<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dystopia &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/dystopia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Tue, 25 Aug 2026 14:59:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/ciosy-zaglady-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/ciosy-zaglady-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2026 14:57:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[cyberpunk]]></category>
		<category><![CDATA[Dystopia]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura kanadyjska]]></category>
		<category><![CDATA[Ray Nayler]]></category>
		<category><![CDATA[thriller]]></category>
		<category><![CDATA[Uczta Wyobraźni]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Mag]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3950</guid>

					<description><![CDATA[Co byłoby, gdyby specjalistka od słoni szkoliła mamuty? „Ciosy zagłady” poruszają niezwykle ciekawy temat, ale czy autor sobie z nim poradził?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Co by było, gdyby ludzkość przywróciła mamuty do życia? Na pewno ich losy nie potoczyłyby się tak, jak w tej powieści. „Ciosy zagłady” Raya Naylera to krótki thriller SF, który sięga po polaryzujący temat, ale nie realizuje go odpowiednio. Dlaczego? Co do mamutów ma zamordowana sto lat wcześniej aktywistka chroniąca słonie?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1a-3-1024x683.jpg" alt="Ciosy zagłady leżą na blacie; widać okładkę książki" class="wp-image-3952" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1a-3-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1a-3-300x200-1.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1a-3-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1a-3-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1a-3-849x566.jpg 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1a-3.jpg 1800w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek z serii Uczta Wyobraźni: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/10/01/shriek-poslowie-recenzja/">„Shriek: Posłowie” </a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/05/03/akwaforta-ksiazka-recenzja/">„Akwaforta” </a>| <a href="https://fantastykacodzienna.pl/poklatkowa-rewolucja-recenzja/">„Poklatkowa rewolucja”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Ludzkość przywraca mamuty</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Sto lat temu wyginęły słonie. Ludzkości zaś udało się odtworzyć mamuty. Tyle że wychowane przez ludzi istoty nie radzą sobie w naturalnym środowisku. Dlatego naukowcy sięgają <strong>po cyfrowy zapis świadomości specjalistki i aktywistki zajmującej się tematyką słoni</strong>, aby pomogła im w wypuszczeniu mamutów na wolność.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Ciosy zagłady” to niespełna sto stron lektury</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Po tym, jak bardzo spodobała mi się „Góra pod morzem”, wiedziałam, że będę kontynuowała moją przygodę z twórczością Raya Naylera. Zainteresowana tematyką mamutów i przywracaniem wymarłych gatunków, zabrałam się więc za wydane w serii <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/uczta-wyobrazni/">Uczta Wyobraźni</a> „Ciosy zagłady”. To niedługa książka, mająca niecałe sto stron. Liczyłam, że ten (jak zapowiada opis) thriller SF naprawdę mi się spodoba. Niestety: w tym przypadku zdecydowanie się rozczarowałam.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-4-1024x683.jpg" alt="Ciosy zagłady są trzymane w ręce, zbliżenie na łączenie kartek z grzbietem" class="wp-image-3953" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-4-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-4-300x200-1.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-4-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-4-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-4-849x566.jpg 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4a-4.jpg 1800w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Dobrze skonstruowana powieść SF&nbsp;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy jednak od pozytywów. Nayler jest sprawnym pisarzem i <strong>tę książkę czyta się po prostu płynnie</strong>. „Ciosy zagłady” mają całkiem zgrabną konstrukcję, która początkowo sprawia, że czytelnik zastanawia się nad tym, co, kiedy i w jakim kontekście się dzieje po to, aby następnie spiąć całość i wszystko odbiorcy wyjaśnić tak, by ten nie miał wątpliwości, o co autorowi od początku chodziło. Jego <strong>styl jest klarowny, ale jednocześnie w odpowiedni sposób buduje klimat</strong>, podobnie jak było we wcześniej wspomnianej przeze mnie „Górze pod morzem”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nayler nie ma też większego problemu z odpowiednim zarysowaniem bohaterów. Dialogi są naturalne, postacie same w sobie wiarygodne, a pionki na planszy są rozstawione tak, że czytelnik się w tym po prostu nie gubi. Nie miałam tu takiego wrażenia, jak np. przy „Wścieku” Magdaleny Salik (nomen omen, też poruszającego tematykę wskrzeszania mamutów), w którym większość postaci rozmywa się gdzieś w tle.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy to historia napisana pod wpływem impulsu?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Na tym jednak kończą się zalety „Ciosów zagłady”. Mam wrażenie, że nie bez powodu ta książka jest aż tak krótka. <strong>Nie zdziwiłabym się, gdyby Nayler napisał ją nagle, w jakimś przypływie weny, bez wykonania odpowiedniego riserczu</strong> na temat mamutów i odtwarzania zaginionych gatunków, a następnie wydał ją trochę z przypadku, albo po prostu: by zgarnąć parę groszy. Bo mam wrażenie, że o ile sam pomysł jest interesujący, o tyle wykonanie go jest absolutnie niewiarygodne.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czemu mamuty, a nie słonie?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W tej historii ludzkość odtwarza mamuty, mimo że pomocy zdecydowanie bardziej potrzebują słonie. Te żyjące w naturze wymarły już dawno; pojedyncze sztuki żyją w pilnie strzeżonych rezerwatach, o czym czytelnik dowiaduje się z czasem. Narracja próbuje wyjaśnić taki wybór tym, że słonie nie mają obecnie gdzie wrócić, a mamuty jak najbardziej tak. Problem? <strong>Stepy, na których istniały mamuty, już nie istnieją. </strong>Nie ma obecnie dobrego miejsca, do którego można byłoby je bezpiecznie wprowadzić.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-4-1024x683.jpg" alt="Ciosy zagłady leżą otwarte na blacie; widać stronę tytułową i białe kartki" class="wp-image-3954" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-4-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-4-300x200-1.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-4-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-4-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-4-849x566.jpg 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3a-4.jpg 1800w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Specjalistka od słoni szkoli mamuty</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ponadto Nayler założył, że zwierzęta nie będą miały odpowiednich instynktów, by przetrwać ciężką zimę. Z tego powodu naukowcy potrzebują zapisu cyfrowego umysłu kobiety zmarłej sto lat wcześniej, który jest wprowadzany do umysłu samicy-przewodniczki stada. Bohaterka ma poprowadzić mamuty i nauczyć je, jak nimi być.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tylko po pierwsze, <strong>skąd specjalistka od słoni ma wiedzieć, jak to jest być mamutem</strong>? Po drugie, jeśli zwierzęta nie mają odpowiedniego instynktu naturalnie to w jaki sposób mają być tego sensownie nauczone? Po trzecie: czy gdybyśmy przywrócili do życia człowieka żyjącego w 1926, przenosząc go do 2026… czy jest szansa, by taka osoba szybko zaadaptowała się do obecnych warunków? <strong>Skąd założenie, że rozwój tak bardzo spowolni, że badaczka byłaby w stanie zaadaptować się do życia (nawet jako mamut) 100 lat później</strong>? Uważam, że pojawia się tu zbyt wiele pytań, a zbyt mało odpowiedzi.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zagadka Naylera nie jest tajemnicą</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Kolejnym problemem jest tajemnica thrillera, do której rozwiązania Nayler niby prowadzi czytelnika, ale w praktyce sprawa jest jasna niemal od początku. Ową tajemnicą jest fakt, że naukowcy, by utrzymać rezerwat z mamutami, planują co jakiś czas wpuszczać do niego bogatych kłusowników, którzy oczywiście za taką przyjemność słono zapłacą. Oni pozbawia życia 1-2 samce, które i tak nie są kluczowe do rozwoju populacji, a rezerwat się utrzymuje.&nbsp;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czy jest to wątpliwe moralnie? Tak. Czy to jest coś niespotykanego dzisiaj, realnie? Z tego co wiem, <strong>to proceder, który jak najbardziej ma miejsce</strong>. Bolesny, ale jednocześnie do pewnego stopnia zrozumiały. Jeśli śmierć kilku zwierząt rocznie ma utrzymać całą populację przy życiu jest to przynajmniej częściowo uzasadnione. A autor próbuje przedstawić to jako coś niespotykanego i absolutnie niedopuszczalnego.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-9-1024x683.jpg" alt="Ciosy zagłady leżą na blacie przednią okładką do góry, zbliżenie na grzbiet książki; tytuł jest do góry nogami" class="wp-image-3955" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-9-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-9-300x200-1.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-9-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-9-1536x1024.jpg 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-9-849x566.jpg 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2a-9.jpg 1800w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Amerykański pisarz kontra Rosja</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mam też poczucie, że autor nie rozumie Rosji i nie potrafi w swojej książce stworzyć odpowiedniego klimatu związanego właśnie z tym krajem. Chociaż to tam rozgrywa się akcja, miałam wrażenie, że jednak to dalej są Stany Zjednoczone. Zresztą, sam <strong>tłumacz zauważa błąd autora np. w tym, jak skraca on imię jednego z bohaterów</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak wydane są „Ciosy zagłady”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Książka została wydana w sposób typowy dla serii Uczta Wyobraźni. Ma twardą oprawę i format taki sam, jak inne powieści w serii. Nie posiada dodatkowych ilustracji, ozdobników czy wyklejki. </p>



<h2 class="wp-block-heading">„Ciosy zagłady” nie są wiarygodne</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Biorąc pod uwagę powyższe: osobiście absolutnie nie wierzę w historię, która została przedstawiona w „Ciosach zagłady”. Wydaje mi się, że to lektura, którą mogą się ewentualnie cieszyć tylko osoby, które absolutnie nic nie wiedzą w temacie mamutów i ochrony środowiska. Inne osoby szybko zauważą w niej błędy i nieścisłości.&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="450" height="676" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ciosy-zaglady-b-iext195983107.jpg" alt="" class="wp-image-3951" style="width:300px;height:auto" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ciosy-zaglady-b-iext195983107.jpg 450w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ciosy-zaglady-b-iext195983107-200x300.jpg 200w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ciosy-zaglady-b-iext195983107-300x450.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 450px) 100vw, 450px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Ciosy zagłady</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/ray-nayler/">Ray Nayler</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong> Wojciech Próchniewicz</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 92</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-naukowa/">fantastyka naukowa</a>, thriller</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-mag/">Wydawnictwo Mag</a>, 2024</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/ciosy-zaglady-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kongres Futurologiczny: groteskowa dystopia mistrza SF [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/kongres-futurologiczny-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/kongres-futurologiczny-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Feb 2022 20:06:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dystopia]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Lem]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Literackie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3940</guid>

					<description><![CDATA[Jak wypada  „Kongres Futurologiczny” Stanisława Lema? Sprawdź, czy warto poznać tę książkę mistrza polskiej SF!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong> „Kongres Futurologiczny” był moim kolejnym spotkaniem z twórczością<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/stanislaw-lem/"> Stanisława Lema</a> po latach. Jak odebrałam tę książkę mistrza polskiej<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-naukowa/"> fantastyki naukowej</a>?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-12-1024x683.png" alt="Kongres Futurologiczny Stanisław Lem - książka leży wśród ozdób " class="wp-image-3942" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-12-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-12-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-12-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-12-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-12-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/ogloszenie-12-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek SF: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/daleka-droga-do-malej-gniewnej-planety/">„Daleka droga do małej, gniewnej planety”</a> |  <a href="https://fantastykacodzienna.pl/senni-zwyciezcy-recenzja/">„Senni zwycięzcy”</a> |  <a href="https://fantastykacodzienna.pl/kwiaty-dla-algernona-recenzja/">„Kwiaty dla Algernona” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Czym jest Kongres Futurologiczny?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ijon Tichy został wysłany na Kongres Futurologiczny, mimo że w gruncie rzeczy nie ma pojęcia, czym ten jest. Tam jest świadkiem rozpoczynającego się konfliktu zbrojnego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wracam do Lema po latach</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Po latach wracam do Stanisława Lema. Wcześniej miałam dwa podejścia do jego twórczości. Pierwsze – nieudane – było próbą przeczytania jego „Bajek robotów”. Sześć lat temu udało mi się zaś przeczytać „<a href="https://fantastykacodzienna.pl/solaris-recenzja/">Solaris</a>” i choć ta powieść po prostu mi się spodobała, to jakoś z twórczością tego wielkiego pisarza nie było mi po drodze. Ale w końcu trzeba to zmienić! „Kongres futurologiczny” to mikropowieść (ok. 180 stron drobnym drukiem), którą postanowiłam przerwać tę przerwę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">O Lemie mówili i mówić będą mądrzejsi ode mnie, toteż właściwie mogę podzielić się co najwyżej wrażeniami, a nie głęboką analizą tekstu. „Kongres futurologiczny” zaczęłam czytać o później, nocnej godzinie i wówczas zauważyłam dwie rzeczy. Po pierwsze, jakie to żartobliwe! I to w ten inteligentny sposób, typowy dla najlepszych, którzy sięgają po komedię/groteskę. Po drugie – jakie to trudne w przyswojeniu dla zmęczonych oczu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Początek niczym potok myśli</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dlaczego? A no dlatego, że ta historia zaczyna się niczym jeden długi potok myśli. Akapitów jest niewiele, a tekst ciągnie się i ciągnie przez długie strony, co nie ułatwia szybkiego czytania. W końcu tekst nie jest podzielony na kategorie tematyczne i trudno samym wzrokiem wychwycić najważniejsze słowa, a potem tylko doczytać, by wszystko złożyć w całość. Właściwie tylko dlatego nie skończyłam tej powieści w jeden wieczór. Po prostu sam początek nie nadaje się do czytania, gdy człowiek jest zmęczony.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Początek, bo potem robi się już normalniej. Akapity mają przyzwoitą długość, a skoro świat jest już czytelnikowi w miarę znany, to przyswojenie tekstu przychodzi łatwiej. Nie uważam przy tym, aby ta powieść Lema była szczególnie trudna. Występuje to sporo słowotwórstwa, świat jest absurdalny, a tę historię można analizować na wiele sposobów, ale jednocześnie to może być rozrywkowa fantastyka.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podobał mi się, ale&#8230; to nie jest mój styl</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Może, choć nie do końca dla mnie. Przyznaję, do pewnego stopnia nawet się z „Kongresem Futurologicznym” polubiłam, ale najzwyczajniej w świecie to nie jest ten mój sposób pisania. Nie przepadam za historiami, które właściwie piętnują wszystkich i wszystko, które obrzydzają rzeczywistość i trochę obdzierają człowieka z nadziei – a ta powieść trochę taka jest. A żart tylko to podkreśla.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To, w połączeniu z absurdem sprawia, że na pewno nie zostanę wielką fanką Lema. Jestem dzieckiem innych czasów. Chce innej literatury, rozkochuje się w innych rzeczach, niż wcześniejsze pokolenia. Nie czuje do końca estetyki polskiej fantastyki naukowej z lat 70. czy 80.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-28-1024x683.png" alt="Kongres Futurologiczny Stanisław Lem - otwarta książka leży wśród ozdób " class="wp-image-3943" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-28-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-28-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-28-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-28-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-28-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/unnamed-28-2048x1366.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Co ostatecznie sądzę o powieści Lema?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie oznacza to, że po kolejne powieści Lema nie sięgnę i że uważam, że nie warto go czytać. Bo takiego pisarza zawsze warto. Ponadto, wydaje mi się, że jest to powieść na tyle krótka i na tyle lekka, że nawet osoby uprzedzone mogą dać jej szansę. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Chociaż akurat mi zdecydowanie bardziej podobał się „Solaris” – tamta powieść naprawdę zrobiła na mnie duże wrażenie, a w tym przypadku mam trochę poczucie, że już to gdzieś, kiedyś czytałam. Dlatego że Lem porusza temat dystopii/utopii, a chociaż być może wtedy był on dość nowatorski to ja, dziś, współcześnie mam za sobą tak wiele powieści o podobnej tematyce, że nieczęsto robi ona na mnie wielkie wrażenie (i raczej nigdy w groteskowo-absurdalnym świecie). Niemniej, to po prostu kwestia moich własnych preferencji. </p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="316" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-9.jpg" alt="Kongres Futurologiczny Stanisław Lem - okłądka w fioletowych barwach" class="wp-image-3941" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-9.jpg 316w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-9-190x300.jpg 190w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-9-300x474.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 316px) 100vw, 316px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł: </strong>Kongres futorologiczny</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor: </strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/stanislaw-lem/">Stanisław Lem</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 202</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-naukowa/">science-fiction</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie</strong>: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-literackie/">Literackie</a>, 2012</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/kongres-futurologiczny-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cynobrowe pola: tak nie powinno się wydawać (niezłych) debiutów [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/cynobrowe-pola-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/cynobrowe-pola-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Dec 2021 19:49:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dystopia]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastycznie nieobliczalni]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[science fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SQN]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3735</guid>

					<description><![CDATA[ „Cynobrowe pola” rozpoczęły serię  „Fantastycznie nieobliczalni”. Jak podobała mi się ta powieść i czy warto ja poznać?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong> „Cynobrowe pola” rozpoczęło niezbyt długo trwającą serię wydawniczą <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-sqn/">SQN</a> z twórczością debiutantów. Książka została wydana w 2018 roku, ja poznałam ją kilka lat po premierze. Jak odebrałam tę powieść i dlaczego miałam wątpliwości co do sposobu wydania tej powieści?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-3-1024x683.png" alt="Cynobrowe pola Aleksandry Radlak - książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3737" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-3-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-3-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-3-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-3-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-3-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-3.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych polskich książek fantastycznych: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/openminder-recenzja/">„Openminder”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/krawedz-czasu-recenzja/">„Krawędź czasu”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/wszystko-pochlonie-morze/">„Wszystko pochłonie morze”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/twarza-ku-ziemi-recenzja/">„Twarzą ku ziemi”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Jednoooki drwal z pogoni za samotną matką</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy pewnej długowiecznej kobiecie z niemal wyniszczonej przez ludzi rasy udaje się uciec do rodzimych krain, zostaje wysłany za nią jednooki drwal. Jaka jest przeszłość uciekinierki-samotnej matki i czym jest kieł, który wisi na szyi ścigającego ją mężczyzny?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Postanowiłam, że kupię książki debiutantów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Był sobie taki dzień, w którym postanowiłam, że po prostu kupię kilka książek z serii SQN, w ramach której ukazywały się książki debiutantów. „Fantastycznie nieobliczalni” przynajmniej tymczasowo już się nie ukazują, ale pierwszą książką wydaną w ramach serii była powieść „Cynobrowe pola” Aleksandry Radlak.</p>



<h2 class="wp-block-heading"> „Cynobrowe pola” ma niedopracowane wydanie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety, to że jest to pierwsza powieść z serii jest jak najbardziej widoczne. Cały cykl ma niezbyt ciekawe okładki, które kompletnie nie mówią, co można znaleźć wewnątrz (a seria jest ogólnie FANTASTYCZNA, nie skupia się wokół jednego gatunku, np. <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a>), ale w przypadku „Cynobrowych pól” to najmniejszy problem. Miękka oprawa bez skrzydełek dodatkowo posiada zbyt gruby papier, co sprawia, że  tej powieści po prostu nie da się czytać bez złamania grzbietu książki. Przyznaję – nie chciałabym, aby moja pierwsza powieść została potraktowana tak, jak ta od Radlak.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na całe szczęście, to nie wydanie, a książka jest najważniejsza i muszę przyznać, że akurat jej treść kompletnie mnie zaskoczyła. Nie czytałam wcześniej ani opisu wydawcy, ani recenzji, a okładka sprawiała, że odciągałam lekturę, spodziewając się czegoś topornego i męczącego, a dostałam może trochę nieoszlifowaną, ale ambitną powieść.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Artystyczna ścieżka Radlak</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Michał Cetnarowski, który współtworzył/współtworzy serię „Fantastycznie nieobliczalni” na wstępie do powieści pisze o tym, że Radlak wybrała tę bardziej artystyczną ścieżkę, jeśli chodzi o tworzenie fantastyki. I coś w tym jest. Swoim klimatem ta powieść przypomina mi trochę „<a href="https://fantastykacodzienna.pl/trupokupcy-recenzja/">Trupokupców” Świerczek-Gryboś</a>, których czytałam jakiś czas temu. Jest znacznie mniej chaotyczna i o wiele bardziej przygodowa, ale jest w tej opowieści skupienie na emocji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Bez wątpienia świat, który przedstawia autorka, jest ciekawy. Można traktować go albo jako odrębne uniwersum, albo jako daleką, daleką przyszłość Ziemi, w której ludzkość doprowadziła do katastrof, a teraz żyje w skażonym przez siebie świecie. Jednocześnie do historii są wprowadzone inne rasy, w tym takie, które przypominają elfy (piękne i długowieczne, żyjące gdzieś na fiordach w odległych górach). Zresztą, jedna z głównych bohaterek to właśnie członkini tejże nacji. Radlak łączy więc świat typowy dla <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-naukowa/">science fiction</a> ze światem <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantasy/">fantasy</a>. Mamy tu maszyny, czołgi i technologie, ale również magię, czy wątki związane z wiarą.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-11-1024x683.png" alt="Cynobrowe pola Aleksandry Radlak - otwarta książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3738" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-11-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-11-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-11-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-11-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-11-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-11.png 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Kreacja świata ważniejsza od opowieści</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Warto tu zaznaczyć, że w moim odczuciu kreacja świata przedstawionego zdaje się być dla autorki ważniejsza, niż sama opowieść. Jeśli dodamy do tego fakt, że opisywana rzeczywistość do przyjemnych nie należy, a Radlak nie boi się przekleństw to dostajemy opowieść, która nie jest w pełni „moja” – przyznaję, czasem mnie trochę męczył jej styl. A obecny w historii emocjonalny chaos (choć w miarę kontrolowany) tylko to wrażenie potęgował.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To intrygujący debiut</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niemniej, to po prostu intrygujący debiut i ciekawa książka, która mimo dość artystycznego i niezbyt komercyjnego podejścia jest stosunkowo rozrywkowa. I aż dziwi mnie, że wydawca nie zainwestował bardziej w promocje tej książki, zwłaszcza, że te opinie, które widziałam, były raczej pozytywne. „Cynobrowe pola” niestety chyba nie sprzedały się za dobrze, a szkoda, bo zakończenie jest na tyle otwarte, że Radlak mogłaby spokojnie napisać kolejny tom (i mam wrażenie, że taki też był jej plan).</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie wiem, czy polecam tę książkę wszystkim. Na pewno „Cynobrowe pola” są dość specyficzne i to w taki sposób, który trzeba po prostu lubić. Ale przy tym mam wrażenie, że to dość niedoceniony debiut, który po prostu zasługuje na trochę więcej uwagi.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-1.jpg" alt="Cynobrowe pola Aleksandry Radlak - okładka w czerwonym kolorze" class="wp-image-3736" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-1.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-1-300x426.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-1-211x300.jpg 211w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Cynobronowe pola</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor</strong>: Aleksandra Radlak</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 556</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/dystopia/">dystopia</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/science-fantasy/">science fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-sqn/">SQN</a>, 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/cynobrowe-pola-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Underground: czeski sensacyjny cyberpunk [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/underground-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/underground-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Oct 2021 11:25:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[cyberpunk]]></category>
		<category><![CDATA[Dystopia]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura czeska]]></category>
		<category><![CDATA[sensacja]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Silesia Progress]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3526</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Underground” to powieść warta poznania? Sprawdź recenzję tego czeskiego, sensacyjnego cyberpunku!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Underground” poznałam w 2021 roku we współpracy z <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-silesia-progress/">wydawnictwem Silesia Progress</a>. To pierwsze czeskie <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-naukowa/">SF</a>, jakie przyszło mi poznać. Jak wypadło to spotkanie? Sprawdź recenzję i dowiedz się, czy to odpowiednia lektura dla Ciebie!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-3-1024x682.png" alt="Underground czeska powieść cyberpunkowa - książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3528" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-3-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-3-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-3-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-3-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-3-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-3.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek cyberpunkowych: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/12/06/czlowiek-do-przerobki-recenzja/">„Człowiek do przeróbki”</a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/12/05/modyfikowany-wegiel-recenzja/"> „Modyfikowany węgiel”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/06/29/lzy-mai-recenzja/">„Łzy Mai” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Praga zniszczona katastrofami</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Praga w roku 2107 jest zniszczona katastrofami i przypomina anarchiczne miasto-państwo. Zamieszkujący ją Vachten jest byłym policjantem, który obecnie pracuje jako najemnik od brudnej roboty. Tym razem zlecenie wydaje się proste: ma chronić cybernetyczną czarodziejkę, Fairy Fay. Szybko jednak odkrywa, że tutaj chodzi o coś więcej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Underground” to moje pierwsze spotkanie z czeską literaturą</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Choć Czechy odwiedzałam wielokrotnie i choć niby nam – Polakom – do nich całkiem blisko, to chyba jeszcze nigdy wcześniej nie miałam w rękach książki napisanej przez autora pochodzącego z tego właśnie kraju. „Underground” jest więc pierwszą taką książką, która wpadła mi w ręce. Jej autorem jest Frantisek Kotleta, o którym nigdy wcześniej nie słyszałam. Według opisu przygotowanego przez wydawcę powieści jest to jednak dość poczytny twórca z tego kraju, a sama przetłumaczona na polski powieść była bestsellerem w 2020 roku. Biorąc pod uwagę zarówno to, jak i wygląd samej okładki, zakładałam, że trafi w moje ręce raczej komercyjne, rozrywkowe science fiction.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Cyberpunk w świecie po katastrofie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">I tak też jest w istocie. Mamy tu do czynienia z <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/cyberpunk/">cyberpunkiem </a>osadzonym w postkatastroficznym świecie. Nie istnieją już państwa jako takie, a jedynie mniejsze obszary rządzone przez tego, kto akurat przejmie władzę. Sama Praga jest podzielona na trzy poziomy (biedotę, klasę średnią i bogaczy) i im ktoś mieszka wyżej, tym więcej ma pieniędzy i tym więcej może. Klimat tej książki jest do pewnego stopnia zbliżony do „Hel-3” Grzędowicza i zresztą do wielu innych tego typu dzieł.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak to w cybe<sup></sup>rpunku już bywa, świat bogaczy jest hedonistyczny, ma przedziwne (wręcz komiksowe) zachcianki, jest do gruntu zły. Świat biedoty zaś to osoby, które ledwo wiążą koniec z końcem, żywiąc się ludzkim mięsem, które udaje wieprzowinę. Właściwie „Underground” to dwie równie niebezpieczne dla przeciętnej jednostki skrajności: nieważne, w której części<sup></sup> tego świata żyjesz, i tak możesz szybko stracić życie.<sup></sup></p>



<p class="wp-block-paragraph">W tym całym chaosie główny bohater, Vachten, ma do wykonania zadanie. Pod jego<sup></sup> opiekę trafia cybernetyczna czarodziejka, która w tym przypadku jest po prostu naszpikowaną elektroniką kobietą do towarzystwa.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To bardzo męska powieść rozrywkowa</h2>



<p class="wp-block-paragraph">I tak – Kotleta wykorzystuje to tak bardzo, jak tylko może, przynajmniej do pierwszej połowy książki. Choć po obecnie wydawane książki <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-fabryka-slow/">Fabryki Słów</a> raczej nie sięgam, to przynajmniej te kilka lat temu bez problemu mogliby „Underground” wydać, bo to, jak lekka jest ta powieść, w połączeniu z liczbą takich typowo męskich opisów kobiecego ciała sprawia, że to wygląda na ten sam target. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Choć mamy tu do czynienia z narracją pierwszoosobową, a więc możemy zakładać, że po prostu bohater uwielbia komentować kobiece ciało, to miałam po prostu wrażenie, że Kotleta jako pisarz po prostu chciał tym trochę szokować bądź też realizował jakieś swoje własne fantazje. Nie przeszkadzało mi to za bardzo, ale nie zawsze było smaczne i czasem niektóre fragmenty wyglądały tak, jakby zostały wciśnięte do tekstu na siłę.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-9-1024x682.png" alt="Underground czeska powieść cyberpunkowa - otwarta książka leży na blacie wśród ozdób" class="wp-image-3529" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-9-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-9-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-9-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-9-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-9-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-9.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Underground” się nie wyróżnia</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Poza tym mam wrażenie, że „Underground”… kompletnie niczym się nie wyróżnia. Ot, mamy tego silnego faceta z zasadami, choć zniszczonego przez życie, który musi rozwikłać zagadkę, uratować kobietę i ogólnie rzecz biorąc – postąpić słusznie. To bardziej sensacja niż kryminał, toteż nie brakuje strzelanin, prób mordowania się nawzajem, akcji ratunkowych i t<sup></sup>ym podobnych. Czytałam już taką liczbę tego typu powieści, że szczerze mówiąc, nie bardzo mnie to zainteresowało. Ja już to wszystko widziałam – Kotleta w swojej powieści nie zrobił nic nowatorskiego. Dlatego gdzieś po połowie książki stopniowo coraz bardziej traciłam nią zainteresowanie.<sup></sup></p>



<p class="wp-block-paragraph">Styl autora jest prosty, raczej klarowny, komercyjny i typowo akcyjny. T<sup></sup>rudno się w tym zgubić, ale też nie ma w jego języku czegoś, co sprawiałoby, że miałabym ochotę czytać Kotletę dla samego chłonięcia jego słów, co czasem się zdarza. Warto też nadmienić, że mimo posiadania poprawionego dodruku zauważyłam kilka błędów, ale z drugiej strony: wiem, <sup></sup>jak trudna jest praca redaktora i korektora, więc nie mam zamiaru szczególnie się do tego czepiać.<sup></sup></p>



<p class="wp-block-paragraph">To, co mnie jedynie zaskoczyło, to fakt, że tutaj<sup></sup> dźwięki broni są zapisywane… jako dialog. Przyznaję, wygląda to nieco dziwnie i przynajmniej mnie wybijało nieco z rytmu. Ale być może Czesi tak zapisują dźwięki? Nie wiem, ale jeśli tak – to całkiem ciekawa różnica.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Komercyjny rozrywkowy cyberpunk</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jestem przekonana, że Czesi mają w swoim fantastycznym dorobku mniej komercyjne i mniej zwyczajne powieści. Ta jest przykładem bardzo typowego cyberpunku, jakiego można u nas znaleźć mimo wszystko dość sporo, dlatego mnie osobiście niczym szczególnym nie zainteresowała. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Niemniej cieszę się, że „Underground” pojawił się na polskim rynku i to nakładem nieco bardziej niszowego wydawnictwa, które fantastyką ogólnie się nie zajmuje. I jak najbardziej rozumiem, że tłumaczenie musi się sprzedać, a tego typu książka ma do tego największe predyspozycje. Tylko najzwyczajniej w świecie – nie pogardziłabym serią jakichś czeskich klasyków fantastyki zamiast zeszłorocznego i typowo „strzelankowego” bestsellera. Ale to jestem ja, a ze mnie raczej dość wybredny czytelnik. Z kolei bardziej „zwyczajna” osoba, która szuka lekkiej, dość męskiej i przy okazji sensacyjnej książki, a nie wyjątkowych konceptów w fantastyce, jak najbardziej może z lektury „Undergroundu” być zadowolona.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="730" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-5-3.jpg" alt="Underground czeska powieść cyberpunkowa - okładka przedstawia półnagą kobietę z wygoloną częścią głowy, kolory żółto-niebieskie" class="wp-image-3527" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-5-3.jpg 730w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-5-3-214x300.jpg 214w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-5-3-300x421.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 730px) 100vw, 730px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Underground</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Cykl:&nbsp;</strong>Underground</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tom:&nbsp;</strong>1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;František Kotleta</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Ilona Gwóźdź-Szewczenko</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;325</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp; <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/cyberpunk/">cyberpunk</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-silesia-progress/">Silesia Progress</a>, 2021</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/underground-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Harda Horda: zjednoczone talenty oznaczają… przeciętne opowiadania? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/harda-horda-ksiazka-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/harda-horda-ksiazka-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Sep 2021 06:09:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Hałas]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksandra Janusz]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksandra Zielińska]]></category>
		<category><![CDATA[Aneta Jadowska]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Hrycyszyn]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Kańtoch]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Nieznaj]]></category>
		<category><![CDATA[Dystopia]]></category>
		<category><![CDATA[Ewa Białołęcka]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Książki i filmy z zombie]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura postapokaliptyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Magdalena Kubasiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Kisiel]]></category>
		<category><![CDATA[Martyna Raduchowska]]></category>
		<category><![CDATA[Milena Wójtowicz]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SQN]]></category>
		<category><![CDATA[zbiór opowiadań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3505</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Harda Horda” to antologia, którą warto poznać? Dowiedz się, co można znaleźć wewnątrz i co warto o niej wiedzieć. ]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Harda Horda” to antologia, którą <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-sqn/">wydawnictwo SQN</a> wydało w 2019 roku, a mi chwilę zajęło, nim trafiła w moje ręce.  Jak odebrałam tę antologię opowiadań polskich pisarek? Sprawdź, czy to może być coś dla Ciebie! Co znajduje się wewnątrz?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-7-1024x682.png" alt="Harda Horda antologia opowiadań - książka leży na blacie" class="wp-image-3508" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-7-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-7-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-7-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-7-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-7-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-7.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych zbiorów opowiadań: Sprawdź inne zbiory opowiadań: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/24/inne-swiaty-recenzja/">„Inne światy”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/12/19/fantastyczne-opowiesci-wigilijne/">„Fantastyczne opowieści wigilijne”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/11/30/najlepsze-opowiadania-recenzja/">„Najlepsze opowiadania” </a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/08/11/czarna-bandera-recenzja/"> „Czarna bandera”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/09/23/nowi-ludzie-recenzja/">„Nowi ludzie”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Poznajcie Hardą Hordę</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Grupy literackie wśród polskich fantastów nie wydają mi się obecnie czymś szczególnie głośnym czy nadmiernie popularnym. Jednak jakiś czas temu polscy czytelnicy mogli poznać Hardą Hordę. W jej składzie znaleźć można 12 kobiet, zarówno tych bardzo popularnych, jak i tych przynajmniej dziś nieco mniej znanych. Łączy je to, że piszą fantastykę (i nie tylko ją). Każda jednak ma swój własny głos, wiele z nich zaś tworzy zupełnie inne treści.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Harda Horda” to pięknie wydana książka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">I tak też w 2019 roku grupa nakładem wydawnictwa SQN wydała swoją pierwszą antologię. „Harda Horda” to pięknie wydana książka. Jest co prawda w związku z tym trochę „napompowana” i jej 390 stron jest nieco na wyrost, ale to idealny przykład prezentowej pozycji. Ma twardą oprawę, ilustracje, wyjęte z tekstu cytaty (akurat co do nich przekonana nie jestem), jakieś ozdobniki. Ponadto po każdym opowiadaniu można zapoznać się z krótkim biogramem autorki, która napisała dane opowiadanie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli dobrze się orientuję, to w tym zbiorze opowiadań nie ma żadnej konkretnej myśli przewodniej. Ot, teksty autorek z grupy literackiej – ale bez konkretnego pomysłu. Zakładałam więc, że w ramach pierwszej antologii, która powinna trochę przedstawić ich twórczość, przedstawią teksty, z których naprawdę są zadowolone. Ciekawe koncepcyjnie i interesujące. A jeśli nie, to chociaż takie, które pojawią się w tym zbiorze po raz pierwszy.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-6-1024x682.png" alt="Harda Horda antologia opowiadań - otwarta książka leży na blacie, widać miotłę i cytat" class="wp-image-3509" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-6-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-6-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-6-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-6-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-6-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-6.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Miałam chyba błędne założenia</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Rzeczywistość okazała się trochę inna. Opowiadania z „Hardej Hordy” są stosunkowo równe poziomem (oczywiście odchyły się pojawiają), ale większość z nich to lekkie i raczej „komercyjne” teksty. Takie, które dobrze się czyta, ale nie wnoszą nic szczególnego. Część z autorek znam i dobrze wiem, że przynajmniej niektóre stać na o wiele, wiele więcej. Może to właśnie był pomysł na antologię – by zrobić ją bardziej komercyjną niż artystyczną – ale przyznaję, że trochę się zawiodłam. Bo naprawdę ani jedno opowiadanie mnie „nie chwyciło”.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kilka tekstów zaskakuje emocjami</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jest tu kilka tekstów, które uderzają w bardziej delikatne struny. Na przykład <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/aleksandra-janusz/">Aleksandra Janusz</a> prezentuje opowiadanie o przemijaniu, o starości, o utracie dawnego życia. Z kolei <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/aleksandra-zielinska/">Aleksandra Zielińska</a>, w bardzo mało fantastycznym tekście, opowiada o traumie dziecka. Po podobną emocjonalność sięga też <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/agnieszka-halas/">Agnieszka Hałas</a>. One wszystkie były całkiem dobre, ale być może trafiły na zły czas, a być może ja zbyt wiele podobnych opowiadań już czytałam i mimo wszystko nieszczególnie mnie zainteresowały – ale nie zdziwię się, jeśli kogoś poruszą.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Oczywiście chyba nikogo nie zdziwi, że najlepiej bawiłam się przy opowiadaniu <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/anna-kantoch/">Anny Kańtoch</a>, na którą w tej chwili „mam fazę” i najwyraźniej nie przestaję jej mieć. O dziwo, to wcale nie jest tekst fantastyczny, choć to wyraźnie opowiadanie gatunkowe. Przypomina mi trochę to z <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/24/inne-swiaty-recenzja/">„Innych światów”</a>, nie jest wyżyną, na którą Kańtoch wzbijać się potrafi, ale po prostu dobrze mi się je czytało.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak wypadają teksty polskich pisarek urban fantasy?</h2>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marta-kisiel/">Marta Kisiel</a> w „Jaworze” jest dość lekka i młodzieżowa, ale bardziej poważna niż zwykle. <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/aneta-jadowska/">Aneta Jadowska</a> wrzuciła do zbioru opowiadanie o swojej Malinie, czyli magicznej Magdzie Garstce. Choć wiem, że tej autorce opowiadania potrafią wychodzić lepiej niż powieści, to ta słodko-obyczajowa wersja, w której niewiele się dzieje, nie bardzo mnie zainteresowała.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Trochę zaskoczyła mnie nieznana mi wcześniej <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/magdalena-kubasiewicz/">Magdalena Kubasiewicz</a>, bo jej tekst o nekromancie Noah jest z tych, które mogą okazać się niezłym komercyjnym sukcesem. To opowiadanie nie było w żadnym razie wybitne, ale wygląda mi to na ten typ opowieści, który po prostu może się spodobać, jeśli zostałby zebrany w większym zbiorze z jednym bohaterem. Mamy tutaj „detektywa”, dość lekki, ale lekko mroczny klimat i zagadkę. To ten typ historii, który pisze (a raczej próbuje i czasem jej odrobinkę wychodzi) Jadowska czy też który w <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/11/09/szamanka-od-umarlakow-recenzja/">„Szamance od umarlaków”</a> zafundowała <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/martyna-raduchowska/">Raduchowska</a>.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-1024x682.png" alt="Harda Horda antologia opowiadań - otwarta książka leży na blacie, widać ilustrację do opowiadania Anny Kańtoch" class="wp-image-3510" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/353.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Te opowiadania mnie rozczarowały</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Poczułam się rozczarowana tekstem <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/ewa-bialolecka/">Ewy Białołęckiej</a>. Znam ją raczej z <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/08/22/naznaczeni-blekitem-recenzja/">„Kronik drugiego kręgu”</a>, więc spodziewałam się ładnego stylu i ciekawej narracji. Dostałam zaś dość potoczny język i proste opowiadanie osadzone w trakcie apokalipsy zombie. No i bohaterkę, która nie wiedzieć czemu wygląda mi trochę jak alter ego samej autorki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Największy zawód przyniosła mi jednak Martyna Raduchowska. Jej opowiadanie właściwie opowiadaniem nie jest. To fragment ze wspomnianego już cyklu („Szamanka od umarlaków”), który został jedynie nieco rozpisany – tak, by uzupełnić luki, gdy historia była opowiadana z innej perspektywy. W związku z tym osoby, które czytały cykl, nie odkryją tu niczego nowego, zaś czytelnicy, którzy dopiero mogliby się nią zainteresować, dostają solidny spoiler, psujący całą zabawę. I po co?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy „Harda Horda” to antologia, po którą warto sięgnąć?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Cieszę się, że taka antologia dostała szansę i miała okazję pojawić się na rynku. To ładnie wydany zbiór, który dobrze nada się na prezent bądź świetnie sprawdzi się, jeśli szukacie lekkich, ale dość solidnych tekstów. Jednocześnie żałuję, że to wnętrze przedstawia się tak, jak się przedstawia – oczekiwałam więcej, bo dobrze wiem, że te autorki na więcej stać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Opowiadania/autorki niewspomniane nie zrobiły na mnie wrażenia i/lub uleciały z pamięci zaraz po lekturze, co też nie świadczy najlepiej.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-5.jpg" alt="Harda Horda antologia opowiadań - granatowa okładka książki" class="wp-image-3506" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-5.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-5-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-5-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Harda Horda</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor</strong>: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/ewa-bialolecka/">Ewa Białołęcka</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/anna-kantoch/">Anna Kańtoch</a> , <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/milena-wojtowicz/">Milena Wójtowicz</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/agnieszka-halas/">Agnieszka Hałas</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/aleksandra-janusz/">Aleksandra Janusz</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/martyna-raduchowska/">Martyna Raduchowska</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/aleksandra-zielinska/">Aleksandra Zielińska</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marta-kisiel/">Marta Kisiel</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/magdalena-kubasiewicz/">Magdalena Kubasiewicz</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/aneta-jadowska/">Aneta Jadowska</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/anna-nieznaj/">Anna Nieznaj</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/anna-hrycyszyn/">Anna Hrycyszyn</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>  391</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantasy/">fantasy</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/urban-fantasy/">urban fantasy</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-postapokaliptyczna/">post-apokalipsa</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/dystopia/">dystopia</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-naukowa/">fantastyka naukowa</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-sqn/">SQN</a>, 2019</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/harda-horda-ksiazka-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nowi ludzie: świat z początku lat 2000 [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/nowi-ludzie-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/nowi-ludzie-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Sep 2021 13:56:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dystopia]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura postapokaliptyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Kosik]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Powergraph]]></category>
		<category><![CDATA[zbiór opowiadań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3485</guid>

