„Lewa ręka ciemności” to powieść niezwykle ważna; gdy czytałam ją w 2016 roku nie zdawałam sobie z tego sprawy. Jak ją wtedy odebrałam?
Kategoria: Literatura fantastyczna
Futu.re: Nadszedł czas na nieśmiertelność [recenzja] [archiwum]
„Futu.re” to rosyjska dystopia, która zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie w 2016 roku. Dlaczego?|
Pochłaniacz: Profilerka na tropie [recenzja] [archiwum]
„Pochłaniacz” to kryminał Katarzyny Bondy, który przeczytałam w 2016 roku. Jak mi się podobał?
Miasto złudzeń: Szukając tożsamości [recenzja] [archiwum]
„Miasto złudzeń” to kolejna z wielu powieści Ursuli Le Guin, jaką poznałam w 2016 roku. Co o niej sądziłam?
Lśnienie: Podobno najlepszy horror Kinga. Ale czy na pewno?
„Lśnienie” przeczytałam w 2016 roku, chcąc zapoznać się z tą tak znaną książką Stephena Kinga. Jaki był efekt?
Zieleń szmaragdu: I wyszło jak zawsze [recenzja] [archiwum]
„Zieleń szmaragdu” to zakończenie przygód Gwen. Jak podobała mi się ta powieść w 2016 roku?
Błękit Szafiru: 3… 2…1… MIŁOSTKI START! [archiwum] [recenzja]
„Błękit szafiru” to kolejna część o przygodach Gwen, która potrafi podróżować w czasie. Co sądziłam o tej młodzieżowej powieści fantasy w 2016 roku?
Czerwień Rubinu: Podróż w czasie czas zacząć [recenzja] [archiwum]
„Czerwień Rubinu” była swego czasu niezwykle popularna. Co sądziłam o tej książce, czytając ją w 2016 roku?
Planeta wygnania: Miłość międzyrasowa w czasach wojny [recenzja] [archiwum]
„Planeta wygnania” to moje kolejne spotkanie z twórczością Ursuli Le Guin. Jak podobała mi się ta niedługa powieść?
Struktura: Pierwsza taka powieść [recenzja] [archiwum]
„Struktura” to powieść fantastyczno-naukowa, która była dla mnie pierwszym spotkaniem z tego typu SF bliskiego zasiegu. Co o niej sadziłam?