Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Unicestwienie: Wyprawa do Strefy X [recenzja] [archiwum]

Posted on 13 września, 2019

„Unicestwienie” chciałam przeczytać zaraz po obejrzeniu filmowej adaptacji, zwłaszcza że twórczość Jeffa VaderMeera już znałam. I już teraz, w 2026 roku, mogę dalej potrzymać tezę, że jest to lektura co najmniej ciekawa to dziś mam swoje bardziej ulubione powieści tego autora. Jak odebrałam tę powieść w 2019 roku i czy to może być dobra lektura dla Ciebie? Sprawdź!

Spis treści:

Toggle
  • Cztery kobiety, dwunasta wyprawa, jedna strefa X
  • Trudny początek, porywająca lektura
  • Bohaterowie w cieniu nieznanego
  • Na pograniczu gatunków i klimatycznego horroru
  • „Unicestwienie” to kolejne spotkanie z dobrą fantastyką
Unicestwienie

Sprawdź recenzje innych książek weird fiction: „Ubik” | „Ostatnie dni Nowego Paryża”


Cztery kobiety, dwunasta wyprawa, jedna strefa X

To już dwunasta wyprawa, której zadaniem jest zbadanie tajemniczej Strefy X. Cztery kobiety wyruszają do odizolowanego od reszty świata rejonu, próbując zdobyć jakiekolwiek informacje pozwalające zbliżyć się do odpowiedzi na pytanie, czym to miejsce w ogóle jest i w jaki sposób powstało.

Trudny początek, porywająca lektura

Poznałam twórczość Jeffa VanderMeera już dawno temu, gdy przypadkiem sięgnęłam po „Podziemia Veniss”. Gdy ukazała się „Anihilacja” – ekranizacja innej powieści tego autora – doskonale wiedziałam, że prędzej czy później sprawdzę kolejną jego książkę. „Podziemia…” miały w sobie to coś, a sam film zaintrygował mnie od pierwszej zapowiedzi. I tak pewnego wieczoru kupiłam całą trylogię „Southern Reach”, a ostatnio w końcu zapoznałam się z jej pierwszym tomem, czyli „Unicestwieniem”.

I choć to książka o dość wysokim progu wejścia, jednocześnie okazuje się powieścią, którą czyta się niezwykle dobrze. VanderMeer używa zwięzłych, krótkich zdań. „Unicestwienie” to pozycja niedługa, bardzo treściwa i pozbawiona zbędnych ozdobników, dzięki czemu utrzymuje świetne tempo. Choć wpisuje się w nurt new weird, naprawdę nie jest trudna w odbiorze – a przynajmniej nie pod kątem językowym.

Bohaterowie w cieniu nieznanego

Pod innym kątem… bywa już nieco trudniej. Albo raczej: dziwniej. Przede wszystkim „Unicestwienie” nie jest powieścią dla osób szukających wyłącznie skomplikowanych relacji między postaciami, barwnych dialogów i wspólnych przygód. Choć pozornie dostajemy grupę bohaterek, to nie one są w tej historii najważniejsze. W przeciwieństwie do filmowej adaptacji, w której położono wyraźny nacisk na postacie, w powieści VanderMeera dowiadujemy się o bohaterkach tylko tyle, ile jest nam absolutnie niezbędne. Autor skupia się przede wszystkim na głównej postaci, jej wewnętrznych przemyśleniach i specyficznym postrzeganiu otaczającego świata.

„Unicestwienie” opiera się więc głównie na opisach skoncentrowanych wokół wnętrza Biolożki (bo tak właśnie postać jest stale nazywana – jej imienia nigdy nie poznajemy). Oczywiście pojawiają się tu pewne elementy akcji, jednak pełnią one raczej rolę przerywników popychających fabułę do przodu. Dla niektórych może to brzmieć odstraszająco, ale w przypadku prozy VanderMeera naprawdę świetnie się sprawdza. Powieść ma znakomite tempo i dosłownie pochłania czytelnika – o ile tylko da się on pociągnąć wykreowanemu światu.

Na pograniczu gatunków i klimatycznego horroru

Właściwie trudno jednoznacznie określić gatunek tej powieści. Owszem, na pewno mamy do czynienia z fantastyką balansującą na pograniczu science fiction i weird fiction. Mimo naukowego podejścia do przedstawionej sytuacji, książka kryje w sobie mnóstwo niesamowitości i dziwności. Z drugiej strony VanderMeer genialnie buduje napięcie, chwilami serwując nam wręcz klimatyczny horror, w którym otaczająca bohaterki przyroda staje się czającym w ukryciu „złem”.

Warto również wspomnieć o samym wydaniu. Nieść tylko okładki całej serii przyciągają wzrok, ale wewnątrz „Unicestwienia” znajdziemy także kilka naprawdę ciekawych, kolorowych grafik. Nie ma ich wiele, lecz w zupełności wystarczają, by obcowanie z książką było jeszcze przyjemniejsze.

Unicestwienie

„Unicestwienie” to kolejne spotkanie z dobrą fantastyką

„Unicestwienie” okazało się dla mnie kolejnym udanym spotkaniem z dobrze napisaną fantastyką. Taką, która bywa dziwna i momentami niezrozumiała, ale jednocześnie wyszła spod pióra niezwykle zręcznego pisarza z ogromną wyobraźnią i świetnym warsztatem. To pozycja, która nie potrzebuje nadmiaru słów – broni się sama, o ile tylko czytelnik da jej szansę i nie przestraszy się odrobiny dziwności oraz mniej przygodowego podejścia do gatunku.


Istnieją jednak granice rozmyślania nawet o małym skrawku czegoś tak doniosłego. Wciąż widzisz wznoszący się za tobą cień całości i gubisz się w myślach, po części dlatego, że w panice uświadamiasz sobie rozmiary tego wyobrażonego lewiatana.

Fragment powieści „Unicestwienie” Jeffa VanderMeera


Unicestwienie

Tytuł: Unicestwienie

Tytuł serii: Southern Reach

Numer tomu: 1

Autor: Jeff VanderMeer

Tłumaczenie: Anna Gralak

Liczba stron: 232

Gatunek: weird fiction

Wydanie: Otwarte, Warszawa 2014

1 thought on “Unicestwienie: Wyprawa do Strefy X [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Ujarzmienie: Sekrety korporacji zarządzającej Strefą X [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Gorączka Ciboli: James Holden w roli mediatora [recenzja] [archiwum]
  • Pierwsze słowo: Zebrane opowiadania Marty Kisiel [recenzja] [archiwum]
  • Ujarzmienie: Sekrety korporacji zarządzającej Strefą X [recenzja] [archiwum]
  • Dożywocie: Dom pełen niespodziewanych mieszkańców [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska poradnik powieść historyczna przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romans paranormalny romantasy science fantasy sensacja space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Ursula Le Guin Wampiry weird fiction zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme