<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>urban fantasy &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Sat, 22 Aug 2026 21:26:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/edycja-limitowana-death-note/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/edycja-limitowana-death-note/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2026 22:04:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności komiksowe]]></category>
		<category><![CDATA[Komiksy fantastyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Manga]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo J.P.Fantastica]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3706</guid>

					<description><![CDATA[Ta wersja jest dostępna tylko w przedsprzedaży. Jak będzie wyglądać edycja limitowana „Death Note”? ]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Edycja limitowana „Death Note” ukaże się już w styczniu 2027 roku. Jest jednak dostępna wyłącznie w przedsprzedaży. Premiera jest związana z 30-leciem wydawnictwa J.P.Fantastica. Oto wszystko, co o niej wiemy!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-2-1024x683.jpg" alt="Edycja limitowana „Death Note” - po lewej mocup książki, po prawej postacie z anime" class="wp-image-3709" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-2-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-2-300x200-1.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-2-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-2-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-2-849x566.jpg 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-2.jpg 1800w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Jak będzie wyglądać nowe wydanie „Death Note”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nowe wydanie będzie swoistym 2w1: każdy numer będzie zawierał dwie części mangi ze starego wydania. To tzw. <strong>„</strong>Death Note Black Edition<strong>”</strong> w wersji polskiej. Pierwszy tom będzie miał około 380 stron komiksu oraz format A5. <strong>Manga posiada nowe ilustracje okładkowe oraz będzie dostępna z barwionymi, czarnymi brzegami</strong>. Wewnątrz znajdą się również dodatkowe, kolorowe strony. Reedycja będzie miała poprawione tłumaczenie oraz korektę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wydanie publikuje J.P.Fantastica, oryginalny polski wydawca mangi „Death Note”. Piereszy tom tej mangi w Polsce ukazał się w 2007 roku. W tym momencie cała seria jest wciąż dostępna, choć w limitowanej liczbie księgarni. Wznowienie jest związane z 30-leciem wydawnictwa.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Edycja limitowana „Death Note” dostępna tylko w przedsprzedaży</h3>



<p class="wp-block-paragraph">Nowe wydanie ukaże się w dwóch wersjach. Miękka oprawa wejdzie do stałej sprzedaży, jednak twarda, limitowana edycja, jest dostępna wyłącznie w przedsprzedaży. Wydawca nie poinformował jednak do kiedy bedzie zbierał zamówienia na tę wersję mangi.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wersja limitowana jest<strong> dostępna w przedsprzedaży w cenie 59,40 zł</strong>. Po 22 września wzrośnie ona do 66 zł. W cenę wliczona jest również wysyłka. Miękka oprawa jest dostępna w dokładnie tej samej cenie. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-8-1024x683.jpg" alt="Edycja limitowana Death Note prezentacja wydawcy" class="wp-image-3707" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-8-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-8-300x200-1.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-8-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-8-1536x1025.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-8-849x566.jpg 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-8.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Czym jest <strong>„</strong>Death Note Black Edition<strong>”</strong>?</h3>



<p class="wp-block-paragraph">To wydanie zbiorcze, które po raz pierwszy ukazało się nakładem VIZ Media; pierwszy tom miał swoją premierę w 2010 roku, a w sumie ukazało się ich 6 zamiast 12, które miała standardowa wersja mangi. Co ważne, nie jest to oryginalna, japońska wersja. Została przygotowana na rynek anglojęzyczny. </p>



<h2 class="wp-block-heading">O czym jest „Death Note”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To klasyczna już historia, znana wielu fanom mangi i anime. <strong>Opowiada historie Lighta, który odnajduje zrzucony na Ziemię Notatnik Śmierci.</strong> Szybko odkrywa, że po wpisaniu do niego imienia i nazwiska osoby powoduje jej śmierć. Gdy młody mężczyzna zaczyna wymierzać swoją własną sprawiedliwość, na jego trop wpada ekscentryczny detektyw o pseudonimie L.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To historia, którą można uznać za swoiste <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a>. Doczekała się nie tylko wersji anime i japońskich ekranizacji, ale również amerykańskiej ekranizacji filmowej. <a href="https://fantastykacodzienna.pl/death-note-2017-recenzja/">Film produkcji Netflixa z 2017 roku</a> nie został jednak dobrze przyjęty przez publikę.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Materiał powstał bez współpracy z wydawnictwem. Pierwsze zdjęcie przedstawia mockup książki. Druga grafika została udostępniona przez wydawcę.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/edycja-limitowana-death-note/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mroczniejszy odcień magii: Londyn, XIX-wiek i różne wymiary [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/mroczniejszy-odcien-magii-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/mroczniejszy-odcien-magii-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Nov 2021 19:26:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Alternatywna historia]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Książki z akcją w Londynie]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Zysk i S-ka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3662</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Mroczniejszy odcień magii” to książka, którą warto przeczytać? Sprawdź recenzję i dowiedz się, czy to coś dla Ciebie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Mroczniejszy odcień magii”  opowiada o przygodach w alternatywnym Londynie. Jak podobała mi się ta powieść, kiedy poznałam ją w 2021 roku? Sprawdź, czy warto zapoznać się z tą <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-amerykanska/">amerykańską</a> historią <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantasy/">fantasy</a>!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-19-1024x682.png" alt="Mroczniejszy odcień magii V. E. Schwab - książka leży wśród jesiennych liści" class="wp-image-3664" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-19-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-19-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-19-299x199.png 299w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-19-767x511.png 767w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-19-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-19-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-19.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Więcej, niż jeden Londyn</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Istnieje więcej, niż jeden Londyn. Kell jest zaś jedną z ostatnich osób, która może się pomiędzy nimi przemieszczać. Gdy przypadkiem w jego ręce wpada zaczarowany kamień, wie, że musi się go pozbyć. Ten jednak zostaje skradziony przez złodziejkę marzącą o pirackim życiu, Lilę Bard.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zaryzykowałam i kupiłam „Mroczniejszy odcień magii”</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Raczej nie kupuje książek spontanicznie w sklepach stacjonarnych. Zwykle zamawiam, albo biorę rzeczy używane czy z outletu. Ale że akurat była jakaś promocja to uznałam, że wezmę, co jest. Czasem trzeba zaryzykować! I tak w moje ręce wpadł „Mroczniejszy odcień magii” Victorii Schwab. Jej książki kojarzę dobrze z sieci (mają ładne okładki), ale przyznaję – bałam się ich przez wzgląd między innymi na ich popularność. Ale że czasem takie rzeczy warto sprawdzić to sprawdziłam i o dziwo, tym razem nie żałuję.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To młodzieżowa i rozrywkowa historia</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie żeby „Mroczniejszy odcień magii” wprowadzał do fantastyki coś nowatorskiego. To przede wszystkim rozrywkowa, dość mocno młodzieżowa historia, która wyraźnie ma się po prostu dobrze sprzedawać. Ale jest w niej jednak coś nieco więcej, niż w tych najpopularniejszych książkach dla tego targetu. Mimo wszystko to w pierwszej kolejności przygotowe, lekkie fantasy, a dopiero potem coś typowo młodzieżowego. Ponadto, co chyba najważniejsze, autorka nie skupia się na romansie, co często tego typu powieści po prostu spisuje na straty.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Na czym  polega pomysł Schwab?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Koncept Schwab nie należy do szczególnie wyjątkowych, ale określiłabym go mianem przyjemnego. Ot, mamy kilka rzeczywistości, które łączy układ terenu i Londyn. Jest to do pewnego stopnia zbliżone do cyklu „Świat etheru” Piskorskiego, bo mamy tu również akcję osadzoną w XIX wieku, a akcja „Czterdzieści i cztery” także ma miejsce w stolicy Anglii, z tym, że polski pisarz po prostu robi to lepiej (co mnie nie dziwi). Niemniej, choć konkretne rzeczywistości są opisane trochę po łebkach to jakoś szczególnie mi to w tej konwencji nie przeszkadzało.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-3-1024x682.png" alt="Mroczniejszy odcień magii V. E. Schwab - otwarta książka leży wśród jesiennych liści" class="wp-image-3665" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-3-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-3-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-3-767x511.png 767w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-3-299x199.png 299w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-3-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-3-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-3.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Mroczniejszy odcień magii” jest dobrze napisany</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Schwab bez wątpienia ma dość sensowny warsztat. Pisze lekko, ale konkretnie. Historia się nie dłuży i choć fabuła należy do tych prostych to akurat mnie nie nużyła i przez całą powieść miło mi się „płynęło”. Odbyło się wprawdzie bez zaskoczeń, ale ostatnio wiele lektur naprawdę mnie wymęczyło, więc trafienie na coś takiego było przyjemną odmianą.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Główni bohaterowie – Kell i Lila – nie należą przy tym do postaci, które chwyciły mnie za serce. Kell to charakter, który przy lepszym rozpisaniu mógłby być „mój”, ale to bardzo typowy trop (szlachetny chłopiec, ale ma trochę za uszami i potrafi się odgryźć + ma smutną przeszłość) i musi być wyjątkowo dobrze zrobiony, aby wyróżniał się na tle innych podobnych postaci. Niestety, Schwab nie bardzo się to udało.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Lila zaś jest tą zbuntowaną nastolatką, która sporo przeszła, nie lubi dziewczyńskich rzeczy i marzy o byciu piratem, co przecież jest kompletnie abstrakcyjne, jeśli weźmiemy pod uwagę, jak życie takich osób wygląda. Mnie co prawda nieszczególnie irytowała, bo mam ostatnio dar do ignorowania wybryków takich postaci, ale nie dziwię się, że niektórym ta bohaterka w ogóle nie odpowiada.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przynajmniej bohaterowie są dorośli!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę jednak oddać Schwab to, że zrobiła coś o czym nie pamięta wielu autorów, a co potrafi naprawdę uratować książkę. Jej bohaterowie mają pomiędzy 19-21 lat. To oznacza, że choć są młodzi to przy okazji są DOROŚLI. Dlatego w samodzielność tych postaci znacznie łatwiej uwierzyć, niż w sytuacji, w której mieliby 15-17 lat.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jest w tej historii trochę głupot i w gruncie rzeczy to dość przeciętne, rozrywkowe fantasy. Ale jest w nim coś lekkiego i przyjemnego, co sprawiało, że miałam ochotę czytać tę powieść dalej i naprawdę cieszę się, że dałam jej szansę. Bo ostatnio naprawdę niełatwo mi trafić na historie, która po prostu będzie akceptowalna i rozrywkowa. Dlatego jeśli zależy Wam na czymś lekkim to może warto się przyjrzeć twórczości Schwab.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>


<div class="wp-block-image">
<figure class="alignleft size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-5.jpg" alt="Mroczniejszy odcień magii V. E. Schwab - okładka książka, przedstawia postać symbolicznie przeskakującą z czarnego Londynu do Czerwonego" class="wp-image-3663" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-5.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-5-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-5-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>
</div>


<p class="wp-block-paragraph"><strong><br>Tytuł:</strong> Mroczniejszy odcień magii</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong> Odcienie magii</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:</strong> 1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/victoria-schwab/">Victoria Schwab</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong> Ewa Wojtczak</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 402</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/alternatywna-historia/">alternatywna historia</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-zysk-i-s-ka/">Zysk i S-ka</a>, 2016</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/mroczniejszy-odcien-magii-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Projekt Mefisto: gdyby piekło było korporacją [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/projekt-mefisto-mortka-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/projekt-mefisto-mortka-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Nov 2021 17:05:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[komedia]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Mortka]]></category>
		<category><![CDATA[słowiańskie fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo W. A. B.]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3643</guid>

					<description><![CDATA[„Projekt Mefisto” to książka Marcina Mortki z elementami komedii i słowiańskiego fantasy. Jak wypada i czy warto się z nią zapoznać?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Projekt Mefisto” to książka, którą postanowiłam poznać po tym, jak przeczytałam opowiadanie <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marcin-mortka/">Marcina Mortki </a>w antologii <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/slowianskie-fantasy/">słowiańskiego fantasy</a>. To <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a>, które na tapet bieże iście diabelskie klimaty. Jak podobała mi się ta powieść i czy warto po nią sięgnąć?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-1024x682.png" alt="Projekt Mefisto - książka leży na kocu, jesienią" class="wp-image-3645" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-767x511.png 767w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-299x199.png 299w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Odkryj inne polskie książki urban fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/poczet-dziwow-miejskich-recenzja/">„Poczet dziwów miejskich”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/ton-kisiel-recenzja/">„Toń”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/clovis-lafay-magiczne-akta-scotland-yardu/">„Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/dynia-i-jemiola-recenzja/">„Dynia i jemioła”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Korpo Zygmunda każe mu zachęcać ludzi do czynienia zła</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zygmunt jest diabłem pracującym w piekielnej korporacji. Jego zadanie jest proste: ma za pomocą swojego sprytu zachęcać ludzi do popełniania złych czynów. W ramach realizacji Projektu Mefisto trafia do Wyplut, niewielkiej miejscowości. Okazuje się jednak, że ta okolica wcale nie będzie łatwym rejonem dla piekielnego wysłannika.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Projekt Mefisto” już od dłuższej chwili leżał mi na półce</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Marcin Mortka jest mi znany ze słyszenia od lat i od lat wydaje mi się sympatycznym człowiekiem i być może wartym zainteresowania twórcą. Zwłaszcza, że niedawno przeczytałam przecież <a href="https://fantastykacodzienna.pl/nawia-antologia-recenzja/">„Nawię”</a>, antologię, w której poznałam odrobinkę jego styl, uznając go za godny zaufania. Dlatego też w końcu chwyciłam za leżący mi na półce od dłuższego czasu „Projekt Mefisto”. To wydana w 2016 roku powieść, niebędąca częścią żadnego konkretnego cyklu, więc przynajmniej pozornie wydawała się dobrą propozycją na start z autorem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czemu tylko wydawała się? A bo okazała się raczej słabym ogniwem w twórczości Mortki. Tak przynajmniej mniemam, biorąc pod uwagę, jakie opinie zdobyła, zwłaszcza w porównaniu do reakcji czytelników na jego inne powieści. W tym miejscu muszę też chyba dodać, że moje rozczarowanie wynika trochę z innych oczekiwań. Okładka i znajdująca się na niej grafika skojarzyła mi się z serialem <a href="https://fantastykacodzienna.pl/lucyfer-sezon-1-recenzja/">„Lucyfer”</a> i chyba podświadomie oczekiwałam opowieści z NAPRAWDĘ charyzmatycznym głównym bohaterem, a jednak… cóż, Zygmunt nie mógł stać dalej od Lucyfera.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ten pomusł miał prawo się udać</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przechodząc do rzeczy, sam pomysł Mortki na fabułę nie był wcale zły. Być może piekło jako korporacja nie jest pomysłem szczególnie oryginalnym, ale to lekki i przyjemny koncept, który można naprawdę łatwo ograć. Do tego wystarczyłaby po prostu sensowna, konkretna intryga oraz bohaterowie, których da się polubić. Niestety, tej książce brakuje i jednego, i drugiego.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16-1024x682.png" alt="Projekt Mefisto - otwarta książka leży na kocu, jesienią" class="wp-image-3646" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16-299x199.png 299w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16-767x511.png 767w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-16.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Niby to tu jest, ale&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Intryga niby jakaś jest, ale całość wygląda trochę tak, jakby Mortka nie potrafił się zdecydować, o co mu w ogóle chodzi. Krąży to wokół CZEGOŚ, wokół jakiejś TAJEMNICY, ale w gruncie rzeczy narracja trochę czytelnikowi obiecuje, ale nie ma w gruncie rzeczy nic do zaoferowania. Rozwiązanie fabuły jest po prostu niezbyt satysfakcjonujące, a o to powinno przecież chodzić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bohaterów niby trochę jest, ale żaden z nich, poza Zygmuntem, nie jest jakoś wyraziście zarysowany. Niby też mają „zabawne” dialogi, ale przyznaję, że w tym przypadku Mortka mnie po prostu nie bawi. Sam główny bohater jest zaś po prostu godnym pożałowania, trochę irytującym diabłem. Koniec końców więc w sumie nie ma ani kogo śledzić, ani komu kibicować. Niestety, z takim charakterem, jak Zygmunt, trudno było mi się utożsamić. Rozumiem zamysł autora, ale odnoszę wrażenie, że ten nie do końca mu wyszedł.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Projekt Mefisto” nie broni się też żartem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Kolejnym problemem tej powieści jest światotwórstwo. „Projekt Mefisto” to komediowe urban fantasy, a w takiej nie mogło zabraknąć oczywiście – uwaga, werble – mitologii słowiańskiej. Bo poza diabłami pojawiają się tu także nasze rodzime stworzenia. Tyle, że w gruncie rzeczy bez nich ta opowieść mogłaby być po prostu ciekawsza i lepiej działać, bo one naprawdę niewiele wnoszą ani do fabuły, ani do charakterów konkretnych postaci, ani do postrzegania mitologii słowiańskiej we współczesnej literaturze fantasy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To lekka książka, w której coś nie wyszło</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo bez wątpienia ogromu wad tej książki da się ją czytać lekko i całkiem sprawnie. Mortka to wprawiony autor i to widać – po prostu tutaj coś mu nie wyszło. Dlatego podejrzewam też, że czytelnicy z mniejszymi wymaganiami ode mnie będą zadowoleni. A jeśli chodzi o mnie to po prostu najwyraźniej będę musiała sięgnąć kiedyś po jakąś inną powieść autora, aby sprawdzić, na co naprawdę go stać. Bo ja wiem, że on potrafi więcej i lepiej, niż to, co pokazał w „Projekcie Mefisto”.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="684" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2-684x1024.jpg" alt="Projekt Mefisto - okładka przedstawia mężczyznę w garniturze, jego cień to diabeł" class="wp-image-3644" style="width:300px;height:auto" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2-684x1024.jpg 684w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2-200x300.jpg 200w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2-768x1149.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2-300x449.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2-1026x1536.jpg 1026w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2-850x1272.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-1-2.jpg 1336w" sizes="auto, (max-width: 684px) 100vw, 684px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Projekt Mefisto</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor</strong>: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marcin-mortka/">Marcin Mortka</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 416</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-w-a-b/">W.A.B.</a>, 2016</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/projekt-mefisto-mortka-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nawia: szeptuchy opanowują polskie słowiańskie fantasy [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/nawia-antologia-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/nawia-antologia-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Nov 2021 19:02:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy historyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Jagna Rolska]]></category>
		<category><![CDATA[Katarzyna Berenika Miszczuk]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Mortka]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Podlewski]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Krajewska]]></category>
		<category><![CDATA[Martyna Raduchowska]]></category>
		<category><![CDATA[słowiańskie fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Uroboros]]></category>
		<category><![CDATA[zbiór opowiadań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3577</guid>

					<description><![CDATA[„Nawia. Szamanki. Szeptuchy. Demony”  to słowiańska antologia polskich opowiadań. Czy warto sięgnąć po ten zbiór? Sprawdź recenzję!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Nawia. Szamanki. Szeptuchy. Demony” to antologia polskich <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/zbior-opowiadan/">opowiadań </a><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantasy/">fantasy</a>, które przeczytałam dzięki współpracy z <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-uroboros/">wydawnictwem Uroboros</a> w 2021 roku. Jak podobała mi się ta antologia i czy znalazłam tu twórców wartych uwagi? Sprawdź, czego się możesz po niej spodziewać!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-14-1024x682.png" alt="Nawia zbiór opowiadań - kobieta w sukience idzie z książką pod ręką w otoczeniu natury i zabytku" class="wp-image-3579" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-14-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-14-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-14-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-14-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-14-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-14.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Poznaj więcej recenzji słowiańskiego fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/03/31/smiech-diabla-recenzja/">„Śmiech diabła”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/11/trupokupcy-recenzja/">„Trupokupcy”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/04/24/wiedzma-recenzja/">„Wiedźma”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/01/02/zly-brzeg-recenzja/">„Zły brzeg” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Jak zorganizować konkurs artystyczny?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy myślę o tym, w jaki sposób można byłoby zorganizować konkurs artystyczny, przychodzi mi na myśl, aby kazać twórcom stworzyć treści związane z bardzo konkretnymi wytycznymi. Tak, aby można było zobaczyć, co w ramach bardzo konkretnej konwencji czy fabuły potrafią wyciągnąć i aby porównanie ich warsztatu było po prostu łatwiejsze. Z tym że tego typu forma dla zwyczajnego odbiorcy byłaby po prostu nudna – no bo ileż można czytać o tym samym, jeśli wgłębiasz się w kulturę po to, by naprawdę przeżyć przygodę?</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Nawia. Szamanki. Szeptuchy. Demony” to przykład antologii stworzonej jakby właśnie w ten sposób. Jakby właśnie, bo nie wiem, jakie wytyczne dostali autorzy. Być może po prostu ogólny zamysł zainspirował ich do stworzenia bardzo p<sup></sup>odobnych tekstów, ale szczerze mówiąc… o ile pojedyncze opowiadania były raczej rozrywkowe i dość przeciętne, o tyle jako całość ta ant<sup></sup>ologia jest chyba jedną z najmniej kreatywnych, jakie miałam w rękach.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Nawia” jest dość jednolita tematycznie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Na osiem opowiadań sześć to teksty o wiedźmie/zielarce/uzdrowicielce (w gruncie rzeczy to bardzo zbliżone motywy), które mają do rozwiązania jakiś problem i to po prostu robią. Niektórzy z twórców podeszli do tematu bardziej kreatywnie, inni mniej, ale żaden z tekstów w „Nawii” nie zrobił na mnie nadzwyczajnego wrażenia (a opowiadania potrafię naprawdę uwielbiać!) i moim zdaniem żaden nie wniósł do polskiego nurtu literatury okołosłowiańskiego fantasy niczego nowatorskiego. Koniec końców przy <sup></sup>lekturze zaczęłam się po prostu nudzić.<sup></sup></p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak podoba mi się opowiadanie Katarzyny Bereniki Miszczuk?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ale może po kolei! Antologię otwiera „Płacz cichą nocą się niesie” Katarzyny Bereniki Miszczuk – autorki, której twórczo<sup></sup>ści raczej nie znam, ale słyszałam o niej na tyle dużo, że naprawdę byłam ciekawa, co pokaże w „Nawi<sup></sup>i”. I pokazała… cóż, niewiele. Jej opowiadanie jest raczej poprawne i bardzo proste w konstrukcji. Główną bohaterką jest szeptucha, która musi poradzić sobie z<sup></sup> porońcem. Podchodzi przy tym do tematu bardzo klasycznie i przynajmniej mnie niczym ten tekst nie zaskoczył. Sam warsztat zaprezentowany w tym opowiadaniu nie należy do najlepszych. Narracja jest dość współczesna, słabo stylizowana i czasem w języku coś mi nie grało, a z kolei dialogi to sepleniący, „wiejski” polski – nie dość, że nieprzyjemny w odbiorze, to<sup></sup> jeszcze niepasujący do warstwy opisowej.<sup></sup><sup></sup></p>



<h2 class="wp-block-heading">Krajewska pozytywnie mnie zaskoczyła!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pozytywnie zaskoczyła mnie Marta Krajewska ze swoim tekstem „Jezioro cię kocha”<sup></sup>, bo o samej autorce słyszałam bardzo mieszane opinie. Ponownie mamy tu tekst o wioskowej wiedźmie, która ma do rozwiązania problem, ale w<sup></sup> porównaniu do Miszczuk Krajewska ma dużo lepszy warsztat, a tekst miał nostalgiczno-romantyczno-gorzki klimat. Przyznaję, lubię takie. Niemniej opowiadanie kojarzy mi się z „Pożeraczem szarości” Tadeusza Meszki, ale moim zdaniem wypada jednak słabiej<sup></sup> od niego.<sup></sup><sup></sup></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-36-683x1024.png" alt="Nawia zbiór opowiadań - kobieta w sukience siedzi i czyta książkę" class="wp-image-3580" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-36-683x1024.png 683w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-36-200x300.png 200w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-36-768x1152.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-36-1024x1536.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-36-300x450.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-36-850x1275.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-36.png 1365w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Te teksty też były OK</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Dziewanna i księżyc” Anny Szumacher to jeden z dwóch tekstów, które trochę od schematu typowego dla „Na<sup></sup>wii” odchodzą. Traktuje o studentach archeologii. Ci dobrze się bawią i przeżywają słowiańską przygodę w trakcie. Nie było t<sup></sup>o nic ani zaskakującego, ani w jakikolwiek sposób zapadającego w pamięć, ale przynajmniej autorka sięgnęła po trochę inny koncept, dlatego z całego serca dziękuję za podjęcie próby zrobienia z tym tematem czegoś innego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Szeptucha” Jagny Rolskiej ponownie jest tekstem osadzonym w czasach współczesnych i w naszej rzeczywistości. Jednocześnie to dalej opowiadanie trzymające się szeptuchowego klimatu. Jest lżejsze w tonie niż u Krajewskiej i Miszczuk, skupia się raczej na relacjach między mieszkańcami okolicy, ale właściwie to tyle, co je wyróżnia. Na pewno nie zapamiętam go na dłużej.<sup></sup><sup></sup></p>



<p class="wp-block-paragraph">Kolejnym<sup></sup> tekstem, który pozytywnie się wybija, jest „Ostatnia noc” Rafała Dębskiego. Ponownie nie znam za dobrz<sup></sup>e tego autora (jak właściwie wszystkich pozostałych), ale jego warsztat wyróżnia się na tle pozostałych tekstów i chętnie coś kiedyś od tego pisarza sprawdzę. To opowiadanie jest podobne do tekstu Krajewskiej. Ponownie dostajemy więc opowieść o tej, która wie, ale jego nostalgiczny, smutny klimat, a także całkiem przyjemne zakończenie sprawiają, że po prostu wyróżnia się na tle innych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kruchy i Ida to moje największe rozczarowanie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">I tu dochodzimy do właściwie jedynej autorki, której opowiadanie znajduje się w tym zbiorze i którą znam nieco lepiej. Martyna Raduchowska i jej „Śmierć wody” była dla mnie niestety dość dużym zawodem. Co prawda nie tak dużym jak w antologii <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/09/29/harda-horda-ksiazka-recenzja/">„Harda horda”</a>, gdzie po prostu zostały przepisane fragmenty z <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/11/09/szamanka-od-umarlakow-recenzja/">„Szamanki od umarlaków”</a>, ale… na Merlina, to było po prostu pójście po linii najmniejszego oporu. To tekst opisujący jedną z akcji Idy i Kruchego (bohaterów wspomnianej już „Szamanki…”). Osobiście tych bohaterów naprawdę bardzo, bardzo lubię i z jednej strony cieszę się, że mogłam z nimi ponownie poobcować. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Z drugiej niestety tekst ponownie wpisuje się w schemat szeptuchowy, a samo wykonanie nie zachwyca wybitną kreatywnością, zaś bohaterowie wydawali mi się pisani odrobinę na siłę. Wolałabym, aby Raduchowska zostawiła te postacie na książki z cyklu (nawet w formie luźnego zbioru opowiadań), a do „Nawii” napisała coś unikalnego albo chociaż podeszła do tematu bardziej kreatywnie, np. zmieniła perspektywę, nie trzymając się tylko Idy i Kruchego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co z ostatnimi dwoma słowiańskimi opowiadaniami?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Drugim opowiadaniem, które wybija się pod względem nawiowego schematu, jest „Konsultantka” Marcina Podlewskiego. Tekst raczej lekki, bawiący się tr<sup></sup>ochę konwencją, nie w pełni poważny. Z jednej strony w związku z tym jest trochę lepszy od innych, z drugiej – jakoś nie do końca potrafię ten koncept „kupić”. Ale ponownie: dziękuję autorowi za wprowadzenie choć odrobiny kreatywności do tej ogólnie rzecz biorą<sup></sup>c poprawnej, ale nudnej antologii.<sup></sup><sup></sup></p>



<p class="wp-block-paragraph">Ostatni tekst to „Wichura” Marcina Mortki. On też wyróżnia się pozytywnie, jeśli chodzi o jego styl, ale przyznaję, że byłam już tak zmęczona tekstami o szeptuchach, że po prostu nie miałam siły, by się<sup></sup> z tego opowiadania cieszyć.<sup></sup></p>



<h2 class="wp-block-heading">„Nawia” wywołała we mnie mieszane uczucia</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Koniec końców, o ile cieszę się, że powstają kolejne antologie, o tyle mam raczej mieszane uczucia w stosunku d<sup></sup>o „Nawii”. Jest poprawna i pewnie spodoba się tym, którzy szukają lekkich tekstów w tematyce słowiańsko-szeptuchowej, ale ja chciałabym, by choćby jeden z tekstów zrobił na mnie duże wrażenie. A nie zrobił. No trudno – przynajmniej sprawdziłam nowych dla mnie polskich autorów i kilku z nich na pewno będę miała na oku w przyszłości.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-8.jpg" alt="Nawia zbiór opowiadań - okładka przedstawia blondynkę z wieńcem, w tle kwiaty" class="wp-image-3578" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-8.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-8-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-8-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Nawia. Szamanki /szeptuchy / demony</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Rafał Dębski, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marcin-mortka">Marcin Mortka</a> , <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/katarzyna-berenika-miszczuk/">Katarzyna Berenika Miszczuk</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/martyna-raduchowska/">Martyna Raduchowska</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/jagna-rolska/">Jagna Rolska</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marcin-podlewski/">Marcin Podlewski</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marta-krajewska/">Marta Krajewska</a>, Anna Szumacher</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;415</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/slowianskie-fantasy/">słowiańskie fantasy</a>,<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantasy-historyczne/"> fantasy historyczne</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-uroboros/">Wydawnictwo Uroboros</a>, 2021</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/nawia-antologia-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Poczet dziwów miejskich: co nocą kryje się we Wrocławiu? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/poczet-dziwow-miejskich-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/poczet-dziwow-miejskich-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Oct 2021 17:01:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Piskorski]]></category>
		<category><![CDATA[Książki z akcją we Wrocławiu]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<category><![CDATA[zbiór opowiadań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3552</guid>

					<description><![CDATA[O czym jest „Poczet dziwów miejskich” Krzysztofa Piskorskiego? Sprawdź, czy ta książka urban fantasy jest czymś, co warto poznać!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Poczet dziwów miejskich” przeczytałam, aby zapoznać się z pozostałymi tekstami <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/krzysztof-piskorski/">Krzysztofa Piskorskiego</a>. Jak podobało mi się to <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a>, wydane w 2007 roku? Sprawdź, czy to może być odpowiednia lektura dla Ciebie!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-12-1024x682.png" alt="Poczet dziwów miejskich Krzysztofa Piskorskieg-  książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3554" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-12-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-12-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-12-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-12-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-12-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-12.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innego polskiego urban fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/"> „Toń” </a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/11/18/tylko-zywi-moga-umrzec-recenzja/">„Tylko żywi mogą umrzeć”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/04/16/clovis-lafay-magiczne-akta-scotland-yardu/">„Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Co dzieje się we Wrocławiu pod osłoną nocy?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Co dzieje się we Wrocławiu, pod osłoną nocy, z dala od oczu zwyczajnych ludzi? Ożywają dziwy i zaczyna się dziać! Stwory zrodzone z legend i ludzkich lęków zaczynają przejmować kontrolę nad stolicą Dolnego Śląska.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ostatnie spotkanie z twórczością Krzysztofa Piskorskiego?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Miałam nadzieję, że nim przeczytam wszystkie książki napisane przez Krzysztofa Piskorskiego, on jakąś jeszcze napisze. Niestety nie – „Poczet dziwów miejskich” jest już za mną, a żadnych zapowiedzi autora nie widać. A szkoda, bo po tej lekturze miałabym ochotę na coś stworzonego przez nieco dojrzalsze „wcielenie” pisarza.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Poczet dziwów miejskich” to zbiór opowiadań</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ta książka to nic innego jak zbiór opowiadań, jednak zakotwiczonych w tej samej rzeczywistości. Piskorski przedstawia nam całą gamę bohaterów, którzy przewijają się – w mniejszym lub większym stopniu – przez kolejne historie. Mamy więc magicznego i gadającego kruka Rraxa, Babę Jagę, dziennikarza piszącego do tabloidów na niekoniecznie wiarygodne tematy (Witka) czy też Janka – niegdyś studenta, obecnie alkoholika, który widzi magiczne istoty i rozwiązuje ich problemy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mam wrażenie, że gdyby te opowiadania wyszły dziś bądź zostały wznowione w nieco odświeżonej wersji, to szturmem podbiłyby rynek. Są lekkie, całkiem przyjemne, choć niekoniecznie wybitne, przedstawiają sporo bohaterów i kładą też spory nacisk na ich relacje. Jednocześnie brakuje im wyjątkowości, którą często widziałam w powieściach czy historiach Piskorskiego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przeciętny i chaotyczny swiat przedstawiony</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dlaczego? Autor zasłynął przede wszystkim jako twórca magicznych światów. Jego wizje są często bardzo dopracowane i po prostu ciekawe. W tym przypadku zaś dostajemy typowe urban fantasy. Mówiąc zaś „typowe”, mam na myśli: tworzone na bieżąco. Piskorski zdaje się dopisywać kolejne elementy i kolejne postacie na potrzeby opowiadań, a zasady świata nie zawsze trzymają się kupy, np. czasem zwykli ludzie widzą magiczne istoty, a innym razem nie – tak, jak akurat pasowało do konkretnej fabuły.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z jednej strony trochę to rozumiem. Te opowieści nie tylko mają być lekkie, ale już sam tytuł zbioru sugeruje, że są to jakieś dziwy, baśnie, rzeczy niekoniecznie „konkretne”. Tylko dlatego moim zdaniem taka formuła w tym przypadku się broni. Szczególnie że to chyba najbardziej żartobliwa powieść autora i jego celem nie było raczej stworzenie czegoś bardzo rozbudowanego. Rozumiem, szanuję – ale przecież rok później wyszła znacznie lepsza technicznie <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/03/31/zadra-recenzja/">„Zadra”,</a> a i <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/04/19/wygnaniec-recenzja/">„Opowieści piasków”</a> (debiut) wydawały się nieco bardziej przemyślane.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-34-1024x682.png" alt="Poczet dziwów miejskich Krzysztofa Piskorskieg-  otwarta książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3555" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-34-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-34-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-34-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-34-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-34-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-34.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Poczet dziwów miejskich” to też chaos w narracji</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mówiąc o braku przemyślenia, mam też na myśli pewien chaos i zmienność samych opowiadań. Niektóre teksty skaczą między narracjami i trudno jest wciągnąć się w opowieść, a przynajmniej – mnie było trudno. Jednocześnie autor sięga do różnorodnych wierzeń, różnorodnych istot i liczba magicznych stworzeń trochę mnie przytłoczyła. Mamy tu i anioły, i diabły, i bazyliszki, wiedźmy, utopce, stwory udające anteny telewizyjne… </p>



<p class="wp-block-paragraph">Zdaję sobie sprawę, że gdy ta powieść została wydana (2007 rok), urban fantasy nie było w Polsce aż tak popularne jak teraz, ale podobnych uniwersów poznałam już za dużo, by bawiło mnie takie nagromadzenie postaci. Jednocześnie po prostu wolałabym, by autor przystopował i albo ograniczył ich liczbę, albo nieco więcej czasu poświęcił na rozpisanie systemów magicznych i na nadanie konkretnych, ciekawych cech danym gatunkom.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To było miłe spotkanie, ale&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Poczet dziwów miejskich” był całkiem miłym spotkaniem z twórczością Piskorskiego, bo najzwyczajniej w świecie lubię jego sposób narracji. Jednak po prostu przywykłam do jego nowszych i lepiej napisanych powieści. Wiem, że się rozwinął i że teraz tworzy na wyższym poziomie niż dawniej – i dobrze, o to chodzi. Tylko żałuję, że moim zdaniem najsłabszą powieść tego pisarza postanowiłam zostawić sobie na koniec. Niemniej każdemu, kto szuka słowiańskich klimatów czy odrobiny kryminału w fantasy połączonego z lekką narracją – polecam, bo wtedy „Poczet dziwów miejskich” jak najbardziej warto sprawdzić.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="300" height="468" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-6.jpg" alt="Poczet dziwów miejskich Krzysztofa Piskorskieg-  okładka przedstawia kruka z lampą" class="wp-image-3553" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-6.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-6-192x300.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Poczet dziwów miejskich</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/krzysztof-piskorski/">Krzysztof Piskorski</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;268</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-fabryka-slow/">Fabryka Słów</a>, 2007</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/poczet-dziwow-miejskich-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Harda Horda: zjednoczone talenty oznaczają… przeciętne opowiadania? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/harda-horda-ksiazka-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/harda-horda-ksiazka-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Sep 2021 06:09:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Hałas]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksandra Janusz]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksandra Zielińska]]></category>
		<category><![CDATA[Aneta Jadowska]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Hrycyszyn]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Kańtoch]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Nieznaj]]></category>
		<category><![CDATA[Dystopia]]></category>
		<category><![CDATA[Ewa Białołęcka]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Książki i filmy z zombie]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura postapokaliptyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Magdalena Kubasiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Kisiel]]></category>
		<category><![CDATA[Martyna Raduchowska]]></category>
		<category><![CDATA[Milena Wójtowicz]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SQN]]></category>
		<category><![CDATA[zbiór opowiadań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3505</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Harda Horda” to antologia, którą warto poznać? Dowiedz się, co można znaleźć wewnątrz i co warto o niej wiedzieć. ]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Harda Horda” to antologia, którą <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-sqn/">wydawnictwo SQN</a> wydało w 2019 roku, a mi chwilę zajęło, nim trafiła w moje ręce.  Jak odebrałam tę antologię opowiadań polskich pisarek? Sprawdź, czy to może być coś dla Ciebie! Co znajduje się wewnątrz?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-7-1024x682.png" alt="Harda Horda antologia opowiadań - książka leży na blacie" class="wp-image-3508" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-7-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-7-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-7-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-7-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-7-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-7.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych zbiorów opowiadań: Sprawdź inne zbiory opowiadań: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/24/inne-swiaty-recenzja/">„Inne światy”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/12/19/fantastyczne-opowiesci-wigilijne/">„Fantastyczne opowieści wigilijne”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/11/30/najlepsze-opowiadania-recenzja/">„Najlepsze opowiadania” </a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/08/11/czarna-bandera-recenzja/"> „Czarna bandera”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/09/23/nowi-ludzie-recenzja/">„Nowi ludzie”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Poznajcie Hardą Hordę</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Grupy literackie wśród polskich fantastów nie wydają mi się obecnie czymś szczególnie głośnym czy nadmiernie popularnym. Jednak jakiś czas temu polscy czytelnicy mogli poznać Hardą Hordę. W jej składzie znaleźć można 12 kobiet, zarówno tych bardzo popularnych, jak i tych przynajmniej dziś nieco mniej znanych. Łączy je to, że piszą fantastykę (i nie tylko ją). Każda jednak ma swój własny głos, wiele z nich zaś tworzy zupełnie inne treści.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Harda Horda” to pięknie wydana książka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">I tak też w 2019 roku grupa nakładem wydawnictwa SQN wydała swoją pierwszą antologię. „Harda Horda” to pięknie wydana książka. Jest co prawda w związku z tym trochę „napompowana” i jej 390 stron jest nieco na wyrost, ale to idealny przykład prezentowej pozycji. Ma twardą oprawę, ilustracje, wyjęte z tekstu cytaty (akurat co do nich przekonana nie jestem), jakieś ozdobniki. Ponadto po każdym opowiadaniu można zapoznać się z krótkim biogramem autorki, która napisała dane opowiadanie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli dobrze się orientuję, to w tym zbiorze opowiadań nie ma żadnej konkretnej myśli przewodniej. Ot, teksty autorek z grupy literackiej – ale bez konkretnego pomysłu. Zakładałam więc, że w ramach pierwszej antologii, która powinna trochę przedstawić ich twórczość, przedstawią teksty, z których naprawdę są zadowolone. Ciekawe koncepcyjnie i interesujące. A jeśli nie, to chociaż takie, które pojawią się w tym zbiorze po raz pierwszy.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-6-1024x682.png" alt="Harda Horda antologia opowiadań - otwarta książka leży na blacie, widać miotłę i cytat" class="wp-image-3509" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-6-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-6-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-6-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-6-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-6-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-6.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Miałam chyba błędne założenia</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Rzeczywistość okazała się trochę inna. Opowiadania z „Hardej Hordy” są stosunkowo równe poziomem (oczywiście odchyły się pojawiają), ale większość z nich to lekkie i raczej „komercyjne” teksty. Takie, które dobrze się czyta, ale nie wnoszą nic szczególnego. Część z autorek znam i dobrze wiem, że przynajmniej niektóre stać na o wiele, wiele więcej. Może to właśnie był pomysł na antologię – by zrobić ją bardziej komercyjną niż artystyczną – ale przyznaję, że trochę się zawiodłam. Bo naprawdę ani jedno opowiadanie mnie „nie chwyciło”.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kilka tekstów zaskakuje emocjami</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jest tu kilka tekstów, które uderzają w bardziej delikatne struny. Na przykład <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/aleksandra-janusz/">Aleksandra Janusz</a> prezentuje opowiadanie o przemijaniu, o starości, o utracie dawnego życia. Z kolei <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/aleksandra-zielinska/">Aleksandra Zielińska</a>, w bardzo mało fantastycznym tekście, opowiada o traumie dziecka. Po podobną emocjonalność sięga też <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/agnieszka-halas/">Agnieszka Hałas</a>. One wszystkie były całkiem dobre, ale być może trafiły na zły czas, a być może ja zbyt wiele podobnych opowiadań już czytałam i mimo wszystko nieszczególnie mnie zainteresowały – ale nie zdziwię się, jeśli kogoś poruszą.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Oczywiście chyba nikogo nie zdziwi, że najlepiej bawiłam się przy opowiadaniu <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/anna-kantoch/">Anny Kańtoch</a>, na którą w tej chwili „mam fazę” i najwyraźniej nie przestaję jej mieć. O dziwo, to wcale nie jest tekst fantastyczny, choć to wyraźnie opowiadanie gatunkowe. Przypomina mi trochę to z <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/24/inne-swiaty-recenzja/">„Innych światów”</a>, nie jest wyżyną, na którą Kańtoch wzbijać się potrafi, ale po prostu dobrze mi się je czytało.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak wypadają teksty polskich pisarek urban fantasy?</h2>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marta-kisiel/">Marta Kisiel</a> w „Jaworze” jest dość lekka i młodzieżowa, ale bardziej poważna niż zwykle. <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/aneta-jadowska/">Aneta Jadowska</a> wrzuciła do zbioru opowiadanie o swojej Malinie, czyli magicznej Magdzie Garstce. Choć wiem, że tej autorce opowiadania potrafią wychodzić lepiej niż powieści, to ta słodko-obyczajowa wersja, w której niewiele się dzieje, nie bardzo mnie zainteresowała.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Trochę zaskoczyła mnie nieznana mi wcześniej <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/magdalena-kubasiewicz/">Magdalena Kubasiewicz</a>, bo jej tekst o nekromancie Noah jest z tych, które mogą okazać się niezłym komercyjnym sukcesem. To opowiadanie nie było w żadnym razie wybitne, ale wygląda mi to na ten typ opowieści, który po prostu może się spodobać, jeśli zostałby zebrany w większym zbiorze z jednym bohaterem. Mamy tutaj „detektywa”, dość lekki, ale lekko mroczny klimat i zagadkę. To ten typ historii, który pisze (a raczej próbuje i czasem jej odrobinkę wychodzi) Jadowska czy też który w <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/11/09/szamanka-od-umarlakow-recenzja/">„Szamance od umarlaków”</a> zafundowała <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/martyna-raduchowska/">Raduchowska</a>.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-1024x682.png" alt="Harda Horda antologia opowiadań - otwarta książka leży na blacie, widać ilustrację do opowiadania Anny Kańtoch" class="wp-image-3510" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Te opowiadania mnie rozczarowały</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Poczułam się rozczarowana tekstem <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/ewa-bialolecka/">Ewy Białołęckiej</a>. Znam ją raczej z <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/08/22/naznaczeni-blekitem-recenzja/">„Kronik drugiego kręgu”</a>, więc spodziewałam się ładnego stylu i ciekawej narracji. Dostałam zaś dość potoczny język i proste opowiadanie osadzone w trakcie apokalipsy zombie. No i bohaterkę, która nie wiedzieć czemu wygląda mi trochę jak alter ego samej autorki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Największy zawód przyniosła mi jednak Martyna Raduchowska. Jej opowiadanie właściwie opowiadaniem nie jest. To fragment ze wspomnianego już cyklu („Szamanka od umarlaków”), który został jedynie nieco rozpisany – tak, by uzupełnić luki, gdy historia była opowiadana z innej perspektywy. W związku z tym osoby, które czytały cykl, nie odkryją tu niczego nowego, zaś czytelnicy, którzy dopiero mogliby się nią zainteresować, dostają solidny spoiler, psujący całą zabawę. I po co?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy „Harda Horda” to antologia, po którą warto sięgnąć?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Cieszę się, że taka antologia dostała szansę i miała okazję pojawić się na rynku. To ładnie wydany zbiór, który dobrze nada się na prezent bądź świetnie sprawdzi się, jeśli szukacie lekkich, ale dość solidnych tekstów. Jednocześnie żałuję, że to wnętrze przedstawia się tak, jak się przedstawia – oczekiwałam więcej, bo dobrze wiem, że te autorki na więcej stać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Opowiadania/autorki niewspomniane nie zrobiły na mnie wrażenia i/lub uleciały z pamięci zaraz po lekturze, co też nie świadczy najlepiej.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-5.jpg" alt="Harda Horda antologia opowiadań - granatowa okładka książki" class="wp-image-3506" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-5.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-5-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-5-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Harda Horda</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor</strong>: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/ewa-bialolecka/">Ewa Białołęcka</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/anna-kantoch/">Anna Kańtoch</a> , <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/milena-wojtowicz/">Milena Wójtowicz</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/agnieszka-halas/">Agnieszka Hałas</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/aleksandra-janusz/">Aleksandra Janusz</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/martyna-raduchowska/">Martyna Raduchowska</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/aleksandra-zielinska/">Aleksandra Zielińska</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marta-kisiel/">Marta Kisiel</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/magdalena-kubasiewicz/">Magdalena Kubasiewicz</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/aneta-jadowska/">Aneta Jadowska</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/anna-nieznaj/">Anna Nieznaj</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/anna-hrycyszyn/">Anna Hrycyszyn</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>  391</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantasy/">fantasy</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-postapokaliptyczna/">post-apokalipsa</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/dystopia/">dystopia</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-naukowa/">fantastyka naukowa</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-sqn/">SQN</a>, 2019</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/harda-horda-ksiazka-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Banda szalonych obozowiczów: typowa powieść dla młodszych nastolatków [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/banda-szalonych-obozowiczow/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/banda-szalonych-obozowiczow/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2021 18:43:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Maria Krasowska]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SQN]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3368</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Banda szalonych obozowiczów” jest lepsza od tomu pierwszego? Sprawdź recenzję tej powieści i dowiedz się, czy to coś dla Ciebie!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Banda szalonych obozowiczów”  to książka <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/maria-krasowska/">Marii Krasowskiej</a>, którą przeczytałam we współpracy z portalem Czytam Pierwszy w 2021 roku. Ta młodzieżowa powieść to kolejny tom cyklu młodzieżowego z duchami. Jak podobała mi się książka wydana przez <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-sqn/">SQN</a>?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-4-1024x682.png" alt="Banda szalonych obozowiczów Marria Krasowska - książka leży na blacie" class="wp-image-3373" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-4-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-4-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-4-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-4-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-4-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-4.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek o Danny&#8217;m: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/08/16/banda-niematerialnych-szalencow/">Banda niematerialnych szaleńców</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Danny na amerykańskim obozie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Danny spędził ostatnie pół roku na Saharze, z dala od swojej dziewczyny i z ograniczonym dostępem do prądu. Dlatego gdy zbliżają się wakacje, jego rodzice postanawiają wysłać go na obóz do USA. Tam wraz z przyjaciółmi odkrywa, że na wy<sup></sup>znaczonym im terenie dzieje się coś nietypowego. Czyżby to był duc<sup></sup>h?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Pierwszy tom wspominam bardzo dobrze</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy w moje ręce trafiła „Banda niematerialnych szaleńców”, byłam zaskoczona tym, jak porządnie napisana jest książka Marii Krasowskiej. Kojarząc ją odrobinkę z sieci, nie spodziewałam się, że stworzy tak konkretnie rozpisaną powieść dla młodszej młodzieży. Nie był to w żadnym razie tytuł ponadczasowy czy w jakikolwiek sposób wyjątkowy, ale bez wątpienia była to po prostu przyjemna rozrywka, którą spokojnie mogłam polecać młodszym czytelnikom. Dlatego drugi tom z cyklu, czyli „Bandę szalonych obozowiczów”, także postanowiłam sprawdzić.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy „Banda szalonych obozowiczów” jest lepsza od pierwszej części?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Odnoszę wrażenie, że właściwie obydwie te książki są napisane na bardzo podobnym poziomie. Być może jedynie tutaj jest nieco mniej magii jako takiej. Pierwsza połowa tejże „Bandy…” to właściwie opis codzienności bohaterów, którzy cieszą się latem. Biorą udział w różnych aktywnościach, zajmują domki na obozie, kłócą się, robią sobie psikusy – ot, wakacyjna sielanka, w którą wielu młodszych czytelników właściwie od razu wsiąknie. Przyznaję jednak – dla mnie to jednak było trochę za mało. Nie do końca interesują mnie takie perypetie, ale nie ma się co oszukiwać, nie ja jestem targetem tej powieści.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Tym razem to nie jest banda duchów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy zaczyna się już akcja, to – jak w takich książkach często bywa – trwa już do końca. Jest dość schematycznie i przewidywalnie, choć podoba mi się to, że autorka postanowiła odwrócić sytuację z tomu pierwszego. Tam „bandą” byli nieumarli, tutaj nacisk położony jest raczej na dzieciaki. Przy tym nie jestem w stanie powiedzieć, która z tych dwóch książek jest lepsza. Mam wrażenie, że przy pierwszej części bawiłam się lepiej, ale mogło to po prostu wynikać z momentu<sup></sup>, w którym się za nią zabrałam, albo może z bardziej dopasowanym do mnie tematem.<sup></sup><sup></sup></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-28-1024x682.png" alt="Banda szalonych obozowiczów Marria Krasowska - otwarta książka leży na blacie" class="wp-image-3376" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-28-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-28-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-28-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-28-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-28-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-28.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Jak napisana jest powieść?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Styl Krasowskie<sup></sup>j, jak na powieść dla młodzieży, jest po prostu w porządku. Lekki, może czasem nieco in<sup></sup>fantylny, ale nie rażąco. Książkę czyta się płynnie, choć przyznaję, że prolog osadzony w XVII wieku jest napisany kompletnie antyklimatycznie. Stylem nie różni się wcale od pozostałej części powieści, postacie tam występujące zachowują się i myślą zupełnie współcześnie, a ja akurat chwilę przed przeczytaniem go skończyłam świetną „Krawędź czasu” Piskorskiego, więc przeskok z mocno stylizowanej powieści do napisanej w sposób aż tak prosty był dość miażdżący. Ale to książka dla młodzieży – ona tam ma po prostu być.<sup></sup><sup></sup><sup></sup><sup></sup></p>



<p class="wp-block-paragraph">Właściwie to, co zmieniłabym chyba w fabule, to pobawiłabym się z samym prologiem. Moim zdaniem zdradza on czytelnikowi zbyt dużo na zbyt wczesnym etapie. Swobodnie mógłby funkcjonować np<sup></sup>. jako miniwątek pojawiający się co kilka rozdziałów.<sup></sup><sup></sup><sup></sup></p>



<h2 class="wp-block-heading">Dla młodzieży: jest OK</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Banda szalonych obozowiczów” to kol<sup></sup>ejna porządna powieść dla młodzieży Krasowskiej. Nie wybitna, bardzo mocno klas<sup></sup>yczna i sięgająca po znane tropy, ale taka, przy której młodszy czytelnik powinien dobrze<sup></sup> się bawić. Nie jest przy tym przesycona romansem, ma lekki, wakacyjny klimat i – co też istotne – zdaje się nie być szkodliwa. Polecam, jeśli szukacie czegoś takiego dla siebie bądź na prezent dla kogoś bliskiego, aczkolwiek sama do tej konkretnej historii prawie na pewno nie wrócę.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="665" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-29-665x1024.jpg" alt="Banda szalonych obozowiczów Marria Krasowska - okładka książki, dzieci siedzą przy ognisku, w tle drewniane chaty i las. Z ogniska wychodzi duch z wąsami i kapeluszem" class="wp-image-3372" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-29-665x1024.jpg 665w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-29-195x300.jpg 195w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-29-768x1183.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-29-300x462.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-29.jpg 779w" sizes="auto, (max-width: 665px) 100vw, 665px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Banda niematerialnych szaleńców</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Cykl:&nbsp;</strong>Danny Moon</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tom:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/maria-krasowska/">Maria Krasowska</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;384</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-sqn/">SQN</a>, Kraków 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/banda-szalonych-obozowiczow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Płacz: trzeci tom, który nie był do końca potrzebny [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/placz-kisiel-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/placz-kisiel-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2021 20:57:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Kisiel]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Uroboros]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3192</guid>

					<description><![CDATA[Czy warto sięgnąć po „Płacz” Marty Kisiel? Zapoznaj się z recenzją i dowiedz się, czy to odpowiednia lektura dla Ciebie!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>W 2021 roku we współpracy z <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-uroboros/">wydawnictwem Uroboros</a> zapoznałam się z powieścią „Płacz” <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marta-kisiel/">Marty Kisiel</a>. Nie pamiętam, jak to się stało, że  poprzedni tom, czyli „Toń” kupiłam samodzielnie. Jak jednak podobała mi się ta książka i czy warto zapoznać się z całą historią o pannach Stern?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-15-1024x682.png" alt="Płacz Marty Kisiel - książka leży na półce koło małej lampki - ilustracja do recenzji" class="wp-image-3194" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-15-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-15-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-15-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-15-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-15-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-15.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych tomów „Cyklu Wrocławskiego”:<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/03/20/nomen-omen-recenzja/">&nbsp;„Nomen omen”&nbsp;</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/03/15/ton-kisiel-recenzja/">„Toń”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Wyprawa w Góry Sowie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Po odkryciu mrocznych rodzinnych tajemnic trzy <strong>panny Stern</strong> rozjechały się w różne strony. Minęło jednak niewiele czasu, gdy okazuje się, że jedna z nich dramatycznie potrzebuje ratunku. <strong>Dżusi</strong>, <strong>Klara</strong> wraz z przyjaciółmi niezwłocznie wyruszają w malownicze Góry Sowie, aby ruszyć z pomocą <strong>Eleonorze</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Płacz” to książka, która miała mi dać odpocząć</h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Toń”</strong> sprawiła, że po raz pierwszy od dłuższego czasu bez pamięci wciągnęłam się w lekturę. Idąc zatem za ciosem, musiałam jak najszybciej sięgnąć po kontynuację, czyli <strong>„Płacz”</strong>, który od dłuższego czasu czekał na półce. Liczyłam na co najmniej tak samo dobrą przygodę, która pozwoli mi po prostu porządnie odpocząć.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I o ile przynajmniej na papierze <strong>„Płacz”</strong> zapowiada się bardzo dobrze, o tyle w praktyce wypada już nieco gorzej. <strong>„Toń”</strong> w dalszym ciągu pozostaje najlepszą powieścią <strong>Marty Kisiel</strong>, jaką miałam okazję poznać – a w gruncie rzeczy, poza jej najnowszym kryminałem, znam już wszystko, co do tej pory wyszło spod pióra autorki.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To już nie do końca to samo</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Tak naprawdę trudno mi jednoznacznie wskazać, co w tym przypadku poszło nie tak. Niby spotykamy te same postacie, ale&#8230; właściwie to nie do końca. <strong>Gerd</strong>, <strong>Dżusi</strong>, <strong>Klara</strong>, <strong>Eleonora</strong>, a nawet <strong>pani Matylda</strong> zachowali teoretycznie swoje dawne cechy, jednak w praktyce zaczynają one funkcjonować zupełnie inaczej. O ile w <strong>„Toni”</strong> <strong>Gerd</strong> wykazywał świetną chemię zarówno z <strong>Eleonorą</strong>, jak i z <strong>panią Matyldą</strong>, o tyle w tej odsłonie cała ta dynamika jakoś się rozjeżdża i po prostu nie zagra. Jednocześnie nie dostajemy nic w zamian – bohaterowie tracą swoją dawną spójność, a <strong>Kisiel</strong> skłania się ku jeszcze większemu przerysowaniu postaci. Dotyczy to między innymi narzeczonego <strong>Dżusi</strong>, czyli <strong>Karolka</strong>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Choć żelazna ekipa pozostaje w gruncie rzeczy ta sama, autorka wprowadza do fabuły nową postać: mężczyznę po pięćdziesiątce, początkowo zestawionego w relacji z <strong>Eleonorą</strong>. Choć przez pierwsze kilka stron wydał mi się intrygujący i skłonił do snucia własnych teorii, ostatecznie okazał się bohaterem wnoszącym do opowieści niewiele istotnego.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-17-1024x682.png" alt="Płacz Marty Kisiel - otwarta książka leży na półce koło małej lampki - ilustracja do recenzji" class="wp-image-3195" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-17-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-17-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-17-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-17-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-17-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-17.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Problemem jest chyba rozłożenie akcentów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Odnoszę wrażenie, że główny problem tkwi w niefortunnym rozłożeniu akcentów. Z jednej strony <strong>Kisiel</strong> sięga po naprawdę mroczne wątki historyczne związane z terenami Gór Sowich, oczywiście przerabiając je na własną, fantastyczną modłę. Z drugiej strony nie potrafi ich wystarczająco mocno powiązać z historiami <strong>panien Stern</strong>, co stanowiło najsilniejszy punkt <strong>„Toni”</strong>. Zamiast tego skupia się na nowym bohaterze, który jest od nich o wiele mniej ciekawy. Ponadto cała fabuła wydaje się znacznie bardziej chaotyczna i momentami przesadnie absurdalna – zwłaszcza w zderzeniu z tak ciężką tematyką jak ludobójstwo.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Momentami ta książka ma dobry klimat, ale&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ostatecznie otrzymujemy książkę, którą nadal czyta się lekko i przyjemnie. Momentami posiada ona naprawdę dobry klimat oraz ciekawe pomysły, lecz koniec końców wypada bardzo przeciętnie, zwłaszcza w bezpośrednim porównaniu ze swoją poprzedniczką. Przyznaję, jest mi z tego powodu autentycznie żal, bo <strong>„Płacz”</strong> wydaje się w gruncie rzeczy pozycją dość niepotrzebną. Mam wrażenie, że gdyby <strong>„Toń”</strong> zamknęła się jako zamknięta, jednotomowa historia, zyskałaby na tym znacznie bardziej. Ba! Wystarczyłoby przecież, gdyby autorka osadziła w tym samym uniwersum zupełnie nową paczkę bohaterów, wiążąc ich z poprzednimi postaciami jedynie luźnymi nićmi – dokładnie tak, jak miało to miejsce w <strong>„Nomen omen”</strong>.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-19.jpg" alt="Płacz Marty Kisiel - okładka w płomienno-pomarańczowych tonach przedstawia twarz kobiety z ciemnymi włosami - ilustracja do recenzji" class="wp-image-3193" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-19.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-19-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-19-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Płacz</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Cykl Wrocławski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong> 3</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marta-kisiel/">Marta Kisiel</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;318</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-uroboros/">Uroboros</a>, Warszawa 2020</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/placz-kisiel-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Toń: trzy panny Stern w magicznym Wrocławiu [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/ton-kisiel-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/ton-kisiel-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Mar 2021 17:54:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Książki z akcją we Wrocławiu]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Kisiel]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Uroboros]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3169</guid>

					<description><![CDATA[ „Toń” to wrocławka powieść urban fantasy. Jak mi się podobała? Sprawdź, czy po tę książkę Marty Kisiel warto się zabrać!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong> „Toń” to powieść <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marta-kisiel/">Marty Kisiel</a>, którą przeczytałam w 2021 roku. Jednocześnie był to mój powrót do  „Trylogii wrocławskiej”, ponieważ już w 2019 roku przeczytałam inny tom z cyklu. Jak odebrałam tę powieść i czy fani <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a> powinni zwrócić na nią uwagę? Sprawdź! </strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-13-1024x682.png" alt="Toń Marty Kisiel - książka lezy na blacie w otoczeniu ozdób - ilustracje do recenzji wrocławskiego urban fantasy" class="wp-image-3172" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-13-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-13-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-13-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-13-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-13-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-13.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych tomów „Cyklu Wrocławskiego”:<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/03/20/nomen-omen-recenzja/"> „Nomen omen” </a>  | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/03/22/placz-kisiel-recenzja/">„Płacz”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Oż te dziwne zasady&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Justyna wraca do rodzinnego mieszkania we Wrocławiu, w którym mieszkają jej siostra Eleonora oraz zdziwaczała ciotka Klara. Z miejsca przypomina sobie, dlaczego stamtąd uciekła: te niedorzeczne reguły! Przecież zakaz zapraszania i wpuszczania kogokolwiek do domu pozbawiony jest najmniejszego sensu. Gdy więc pod drzwiami zjawia się tajemniczy mężczyzna, dziewczyna po prostu otwiera mu drzwi, nieświadomie uchylając wrót do poznania skomplikowanej przeszłości własnej rodziny.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Sięgnęłam po <strong>„Toń”</strong> w poszukiwaniu czegoś lekkiego</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Po kilku trudniejszych pozycjach, których lektura bywała po prostu męcząca, musiałam sięgnąć po coś lżejszego i przyjemniejszego – tak dla własnego psychicznego komfortu. A ponieważ twórczość <strong>Marty Kisiel</strong> stanowi w tej kwestii niezawodną gwarancję, mój wybór padł na <strong>„Toń”</strong> – niezbyt obszerną powieść należącą do cyklu, od którego zaczynałam swoją przygodę z twórczością tej autorki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na wstępie warto zresztą chronologicznie uporządkować tę serię. W serwisie <strong>Lubimyczytać.pl</strong> książka <strong>„Nomen omen”</strong> figuruje jako tom drugi, z kolei <strong>„Toń”</strong> otwiera cykl jako część pierwsza*. Jednak biorąc pod uwagę daty wydania, kolejność okazuje się odwrotna – i w taki właśnie sposób miałam okazję te powieści poznać. Z perspektywy czasu bardzo się z tego cieszę i sama polecałabym taki układ. Choć fabuła nie stanowi bezpośredniej kontynuacji, czytając najpierw <strong>„Toń”</strong>, można odebrać sobie kilka sporych zaskoczeń podczas lektury <strong>„Nomen omen”</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ta powieść jest zdecydowanie lepsza!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę wyraźnie zaznaczyć, że <strong>„Toń”</strong> jest pozycją zdecydowanie lepszą. Poważniejszą i mocniej skupioną na ukazaniu bardzo ludzkiej historii, choć przebranej w fantastyczny kostium i okraszonej charakterystycznym humorem <strong>Marty Kisiel</strong>. Powieść nie jest wprawdzie pozbawiona pewnych zgrzytyów – rozmowy bohaterów bywają momentami aż nadto potoczne, co potrafiło wybić mnie z rytmu. Narracja bywa też rwana; autorka często przerywa akcję, by powrócić do niej po kilku stronach i w ten sposób stopniowo budować napięcie. Zazwyczaj ten zabieg działa, ale nie zawsze – w paru momentach po prostu zgubiłam wątek.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Toń” ma ciekawie wykreowane postacie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Poza tym jestem jednak mile zaskoczona tym, jak dobrze na nieco ponad 300 stronach udało się wykreować bohaterów. Owszem, bazują oni na pewnych schematach (które <strong>Kisiel</strong> zresztą umiejętnie łamie), ale każdy z nich posiada wyraziste wady i zalety. Dzięki temu wypadają niezwykle autentycznie, a relacje między nimi tętnią życiem. Szalona <strong>Justyna</strong>, poukładana <strong>Eleonora</strong> oraz starająca się nad nimi zapanować <strong>Klara</strong> świetnie się uzupełniają, choć postacie drugoplanowe wypadają chyba jeszcze ciekawiej.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-15-1024x682.png" alt="Toń Marty Kisiel - otwarta  książka lezy na blacie w otoczeniu ozdób - ilustracje do recenzji wrocławskiego urban fantasy" class="wp-image-3171" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-15-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-15-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-15-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-15-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-15-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-15.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Trudne tematy mimo lekkiego tonu</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo lekkiego tonu całości, pisarka podjęła naprawdę wymagającą tematykę. Dzieje <strong>rodziny Stern</strong> nie należą do prostych, dostajemy tu więc całkiem sposobność do analizowania i rozgrzebywania przeszłości. Nie jest to co prawda poziom skomplikowanych psychoanaliz, ale <strong>„Toń”</strong> radzi sobie z tym motywem zaskakująco sprawnie. Przyznaję – nie spodziewałam się tego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jedynym elementem, którego nieco mi brakowało, było mocniejsze rozbudowanie niektórych relacji. Choć poprowadzono je poprawnie, to zwłaszcza w przypadku bohaterów z drugiego planu aż prosiłoby się o pogłębienie więzi. Z drugiej strony, jak na tak niewielką objętość i spore nagromadzenie wątków, całość prezentuje się doprawdy udanie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wrocławskie urban fantasy i powieść „akurat”</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Świat przedstawiony w <strong>„Toni”</strong> nasunął mi pewną refleksję: polscy autorzy <strong>urban fantasy</strong> po prostu kochają Wrocław i zdają się myśleć o tym mieście w bardzo podobny sposób. Wizja wykreowana przez <strong>Martę Kisiel</strong> nie jest specjalnie skomplikowana i opiera się na prostych, dobrze znanych motywach. Autorka nie odkrywa Ameryki i korzysta z utartych schematów, ale nie mam jej tego za złe. Książka doskonale spełnia swoją funkcję rozrywkową, a historia głównych bohaterki stanowi wystarczający fundament dla całej opowieści.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W trakcie czytania przyszła mi do głowy jedna myśl: <strong>„Toń”</strong> to powieść z kategorii „akurat”. Akurat na początek przygody z gatunkiem. Akurat na odprężenie po ciężkim dniu. Akurat na poprawę humoru i skłonienie do lekkiej refleksji nad własną rodziną. Nie jest to dzieło wybitne ani przełomowe, ale… czasem to w zupełności wystarcza. Wbrew pozorom na rynku wcale nie ma tak wielu lekkich pozycji, które trzymałyby jednocześnie satysfakcjonujący poziom literacki.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">*W 2026 roku sytuacja uległa zmianie; „Toń” to drugi tom cyklu.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-16.jpg" alt="Toń Marty Kisiel - okładka przedstawia twarz młodej kobiety która wynurza się z wody (pionowo) - ilustracje do recenzji wrocławskiego urban fantasy" class="wp-image-3170" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-16.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-16-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-16-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Toń</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong> Cykl Wrocławski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marta-kisiel/">Marta Kisiel</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;2018</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-uroboros/">Uroboros</a>, Warszawa 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/ton-kisiel-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Plus/Minus: Autorzy wyraźnie dobrze się bawili. Ja nie [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/plus-minus-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/plus-minus-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2020 14:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał fantastyczny]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura białoruska]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Papierowy Księżyc]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2934</guid>

