„Zieleń szmaragdu” to zakończenie przygód Gwen. Jak podobała mi się ta powieść w 2016 roku?
Tag: fantasy
Fantasy to rodzaj fantastyki, w którym to magia gra pierwsze skrzypce. Zależnie od fabuły czy kreacji świata, można wymienić liczne jego podgatunki. Na przykład, high fantasy oznacza historie osadzone w innym świecie, a urban fantasy to opowieść osadzona w mieście. Natomiast romantasy to połączenie fantasy i romansu. W ramach tego gatunku tworzyli i tworzą tacy autorzy, jak George R. R. Martin, Brandon Sanderson, Aneta Jadowska czy prawdziwy klasyk: J. R.R. Tolkien.
Znajdziesz tu recenzje dzieł fantasy: książek, filmów, seriali, gier i innych. Ale nie tylko! Znajdziesz tu również różne analizy związane z tym gatunkiem, które pomogą Ci lepiej go zrozumieć. Poznaj ciekawą publicystykę i odkryj książkę lub film dla siebie!
Błękit Szafiru: 3… 2…1… MIŁOSTKI START! [archiwum] [recenzja]
„Błękit szafiru” to kolejna część o przygodach Gwen, która potrafi podróżować w czasie. Co sądziłam o tej młodzieżowej powieści fantasy w 2016 roku?
Czerwień Rubinu: Podróż w czasie czas zacząć [recenzja] [archiwum]
„Czerwień Rubinu” była swego czasu niezwykle popularna. Co sądziłam o tej książce, czytając ją w 2016 roku?
Prawo Mojżesza: Mój Boże, KUCYKI! [recenzja] [archiwum]
„Prawo Mojżesza” trafiło do mnie dzięki konkursowi blogowemu. Co sądziłam o tej powieści w 2016 roku?
Bursztyn i popiół: Pierwsze spotkanie z Dragonlance [recenzja] [archiwum]
„Bursztyn i popiół” to moje pierwsze spotkanie z D&D. Jak mi się podobała?
Kopciuszek (2015): Nic zaskakującego [recenzja] [archiwum]
„Kopciuszek” z 2015 nie zachwycił mnie, kiedy oglądałam go w 2016 roku. Dlaczego?
Pamięć umarłych: Czy da się połączyć western z fantastyką i kryminałem? [recenzja] [archiwum]
„Pamięć umarłych” to niedługia historia napisana w konwencji weird west. Co sądziłam o niej, gdy czytałam ją w 2016 roku?
Furie: Nic więcej, niż tania młodzieżówka [recenzja] [archiwum]
„Furie” wygrałam w konkursie. Jak podobało mi się spotkanie z tą młodzieżową powieścią fantasy?
Niedokończone Opowieści: Dla znawców tematu [recenzja] [archiwum]
„Niedokończone opowieści” trafiły do mnie trochę z przypadku. Jak odebrałam w 2016 książkę J. R. R. Tolkiena?
Czarna bandera: Na pohybel skurwysynom! [recenzja] [archiwum]
„Czarna bandera” to nie tylko moje pierwsze spotkanie z twórczością Jacka Komudy, ale też piersza piracka ksiązka. Co o niej sądziłam?