					<description><![CDATA[O czym są „Nowi ludzie” Rafałą Kosika i czy warto poznać ten zbiór opowiadań? Sprawdź recenzję i dowiedz się, czy to coś dla Ciebie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Nowi ludzie” to moje kolejne spotkanie nie tylko z twórczością <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/rafal-kosik/">Rafała Kosika</a>, ale również z tytułami publikowanymi przez <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-powergraph/">Powergraph</a>. Jak podobał mi się ten zbiór, kiedy poznałam go w 2021 roku? Sprawdź recenzję i dowiedz się, czy to może być coś dla Ciebie!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-35-1024x682.png" alt="Nowi Ludzie Rafała Kosika - książka leży na blacie" class="wp-image-3487" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-35-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-35-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-35-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-35-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-35-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-35.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne zbiory opowiadań: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/24/inne-swiaty-recenzja/">„Inne światy”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/12/19/fantastyczne-opowiesci-wigilijne/">„Fantastyczne opowieści wigilijne”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/11/30/najlepsze-opowiadania-recenzja/">„Najlepsze opowiadania” </a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/08/11/czarna-bandera-recenzja/">„Czarna bandera” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">„Nowi ludzie” to książka, z której czytaniem zwlekałam</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Po tym, jak z ledwością doczytałam <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/03/27/vertical-recenzja/">„Vertical”</a>, książki Rafała Kosika wzbudzają we mnie pewien dystans. I choć podobał mi się zarówno czytany później <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/03/21/rozaniec-kosik-recenzja/">„Różaniec”</a>, jak i jedna z jego książek dla dzieci, to tak czy siak, zawsze boję się, że będzie ciężko, że będę się nudzić i męczyć w trakcie lektury. Dlatego „Nowi ludzie” przeleżeli mi chwilę na półce, nim po tę książkę sięgnęłam. Moje lęki jednak okazały się całkiem irracjonalne.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Głównie dlatego, że ten zbiór opowiadań, składający się z dziesięciu tekstów, po prostu dobrze się czyta. Styl Kosika jest przystępny, ale z odpowiednim ciężarem. Ma też w sobie pewną klasę, której brakuje niektórym autorom. I to dotyczy wszystkich opowiadań – także tych, które podobały mi się nieco mniej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jeden tekst fantasy, pozostałe to SF</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Na dziesięć tekstów jeden to <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantasy/">fantasy</a>, a pozostałe są dość klasycznym <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-naukowa/">SF</a> z akcją osadzoną (zwykle) w Polsce. Mamy tu trochę <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/dystopia/">dystopii</a>, sporo <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-postapokaliptyczna/">postapokalipsy</a>, jest odrobina kryminału. Opowiadania Kosik pisał w latach 2000–2002 i właściwie lwia część z nich wydaje się wyrażać lęki autora związane z tym, w którą stronę zmierza świat sprzed dwudziestu lat. Czytanie ich po takim czasie jest dość ciekawe samo w sobie, bo pozwala zweryfikować wyobrażenia twórcy z tym, co dzieje się dzisiaj. Mamy na przykład tekst napisany po ataku na WTC czy też opowiadanie w karykaturalny sposób przedstawiające dążenie do równości wszystkich i wszystkiego.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-29-1024x682.png" alt="Nowi Ludzie Rafała Kosika - otwarta książka leży na blacie" class="wp-image-3488" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-29-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-29-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-29-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-29-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-29-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/7-1-29.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Prawa strona barykady</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Tu chyba warto zaznaczyć, że Rafał Kosik jako twórca jest raczej po tej „prawej” stronie barykady, a przynajmniej był, gdy te opowiadania pisał. Jednak należy też zauważyć, że nie jest on rzucającym przekleństwami i wyzwiskami Jackiem Piekarą. Jego twórczość jest stonowana, napisana – jak już wspominałam – z pewną klasą. Dlatego raczej odbieram przedstawione przez niego historie właśnie jako wyraz pewnych lęków. I choć oczywiście krytykuje on pewne postawy, to np. robi to moim zdaniem znacznie lepiej niż Jarosław Grzędowicz w swoim <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/06/09/hel-3-recenzja/">„Hel-3”</a>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jednym z opowiadań, które są chyba najbardziej karykaturalne i dotyczą właśnie tematyki równościowej, są tytułowi „Nowi ludzie”. Ten tekst jest wyraźnie przerysowany i wyraźnie żartobliwy, a przez to jest jednym z tych, które najbardziej się w tym zbiorze wybijają. Jednak muszę przyznać, że i tak moim ulubionym jest „Partyline”. Być może to dlatego, że mimo wszystko zwykle wolę fantasy, a może przez to, że akurat potrzebowałam trzymającego w napięciu kryminału fantastycznego, ale to zdecydowanie mój ulubiony tekst z tego zbioru.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pozostałe były raczej po prostu w porządku. Czytało mi się je całkiem płynnie, choć były momenty, w których potrafiły mnie lekko znudzić. Nie okazały się szczególnie wyjątkowe, ale też nie widzę większych powodów do narzekań.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Nowi ludzie” to porządne opowiadania</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wydaje mi się, że jeśli ktoś szuka takich dość porządnych i raczej klasycznych opowiadań science fiction, to po „Nowych ludzi” Kosika powinien sięgnąć. To przyjemna lektura, choć ogólnie rzecz biorąc, niebędąca czymś szczególnie wyjątkowym. Dlatego też nie odbieram jej jako „must read”, chociaż do „Partyline” pewnie jeszcze kiedyś sobie wrócę.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="460" height="700" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2.jpg" alt="Nowi Ludzie Rafała Kosika - okładka przedstawia strukturę z błyskawicami, przed nią człowiek z walizką" class="wp-image-3486" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2.jpg 460w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-197x300.jpg 197w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Projekt-bez-nazwy-2-300x457.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 460px) 100vw, 460px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Nowi ludzie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/rafal-kosik/">Rafał Kosik</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;404</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-naukowa/">fantastyka naukowa</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/zbior-opowiadan/">zbiór opowiadań</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-powergraph/">Powergraph</a>, 2013</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/nowi-ludzie-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Openminder: ciekawy debiut, ale czy dobra powieść? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/openminder-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/openminder-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jul 2021 05:26:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dystopia]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastycznie nieobliczalni]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka socjologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Magdalena Świerczek-Gryboś]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo SQN]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3414</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Openminder. Tom 1. Koty” to dobra książka SF na wieczorną lekturę? Sprawdź tę recenzję, aby się dowiedzieć, czy ma szansę Ci się spodobać. ]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Openminder. Tom 1. Koty” to powieść <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/magdalena-swierczek-grybos/">Magdaleny Świerszczek-Gryboś</a>, która mimo nazwy po 7 latach od wydania nie doczekała się kontynuacji. Był to w pewnym sensie jej debiut; wcześniej wydawane przez autorkę książki ukazywały się metodą samowydawania. Czy podobała mi się ta lektura, która pojawiła się na rynku dzięki <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-sqn/">wydawnictwu SQN</a>?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-1024x682.png" alt="Openminder. Tom 1. Koty Magdaleny Świerszczek-Gryboś - książka leży na blacie z filiżanką kawy" class="wp-image-3417" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych dystopii SF: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/01/27/twarza-ku-ziemi-recenzja/"> „Twarzą ku ziemi” </a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/06/05/silos-recenzja/">„Silos”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/03/21/rozaniec-kosik-recenzja/">„Różaniec”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/03/futu-re-recenzja/">„Futu.re” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Możemy kontrolować negatywne zachowania</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Po odkryciu nowej technologii, pozwalającej na kontrolę ludzkich negatywnych zachowań, wybuchła wojna. Świat podzielił się na pół. W tej lepszej – bogatszej i cywilizowanej – połowie mieszka Nikodem, wyjątkowo utalentowany uczeń, który wraz z innymi sobie podobnymi rozpoczyna szkolenie na kogoś, kto w przyszłości może stanąć na czele swoich ludzi.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Openminder” okazał się pozytywnym zakoczeniem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Skoro „<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/11/trupokupcy-recenzja/">Trupokupców”</a> Świerczek-Gryboś uznałam za ciekawą lekturę, postanowiłam dać szansę debiutowi autorki. „Openminder” brzmiał jednak początkowo dość „strasznie”. Druga powieść tej pisarki jest dość specyficzna i kojarzy się raczej „ciężko”, a znając jej estetykę, wydawało mi się, że debiut może być podobny, lecz gorszy, słabszy. Recenzje zresztą też niekoniecznie mnie uspokajały, bo wiele z nich tę powieść po prostu dość mocno krytykuje.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego pierwsze ok. 170 stron książki (na nieco ponad 300 w sumie) okazało się pozytywnym zaskoczeniem. Choć w tekście nie brakuje neologizmów, język wydał mi się nieoczekiwanie przystępny, szczególnie że przecież w „Trupokupcach” potrafił być bardzo specyficzny, a co za tym idzie – bywał męczący. Debiut Świerczek-Gryboś jest zresztą książką kompletnie inną niż jej druga powieść, mimo że w obydwu pojawia się postapokaliptyczny motyw oraz raczej dość gęsty klimat.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Siła popkulturowych nawiązań</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To, co jednak spodobało mi się szczególnie, ale jednocześnie dla wielu czytelników może być w tym przypadku wadą, to… nawiązania. Dlatego, że choć estetykę z autorką mamy kompletnie inną, to jednak do pewnego stopnia znamy bardzo podobne dzieła kultury. Nawiązania do polskiej fantastyki socjologicznej z lat 80. XX wieku czasem wręcz bezpośrednio kojarzyły mi się z <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marek-oramus/">Markiem Oramusem</a> czy <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/maciej-parowski/">Maciejem Parowskim</a>. Nie brakuje tu odniesień do tak znanych autorów jak <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/stanislaw-lem/">Lem</a> czy <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/andrzej-sapkowski/">Sapkowski</a>, a że na temat anime mam przynajmniej podstawową wiedzę, to i tu byłam w stanie te mrugnięcia okiem wyłapać. To było dla mnie naprawdę niezmiernie miłe przeżycie, dlatego że niełatwo jest znaleźć kogoś, kogo kręci zarówno starsza polska fantastyka, anime, jak i popkultura w ogóle.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co z tą fabułą?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pod kątem fabularnym sam początek jest dość ciekawy, ale raczej nie odbierałabym tej powieści jako ponadczasowej historii, która ma podjąć dyskusję z jakimś problemem społecznym bądź być krytyką obecnego systemu. Oczywiście pewnie i takie wątki da się tu znaleźć, ale dla mnie to jednak przede wszystkim zabawa i mieszanie motywów. Zupełnie mi to nie przeszkadzało i mimo że nie przepadam ani za mechami, ani za „Neon Genesis Evangelion” (do którego wg Pawła Majki autorka nawiązuje), to nie miałam zamiaru na to narzekać.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="2000" height="1333" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-1024x682.png" alt="Openminder. Tom 1. Koty Magdaleny Świerszczek-Gryboś - otwarta książka leży na blacie z filiżanką kawy" class="wp-image-3418" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/2.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 2000px) 100vw, 2000px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Druga połowa gubi rytm</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gorzej zrobiło się później. Miałam wrażenie, że po połowie książki autorka zgubiła gdzieś rytm. Zaczyna się dziać dużo, a właściwie – zbyt dużo, przez co przynajmniej ja traciłam zainteresowanie historią, traciłam jej sens i nie miałam większej ochoty brnąć dalej. Na dodatek, nawiązując do fantastyki socjologicznej, autorka sięga po brutalne motywy, które powinny szokować, ale mam wrażenie, że chwilami wypadają one dość prostacko.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ciekawe podejście, ale&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Openminder” to na pewno ciekawy debiut. W twórczości Magdaleny Świerczek-Gryboś jest coś unikalnego. Jednocześnie, czy jest to po prostu dobra powieść do „poczytania”? Wydaje mi się, że nie. Bo aby w pełni się w niej odnaleźć, dobrze byłoby znać przynajmniej kilka dzieł, z których autorka czerpie. Dlatego kompletnie nie dziwię się osobom, które przez tę powieść nie przebrnęły albo które po prostu się w trakcie lektury nudziły. Przy tym nie da się ukryć, że druga połowa powieści jest po prostu dużo słabsza. Ale jeśli ktoś z Was ma ochotę – proszę bardzo, możecie próbować dać tej książce szansę.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4-9.jpg" alt="Openminder. Tom 1. Koty Magdaleny Świerszczek-Gryboś - okładka książki w wydaniu SQN" class="wp-image-3416" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4-9.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4-9-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4-9-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Openminder. Tom 1. Koty</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/magdalena-swierczek-grybos/">Magdalena Świerczek-Gryboś</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 304</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/dystopia/">dystopia</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-sqn/">SQN</a>, 2019</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/openminder-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pożeracz Szarości: Opowiadanie lepsze od „Wiedźmina”? Antologia konkursu „Fantastyki” [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/pozeracz-szarosci-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/pozeracz-szarosci-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Jan 2021 06:22:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dystopia]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura postapokaliptyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Parowski]]></category>
		<category><![CDATA[Marek S. Huberath]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Gociek]]></category>
		<category><![CDATA[romans fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[zbiór opowiadań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3057</guid>