					<description><![CDATA[„Plus/Minus” to książka, która pozostawiła mi po sobie głównie niesmak. Dlaczego? Sprawdź, jak odebrałam tę książkę i co sprawiło, że nie sięgnęłam po kolejne książki tych autorów.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Plus/Minus” to <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-bialoruska/">białoruska</a> książka napisana przez duet autorów. Jest raczej klasycznym <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/kryminal-urban-fantasy/">kryminalnym urban fatasy</a>, ale&#8230; zostawiła mi po sobie niesmak. Dlaczego? Sprawdź, co sprawiło, że nie sięgnęłam po kolejne powieści tych pisarzy.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-1024x682.png" alt="Plus/Minus Olga Gromyko, Andriej Ułanow - książka lezy na blacie w otoczeniu kubka na podstawce, świeczki, szyszek, goździków, cynamonu, książek - ilustracja do recenzji kryminalnego urban fantasy" class="wp-image-2936" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Poznaj recenzje innych kryminałów urban fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/kryminal-urban-fantasy/">„Wieża”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/kryminal-urban-fantasy/"> „Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/11/09/szamanka-od-umarlakow-recenzja/">„Szamanka od umarlaków”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/08/08/zlodziej-dusz-recenzja/">„Złodziej dusz”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Co w ogóle wyszło z pisania w duecie?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Lena jest pośredniczką między Pomrokami a ludźmi, pracującą w specjalistycznym wydziale. Jej nowym partnerem zostaje Sasza – były wojskowy z osobistymi problemami. Następnego dnia okazuje się, że mężczyzna jest oskarżany o morderstwo, a jasnowłosa pani p<sup></sup>orucznik staje się jego jedyną nadzieją na wyjście z tarapatów cało.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy para pisarzy wpada na pomysł napisania książki w trakcie niekoniecznie niewinnego leżenia na sobie – wiedźcie, że coś jest nie tak. A do tego właśnie <strong>Olga Gromyko i Andriej Ułanow</strong> przyznają się w posłowiu do <strong>„Plus/Minus”</strong>. Jakby to dla nas, czytelników, miało mieć jakiekolwiek znaczenie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Te postacie miały być jak ogień i woda, ale&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pomysł na tę powieść był dosyć prosty. Gromyko dostała do poprowadzenia postać Leny, a Ułanow – Saszy. Jak tytuł wskazuje, historia opiera się (w teorii) na inności tej dwójki. Mieli być jak ogień i woda: tak różni, że aż wzajemnie dopełniający się. I w teorii do pewnego stopnia tak jest. Lena to ułożona kobieta z nieszczęśliwym życiem miłosnym, która właściwie nudzi się we własnej pracy – jest zachowawcza, miła i poukładana. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Sasza to były wojskowy mający problemy spowodowane przeżyciami wojennymi – wybuchowy, chaotyczny, czasem wręcz agresywny. W chwilach, gdy bohaterowie ze sobą spokojnie rozmawiają, było to widać i do pewnego stopnia czuć. Ta powieść miewa momenty, którym prawie udawało się mnie kupić&#8230; aby chwilę później nasz duet zaczął znów drzeć koty bez potrzeby i urok pryskał.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Koniec końców tej inności charakterów w ogóle nie widać. Obydwoje po prostu bezustannie się kłócą i godzą, mają bardzo zbliżone do siebie zachowania, a ich „odmienność” polega głównie na tym, że Lena nie chce robić rzeczy szalonych, zaś Sasza atakuje ludzi bez pytania i rzuca granatami.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Plus/Minus” ma preteksową fabułę</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jak łatwo się domyślić, fabuła tej historii, podobnie jak świat przedstawiony, jest co najmniej pretekstowa i nie zawsze ma sens. Dostajemy tu <strong>najbardziej generyczne kryminalno-sensacyjne urban fantasy</strong>, jakie można sobie wyobrazić. Zresztą elementów magicznych zbyt wielu tutaj nie ma i nie są nawet szczególnie potrzebne fabularnie. Wyobraźcie sobie jednak, że dowiadujecie się nagle i niespodziewanie, że dostaliście pracę polegającą na współpracy z magicznymi istotami. Czy następnego dnia przeszlibyście nad tym do porządku dziennego? Wydaje mi się, że nie – a to właśnie dzieje się z Saszą, którego istnienie magii nie dziwi wcale, a jego brak wiedzy służy jedynie za pretekst do przedstawienia ekspozycji.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-1024x682.png" alt="Plus/Minus Olga Gromyko, Andriej Ułanow - książka lezy otwarta na blacie w otoczeniu kubka na podstawce, świeczki, szyszek, goździków, cynamonu, książek - ilustracja do recenzji kryminalnego urban fantasy" class="wp-image-2937" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Wątek kryminalny nie jest przemyśleny</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Główny wątek książki <strong>„Plus/Minus”</strong>, czyli ten kryminalny, zdaje się być poprowadzony bez najmniejszego pomyślunku. Przypomina to raczej fanfiction albo roleplay pisany dla zabawy niż faktyczną historię. Rozumiem, że akcja dzieje się na Białorusi, gdzie sytuacja wygląda nieco inaczej niż u nas, ale przecież dzień po morderstwie miejsce zbrodni powinno być przynajmniej pilnowane. Policja musiałaby sprawdzać, czy ktoś podejrzany nie kręci się w okolicy. Nie w tym świecie! </p>



<p class="wp-block-paragraph">Tutaj Sasza, na którego prowadzona jest ogólnomiastowa nagonka, ot tak przybywa na miejsce zbrodni, nawet bez przebrania. Razem z Leną paraduje po sklepach i nikt go nie rozpoznaje. Bohaterowie rzucają granatami, udają ciążę (ktoś dotyka brzucha zrobionego z poduszek i uznaje, że wszystko jest w porządku!), kradną helikoptery&#8230; a autorzy w posłowiu po prostu cieszą się tym, jak fajną fabułę napisali. Rozumiem, że bawili się w trakcie pracy doskonale, ale jednocześnie to po prostu nie działa jako pełnowartościowa powieść.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy „Plus/Minus” jest dobrze wydaną książką?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mam też coraz większe wrażenie, że wydawnictwo Papierowy Księżyc nie do końca radzi sobie z tłumaczeniami oraz korektą. Wszystkie ich powieści, które przeczytałam, zdają się mieć ten sam pustawy styl. Poza tym w tym konkretnym przypadku nie rozumiem, dlaczego przekleństwa są zastąpione krzaczkami typu „3$11S!” – to przecież wygląda po prostu głupio. Nawet jeśli to wybór autorów, w tłumaczeniu można było to zmienić choćby na proste „cholera!”. Wyglądałoby to znacznie lepiej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To książka dla dorosłych czy dla młodzieży?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Teoretycznie powieść <strong>„Plus/Minus”</strong> jest pozycją dla dorosłych. W praktyce, mimo dojrzałych bohaterów (Lena jest na pewno po studiach i paru latach pracy), ton tej książki jest mocno infantylny i młodzieżowy. Nie ma tu też dokładnie rozpisanych, obrazoburczych scen i całokształt w większości trzyma się w ryzach, które spokojnie pozwalałyby przedstawić książkę nastoletniemu czytelnikowi. Z jednym wyjątkiem. Przyznaję, że oniemiałam, gdy to przeczytałam, i muszę to przytoczyć:<sup></sup><sup></sup></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Sasza, jak prawdziwy mężczyzna, znalazł się na górze, trzymając Marikę za ręce i przyciskając ją całym ciałem do podłogi – co mocno przypominało gwałt w tym stadium, kiedy ofiara już uznała, że się rozluźni i spróbuje wyciągnąć z tego maksimum przyjemności.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Szanowny Panie Redaktorze Prowadzący (<sup></sup>Adamie Wróblewski) i Szanowna Pani Redaktorko (Ewo Białołęcka) – jakim cudem w lekkiej powieści znalazło się coś takiego? Cenzurujecie – Wy lub autorzy – zwykłe przekleństwa, a coś takiego zostawiacie?</p>



<h2 class="wp-block-heading">To ogólnie jest kiepska powieść&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Cóż mogę dodać poza stwierdzeniem, że <strong>„Plus/Minus”</strong> to ogółem po prostu <strong>kiepska książka</strong> i jeśli ktoś chce po nią sięgnąć, to tylko na własną odpowiedzialność? Naprawdę rozumiem, co autorzy mieli na myśli i czemu tak cieszyli się swoim pomysłem, ale samo wykonanie im po prostu nie wyszło. Dotarło też do mnie, że to prawdopodobnie najsłabsza powieść Gromyko – a biorąc pod uwagę, że ten bulwersujący fragment pisała najpewniej ona, straciłam ochotę na dalsze zapoznawanie się z jej twórczością.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1.png" alt="Plus/Minus Olga Gromyko, Andriej Ułanow -  okładka książki w niebiesko-zielonych odcieniach. Na okładce dwie postacie. Blondynka z przodu pokazuje legitimacje, za nią mężczyzna w wojskowej koszulce trzyma broń palną - ilustracja do recenzji kryminalnego urban fantasy" class="wp-image-2935" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1.png 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-211x300.png 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-300x426.png 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Plus/minus</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> Olga Gromyko, Andriej Ułanow</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 584</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong> Marina Makarevskaya</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/kryminal-urban-fantasy/">kryminalne urban fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-papierowy-ksiezyc/">Papierowy Księżyc</a>, 2020</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/plus-minus-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
