„Ukryty kwiat” to romans z akcją osadzoną w powojennej Japonii. Jak podobała mi się ta powieść, kiedy czytałam ją w 2017 roku?
Tag: literatura obyczajowa
Literatura obyczajowa to ta opowiadająca o życiu codziennym. O relacjach, codziennych problemach i wyzwaniach. O szkole, pracy, problemach z dziećmi czy rodziną. Sprawdź recenzje książek określanych jako właśnie ten gatunek, a także różnorodne ciekawe zestawienia, analizy i recenzje.
Karmin: Wokół starodruku [recenzja] [archiwum]
„Karmin” to romans, którego poznałam w 2017 roku. Miał skupiać się na starodrukach, ale ostatecznie fabuła wcale nie jest o nich. Jak odebrałam tę powieść?
Kobieta w czerni: Po prostu głupia [recenzja] [archiwum]
„Kobieta w czerni” kosztowała mnie zabójcze 2 zł jako książka nowa, prosto z kiosku. Jak wypadło moje spotkanie z kobiecą literaturą za grosze?
Kuzynka Bietka: Mój mały koszmarek [recenzja] [archiwum]
„Kuzynka Bietka” została przeze mnie przeczytana w 2017 roku. Dziś nie wiem, czy po prostu mi się nie podobała, czy nie byłam na nią gotowa, ale wówczas bardzo na nią narzekałam. Jakie miałam argumenty?
Rozważna i romantyczna: W brytyjskim stylu [recenzja] [archiwum]
Jak podobała mi się „Rozważna i romantyczna”? To było jedno z moich pierwszy spotkań z piękną, kobiecą literaturą.
Prawo Mojżesza: Mój Boże, KUCYKI! [recenzja] [archiwum]
„Prawo Mojżesza” trafiło do mnie dzięki konkursowi blogowemu. Co sądziłam o tej powieści w 2016 roku?
Gwiazd Naszych Wina: W poszukiwaniu dobrego zakończenia [recenzja] [archiwum]
„Gwiazd naszych wina” miało swój moment popularności. Przeczytałam tę książkę w 2016 roku i nie miałam o niej najlepszej opinii.
Heartland: Powroty: Powieść, z której się wyrasta [recenzja] [archiwum]
„Powroty” to pierwszy tom długiego cyklu o koniach. Czy warto po tę książkę sięgnąć i właściwie komu jest dedykowana?
Szepty dzieci mgły i inne opowiadania [recenzja] [archiwum]
„Szepty Dzieci Mgły i inne opowiadania” to zbiór opowiadań, który poznałam w 2015 roku. Co o nim wówczas sądziłam?
Szczęśliwy, kto poznał Hrdlaka [recenzja] [archiwum]
„Szczęśliwy, kto poznał Hrdlaka” to powieść, która w 2015 roku po prostu mnie znudziła. Co sądziłam o tej historii?