					<description><![CDATA[„Pożeracz szarości” to zbiór ważnych dla polskiej fantastyki opowiadań. Dlaczego? Sprawdź, czy teksty napisane w latach 80. XX-wieku wciąż się bronią!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Pożeracz szarości” to antologia, która nie tylko pozwoliła mi lepiej poznać konkurentów Geralta z Rivii, ale też dała mi przynajmniej dwa opowiadania, które zostały ze mną na dłużej. Sprawdź, co sądziłam o tym zbiorze polskich opowiadań fantastycznych, wydanym w 1991 roku, kiedy czytałam go 30 lat później!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-1024x682.png" alt="Pożeracz szarości - książka leży na blacie wśród ozdób, takich jak świeczki, w tle książki - ilsutracja do recenzji antologii fantastycznych opowiadań polskich" class="wp-image-3059" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych zbiorów opowiadań: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/11/30/najlepsze-opowiadania-recenzja/">„Najlepsze opowiadania”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/12/19/fantastyczne-opowiesci-wigilijne/">„Fantastyczne opowieści wigilijne”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/10/25/pierwsze-slowo-recenzja/">„Pierwsze słowo”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Zapomniani konkurenci Geralta z Rivii</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Drugi konkurs czasopisma „Fantastyka” z 1985 roku wyłonił jednego z największych – jeśli nie największego – zwycięzcę polskich konkursów literacko-fantastycznych w historii. To właśnie wtedy drugie miejsce zajęło kultowe opowiadanie <strong>„Wiedźmin”</strong> <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/andrzej-sapkowski/">Andrzeja Sapkowskiego</a></strong>. Choć przez samo pismo nie zostało nagrodzone pierwszą lokatą, okazało się sukcesem na gigantyczną skalę. Dziś to przecież nie tylko jedno opowiadanie, ale cała globalna marka, w skład której wchodzą gry komputerowe, ekranizacje oraz liczne teksty osadzone w tym uniwersum. Twórczość <strong>Sapkowskiego</strong> jest znana i ceniona daleko poza granicami Polski.</p>



<p class="wp-block-paragraph">O pozostałych utworach, które zostały wówczas wyróżnione, współcześnie raczej się nie pamięta. Czas próbę przetrwał właściwie tylko <strong>„Wiedźmin”</strong>, a inne teksty znają głównie osoby pamiętające ówczesny fandom lub czytelnicy interesujący się historią fantastyki głębiej, niż sięgając jedynie po nowości. A poznać je jest wbrew pozorom dość łatwo: w 1991 roku ukazał się zbiór <strong>„Pożeracz szarości”</strong> pod redakcją <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/maciej-parowski/">Macieja Parowskiego</a></strong>, zawierający wszystkie wyróżnione teksty z wyłączeniem dzieła <strong>Sapkowskiego</strong> (ten otrzymał własny tomik z przygodami białowłosego myśliwego). To niewielka, licząca około 250 stron książeczka, zawierająca siedem opowiadań oraz posłowie redaktora.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To nie Sapkowski wygrał tamten konkurs</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli o mnie chodzi, w tym zbiorze mogłyby pozostać zaledwie dwa teksty, a i tak byłabym z lektury w pełni usatysfakcjonowana. Przede wszystkim niezwykle interesujący jest utwór, który w 1985 roku pokonał <strong>Sapkowskiego</strong> i zdobył pierwsze miejsce. Gdy przeczytałam <strong>„Wróciłeś, Sneogg, wiedziałam”</strong> <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marek-s-huberath/">Marka S. Huberatha</a></strong>, w głowie pojawiło mi się jedno angielskie słowo, które najlepiej je opisuje: <em>creepy</em>. To tekst osadzony w postapokaliptycznym świecie, w którym ludzkość po prostu nie wygląda już tak, jak powinna. Nie chcąc zdradzać zbyt wiele, powiem tylko, że to wyjątkowo obrazowa, nieco obrzydliwa i przerażająca wizja przyszłości, która wywołuje na plecach ciarki. Zdecydowanie nie jest to lektura przyjemna, ale bez wątpienia wybitna.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie dziwię się, że to <strong>Huberath</strong> wygrał tamten konkurs. W jednym ze swoich tekstów <strong>Maciej Parowski</strong> wspominał zresztą, że <strong>„Wiedźmin”</strong> nie otrzymał pierwszej nagrody, bo komisji głupio było wyróżnić coś, co czyta się aż tak dobrze. O ile historie o Geralcie to po prostu świetna przygoda, o tyle muszę przyznać, że w tym konkretnym starciu <strong>Huberath</strong> wygrał w pełni zasłużenie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Drugie opowiadanie, na które warto zwrócić uwagę, to tytułowy <strong>„Pożeracz szarości”</strong> <strong>Romualda Pawlaka</strong> (piszącego pod pseudonimem <strong>Meszko</strong>). To fantasy swoją strukturą przypominające baśń o miłości. Jak w posłowiu zauważył <strong>Parowski</strong>, emocje w nim zawarte graniczą wręcz z kiczem, ale&#8230; ja od czasu do czasu po prostu taki kicz lubię.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/55-2-1024x682.png" alt="Pożeracz szarości - książka leży  otwarta na blacie wśród ozdób, takich jak świeczki, w tle książki - ilsutracja do recenzji antologii fantastycznych opowiadań polskich" class="wp-image-3062" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/55-2-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/55-2-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/55-2-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/55-2-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/55-2-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/55-2.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Pozostałe teksty nie przeszły próby czasu?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pozostałe teksty w zbiorze były lepsze lub gorsze, ale albo nie trafiły w moje gusta, albo trąciły myszką dawniejszej epoki sci-fi, która nie zawsze wzbudza we mnie większe emocje. Mamy tu do czynienia z motywem wchodzenia w przestrzeń wirtualną, dostajemy krótki tekst fantasy od <strong>Piotra Gocieka</strong>, a nawet utwór nawiązujący do kultury Wschodu. Niestety, nie były to opowiadania, których czytanie naprawdę by mnie zaangażowało.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Pożeracz szarości” będzie stał na mojej półce</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W każdym razie te dwa wspomniane utwory stanowią dla mnie wystarczający powód, by po lekturze zachować bardzo dobre wspomnienia. Być może kiedyś jeszcze wrócę do tego zbioru – zawsze istnieje przecież szansa, że za pierwszym razem coś mi po prostu umknęło. Niezależnie od tego, dobrze mieć <strong>„Pożeracza szarości”</strong> w swojej domowej biblioteczce. W końcu to pozycja niezwykle istotna dla historii polskiej literatury fantastycznej.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="290" height="400" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/54.png" alt="Pożeracz szarości - okładka z czarną samką, ilustracja przedstawia drzewo z sowa, w tle samek, przez nim ludzkie kości - ilustrajca do recenzji antologii fantastycznych opowiadań polskich" class="wp-image-3058" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/54.png 290w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/54-218x300.png 218w" sizes="auto, (max-width: 290px) 100vw, 290px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Pożeracz szarości</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/marek-s-huberath">Marek S. Huberath</a>, Tadeusz Meszko , Aleksander Bukowiecki, Marek Dyszlewski, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/piotr-gociek">Piotr Gociek</a>, Andrzej Bączkowski, Andrzej Podgórski, Jan Maszczyszyn, Jan Witold Suliga</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>  249</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantasy/">fantasy</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/romantasy/">romans fantasy</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-naukowa/">fantastyka naukowa</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/dystopia/">dystopia</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-postapokaliptyczna/">post-apokalipsa</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> Reporter, 1991</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/pozeracz-szarosci-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Twarzą ku ziemi: Co pisał najpopularniejszy polski redaktor fantastyki? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/twarza-ku-ziemi-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/twarza-ku-ziemi-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2021 20:30:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dystopia]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka socjologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Parowski]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Stalker Books / Solaris]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3045</guid>

					<description><![CDATA[O czym jest „Twarzą ku ziemi” i czy współcześnie dobrze czyta się tę powieść? Dowiedz się więcej o polskiej fantastyce socjologicznej!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Twarzą ku ziemi” to książka <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/maciej-parowski/">Macieja Parowskiego</a>, którą przeczytałam w 2021 roku, przygotowując się do pisania pracy magisterskiej na jego temat. Jak podobała mi się ta lektura i czy Parowski okazał się tak dobrym pisarzem prozy, jak był publicystą i redaktorem? Sprawdź!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-11-1024x682.png" alt="Twarzą ku ziemi Macieja Parowskiego - książka lezy na blacie w otoczeniu książek i ozdób, po lewej żywa zielona papuga - ilustracja do recenzji fantastyki socjologicznej" class="wp-image-3047" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-11-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-11-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-11-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-11-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-11-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-11.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych ksiażek z gatunku fantastyka socjologiczna: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/05/31/451-fahrenheita-recenzja/">„451° Fahrenheita”</a>  | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/07/21/limes-inferior-recenzja/">„Limes Inferior”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/03/29/planeta-malp-recenzja/">„Planeta małp” </a> |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/03/21/rozaniec-kosik-recenzja/"> „Różaniec”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Co kryje się za tym wypadkiem?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli chcesz opuścić swoją strefę, musisz uzyskać specjalne pozwolenie. Pamiętaj jednak, że obszar, w którym mieszkasz, jest najlepszy ze wszystkich i nie powinieneś nawet myśleć o tym, by opuścić go na stałe – w takim właśnie świecie żyje Neut. Gdy jego żona wyjeżdża, mężczyzna staje się świadkiem wypadku i próbuje zbadać kryjącą się za nim tajemnicę. Rząd jednak zdecydowanie nie chce dopuszczać do takich zachowań, wymuszając wręcz na obywatelach, by skupili swoją uwagę wyłącznie na filmach erotycznych i erotycznych zabawkach.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>„Twarzą ku ziemi”</strong> to polska fantastyka socjologiczna</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Polska <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-socjologiczna/">fantastyka socjologiczna</a> to gatunek, który nie jest szczególnie wybitny pod kątem artystycznym, co zresztą sam <strong>Maciej Parowski</strong> zauważył w posłowiu z 2013 roku do swojej powieści <strong>„Twarzą ku ziemi”</strong>. Tę książkę napisał pod koniec lat 70., a na rynku pojawiła się ona po raz pierwszy w 1981 roku i była właściwie jedną z wielu podobnych pozycji. Z jego kolegów po fachu wybił się przede wszystkim <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/janusz-a-zajdel/">Janusz Zajdel</a></strong>, podczas gdy inni twórcy, mimo wielkich starań, pozostawali w większości stosunkowo wtórni.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie ma się co dziwić. Książki z tego nurtu bazują w zasadzie na jednym utartym schemacie. Mamy tu do czynienia ze światem, w którym ludzie są w jakiś sposób ograniczani – z dystopią udającą idealną rzeczywistość, czego większość leniwych obywateli nawet nie dostrzega, żyjąc w przeświadczeniu o doskonałości swojego świata. </p>



<p class="wp-block-paragraph">I wtedy pojawia się on. Ten jedyny bohater, który zaczyna zauważać, że w tym systemie nie wszystko działa tak, jak powinno. Powoli próbuje przekazać innym zdobyta wiedzę, co kończy się dla niego w różnoraki sposób: czasem odnosi sukces, innym razem daje się wchłonąć władzy lub traci życie. Powieści z tego okresu właściwie nigdy nie łamały opisanego wzorca i <strong>„Twarzą ku ziemi”</strong> nie stanowi tu wyjątku. Choć <strong>Maciej Parowski</strong> był znakomitym znawcą fantastyki, który dla gatunku zrobił mnóstwo dobrego, jego powieść pozostaje po prostu dość przeciętnym dziełem w swojej kategorii.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Parowski dobrze panuje nad piórem, ale&#8230;.</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W języku autora czuć pewien ciężar i dojrzałość. Pod tym względem <strong>„Twarzą ku ziemi”</strong> wypada całkiem zgrabnie, zwłaszcza że mimo podjęcia motywu <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/dystopia/">dystopii</a> obracającej się wokół tematu seksualności, zachowuje należytą klasę. Gdyby książka była pisana dzisiaj, zapewne byłaby bardziej dosłowna, a niektóre ze sformułowań brzmiałyby inaczej. Od samego początku czuć jednak, że <strong>Parowski</strong> doskonale panował nad piórem. Problem polega na tym, że powieść gubi się we wszystkich pozostałych elementach składowych, wypadając niezwykle przeciętnie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sam opis świata jest zbyt podobny do innych propozycji z tego nurtu, by potrafił głębiej zainteresować. Tematykę seksualności w sposób znacznie bardziej otwarty i naturalny poruszył już <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/aldous-huxley/">Aldous Huxley</a></strong> w <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/12/25/nowy-wspanialy-swiat-recenzja/">„Nowym wspaniałym świecie”</a></strong>, a opresyjny rząd pojawia się w niemal każdej historii tego typu. Fabuła rozpoczyna się od intrygującego zawiązania akcji, ale z czasem się rozmywa i staje wtórna; brakuje jej również dobrze wyważonego tempa. Sam bohater także nie wzbudził mojego większego zainteresowania – po prostu istnieje na kartach powieści, służąc głównie za narzędzie do zaprezentowania czytelnikowi realiów świata. <strong>„Twarzą ku ziemi”</strong> naprawdę niczym szczególnym się nie wyróżnia: ani na plus, ani na minus.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-9-1024x682.png" alt="Twarzą ku ziemi Macieja Parowskiego - książka lezy otwarta na blacie w otoczeniu książek i ozdób, po lewej żywa zielona papuga - ilustracja do recenzji fantastyki socjologicznej" class="wp-image-3048" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-9-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-9-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-9-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-9-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-9-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-9.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Powieść z lat 70. współczensym okiem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli miałabym jednak wskazać jakiś ciekawy element do przeanalizowania tej powieści z dzisiejszej perspektywy, byłyby to kwestie związane z wątkami LGBT. Wprawdzie nie znajdziemy tu homoseksualnego bohatera czy bohaterki, ale postacie pojawiające się na kartach książki regularnie o takich osobach wspominają. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Główny bohater (prowadzący narrację pierwszoosobową) oraz ludzie z jego otoczenia raz po raz przywołują „pedałów” i ich zachowania. Ton tych wypowiedzi jest jednoznacznie negatywny, jednak na tle całej historii wyłania się z tego pewna subtelna ironia. Postacie z jednej strony wygłaszają nieprzyjemne uwagi z obawy, że same mogłyby stać się obiektem pożądania, z drugiej zaś… same utraciły jakiekolwiek zasady moralne w sferze intymnej. Widzą źdźbło w oku bliźniego, nie dostrzegając belki we własnym. Nie wiem, czy taki był cel <strong>Parowskiego</strong>, ale tak właśnie to odbieram – choć mam świadomość, że we współczesnej, publicznej dyskusji powieść mogłaby z tego powodu spotkać się z falą krytyki.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wolę taką fantastykę</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zdecydowanie wolę nieco wtórną fantastykę socjologiczną, która niesie ze sobą pewien ciężar gatunkowy, od licznych współczesnych, czysto rozrywkowych powieści ignorujących choćby podstawową logikę przy kreacji świata. Nie zmienia to faktu, że <strong>Macieja Parowskiego</strong> wolę jednak w roli redaktora i krytyka analizującego gatunek. Zresztą nie bez powodu to właśnie w tym obszarze koniec końców się wyspecjalizował – sam zresztą w jednym ze swoich tekstów trzeźwo zauważył, że nie jest wybitnym pisarzem i jest potrzebny polskiej fantastyce w zupełnie innej roli. W końcu nie każdy musi pisać wielkie powieści, by zrobić dla literatury masę dobrego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Książkę można obecnie zdobyć jedynie buszując w antykwariatach lub na stronie internetowej dawnego wydawnictwa Solaris.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-9.jpg" alt="Twarzą ku ziemi Macieja Parowskiego - okładka książki przedstawia zniszczone miasto - ilustracja do recenzji fantastyki socjologicznej" class="wp-image-3046" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-9.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-9-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-9-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Twarzą ku ziemi</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong> Maciej Parowski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/maciej-parowski/">Maciej Parowski</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 258</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-socjologiczna/">fantastyka socjologiczna</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-solaris-stalker-books/">Solaris</a>, 2015</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/twarza-ku-ziemi-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nowy wspaniały świat: Dobra klasyka, ale gdzie jest ładne wydanie? [recenzja] [archwium]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/nowy-wspanialy-swiat-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/nowy-wspanialy-swiat-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Dec 2020 16:53:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Aldous Huxley]]></category>
		<category><![CDATA[Dystopia]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka socjologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[literatura brytyjska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Muza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2950</guid>

					<description><![CDATA[ „Nowy wspaniały świat” to klasyk dystopii, którym inspirował się nawet Orwell. Czy warto się z nim zapoznać? Jak ta książka broni się po latach? Sprawdź recenzję!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong> „Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxleya to prawdziwy klasyk dystopii. Odwoływał się do niego na przykład Orwell, tworząc swoją najbardziej znaną książkę. Poznałam go w 2020 roku. Jak podobała mi się ta powieść i czy mimo upływu lat dalej warto ją przeczytać? Sprawdź recenzję!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-2-1024x682.png" alt="Nowy wspaniały świat Adolus Huxley  - książka leży na blacie w otoczeniu ozdób: figurki smoka, goździków, świeczki, innych książek - ilustracje do recenzji dystopii, fantastyki socjologicznej" class="wp-image-2952" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-2-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-2-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-2-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-2-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-2-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-2.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/dystopia/">Sprawdź więcej ciekawych dystopii! </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Dystopia przesycona absurdem </h2>



<p class="wp-block-paragraph">W tym świecie szczęśliwości nie ma już starości, nudy czy krzywd. Nie ma też bohaterów i rodziców, bo to oznaczałoby brak stabilności w społeczeństwie. Ludzie tworzeni są sztucznie w przemysłowych zakładach zajmuj<sup></sup>ących się kreowaniem płodów i wychowywaniem dzieci. Istnieje jednak pewien rezerwat, a w nim żyją ludzie tacy jak dawniej. Jeden z nich od lat marzy, by poznać ten wspaniały świat, o którym opowiadała mu matka.<sup></sup><sup></sup></p>



<p class="wp-block-paragraph">Choć bardzo chcę, wciąż nie mogę wyjść na prostą, jeśli chodzi o nadrabianie fantastycznych klasyków. Zawsze pojawia się kolejna „najważniejsza w gatunku” książka, którą muszę przeczytać, a lista tego typu pozycji zdaje się nie kończyć. <strong>„Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxleya</strong> był na niej od dawna. Ta antyutopia wpisuje się w ten sam nurt co znany mi od dawna <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/15/rok-1984-recenzja/">„1984” George&#8217;a Orwella</a> czy <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/07/21/limes-inferior-recenzja/">„Limes inferior” Janusza A. Zajdla</a>. To historia, która bierze na warsztat system pozornie idealny, ale w gruncie rzeczy zniszczony, który bohaterowie muszą przejrzeć na wylot. Fabuła jest tu więc w dużej mierze pretekstem do zaprezentowania samej wizji świata – co dotyczy zresztą niemal wszystkich tego typu historii, które znam.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Huxley kontra Orwell – wizja masowego społeczeństwa</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przyznaję jednak, że po lekturze „Nowego wspaniałego świata” uznaję wyższość Huxleya nad Orwellem. Ich koncepty na wykreowane rzeczywistości są nieco inne. <strong>U Orwella</strong> kluczowa staje się obserwacja osamotnionej jednostki w opresyjnym systemie. <strong>U Huxleya</strong> nacisk położony jest na masowe społeczeństwo, które nie potrafi funkcjonować poza wpojonymi mu w dzieciństwie ramami.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z takim zastrzeżeniem, że u Huxleya owe ramy sięgają wręcz granic absurdu, co w moim odczuciu nadaje powieści nieco lżejszy, bardziej „jasny” ton. Oczywiście <strong>„Nowy wspaniały świat”</strong> to nadal historia o mocno dekadenckim klimacie, ale jednocześnie znajduje się w niej znacznie więcej świadomego żartu.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-3-1024x682.png" alt="Nowy wspaniały świat Adolus Huxley  - książka leży otwarta na blacie w otoczeniu ozdób: figurki smoka, goździków, świeczki, innych książek - ilustracje do recenzji dystopii, fantastyki socjologicznej" class="wp-image-2953" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-3-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-3-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-3-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-3-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-3-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-3.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Odważna tematyka i aktualność po latach</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To, co mocno zaskakuje w tej książce, to&#8230; ilość nawiązań do seksualności. Nie jestem zupełnym laikiem, jeśli chodzi o <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-socjologiczna/">fantastykę socjologiczną</a>, dlatego sama wizja świata przedstawionego jest czymś, do czego stosunkowo łatwo przywykam. Powieść ukazała się jednak po raz pierwszy w 1932 roku, a zwłaszcza jej początek bardzo mocno skupia się właśnie na kwestiach związanych z tą podstawową ludzką potrzebą. Ba, początkowa scena z udziałem kilkulatków dziś mogłaby wręcz zostać uznana za kontrowersyjną, mimo że Huxley wyraźnie cały wykreowany przez siebie świat krytykuje.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zgodnie z dawnym zwyczajem (wynikającym między innymi z ówczesnych ograniczeń wydawniczych) <strong>„Nowy wspaniały świat”</strong> jest książką krótką i zwartą. Nieszczególnie poetycką, ale bardzo konkretną i przez to niezwykle szybką w lekturze. To w pełni zamknięta historia, która nie wymaga żadnych kontynuacji.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy „Nowy wspaniały świat” jest dalej aktualny?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To dobra, klasyczna historia, która paradoksalnie nie zestarzała się aż tak bardzo. O „Nowym wspaniałym świecie” można swobodnie pisać całe prace naukowe, bo problematyka społeczna i przesłanie tej powieści wciąż prowokują do dyskusji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mogę dodać w sumie tylko jedno: żałuję, że książka jest dostępna obecnie w tak miernym wydaniu. Niewielkim, w miękkiej oprawie i bardzo nietrwałym. Wiem, że dzięki temu nie kosztuje dużo i więcej osób może sobie na nią pozwolić, ale elegancka edycja w twardej oprawie zdecydowanie by się tej klasyce przydała.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-1.jpg" alt="Nowy wspaniały świat Adolus Huxley  -okładka książki która pokazuje widok z jaskini na futurystyczne miasto; okładka utrzymana w niebieskich barwach - ilustracje do recenzji dystopii, fantastyki socjologicznej" class="wp-image-2951" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-1.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-1-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-1-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Nowy wspaniały świat</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/aldous-huxley/">Aldous Huxley</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;256</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Bogdan Baran</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/dystopia/">dystopia</a>, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantastyka-socjologiczna/">fantastyka socjologiczna</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-muza/">Muza</a>, 2010</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/nowy-wspanialy-swiat-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
