

Liczba stron: 317

Gatunek: high fantasy

Wydanie: Runa, Warszawa 2005

1 thought on “Wygnaniec: Klasyczne high fantasy w arabskich klimatach [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Najemnik: Kashim w podróży ku zielonym krainom [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Najemnik: Kashim w podróży ku zielonym krainom [recenzja] [archiwum]
  • Seryjni Mordercy: FAQ na temat zbrodniarzy [recenzja] [archiwum]
  • Feniks: Antologia o pierwszym kontakcie (i nie tylko) [recenzja] [archiwum]
  • Bogowie muszą być szaleni: Kolorowa oprawa „Dory” i średniej klasy wnętrze [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia angel fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska poradnik przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romans paranormalny romantasy science fantasy sensacja Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Ursula Le Guin Wampiry weird fiction zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme